Jestem studentem już 4 roku, jestem trochę nieśmiały, więc wykorzystywałem internet do poznania kobiety. Wiele ciekawych poznałem, jednak ciągle szukam. Niedawno zapisałem się do nowej grupy studentów zaczynających od października.
Była tam jedna fajna dziewczyna, napisałem do niej na FB. Skomentowałem jakoś pozytywnie jej wygląd (zdjęcie) i zapytałem się na co się wybiera. Przeczytała to i po dwóch godzinach dalej nie odpisywała, myślałem, że mnie olała pomyślałem (taka ładna dziewczyna może się jej nie spodobałem, albo ma faceta - sam nie jestem taki brzydki
). Później odpisała z komputera i mnie zaskoczyła, opisała co chce studiować, co dalej, podziękowała za miłe słowa i zapytała się co ja będę studiować na dodatek jak mało która w jej wieku bez błędnie z dużej litery z kropkami. Odpisałem jej że ja już kolejny etap studiuję i jeszcze coś. Znowu chyba odczytała i nie odpisała, myślałem, że popełniam jakiś błąd. Na drugi dzień po południu napisała, znowu bardzo fajnie i zaczęliśmy się wymieniać wiadomościami, takimi dłuższymi coraz częściej aż co 15 minut do nocy. Pierwsze o ambicjach planach, później już o zainteresowaniach trochę, aż nastał kolejny dzień i już chciałem pierwszy zakończyć, ale zrobiła to szybciej. Napisała, że dziękuję za miłą rozmowę, ale musi się już zbierać i życzyła mi dobrej nocy. Ja odpisałem i powiedziałem, że miło było ją poznać i że może będziemy mieli okazję osobiście. Wcześniej dyskretnie dałem znać, że nie mam dziewczyny "moja już była dziewczyna...". ![]()
Odczytała moją wiadomość wczoraj rano i nie odpisała już. Specjalnie nie pisałem aby nie wyjść na desperata i aby dać jej do myślenia: "czy on jeszcze napisze?", ale ta próbka czasu bardziej mnie nerwowo wykończy. ![]()
Fakty są takie, że wiele razy poznałem tak kobietę i tym razem widać, że była zainteresowana rozmową - pisała długie kilku zdaniowe wiadomości, zawsze miło i interesowała się mną zadawała pytania. Widać, że jest normalną fajną kobietą, bardzo ambitną i że już się cieszy, że będzie studiować na naszej uczelni. Mieszka dość daleko (jakieś 200km), ale od października będziemy mieszkać prawie w jednym mieście.
Nie dość, że mi się podoba, to jeszcze jest ambitna, co jeszcze bardziej mnie kręci. Widziałem tylko małe zdjęcie na którym dużo nie widać nie wiem czy nie ma faceta, chciałem wysłać zaproszenie, ale to chyba zbyt szybko?
Jak się zachować dziś czy jutro się znowu odezwać? Dalej cisnąć z tym spotkanie, że chciałbym ją poznać, czy na razie tak neutralnie się poznawać? Zastanawiam się też czy użyć takich zdań w stylu: "czy też zauważyłaś, że rozmawiamy choćby znaliśmy się od lat" i czy dawać komplementy: "masz fajny styl", "widzę, że jesteś ambitna"? ![]()
Pomóżcie, bo nie chciałbym przez głupotę tego stracić.