Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Strony: 1
Witam mam córeczke, co ma 6lat, ale jest nam ciężko dotrzeć do siebie.Zwalam wine na siebie że to moja wina ale znajomi mówi że to taki wiek ,ale ja nie moge z tym sie pogodzic dlaczego jak ją prosze o coś ona stawia mi sie i pyskuje.Czasami mam dość i jej ulegam a później tego żałuje.Jest bardzo uparta i stara stawiać na swoim ale mnie czasami już chol... bierze ze ona potrafi płakać od godziny do 2 i bez przerwy.Daje jej kary,ale nie potrafie czasami tego utrzymać jak dostanie kare, bo mysle, ze ja nie miałam łatwego dzieciństwa i nie chce żeby ona miała tak samo.Bardzo ja kocham bo jest mą córeczka ale nie mam już siły.
Ostatnio edytowany przez yvette (2009-12-06 21:27:04)
Offline
Myślę, że największym błędem, który popełniasz jest NIEKONSEKWENCJA.
Zgodzę się co do tego, że dziecko na pewnym etapie swojej przedszkolnej edukacji może zrobić się nieposłuszne - dzieje się tak, bo maluch wypróbowuje swoich rodziców. Sprawdza, na ile może sobie pozwolić, co jest dozwolone, a co nie i jak to u dzieci bywa wszystko jest przeprowadzane metodą prób i błędów. Natomiast ważne jest, żeby granice zawsze były wytyczone, a rodzice zgodni i konsekwentni w swoich działaniach.
Płaczące dziecko - takie, które kładzie się na ziemi i histeryzuje - będzie powtarzało takie sytuacje, jeśli zauważy, że osiągnęło swój cel. Najskuteczniejszą metodą w takim przypadku jest jasno i stanowczo powiedzieć "Uspokój się. Ja wychodzę z pokoju, zostajesz tu sama na kilka minut, wyjdź z pokoju dopiero, kiedy się uspokoisz". I wyjdź. Będzie płakać, awanturować się, ale w końcu przestanie - o ile się nie złamiesz.
Tak samo jest z karami. Raz ustanowiona kara nie ma prawa pod żadnym pozorem zostać odwieszona, bo pokazujecie wtedy z mężem dziecku, że może ono Wami rządzić. W przyszłości będzie więc kwestionować zasady spoza domu - a to skończy się jeszcze poważniejszymi kłopotami. Dlatego ważne jest, żebyście się w porę opamiętali.
Dla psychiki dziecka żadna skrajność nie jest dobra: ani surowość ani pełna swawola.
Jeżeli problemy będą się utrzymywały, zapraszam na wizytę u psychologa dziecięcego, który pomoże Wam opracować dobry system wychowawczy i wyeliminować skrajne postawy.
Offline
W pełni zgadzam się z yvette. Mnóstwo rodziców (mam) boryka się z podobnym problemem-nie chce skrzywdzić dziecka ale nie wie jak poradzić sobie w trudnej sytuacji. Pamiętaj, ze to Ty wyznaczasz granice i dziecko musi je widzieć.
Nie bój (nie krępuj) się pytać innych rodziców-mają podobne problemy...tylko wstydzą się o nich rozmawiać. Szkoda bo odbija się to później na dziecku.
Post edytowany: usuniecie adresu strony
(edit: dlaczego?...Tosia)
Ostatnio edytowany przez MagdaZ (Dzisiaj 07:54:12)
Ostatnio edytowany przez Tosia (2009-12-07 13:39:33)
Offline
Dziekuje wam za rady:)
Zobaczymy czy to coś da bo ona jest strasznie uparta:)
Offline
Strony: 1