Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Lubicie świąteczną atmosferę?? Jak działa na Was okres świąt? Jestem ciekawa co inni czują w tym czasie... i jak do świat podchodzicie.
Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji ![]()
Offline
Pewnie, że lubię
U mnie w domu jest tak bardzo rodzinnie, spokojnie, miło...
Pachnie świeżą choinką (zdarza się że wyciętą z ogródka hihi), ciastem, pieczonym indykiem z żurawiną, grzanym winem, marcepanem ![]()
Jest w Świętach coś tak szalenie ciepłego, co się wszystkim udziela. Moja Mama dba zawsze, żeby oprócz tej "rodzinności" Boże Narodzenie miało wymiar duchowy, sakralny. Nie tylko, że Pasterka czy śpiewanie kolęd, ale też rozmowy na ten temat, wspólna modlitwa przed kolacją wigilijną.
Offline
witam!
dla mnie święta nigdy nie kojarzyły się z rodzinną atmosferą, ciepłem i życzliwością.
zawsze były kłótnie brak ciepła i radości.
nie lubię świąt i pewnie nigdy się nie przełamie i nie będzie to dla mnie niezwykły czas...
Offline
Święta ? Różnie to bywa:) przed świętami dopada mnie maleńka depresja ale już w dzień świąt jest fajnie. Najcudowniejsze jest zobaczyć tak szczęśliwe buzie moich córeczek. To nigdy mi się nie znudzi:D Pozdrawiam i życzę wszystkim WESOŁYCH ŚWIĄT:)
Offline
Ja uwielbiam:)... Tylko problem w tym, że niestety jako jedyna w domu... Jak będę miała swój własny dom i rodzinę postaram się żeby nie było tak jak teraz.
Offline
Święta kojarzą mi się z takim czasem dla rodziny. Gdzie nikt się nie spieszy, nie biegnie bo coś gdzieś.. Po prostu możemy usiąść i porozmawiać o wszystkim.. Choć nie zawsze udaje mi się osiągnąć ten wyjątkowy klimat.. Moja rodzina liczy 3 osoby z czego tatę piekielnie ciężko utrzymać przez choćby 10 minut przy wigilijnym stole... Chyba, że siedzimy z kimś jeszcze tak jak będzie w tym roku! Już się doczekać nie mogę ![]()
Offline
Fajnie, że ludzie potrafią cieszyc się świąteczną. Choć są też tacy, których ten czas nie cieszy...
JA Wam powiem, że podchodzę do nich różnie. Cieszę się z Okoliczności Świąt z Narodzin Boga, ale jeśli chodzi o tą atmosferę rodzinną to... bywa średnio. Te wszystkie życzenia... wszyscy sztucznie serdeczni... eh.. dlaczego nie są tacy przez cały rok?
Offline
Ooooooj, u mnie Święta to smutny czas, może dlatego tak ich nie lubię. Kiedyś, jak byłam dzieckiem, to było inaczej - teraz już więcej rozumiem i nie jest tak kolorowo. Co roku jest nas mniej przy wigilijnym stole, każdy ma poczucie, że to powinien być piękny, rodzinny czas. Niestety ponura sytuacja w domu i wszystkie problemy wygrywają z tą magiczną atmosferą. I pojawia się jeszcze większy smutek. W tamtym roku, zaraz po pospiesznej i dalekiej od ideału Wieczerzy poszłam na spacer. Oczywiście ulice świeciły pustkami, miałam wrażenie że jestem strasznie samotna, że wszyscy przeżywają właśnie magiczny wieczór, a ja łażę po dworze... Dobiło mnie to. Smutno było, i już. Jak w domu są dzieci, jest całkiem inaczej.
A Wy? Czy naprawdę Święta w Waszych domach są równie magiczne jak być powinny...???
Offline
Nie. Czasem nie rozumiem na czym one tak naprawde powinny polegać.. Bo skoro to czas magiczny, to powinno być szczerze... Skąd więc tyle sztucznych uśmiechów, gestów??? Po co to wszystko, skoro za trzy dni wszystko wróci do normy. Będzie jak dawniej... Istnieje stereotyp, że Święta to czas Rodziny, Milości... A może to nie jest stereotyp... może tak kiedyś było. Może gdyby ludzie nie byli tak zawistni i żądni władzy i pieniędzy byłoby inaczej.. mieliby czas na milość nie tylko w święta. Moja Rodzina kiedyś też spotykała się przy jednym stole, a teraz każdy gdzie indziej... na złożeniu życzeń kończy się rodzinna atmosfera. Ale może tak jest lepiej. W gronie najblizszych osób zawsze jest najlepiej. Mama, Tata.. rodzeństwo... mąż... żona... dzieci.. Tyle...
Offline
Nie lubię świąt bo moja rodzina "urwała się z choinki" zjeżdżają się ciotki i zadają głupie pytania narzekają że nie mogą zjeść tego czy tamtego bo przecież są chore cały czas narzekając. straszne
Offline
Szczerze? Odkąd moja Mama odeszła nie znoszę Świąt. W Wigilię jesteśmy tylko we dwoje - młodszy syn i ja. Wieczorem przychodzi starszy syn z żoną po Wigilii u babci synowej. Ojciec jest na drugim końcu Polski ze swoją larwą. Zwykle mam podły nastroj, brakuje mi Mamy, Jej narzekania, uśmiechu i sałatki z czerwonej kapusty w pierwszy dzień Świąt. Wiem, że to śmieszne w moim wieku, ale tak jest.
Online
Tak zgadzam się,że to ciężki okres,gdzie trzeba a nawet wypadałoby problemy odstawić na bok.Ci,którzy nie bardzo przepadają za okresem świątecznym nie polubią tego tylko dlatego,że to poprostu Święta!Dla mnie święta kojarzą się z rodzinną atmosferą,chociaż jesteśmy w trójkę(ja,moja mama i mój 10 mies.synek)to myślę,że bedą to najlepsze święta,bo będzie po raz pierwszy towarzyszył nam mój 10mies synek Marcel,także myślę,że powinno być wesoło:)Zgadzam sie tez z tym,iż przed świętami zawsze były kłótnie,ale to normanle,ponieważ wszyscy są zabiegani,chcemy jak najszybciej wszytsko dopiąć na ostatni guzik,a tak naprawdę to jest strasznie cieżkie;\ Wiem wypadało by czasami ustąpić "narzekającej czy marudzącej i nerwowej"mamie,cioci czy babci,ponieważ na pewno włożą wiele trudu i wysiłku,by przy stole niczego nam nie brakowało i była naprawdę ta szczęśliwa atmosferka:)także postarajmy się chociaż dla naszej rodziny być wsparciem:)pozdrawiam:)Wesołych Świąt:)
Offline
Ja nie lubię tego całego nadmuchanego "zastaw się a postaw się". Przepychanki w sklepach, sztuczna choinka, wymuszanie uśmiechu i radości. Lubię tą atmosferę konkretną - po gotowaniu cały dzień, po nerwach, że się czegoś zapomniało i po stresach prezentowych
Przy stole. Z kilkoma osobami. Tak zwyczajnie.
Offline
szarzyna napisał:
Ooooooj, u mnie Święta to smutny czas, może dlatego tak ich nie lubię. Kiedyś, jak byłam dzieckiem, to było inaczej - teraz już więcej rozumiem i nie jest tak kolorowo. Co roku jest nas mniej przy wigilijnym stole, każdy ma poczucie, że to powinien być piękny, rodzinny czas. Niestety ponura sytuacja w domu i wszystkie problemy wygrywają z tą magiczną atmosferą. I pojawia się jeszcze większy smutek. W tamtym roku, zaraz po pospiesznej i dalekiej od ideału Wieczerzy poszłam na spacer. Oczywiście ulice świeciły pustkami, miałam wrażenie że jestem strasznie samotna, że wszyscy przeżywają właśnie magiczny wieczór, a ja łażę po dworze... Dobiło mnie to. Smutno było, i już. Jak w domu są dzieci, jest całkiem inaczej.
identycznie mam
zawsze w swieta czuje sie bardzo samotna
a brak atmosfery swiat w domu to jeszcze poglebia
Offline
Oj to może czas jakoś to zmienić
Może spróbujcie jakoś tą atmosferę Świąt wprowadzić.
Ja uwielbiam Święta, wspólne rodzinne gotowanie, ubieranie choinki, składanie sobie życzeń
Atmosferę świąteczną tworzymy My ![]()
Offline
dziecko wszystko zmienia, to fakt... kiedyś święta to dla mnie był czas wolny od szkoły i pracy i nic ponad to, ale wszystko się zmieniło, kiedy wyprowadziłam się od rodziców, a kiedy urodził się mój synek to już w ogóle
teraz to ja muszę zadbać o świąteczną atmosferę, przekazać mu tradycje świąteczne i zupełnie inaczej teraz do tego podchodzę
nie mogę się doczekać, najpierw świątecznego "pierniczenia" na początku grudnia, potem świątecznych zakupów, śniegu, choinki i wreszcie prezentów
cieszy mnie zawsze jego reakcja ![]()
Offline
No tak, niby My tworzymy atmosferę, ale jeśli ktoś jej nie czuje to nie wszczepimy w nich entuzjazmu i dobrego nastroju
Niestety... Bo mnie mógłby ktoś zarazić...
Offline
Ja lubie święta ogółem, ale w tym roku składanie życzeń sobie nawzajem będzie koszmarem
W tamtym roku to o mało co bym sie nie popłakała ale w tym roku chyba się popłaczę
Ten rok był dla mnie ciężki i jednocześnie wspaniały.
Offline
Jak się dziś czujecie??
Offline
Jednak składanie życzeń nie było takie złe
a ja sie czuje dobrze
a ty dostalaś coś pod choinke?
Offline
ikaa napisał:
zawsze w swieta czuje sie bardzo samotna
a brak atmosfery swiat w domu to jeszcze poglebia
To moje drugie święta w swojej jaskini-udaję, że nie ma świąt, zatykam uszy i zamykam oczy na wszystko co związane ze świętami. Na kolację nie jadłam uszek ale kanapkę z papryką.
Jutro będę sprzątać mieszkanie. Pojutrze-jeszcze nie wiem-coś sobie wymyślę.
W zeszłym roku czułam się samotnie, bo potrzebowałam bliskości. W tym roku nie czuję się samotna-choć jestem w domu sama.
Offline
A jak pierwszy dzień Świąt ? brzuchy pełne?
samopoczucie lepsze?
Offline
Hej, podzielę sie moją opinią, mieszkam na stałe za granicą i są to pierwsze od 4 lat moje święta w domu w Polsce. Bardzo się cieszyłam, bo moja młodsza siostra jest w ciąży. Specjalnie przyjechałam 3 tygodnie wcześniej, gotowałam z mamą, upiekłam babciny sernik, pakowałam prezenty.
Okazuje się, że święta spędzam sama, z rodzicami rzecy jasna. Wczoraj moja siostra pobyla z nami tylko 2 godziny, bo miała drugą Wigilię. Dziadek też musiał jechać na Wigilię do swojego syna (od kilku lat nie spotykamy się na Wigilii, jak to było gdy żyła moja babcia).
Dzisiaj to już wogóle się załamałam. Byłam u babci od strony ojca. Mój kuzyn nawet nie zamienił ze mną słowa, zamknął się w pokoju i tam siedział cały czas. Moja siostra też miała mnie gdzieś, bo już się umówiła z siostrą swego faceta.
Popłakałam się w samotności, poszłam sobie na grób do babci.
Offline
Święta są OKROPNE. Muszę we wtorek wstawać o 5 rano, gotować, ubierać choinkę, latać po sklepach, robić ciasta, sprzątać, myć okna i wszystko sama bo mój facet pracuje do samej wigilii! Ale mimo, że pod tym względem święta są okropne, po tym wszystkim jest świetnie. Rodzina przyjezdza, miło spędzamy czas, dzieciaki (nie moje ^^) cieszą się z prezentów pod choinką. Atmosfera przednia i teraz tylko czekam by za rok to wszystko się powtórzyło... żeby tylko nie było tyle harowania ![]()
Pozdrawiam.
Offline
noami24 święta potrafią być 'okropne' ale jak sama czegoś nie zrobisz żeby były lepsze to się takie nie staną. Mogłaś poprosić siostrę żeby została, powiedzieć kilka ciepłych słów. A kuzyn - pewnie tak samo się zdenerwował, że nie lubi świąt. A wystarczy o tym porozmawiać. Oczyścicie łatwe to nie jest ale próbować powinniśmy. Święta to rodzinny czas ![]()
Offline