Kawa na ławe... juz nie wiem co robic jak sie zachowac co myslec. poradzcie
poczatek zwiazku fajny. byly przytulanki, milosc kwitla. seks również chociaz nie bylo to codziennie a 2 razy w tygodniu.
Wiadomo poczattki zawsze najfajniejsze;-)
Urodziłam 2 dzieci. Moje ciało sie zmienilo ale jestem szczupła, dbam o siebie i...lubie to swoje ciało ;-) Facetom wizualnie rzecz jasna w ubraniu) równiez sie podobam ;=)
Mój mąż. Przestał sie mna jako kobieta interesowac zaraz po urodzeniu 2 dzieci. Robiłam wszystko. Zmiana wygladu, wyjazdy, kusząca bielizna, nic. zawsze zmeczony( na ogladanie do pozna w nocy filmow juz nie zmeczony)
walka trwala dwa lata. moja samoocena spadala coraz to nizej a ja czulam sie zle. rozmowy spokojne jak i w koncu wrzaski nie ndaly nic. on nie potrzebuje.
jest bardzo zadbanym facetem w wieku 36 lat. bardzo podoba sie kobioetom......z rozmów w towarzystwie wychodzi na to ze on uwielbia seks......
conajmniej od roku ( w sumie 3 rok abstynencji ) rowniez przesytal sie odnisic do mnie z szacunkiem. nie całuje nie przytula. Bardzo mnie to boli...... bardzo potrzebuje milosci. nie tyle seksu co zwyczajniego poczucia fizycznego i psychicznego ze jestem piekna i ktos mnie kocha... czasem czuje jak ciało cierpi...czuje kazdym miensniem jak ono pragnie przytulenia....
od roku conajnmiej masturbuje się . marze w tym czasie i fantazjuje o innym mezczyznie.co ciekawe - najczesciej mysle o pocałunkach i namietnosci.
ten inny mezczyzna to moj znajomy. poznalismy sie w zeszlym roku i cos zaiskrzylo. a moze i po prostu pozwolilam na to by ktos mnie adorowal i otworzylam sobie awaryjna bramke..... nie potrafje zdradzic meza.
nic nie pomaga. nie chce isc na terapie. wiem i widze ze on mnie nie porzada ani nie kocha. dni spedzamy osobno. wieczory tylem do siebie. dla niego nie ma problemu.
a ja nie wiem co zrobic, tak bardzo pragne milosci......
ciezko mi sie rozwiesc- mamy 2 malych dzieci i finansowo bylo by bardzo kiepsko.nie poradzilabym sobie po prostu.czuje sie samotna i coraz bardziej nie kobieca ;-)
Trzy lata to długi okres czasu...nawet bardzo długi. To nieprawda, że "on nie potrzebuje". Każdy mężczyzna chce seksu, taka jego samcza natura. Skoro tak bardzo starałaś się go skusić, a nic nie przyniosło oczekiwanego rezultatu...przyszło Ci na myśl, że w jego życiu mogła pojawić się inna kobieta? Podejrzewasz coś? W końcu opisujesz go jako mężczyznę atrakcyjnego...Istnieje prawdopodobieństwo, że jest on typem, dla którego żona (i matka jego dzieci) nie może jednocześnie być obiektem pożądania...znam jeden taki przypadek z własnego życia..
No podejrzewam, ale są to TYLKO podejrzenia, prawdopodobnie urojone. Urojone bo wyobraznia w takich momentach właśnie zdrade- daje na przykład- jako pierwszy wniosek.
Nie wiem.
Bronie go wiem.... ale w koncu są faceci, którzy nie potrzebuja seksu lub potrzebują go bardzo mało. problem w tym jednak, że on nie potrzebuje takze mnie jako kobiety , człowieka...;-(
co zrobilibyśce na moim miejscu, ?
4 2015-07-12 19:32:56 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-07-12 19:38:19)
Trochę znam coś takiego z praktyki, 3 lat to nie, krócej ale też horror na dłuższą metę. Tzn. złość u was wynika chyba tylko z frustracji na tym polu. Co pomaga? Zatęsknienie za sobą.
Na co dzień się widzicie, na co dzień macie jakieś wspólne zajęcia będąc wszystkim tylko nie kochankami. A jakby jedno wyjechało na tydzień albo dwa? Ręcze że oboje dostalibyście po tym czasie depresji z braku siebie nawzajem. Rutyna która jest w takim związku jest też tym co ten związek częściowo zabija a z innej mańki czymś co bardzo spaja - jak zacznie znikać na początku będzie fajnie ale po jakimś czasie pojawi się stres i niepokój. Poczuć trochę tak jakbyście siebie stracili i ile razem z tą 2 osobą. Oczywiście o ile jesteście pewni że oboje nie skoczylibyście w bok co jest najgorszą możliwą opcją.
A po powrocie z "przerwy" po prostu specjalnie nie gadając zacznijcie się prawie od razu bzykać ile wlezie
Da radę
Stary schemat przez ten czas się w sporej mierze skasuje, wprowadźcie nowy z seksem dodatkowo. To w moim przypadku zadziałało. Ale trzeba na pewien czas dotychczasową rutynę po prostu przerwać i się od niej odzwyczaić ale to nie będzie emocjonalnie łatwe .
czyli proponujesz wyjazd np na tydzien? bez niego. zabieram dzieci- moze nawet mowie mu tylko że musze sobie wiele przemyslec. I nie bede sie w tym czasie z nim kontaktowac ani nie powiem gdzie i na ile wyjezdzam. Po prostu by sie nie martwil ale tak dalej byc nie moze i ja wyjezdzam na jakis czas by to wszystko przemyslec.
To nawet dobry pomysl ;-0
zostanie sam. bedzie musial sam sobie poradzic ze swoimi myslami. zacznie sie zastanawiac nad swoim zachowaniem. To dobry pomysl.
gorzej jesli ten tydzien nie w dobra a w zła strone pojdzie i sie okaze że właśnie wcale za soba nie tesknimy(...)
Rozmowa dzisiejsza i jego zdanie ; JAK DLA MNIE WSZYSTKO JEST OK W NASZYM MAŁŻENSTWIE- TO TY MASZ BURDEL W GLOWIE. i JESTES SEKSOHOLICZKA- BO ILE MOZNA O TYMGADAC.
Aha rece opadaja;-(
7 2015-07-12 20:19:22 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-07-12 20:20:24)
Sam mówi że uwielbia seks nie mając go a Ty jesteś seksoholiczka tak? Niech się puknie w łeb. Albo pieprzy z tym seksem głupoty albo sobie z kimś też flirtuje okazyjnie.... a może dowiedział się skądś o Twoim nowym znajomym i stąd te chamskie teksty? Żeby nie pomyślał że do niego z dziećmi wyjeżdżasz bo może być naprawdę słabo.
Nie próbowałaś mu wygarniać że masz powyżej uszu tego? Ale tak konkretnie? Że masz masę fantazji z kolegami z pracy (gruba rura ale lepsze to niż życie w takim zawieszeniu) Czy to też ma gdzieś? W końcu jedno mówi a co innego robi. Seks nie znika ze związku z powodu nudy w łóżku, masa powodów może być, choćby jakiś dłuższy okres w którym ludzie z pewnych powodów nie robią tego apotem po prostu się oduczają bo nie ma już tej chemii i powrót do tego wymaga jakiegoś tam wysiłku, przestawienia się.
A czy Ty w ogóle go podniecasz? Czy staje mu na Twój widok lub w wyniku Twoich starań?
A czy porody były rodzinne ? Znane mi są sytuacje, że po porodach rodzinnych mężowie całkowicie tracili zainteresowanie żonami w kwestiach sexu.
LalaLove, 3 lata bez sexu to nie jest normalne. Musisz przyprzeć go do muru i dowiedzieć się o co chodzi. I nie daj sobie mydlić oczu tekstem z sexoholiczką, to nie ta droga. On ten temat wypiera więc coś ukrywa, nie wiadomo co, kogoś, coś (w sensie problem).
Musisz do tego dojść.
Może on kogoś ma?
Czy go podniecam ? No jeśli juz kiedys do czegos doszło to było super. ale te 3 lata to pustka. Nie wiem czy kogos ma...tak podejrzewam. raczej mysle że to chodzi ze ma problem w głowie z czyms. raczej nie mysle że mnie zdradza chociqż nie moge tego wykluczyc....
dodam jeszcze ze jest człowiekiem z którym rozmowa nie ma sensu bo on uwaza ze nie ma problemu a kazde naciski z mojej strony sprawialy ze on jeszcze bardziej sie cofal. wiec zrezygnowalam
najgorsze jest to ze ja juz tak sie nauczylam ze sama siebie potrafie zaspokoic a do niego czuje niechec. to trudne do zrozumienia bo z 1 strony pragne milosci i czulosci a z 2 obawiam sie jej bo za dlugo jej nie bylo;-(
z tym 2 facetem to byl tylko i wylaczniue flirt. taki zwykly, normalny ;-)
wiec nie moze mój maz sie czuc zazdrosny( zreszta nigdy o mnie zazdrosny nie byl jakbym nie byla juz kobieta) bo w sumie nie ma o co .
No właśnie - przestał być zazdrosny bo przestał widzieć kobietę. Może zacznij się bardziej stroić jak wychodzisz z domu i poopowiadaj mu jak Ciebie w pracy zaczęli zaczepiać i flirtować - to nieźle działa xD
conajmniej od roku ( w sumie 3 rok abstynencji ) rowniez przesytal sie odnisic do mnie z szacunkiem. nie całuje nie przytula. Bardzo mnie to boli...... bardzo potrzebuje milosci. nie tyle seksu co zwyczajniego poczucia fizycznego i psychicznego ze jestem piekna i ktos mnie kocha... czasem czuje jak ciało cierpi...czuje kazdym miensniem jak ono pragnie przytulenia....
Tu moim zdaniem jest sedno problemu. To nie jest tylko kwestia braku seksu. Wasze malzenstwo przezywa kryzys i Twoj maz Ciebie nie znosi. Musisz glebiej przyjrzec sie przepasci jaka Was dzieli. Jak to sie zaczelo.
Zeby naprawic malzenstwo musicie oboje nad tym pracowac. Sama mozesz tylko pracowac nad soba. Polecam Ci do przeczytania ksiazke: "Love and Respect: The Love She Most desires; The Respect He Desperately Needs" by Emerson Eggerichs.
Rozmowa dzisiejsza i jego zdanie ; JAK DLA MNIE WSZYSTKO JEST OK W NASZYM MAŁŻENSTWIE- TO TY MASZ BURDEL W GLOWIE. i JESTES SEKSOHOLICZKA- BO ILE MOZNA O TYMGADAC.
Aha rece opadaja;-(
próbuje wmówic ci poczucie winy
jesteś pewna ze on nie ma kochanki?
3 lata, masakra jesteś święta ze to wytrzymujesz a on jest idiotą ,
jestem 100% pewna ze ma seks z inna kobietą,
bez jaj 3 lata!
Rozmowa dzisiejsza i jego zdanie ; JAK DLA MNIE WSZYSTKO JEST OK W NASZYM MAŁŻENSTWIE- TO TY MASZ BURDEL W GLOWIE. i JESTES SEKSOHOLICZKA- BO ILE MOZNA O TYMGADAC.
Aha rece opadaja;-(
3 lata bez seksu..
Chyba sobie z ciebie kpi.
Niestety, ale powinnaś spojrzeć prawdzie w oczy: takie zachowania, to co mówi ewidentnie wskazuje, że zaspokaja się gdzieś na boku. Nie ma tylko jaj żeby ci o tym powiedzieć i odejść.
No ewidentnie zero szacunku.kpi z ciebie. Jak by mial jakaś chorobę to czulosc i uwaga by zostały. A tak...nie krępuje sie w ponizaniu ciebie. Ma kochankę jak nic . bądź przygody sex to tu to tam . plan ewakuacji układaj powoli
Tyle że absolutnie Nic nie wskazuje na to by kogoś miał. Telefon w domu( sama z jego telefonu czasem korzystam), komputer bez blokady, znam na meila hasło( na jego meila) no i nie kasuje w niczym historii....
dodam ze Jego Ojciec a mój Teśc ma bardzo podobny charakter. Smieje się ( to niby żarty ale kto wie) ze on seksu nie lubi i nigdy nie lubil.splodzil synow i na tym poprzestal na igraszkach.
Poza tym srednio szanuje swoja żone i ma bardzo duze humorki jak małe dziecko......
No i jak się temat rozwija Lala?