Byłam w sierpniu i w Bratysławie i we Wiedniu i z całego serca (pewnie jestem jedną z nielicznych osób o podobnym zdaniu) bardziej polecam Bratysławę
Wiedeń jakoś mnie nie urzekł. Ale składa się na to wiele czynników, jakoś los nie sprzyjał chyba mi i chłopakowi, gdy tam byliśmy. Po niemiecku nic nie rozumieliśmy, a znaków po angielsku było na prawdę mało, poza tym mieszkańcy również niechętni rozmawiali w tym języku
Także mieliśmy problem z dotarciem do centrum (jak się później okazało centrum, to "Zentrum", a kierunki na "Centrum" za którymi szliśmy do tej pory nie wiemy gdzie prowadziły
)
Po kilku miesiącach jak przypomnę sobie Wiedeń, to pierwsze co przychodzi mi na myśl, to Pomnik Żołnierzy Radzieckich, na środku fontanna, a na kolumnach napis po rosyjsku ogłaszający chwałę bohaterom.
Do Wiednia raczej się już nie wybiorę, ale jednakże - warto było się tam pojawić. Jak i wszędzie zresztą. Żadna podróż nie jest daremna 