Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 51 ]

1

Temat: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Tak jak w temacie - co byśmy zmienili, dodali, wyrzucili wg nas w KK? Jakie zmiany są wg was potrzebne, co należy wyeliminować, może trzeba coś dodać? Czy może nic nie zmieniać i zostawić tak jak jest?

Ode mnie:
- koniec z wypowiadaniem się księży na tematy o których nie mają zielonego pojęcia typu: in vitro, medycyna, antykoncepcja, polityka, życie erotyczno-seksualne, związki międzyludzkie etc
- koniec z nawoływaniem, agitowaniem czy innymi przekazami społeczno-politycznymi w czasie mszy i innych zgromadzeń, Kościół to Kościół, polityka to polityka
- finansowanie Kościoła przez władze kościelne / Watykan / cokolwiek innego ale nie z pieniędzy podatników lub ograniczenie tych kosztów do minimum
- opodatkowanie kleru w takim samym stopniu jak reszty uczciwie zarabiającego społeczeństwa
- prawnie zakazane pobieranie opłat za śluby / pogrzeby / chrzty / komunie

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-06-17 23:17:38)

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Zgadzam się z tym co napisał Metyl ale ja uważam że powinna skasowana być spowiedź, bo kto zagląda do zakamarków naszej duszy , taki sam człowiek jak my albo bardziej grzeszny, dlaczego Bóg musi mieć pośrednika w osobie księdza ? tak samo grzesznego człowieka a jeszcze gorzej bo on jest w pełni świadomy swoich grzechów, jednocześnie zniknęłyby te sławne kartki do spowiedzi, masakra.
Zlikwidowałabym również kartoteki wiernych, w głowie nie mieści się że księża prowadzą kartoteki i przychodząc po Kolendzie odnotowują kto ich przyjął lub nie i inne notatki .
W kościele zlikwidowałabym to bogactwo i przepych a sam kościół wygląda jak teatr w którym sztuki są wystawiane inaczej msze. Bywają jeszcze małe skromne kościółki  ale to unikaty.

3

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
Metyl napisał/a:

- finansowanie Kościoła przez władze kościelne / Watykan / cokolwiek innego ale nie z pieniędzy podatników lub ograniczenie tych kosztów do minimum

- prawnie zakazane pobieranie opłat za śluby / pogrzeby / chrzty / komunie

Metyl, te dwie sprawy wzajemnie się wykluczają...
Jak myślisz, ile może kosztować utrzymanie kościoła jako budynku? Zakładając, że kościoły to zwykle duże, wysoki budowle, zazwyczaj dosyć mocno oświetlone, w większości mające już swoje lata i potrzebujące remontów. Myślisz, że wpływy z "tacy" są wystarczające?

Prawdę mówiąc nie wiem w jakim stopniu Kościół jest finansowany przez państwo. Ale jeżeli pieniądze te idą na utrzymanie kościołów jako budynków, to zważywszy na to, że większość z nich jest obiektami zabytkowymi i stanowią nasze dziedzictwo kulturowe - to nie mam nic przeciwko temu, żeby część z podatków szła na ten cel.
Masz jakieś konkretne dane jakie to są pieniądze w skali całego budżetu państwa?

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
bbasia napisał/a:

Masz jakieś konkretne dane jakie to są pieniądze w skali całego budżetu państwa?

Około 2 miliardy złotych rocznie, jest przeznaczanych z budżetu państwa na związki wyznaniowe. Ile z tegi dostaje kk? Trudno powiedzieć, ale przecież inne związki wyznaniowe nie są zbyt liczebne więc lwia cześć przypada na kk.

5 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-06-18 07:52:11)

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

W 2014 roku było to prawie 2mld złotych. To są tylko dane dotyczące dofinansowań z ministerstw. Nie ma danych na temat dofinansowań samorządów lokalnych. Z tego prawie 1,4mln idzie na pensje katechetów.

6 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-06-18 08:35:21)

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
M?rtainn napisał/a:

W 2014 roku było to prawie 2mld złotych. To są tylko dane dotyczące dofinansowań z ministerstw. Nie ma danych na temat dofinansowań samorządów lokalnych. Z tego prawie 1,4mln idzie na pensje katechetów.

To jest nic wobec 16 mld z funduszu drogowego, ktore zaginely, wobec 8 mld z rezerwy demograficznej, wobec 100 mld z OFE, wobec 30-60mld rocznie przeznaczanych niewiadomo na co, rozne fundusze, spolki, organizacje, itp. Pisalem o tym w dziale religia ze obciazenie budzetu przez KK wobec calosci, ktora jest marnowana, jest praktycznie, z punktu widzenia ekonomicznego, bez znaczenia.

Natomiast jesli chodzi o zmiany w KK to troche smieszne jest dyskutowanie o tym co bysmy zmienili np. w Janku, bez udzialu samego zainteresowanego w tym, bez bycia jego kolega, przyjacielem bo wtedy taka "dyskusja" moze byc wyrazem zwyklej zawisci czy zazdrosci. Zwlaszcza jesli ktos dyskutujacy nie ma za wiele wspolnego z KK albo lokuje tam powody swojego myslenia, postepowania, jak dziecko umiejscowiajace powody swojego postepowania w tym ze rodzicie mu czegos nie dali. W takim ujeciu troche to dziecinne niestety.

Przeanalizowalem tezy Metyla i jest tam niestety wiele niescislosci. Np.

p. 1. z tego co wiem w KK jest wielu specjalistow, potem wiele osob (ksiezy) powiela pewne informacje podobnie jak np. nauczyciele w szkole danego przedmiotu (niekoniecznie posiadajacy odpowiednia wiedze) a bycie ksiezem predysponuje, obliguje do bycia takim "nauczycielem" w sprawach spolecznych

p.2. taki postulat jest niezgodny z teza ze zycie jest caloscia, od wielu lat postuluje sie o oddzielenie wiary od panstwa, z tym ze osoba wierzaca nie moze tego oddzielic, inaczej to hipokryzja, wg. mnie porponuje sie tu hipokryzje, bo jesli elementem tej "polityki" sa sprawy zmiany spoleczne dotyczace aspektow wiary, powiedzmy to zainteresowanego KK czy czesci spoleczenstwa, to czemu KK ma byc tym niezainteresowany i nie reagowac? Wlasciwie to nie powinno w zaden sposob dotykac osob nie majacych nic wspolnego z KK, poniewaz takie dyskusje czy "nauki z ambony" odbywaja sie w KK, natomiast wiele zlego pijaru moga i robia niektorzy biskupi, ktorzy niekoniecznie reprezentuja soba to co powinien reprezentowac KK (podobne mechanizmy sa w kazdej organizacji, nie mowiac o tym co sie dzieje w polskim rzadzie bo to juz przeraza)

p.3. kwestia systemu, spokojnie mozna zrobic referendum, wiec czemu sie nie robi? Za to odpowiada sejm, rzad, prezydent, to do nich nalezy wnosic o zmiany ew. o zapytanie sie o to spoleczenstwa

p.4. dochody moga byc opodatkowane, kwestia ta jednak w wiekszym stopniu obecnie dotyczy obcych firm, marketow, innych zwolnien podatkowych, wyprowadzania pieniedzy z polski przez rozne spolki, banki czemu np. przeciwstawila sie Islandia

p.5. jest to zakazazne w PS, natomiast sa to kwestie inne, jesli prawnie to jak prawnie? prawem swieckim czy koscielnym? nie ma takich zapisow i formalnie "daje sie co laska", reszta to system i ludzie, sam obecny zwierzchnik KK zwracal uwage na te nieprawidlowosci

Ogolnie podane powyzej problemy nalezalo by rozpatrywac w skali. Jesli np. powodem powyzszego jest wplyw na nasz budzet czy sytuacje ekonomiczna to nalezy sie zastanowic co na to wplywa a wtedy okazuje sie ze problem finansowania i opodatkowania KK jest marginalny. Dlaczego wiec nie zajmujemy sie tym problemem w tej czesci ktora jest istotna czyli wielotlenie zwolnienia podatkowe obcych firm, drenaz naszego systemu podatkowe, wszechobecna korupcja ktorej skutkiem sa upadki firm podczas realizacji zamowien publicznych, itp. To sa prawdziwe przyczyny obecnej sytuacji obywatela. Tym nalezy sie w pierwszej kolejnosci zajmowac jesli chce sie system uzdrowic.

7

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

To bardzo drażliwy temat...zazwyczaj tutaj stąpamy po bardzo cienkim lodzie by nie urazić odczuć innych wiernych.
Tak naprawdę kościół katolicki w naszym kraju nadal znajduje się w epoce Średniowiecza...tutaj słowa i metody rodem z tamtych czasów nie przystoją do obecnych czasów...choć władza świecka uważa, że nadal potrzebują więcej i więcej by dbać o swoje owieczki.
Niestety w dzisiejszym świecie rządzi mamona, kasa, forsa itp...jednak nie może ona CAŁKOWICIE przysłaniać wizji świata co księża niestety skrzętnie wykorzystują.
Nie tak dawno zmarł mój stryj...ciotka i kuzyn Mikołaj mieli GIGANTYCZNE problemy ze swoim księdzem w parafii gdyż nie chciał pochować stryja...tylko dlatego, że ciotka nie zgodziła się na zapłacić tysiąca złotych za pochówek choć stryj był za życia wspaniałym człowiekiem, pomagał ludziom i kościołowi w swojej wsi...także w remontach i nie oszczędzał by w kościele nie brakowało niczego...a po jego śmierci ksiądz jawnie o tym zapomniał sad
To przykre sad

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
M?rtainn napisał/a:

W 2014 roku było to prawie 2mld złotych. To są tylko dane dotyczące dofinansowań z ministerstw. Nie ma danych na temat dofinansowań samorządów lokalnych. Z tego prawie 1,4mln idzie na pensje katechetów.

Nie wiadomo czy chodzi o to co dostają do rączki, czy łącznie ze wszystkimi świadczeniami, które napewno mają bo nabywają prawo do emerytury. Mają więc opłacone składki emerytalne, zdrowotne... A po co ja się pytam? Skoro w bibliji jak byk napisane jest że "on wybacza wszystkie winy twoje, leczy wszystkie choroby twoje"  i. "...bom ja ten, który Cię leczę". W dwóch miejscach są cwaniaki ubezpieczeni. Ciekawe gdzie krótsze kolejki do specjalisty hehe smile

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
Kuchcik napisał/a:

To bardzo drażliwy temat...zazwyczaj tutaj stąpamy po bardzo cienkim lodzie by nie urazić odczuć innych wiernych.
Tak naprawdę kościół katolicki w naszym kraju nadal znajduje się w epoce Średniowiecza...tutaj słowa i metody rodem z tamtych czasów nie przystoją do obecnych czasów...choć władza świecka uważa, że nadal potrzebują więcej i więcej by dbać o swoje owieczki.
Niestety w dzisiejszym świecie rządzi mamona, kasa, forsa itp...jednak nie może ona CAŁKOWICIE przysłaniać wizji świata co księża niestety skrzętnie wykorzystują.
Nie tak dawno zmarł mój stryj...ciotka i kuzyn Mikołaj mieli GIGANTYCZNE problemy ze swoim księdzem w parafii gdyż nie chciał pochować stryja...tylko dlatego, że ciotka nie zgodziła się na zapłacić tysiąca złotych za pochówek choć stryj był za życia wspaniałym człowiekiem, pomagał ludziom i kościołowi w swojej wsi...także w remontach i nie oszczędzał by w kościele nie brakowało niczego...a po jego śmierci ksiądz jawnie o tym zapomniał sad
To przykre sad

Dokladnie. Sa i takie przyklady. Na szczescie mieszkajac w wiekszym miejscie, gdzie jest konkurencja w postaci innych parafii, zakonow, takie problemy mozna spokojnie omijac. Natomiast nalezy wg. mnie oddzielic pewne rzeczy. Po pierwsze trzeba umiec dosadnie i jednoznacznie okreslic, ze wg. zasad wiary, ktos jest ZLYM ksiedzem, ktos jest DOBRYM ksiedzem, ktos jest nijakim ksiedzem. Po drugie nalezy oddzielic swoja wiare od kwestii zachowania sie duchownych gdzyz mamy tutaj duzy wybor w postaci wielu opcji, jednoczesnie wymaga to od nas pewnej, czasami sporej, aktywnosci. I tak samo jak razi nas przyklad zly, tak samo powinien pociagac nas przyklad dobry. A moze po prostu skupiamy sie tylko na jednym bo tak jest latwiej? Moze nie poszukujemy dobra bo to wymaga wysilku? No wtedy mamy tak jak mamy w swoim zyciu, czyli w rzeczywistosci nijako, na wlasne zyczenie, co mnie zupelnie nie dziwi.

10 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-06-18 10:15:09)

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
Rumpelstiltskin napisał/a:
M?rtainn napisał/a:

W 2014 roku było to prawie 2mld złotych. To są tylko dane dotyczące dofinansowań z ministerstw. Nie ma danych na temat dofinansowań samorządów lokalnych. Z tego prawie 1,4mln idzie na pensje katechetów.

Nie wiadomo czy chodzi o to co dostają do rączki, czy łącznie ze wszystkimi świadczeniami, które napewno mają bo nabywają prawo do emerytury. Mają więc opłacone składki emerytalne, zdrowotne... A po co ja się pytam? Skoro w bibliji jak byk napisane jest że "on wybacza wszystkie winy twoje, leczy wszystkie choroby twoje"  i. "...bom ja ten, który Cię leczę". W dwóch miejscach są cwaniaki ubezpieczeni. Ciekawe gdzie krótsze kolejki do specjalisty hehe smile

Moja żona pracuje w szkole. Ksiądz uczący religii robi to na normalną umowę tak jak każdy inny nauczyciel i od niej są odprowadzane wszystkie składki i przysługują mu wszystkie świadczenia jak innym nauczycielom. Znajomy ksiądz mówił też, że w szkole pracuje właśnie dlatego, żeby mieć potem emeryturę, bo na emeryturze księża już tak różowo nie mają. Szczególnie Ci którzy całe życie byli w malutkich parafiach na wioskach klepią biedę.

11 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-06-18 10:17:36)

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
Martainn napisał/a:

Moja żona pracuje w szkole. Ksiądz uczący religii robi to na normalną umowę tak jak każdy inny nauczyciel i od niej są odprowadzane wszystkie składki i przysługują mu wszystkie świadczenia jak innym nauczycielom. Znajomy ksiądz mówił też, że w szkole pracuje właśnie dlatego, żeby mieć potem emeryturę, bo na emeryturze księża już tak różowo nie mają. Szczególnie Ci którzy całe życie byli w malutkich parafiach na wioskach klepią biedę.

Dokladnie. To za PRLu ksieza uczyli w parafiach i nie pobierali za to wynagrodzenia. Dzis jest normalnej. Natomiast np. kwestia opodatkowania dotyczy wszystkich zwiazkow wyznaniowych, bankow, marketow, funszuszy i firm, czy gospodarnosci panstwa, wszechobecnej korupcji.

12

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Ksiądz, który idzie na emeryturę ma prawo jeśli chce zamieszkać w Domu Księdza Seniora. Ma tam do dyspozycji osobny pokój często z łazienką, jest obsługiwany, gotują mu, piorą, sprzątają, opiekują się jeśli sam nie może zadbać koło siebie, nie interesują go rachunki, opłaty. Co mu jeszcze potrzeba więcej? To nie jest bieda.

13

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
bbasia napisał/a:

Metyl, te dwie sprawy wzajemnie się wykluczają...
Jak myślisz, ile może kosztować utrzymanie kościoła jako budynku? Zakładając, że kościoły to zwykle duże, wysoki budowle, zazwyczaj dosyć mocno oświetlone, w większości mające już swoje lata i potrzebujące remontów. Myślisz, że wpływy z "tacy" są wystarczające?

Nie wiem ile kosztuje utrzymanie kościoła jako budynku. Wiem za to że sporej grupie ludzi się to nie podoba że 'ich podatki' idą między innymi na takie środki. A 'dając na tacę' NIE MAM jakiejkolwiek pewności że pieniądze pójdą na remont a nie na wachę do fury księdza czy cokolwiek co wiąże się z jego prywatną kieszenią.

Więc zdecydowaniem jestem za tym bo KK sobie był, spoko ale niech go finansują parafie / państwo ze środków x a nie z pieniędzy wszystkich podatników. I żeby nie było - tak samo mierzi mnie przykładowo że moje i Twoje podatki idą na leczenie idiotów zaćpanych dopalaczami.

A to że spora część księży inkasuje sobie za śluby, chrzty i inne cyrki kościelne a ludzie potulnie im płacą 'bo trzeba' czy tam 'bo wypada' uważam za jedną z większych społecznych patologii naszego kraju. Ludzie sami wynieśli księży na piedestał społeczeństwa a tam zdecydowanie nie jest ich miejsce.

14

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Zgadzam się z powyższymi, dodam jeszcze od siebie (o ile ktoś już tego nie napisał), ksiądz powinien mieć prawo do założenia własnej rodziny, żona/dziecko. Może byłoby o połowę mniej zboczeńców składających ręce.

15

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
maniek_z_maniek napisał/a:

To jest nic wobec 16 mld z funduszu drogowego, ktore zaginely, wobec 8 mld z rezerwy demograficznej, wobec 100 mld z OFE, wobec 30-60mld rocznie przeznaczanych niewiadomo na co, rozne fundusze, spolki, organizacje, itp.

Jakbym zakosił Ci auto spod bloku to byś mnie ścigał prawda? A jakbym Ci zakosił z mieszkania zastawę stołową to już nie? No bądźże poważny z tymi swoimi argumentami. To że są inne większe wałki nie znaczy że tych mniejszych nie należy tępić.

Pisalem o tym w dziale religia ze obciazenie budzetu przez KK wobec calosci, ktora jest marnowana, jest praktycznie, z punktu widzenia ekonomicznego, bez znaczenia.

W ekonomii, w życiu i w sumie wszędzie nie ma tak że 'coś jest bez znaczenia'. Jak Tobie jest bez znaczenia 100 zł to przelewaj mi je na konto co miesiąc ok?

Natomiast jesli chodzi o zmiany w KK to troche smieszne jest dyskutowanie o tym co bysmy zmienili np. w Janku, bez udzialu samego zainteresowanego w tym, bez bycia jego kolega, przyjacielem bo wtedy taka "dyskusja" moze byc wyrazem zwyklej zawisci czy zazdrosci.

Może. Aczkolwiek nie masz obowiązku w niej uczestniczyć. I nie musisz nawet się ze mną zgadzać. I nie żebym się czepiał ale wiele wątków choćby na tym forum pod tym względem także 'jestbezsęsu'.

Zwlaszcza jesli ktos dyskutujacy nie ma za wiele wspolnego z KK albo lokuje tam powody swojego myslenia, postepowania, jak dziecko umiejscowiajace powody swojego postepowania w tym ze rodzicie mu czegos nie dali. W takim ujeciu troche to dziecinne niestety.

Tak. Nie dostałem od rodziny quada na komunię więc dlatego mam uraz do KK. Wreszcie rozwiązałeś mój życiowy problem i jego pochodzenie.

maniek_z_maniek napisał/a:

p. 1. z tego co wiem w KK jest wielu specjalistow, potem wiele osob (ksiezy) powiela pewne informacje podobnie jak np. nauczyciele w szkole danego przedmiotu (niekoniecznie posiadajacy odpowiednia wiedze) a bycie ksiezem predysponuje, obliguje do bycia takim "nauczycielem" w sprawach spolecznych

Skoro ktoś zamierza 'edukować' społeczeństwo to dobrze by było chociaż wiedzieć o czym się mówi a nie mówić a potem prostować / próbować to odkręcać / zaprzeczać swoim słowom / przepraszać. Ileż to było wpadek i głupot powiedzianych na temat homoseksualizmu, tego strasznego genderyzmu którym się teraz straszy wszystko i wszystkich, o in vitro i dzieciach poczętych w ten sposób? Jeszcze za mało?

No ale być może KK przez swoich medialnych wysłanników wyznaje taktykę że nie jest ważne co mówią byleby tylko mówili... W końcu tyle lat się sprawdza...

maniek_z_maniek napisał/a:

p.2. taki postulat jest niezgodny z teza ze zycie jest caloscia,

Znaczy się co mówi ta teza i czyja ona niby jest?

maniek_z_maniek napisał/a:

od wielu lat postuluje sie o oddzielenie wiary od panstwa, z tym ze osoba wierzaca nie moze tego oddzielic, inaczej to hipokryzja, wg. mnie porponuje sie tu hipokryzje, bo jesli elementem tej "polityki" sa sprawy zmiany spoleczne dotyczace aspektow wiary, powiedzmy to zainteresowanego KK czy czesci spoleczenstwa, to czemu KK ma byc tym niezainteresowany i nie reagowac? Wlasciwie to nie powinno w zaden sposob dotykac osob nie majacych nic wspolnego z KK, poniewaz takie dyskusje czy "nauki z ambony" odbywaja sie w KK, natomiast wiele zlego pijaru moga i robia niektorzy biskupi, ktorzy niekoniecznie reprezentuja soba to co powinien reprezentowac KK (podobne mechanizmy sa w kazdej organizacji, nie mowiac o tym co sie dzieje w polskim rzadzie bo to juz przeraza)

Nie bardzo wiem o czym mówisz ale może sam trochę wyjaśnię to o co mi chodziło. Kościół jest Kościołem. Wiarą, religią etc etc. A nie miejscem do nawoływania do głosowania na tego czy tamtego tudzież straszenia ludzi tym co mówi taki a taki polityk czy inny społeczny działacz. Niech się księża zajmą parafianami i kościołem a nie uprawianiem polityki. Chociaż patrząc na Rydzyka...to już dawno powinno nastąpić.

maniek_z_maniek napisał/a:

p.5. jest to zakazazne w PS, natomiast sa to kwestie inne, jesli prawnie to jak prawnie? prawem swieckim czy koscielnym? nie ma takich zapisow i formalnie "daje sie co laska", reszta to system i ludzie, sam obecny zwierzchnik KK zwracal uwage na te nieprawidlowosci

Życie życiem, teoria teorią a prawda jest niestety taka że ludzie nadal są rżnięci na potężną kasę przez duuużą część kleru. Co jak już mówiłem uważam za totalną patologią i jedną z pierwszych jaką by trzeba było zaaplikować księżom. To może wtedy pchali by się to seminariów Ci co czują te powołanie a nie Ci którym marzy się ciepła posadka, lekkie życie i dostatek.

maniek_z_maniek napisał/a:

Ogolnie podane powyzej problemy nalezalo by rozpatrywac w skali. Jesli np. powodem powyzszego jest wplyw na nasz budzet czy sytuacje ekonomiczna to nalezy sie zastanowic co na to wplywa a wtedy okazuje sie ze problem finansowania i opodatkowania KK jest marginalny. Dlaczego wiec nie zajmujemy sie tym problemem w tej czesci ktora jest istotna czyli wielotlenie zwolnienia podatkowe obcych firm, drenaz naszego systemu podatkowe, wszechobecna korupcja ktorej skutkiem sa upadki firm podczas realizacji zamowien publicznych, itp. To sa prawdziwe przyczyny obecnej sytuacji obywatela. Tym nalezy sie w pierwszej kolejnosci zajmowac jesli chce sie system uzdrowic.

Ale TEN temat nie jest o korupcji tylko o czymś zgoła innym.

16 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-06-18 17:26:32)

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
Metyl napisał/a:
bbasia napisał/a:

Metyl, te dwie sprawy wzajemnie się wykluczają...
Jak myślisz, ile może kosztować utrzymanie kościoła jako budynku? Zakładając, że kościoły to zwykle duże, wysoki budowle, zazwyczaj dosyć mocno oświetlone, w większości mające już swoje lata i potrzebujące remontów. Myślisz, że wpływy z "tacy" są wystarczające?

Nie wiem ile kosztuje utrzymanie kościoła jako budynku. Wiem za to że sporej grupie ludzi się to nie podoba że 'ich podatki' idą między innymi na takie środki.

Widzisz, pisalem o tym w temacie:

http://www.netkobiety.pl/t85324.html

...jeszcze wieksza czesc deklaruje jawnie to podczas ostatniego spisu - 33 miliony 729 tysięcy to finansowanie KK poza wysilkiem i zainteresowaniem obywatela (podobnie jak NFZ, sluzby, wojsko) jest jak najbardziej naturalne i wygodne. Jesli sie z tym nie zgadzasz to mniej pretensje do tych 33,7 mln, ktorzy cos zadeklarowali a nie robili tego pod przymusem. Tak samo jak jest jeden system emerytalny obejmujacy wiekszosc, czy sluzba zdrowia to zajmuje sie tym panstwo w imieniu obywatela...

Wg. powyzszego to sami obywatele Polski w znacznej wiekszosc cos zadeklarowali. Wg. mnie mozesz miec wiec pretensje do swojego sasiada, sasiadki, rodzicow, itp. I tak jak tam pisze problem kwestie mozna rozwiazac przez referendum albo swoich przedstawiecieli w rzadzie czy sejmie. A skoro to sie nie dzieje to znaczy ze wiekszosci to pasuje.

Tak to juz jest.

Metyl napisał/a:
maniek_z_maniek napisał/a:

To jest nic wobec 16 mld z funduszu drogowego, ktore zaginely, wobec 8 mld z rezerwy demograficznej, wobec 100 mld z OFE, wobec 30-60mld rocznie przeznaczanych niewiadomo na co, rozne fundusze, spolki, organizacje, itp.

Jakbym zakosił Ci auto spod bloku to byś mnie ścigał prawda? A jakbym Ci zakosił z mieszkania zastawę stołową to już nie? No bądźże poważny z tymi swoimi argumentami. To że są inne większe wałki nie znaczy że tych mniejszych nie należy tępić.

He, he - ludzie to robią dobrowolnie smile

A tępisz? Bo ja jakoś wielkiego problemu w tym nie widze ale np. w tym, że kolega musiał zamknąć firmę przez te większe wałki to już widzę. Mylę się, czy to może Ty nie dostrzegasz istotniejszego problemu?

Metyl napisał/a:

Pisalem o tym w dziale religia ze obciazenie budzetu przez KK wobec calosci, ktora jest marnowana, jest praktycznie, z punktu widzenia ekonomicznego, bez znaczenia.

W ekonomii, w życiu i w sumie wszędzie nie ma tak że 'coś jest bez znaczenia'. Jak Tobie jest bez znaczenia 100 zł to przelewaj mi je na konto co miesiąc ok?

Nie wiem czy smiac sie czy płakać z takiej argumentacji?!!!! Majac te przyslowiowe 1000000zl spokojnie moge Ci co miesiac przelewac 100zl. Ale nie jestem panstwem a poza tym po co mialbym to robic? Widzisz komus przyganiasz a sam bys chcial. Co za niepojeta wrecz hipokryzja wink

Metyl napisał/a:

Natomiast jesli chodzi o zmiany w KK to troche smieszne jest dyskutowanie o tym co bysmy zmienili np. w Janku, bez udzialu samego zainteresowanego w tym, bez bycia jego kolega, przyjacielem bo wtedy taka "dyskusja" moze byc wyrazem zwyklej zawisci czy zazdrosci.

Może. Aczkolwiek nie masz obowiązku w niej uczestniczyć. I nie musisz nawet się ze mną zgadzać. I nie żebym się czepiał ale wiele wątków choćby na tym forum pod tym względem także 'jestbezsęsu'.

Zwlaszcza jesli ktos dyskutujacy nie ma za wiele wspolnego z KK albo lokuje tam powody swojego myslenia, postepowania, jak dziecko umiejscowiajace powody swojego postepowania w tym ze rodzicie mu czegos nie dali. W takim ujeciu troche to dziecinne niestety.

Tak. Nie dostałem od rodziny quada na komunię więc dlatego mam uraz do KK. Wreszcie rozwiązałeś mój życiowy problem i jego pochodzenie.

maniek_z_maniek napisał/a:

p. 1. z tego co wiem w KK jest wielu specjalistow, potem wiele osob (ksiezy) powiela pewne informacje podobnie jak np. nauczyciele w szkole danego przedmiotu (niekoniecznie posiadajacy odpowiednia wiedze) a bycie ksiezem predysponuje, obliguje do bycia takim "nauczycielem" w sprawach spolecznych

Skoro ktoś zamierza 'edukować' społeczeństwo to dobrze by było chociaż wiedzieć o czym się mówi a nie mówić a potem prostować / próbować to odkręcać / zaprzeczać swoim słowom / przepraszać. Ileż to było wpadek i głupot powiedzianych na temat homoseksualizmu, tego strasznego genderyzmu którym się teraz straszy wszystko i wszystkich, o in vitro i dzieciach poczętych w ten sposób? Jeszcze za mało?

Myślę, że powinieneś to sprecyzować ponieważ to co uważasz za głupotę może być mądre i logiczne albo odwrotnie.


Metyl napisał/a:

[No ale być może KK przez swoich medialnych wysłanników wyznaje taktykę że nie jest ważne co mówią byleby tylko mówili... W końcu tyle lat się sprawdza...

maniek_z_maniek napisał/a:

p.2. taki postulat jest niezgodny z teza ze zycie jest caloscia,

Znaczy się co mówi ta teza i czyja ona niby jest?

To, że wierzący kieruje się swoimi zasadami w każdej sferze swojego życia. W domu, w pracy, na ulicy a nie tylko w Kosciele. To chyba jest oczywiste?

Metyl napisał/a:
maniek_z_maniek napisał/a:

od wielu lat postuluje sie o oddzielenie wiary od panstwa, z tym ze osoba wierzaca nie moze tego oddzielic, inaczej to hipokryzja, wg. mnie porponuje sie tu hipokryzje, bo jesli elementem tej "polityki" sa sprawy zmiany spoleczne dotyczace aspektow wiary, powiedzmy to zainteresowanego KK czy czesci spoleczenstwa, to czemu KK ma byc tym niezainteresowany i nie reagowac? Wlasciwie to nie powinno w zaden sposob dotykac osob nie majacych nic wspolnego z KK, poniewaz takie dyskusje czy "nauki z ambony" odbywaja sie w KK, natomiast wiele zlego pijaru moga i robia niektorzy biskupi, ktorzy niekoniecznie reprezentuja soba to co powinien reprezentowac KK (podobne mechanizmy sa w kazdej organizacji, nie mowiac o tym co sie dzieje w polskim rzadzie bo to juz przeraza)

Nie bardzo wiem o czym mówisz ale może sam trochę wyjaśnię to o co mi chodziło. Kościół jest Kościołem. Wiarą, religią etc etc. A nie miejscem do nawoływania do głosowania na tego czy tamtego tudzież straszenia ludzi tym co mówi taki a taki polityk czy inny społeczny działacz. Niech się księża zajmą parafianami i kościołem a nie uprawianiem polityki. Chociaż patrząc na Rydzyka...to już dawno powinno nastąpić.

Tego zupelnie nie rozumiem?! Skoro, jak sie domyslam, do Kosciola nie chodzisz, to co Cie obchodzi co tam mówią? Bo wiesz, jeszcze dojdzie do tego, że jak na zebraniach koła wędkarskiego będą mówić o np. premierze to dla Ciebie będzie to powodem do niefinansowania tego koła, w końcu mają w 100% czasu mówić o rybach!!!! Spotkania sa jednak dla ludzi i ludzie mowia o tym co ich nurtuje. Chlopie ogarnij się!!!! Inaczej bedzie totalna kontrola i totalitaryzm.

Metyl napisał/a:
maniek_z_maniek napisał/a:

p.5. jest to zakazazne w PS, natomiast sa to kwestie inne, jesli prawnie to jak prawnie? prawem swieckim czy koscielnym? nie ma takich zapisow i formalnie "daje sie co laska", reszta to system i ludzie, sam obecny zwierzchnik KK zwracal uwage na te nieprawidlowosci

Życie życiem, teoria teorią a prawda jest niestety taka że ludzie nadal są rżnięci na potężną kasę przez duuużą część kleru. Co jak już mówiłem uważam za totalną patologią i jedną z pierwszych jaką by trzeba było zaaplikować księżom. To może wtedy pchali by się to seminariów Ci co czują te powołanie a nie Ci którym marzy się ciepła posadka, lekkie życie i dostatek.

maniek_z_maniek napisał/a:

Ogolnie podane powyzej problemy nalezalo by rozpatrywac w skali. Jesli np. powodem powyzszego jest wplyw na nasz budzet czy sytuacje ekonomiczna to nalezy sie zastanowic co na to wplywa a wtedy okazuje sie ze problem finansowania i opodatkowania KK jest marginalny. Dlaczego wiec nie zajmujemy sie tym problemem w tej czesci ktora jest istotna czyli wielotlenie zwolnienia podatkowe obcych firm, drenaz naszego systemu podatkowe, wszechobecna korupcja ktorej skutkiem sa upadki firm podczas realizacji zamowien publicznych, itp. To sa prawdziwe przyczyny obecnej sytuacji obywatela. Tym nalezy sie w pierwszej kolejnosci zajmowac jesli chce sie system uzdrowic.

Ale TEN temat nie jest o korupcji tylko o czymś zgoła innym.

Ogolnie mam wrażenie, że wszystko co zarzucasz, sam byś wprowadził tylko jakby z drugiej strony. Powineneś wiedzieć, że są to efekty totalitaryzmu, i jak ktoś narzuca komuś jak ma żyć. Z tego co wiem w Polsce jeszcze tak nie jest (każdy np. może wybrać w TV czy radio sposrod wielu kanałow- co za szczęście ale jak komuś to nie pasuje to może się stad wyprowadzić ... do lepszego świata. Mam tez jakies nieodparte wrazenie ze zepsulo Ci sie radio i mozesz odbierac tylko jeden kanal. Co za porazka. Dobrze ze nie chodzi o TV bo tam tez jest cos takiego jak kanal Trwam oraz inne kanaly. Wybor wiec jest. A moze chodzi o to zeby wyboru nie bylo?

Aha, poscinales tagi w odpowiedzi. Bardzo zle sie to edytuje. Troche sie bardziej moze przyłóż nastepnym razem, ok?

17

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
Metyl napisał/a:
bbasia napisał/a:

Metyl, te dwie sprawy wzajemnie się wykluczają...
Jak myślisz, ile może kosztować utrzymanie kościoła jako budynku? Zakładając, że kościoły to zwykle duże, wysoki budowle, zazwyczaj dosyć mocno oświetlone, w większości mające już swoje lata i potrzebujące remontów. Myślisz, że wpływy z "tacy" są wystarczające?

Nie wiem ile kosztuje utrzymanie kościoła jako budynku. Wiem za to że sporej grupie ludzi się to nie podoba że 'ich podatki' idą między innymi na takie środki. A 'dając na tacę' NIE MAM jakiejkolwiek pewności że pieniądze pójdą na remont a nie na wachę do fury księdza czy cokolwiek co wiąże się z jego prywatną kieszenią.

Metyl, zobacz na koszy utrzymania swojego domu, mieszkania i pomnóż te kwotę conajmniej 50 razy wink
A "taca" jest zawsze dobrowolna - nie chcesz, nie dajesz - więc w czym problem?


Metyl napisał/a:

Więc zdecydowaniem jestem za tym bo KK sobie był, spoko ale niech go finansują parafie / państwo ze środków x a nie z pieniędzy wszystkich podatników. I żeby nie było - tak samo mierzi mnie przykładowo że moje i Twoje podatki idą na leczenie idiotów zaćpanych dopalaczami.

Metyl, jesteś katolikiem? Jeżeli tak, to przypominam Ci, że naczelną zasadą Kościoła jest "miłuj bliźniego". A jeżeli nie jesteś katolikiem, to w zasadzie powyższe jest uniwersalne.
A jak zaczyna mnie wkurzać finansowanie przypadku czyjejś głupoty, to nachodzi refleksja, że to równie dobrze może być moje dziecko i złość przechodzi...

A to że spora część księży inkasuje sobie za śluby, chrzty i inne cyrki kościelne a ludzie potulnie im płacą 'bo trzeba' czy tam 'bo wypada' uważam za jedną z większych społecznych patologii naszego kraju. Ludzie sami wynieśli księży na piedestał społeczeństwa a tam zdecydowanie nie jest ich miejsce.

Skoro nie chcą płacić, a płacą i korzystają z sakramentów bo tak wypada to już jest ich problem. Sakramenty nie są obowiązkowe...

18

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Maniek i inni obrońcy KK w Polsce, wydaje mi się marnym argumentem, że jak większość ludzi coś lubi robić, to reszta musi im tę przyjemność fundować. Większość kobiet lubi chodzić do kosmetyczki- czy z tego tytułu wszyscy powinni płacić nadwyżkę w podatku, by z budżetu państwa dofinansowywać zakłady kosmetyczne?

Religia to nie karetka pogotowia co cię zawiezie do szpitala, to nie jest system sądowniczy czy policja, którzy pilnują twoich dóbr i bezpieczeństwa. Religia to prywatny system przekonań duchowych, który nie jest niezbędny do funkcjonowania państwa. Wierzysz w coś, lubisz chodzić do jakiegoś kościoła, to dlaczego sam, z własnej nieprzymuszonej woli nie płacisz na ten kościół? Dlaczego wszyscy, nawet kompletni ateiści, mają się do twojego hobby dokładać?

19

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
Beyondblackie napisał/a:

Maniek i inni obrońcy KK w Polsce, wydaje mi się marnym argumentem, że jak większość ludzi coś lubi robić, to reszta musi im tę przyjemność fundować. Większość kobiet lubi chodzić do kosmetyczki- czy z tego tytułu wszyscy powinni płacić nadwyżkę w podatku, by z budżetu państwa dofinansowywać zakłady kosmetyczne?

Religia to nie karetka pogotowia co cię zawiezie do szpitala, to nie jest system sądowniczy czy policja, którzy pilnują twoich dóbr i bezpieczeństwa. Religia to prywatny system przekonań duchowych, który nie jest niezbędny do funkcjonowania państwa. Wierzysz w coś, lubisz chodzić do jakiegoś kościoła, to dlaczego sam, z własnej nieprzymuszonej woli nie płacisz na ten kościół? Dlaczego wszyscy, nawet kompletni ateiści, mają się do twojego hobby dokładać?

A co za roznica czy bronie KK, jakiegos innego czy go atakuje? To jest bez znaczenia. Skoro swoja opinie wyrazili obywatele podczas spisu powszechnego. 34 mln. To do nich mozna miec pretensje. Do tych 90%. A co do religii to wpisuje sie ona w kategorie potrzeb duchowych, rownie waznych. Natomiast moim zdaniem panstwo nie potrzebuje roznych organizacji, nadmiaru politykow, urzednikow, niezwykle chojnie wynagradzanych prezesow, celebrytow. Na to ida nie jednosci ale dziesiatki miliardow rocznie. Odpowiedz mi na proste pytanie. Dlaczego wszyscy maja się do tego hobby cywilizacji medialno-biurokratycznej dokladac? Skoro np. ja sie z tym nie zgadzam.

20

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Chodzi o to, że jeżeli państwo ma wpisane w konstytucję neutralność światopoglądową, to trudno to połączyć, w logiczny i bezkonfliktowy sposób, z dotowaniem religii (jakiejkolwiek) z budżetu. No bo jak dotujuemy, to w równy sposób powinniśmy dotować WSZYSTKIE wyznania, czy to katolickie czy prawosławne czy kalwińskie czy buddyzm czy kościół szatana- wtedy byłoby to sprawiedliwe i uwzględniające potrzeby duchowe WSZYSTKICH obywateli. Wyobraź sobie jaki raban by był, gdyby się okazało, że dotacje rządowe idą np na buddyjską świątynię albo na ołtarz Swiatowida, jak by lobby katolickie się oburzyło, że się wspiera zło w narodzie!

Latwiej jest wobec tego zrezygnować z przeznaczania części budżetu na JAKIEKOLWIEK religie i pozwolić obywatelom dobrowolnie wspomagać te instytucje, czy to w formie opodatkowania przez kurię (takiego powiedzmy rocznego czy miesięcznego czesnego) czy też datków. Wtedy państwo nie jest powiązane finansowo z żadną religią (a wobec tego od niej niezależne) i znika to polskie kuriozum religii w polityce.

21 Ostatnio edytowany przez Metyl (2015-06-19 15:46:06)

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Aleś wysmolił posta panie. Ale ok, jedziemy po kolei.

Widzisz, pisalem o tym w temacie:

http://www.netkobiety.pl/t85324.html

...jeszcze wieksza czesc deklaruje jawnie to podczas ostatniego spisu - 33 miliony 729 tysięcy to finansowanie KK poza wysilkiem i zainteresowaniem obywatela (podobnie jak NFZ, sluzby, wojsko) jest jak najbardziej naturalne i wygodne. Jesli sie z tym nie zgadzasz to mniej pretensje do tych 33,7 mln, ktorzy cos zadeklarowali a nie robili tego pod przymusem. Tak samo jak jest jeden system emerytalny obejmujacy wiekszosc, czy sluzba zdrowia to zajmuje sie tym panstwo w imieniu obywatela...

No i? Wniosek jest prosty, trzeba coś z tym fantem zrobić, zreformować, zrewolucjonizować, zmienić. Cokolwiek.

Wg. powyzszego to sami obywatele Polski w znacznej wiekszosc cos zadeklarowali. Wg. mnie mozesz miec wiec pretensje do swojego sasiada, sasiadki, rodzicow, itp. I tak jak tam pisze problem kwestie mozna rozwiazac przez referendum albo swoich przedstawiecieli w rzadzie czy sejmie. A skoro to sie nie dzieje to znaczy ze wiekszosci to pasuje.

Tak jasne. Problemem w naszym kraju i to podstawowym jest to że mało komu chce się chcieć a co dopiero coś zrobić. Nie ma u nas w kompletnie / jest w powijakach społeczeństwo obywatelskie, nie czujemy się ani chętni ani gotowi do wzięcia się za bary z problemami jako ogół i stąd między innymi ten kraj wygląda tak jak wygląda.

He, he - ludzie to robią dobrowolnie smile

Pozornie. Zdecydowana większość raczej daje bo trzeba, bo wypada, bo ksiądz odmówi albo ich wywiesi na jakiejś publicznej liście kto i ile dał przy corocznym chodzeniu 'po kolędzie'. Zresztą był taki przypadek w kraju. I to nie jest chamstwo i pazerność kleru? Bo jak to nie jest to nie wiem czym by było. Może jawnym kasowaniem każdego obywatela co ma jakiś interes do księdza.

A tępisz? Bo ja jakoś wielkiego problemu w tym nie widze ale np. w tym, że kolega musiał zamknąć firmę przez te większe wałki to już widzę. Mylę się, czy to może Ty nie dostrzegasz istotniejszego problemu?

Czy tępię? Na pewno póki żyję ksiądz ode mnie złamanego grosza nie dostanie. I w tym momencie zakładając teoretycznie że kiedyś będę miał dziecko możliwe że nawet nie będę go chrzcił czy posyłał do kościoła żeby nie słuchał durnot o tym złym genderyzmie i o tych rzekomo obrzydliwych homoseksualistach i upośledzonych dzieciach z in vitro. Tudzież o tym że jak będzie chodził co niedzielę do kościoła to bóg się ucieszy i go zbawi. Kiedyś.

Ja już Ci tłumaczyłem. Ten wątek nie jest o korupcji, nie jest o biurokracji i chorym systemie podatkowym. Może i to nie jest NAJWIĘKSZY problem w kraju ale na pewno jest dosyć znaczący. Dlaczego używasz tutaj argumentu ni chu chu nie pasujących do tematu?

Nie wiem czy smiac sie czy płakać z takiej argumentacji?!!!! Majac te przyslowiowe 1000000zl spokojnie moge Ci co miesiac przelewac 100zl. Ale nie jestem panstwem a poza tym po co mialbym to robic? Widzisz komus przyganiasz a sam bys chcial. Co za niepojeta wrecz hipokryzja wink

Ależ dlaczego hipokryzja? I nie odwracaj kota ogonem. Właśnie chodzi o to że masz 1000 lub 2000 zł a nie ten wspomniany milion. Jeżeli np: dwoje ludzi ma dziecko, chcą je ochrzcić a przykładowo pracuje tylko jedno z nich ( bo drugie np: zajmuje się domem i dzieckiem ) to niesamowitym chamstwem i pazernością jest pozycja księdza w stylu 'no chrzest będzie ale te 2/3/5 stówek to "co łaska". Więc to nie jest żadna hipokryzja tylko realia.

I jasne - ok. Niech księża remontują kościoły, niech instalują w nich centralne ogrzewanie, zdobienia, obrazy i inne cuda na kiju ale - z pieniędzy wpłaconych dobrowolnie, na konto x. Niech do tego mają dostęp ludzie, niech to będzie jasne, transparentne. Wtedy ludzie zaufają ( może ) klerowi, kler będzie miał czyste ręce bo nikt nie będzie ich oskarżał o branie hajsu do kieszeni lub o stosowanie stawek za 'usługę'. Proste to nie jest ale przynajmniej jest to jakieś rozwiązanie o niebo lepsze niż dotychczasowe. Jakoś w Skandynawii ludzie nie widzą problemu w transparentności finansów. My jacyś inni czy gorsi jesteśmy?

Myślę, że powinieneś to sprecyzować ponieważ to co uważasz za głupotę może być mądre i logiczne albo odwrotnie.

Homoseksualizm, genderyzm, in vitro, antykoncepcja, związki międzyludzkie, związki małżeńskie, seks, związki partnerskie. W tych kwestiach Kościół jest zielony i nierzadko gada takie głupoty że aż się odechciewa nawet tego w tv słuchać.

No sorry ale to tak samo jakby baletnica miała wykładać fizykę jądrową na uniwerku. Co ludzie którzy nie wiem ... 80-90% swojego życia po 20+ r.ż spędzili w dużej mierze z facetami mogą wiedzieć o seksie, antykoncepcji lub o tym czy i dlaczego małżeństwo jest OK a czemu związek partnerskie jest BE? A no tak ... hajs się musi zgadzać a owieczki trzeba gonić ...

Tego zupelnie nie rozumiem?! Skoro, jak sie domyslam, do Kosciola nie chodzisz, to co Cie obchodzi co tam mówią? Bo wiesz, jeszcze dojdzie do tego, że jak na zebraniach koła wędkarskiego będą mówić o np. premierze to dla Ciebie będzie to powodem do niefinansowania tego koła, w końcu mają w 100% czasu mówić o rybach!!!! Spotkania sa jednak dla ludzi i ludzie mowia o tym co ich nurtuje. Chlopie ogarnij się!!!! Inaczej bedzie totalna kontrola i totalitaryzm.

Spójrz sobie za wschodnią miedzę. Na Rosjan i Rosję. Do tej pory Stalin i stalinizm silnie działa na ten naród mimo że Josif wykitował ponad 50 lat temu. A dlaczego tak jest? Bo mocno trzymał za mordę cały naród. Wytępił inteligencję, Ci co mogli uciekali jak najdalej mogli póki jeszcze się dało. Dlatego też jeżeli już Kościół chce tu być to niech chociaż niech nie robi ludziom wody z mózgu, niech ich nie ogłupia i nie wmawia ciemnoty. Niech ich nie straszy czymś co nie istnieje. Naród powinien się rozwijać a nie cofać. A słuchając mądrości KK ciężko powiedzieć że to co płynie z kościelnego ołtarza rozwija człowieka ...

22 Ostatnio edytowany przez Metyl (2015-06-19 15:52:58)

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

A jak zaczyna mnie wkurzać finansowanie przypadku czyjejś głupoty, to nachodzi refleksja, że to równie dobrze może być moje dziecko i złość przechodzi...

JA wiem, nie mam dzieci, daleko mi do tego i pewnie się gawno znam na wychowaniu ale jednak WYDAJE MI SIĘ, że jednak mimo wszystko możliwym jest wychowanie i ochrona nawet tego nie wiem 12-15 latka ( bo tacy chyba byli najmłodsi co brali ten syf ) i uświadomienie go, że tego brać nie należy. Pomimo całego dojrzewania, dorastania, parcia grupy, chęci integracji i nie odstawania etc etc.

Więc już tak delikatnie offując ale jak np: słyszę o jakimś przypadku typu ( jeżeli coś pomieszałem to proszę mnie poprawić ) koleś biorący dopalacze czy zielsko w momencie gdy goni / legitymuje go policja pożera plastikowy woreczek z tymi właśnie specyfikami a potem się dusi i umiera, no to cóż. Głupich nie sieją ...

Reszta rzeczy do których się odniosłaś jest wyjaśniona w poście wyżej do mańka.

23

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
Metyl napisał/a:

A jak zaczyna mnie wkurzać finansowanie przypadku czyjejś głupoty, to nachodzi refleksja, że to równie dobrze może być moje dziecko i złość przechodzi...

JA wiem, nie mam dzieci, daleko mi do tego i pewnie się gawno znam na wychowaniu ale jednak WYDAJE MI SIĘ, że jednak mimo wszystko możliwym jest wychowanie i ochrona nawet tego nie wiem 12-15 latka ( bo tacy chyba byli najmłodsi co brali ten syf ) i uświadomienie go, że tego brać nie należy. Pomimo całego dojrzewania, dorastania, parcia grupy, chęci integracji i nie odstawania etc etc.

Masz rację... wydaje Ci się... wink

24

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Być może. Nie zmienia to jednak faktów że tego typu idiotów nie jest mi wcale żal.

25

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
Metyl napisał/a:

koniec z wypowiadaniem się księży na tematy o których nie mają zielonego pojęcia

Hmm, w tej sytuacji większość kleru zostałaby niemowami ;].

26

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Czytam Was od założenia wątku i ważę własne postulaty.
Chciałabym, żeby kościół odzwierciedlał wiarę. Utrzymywał się z wiernych i służył wiernym. Żeby nauczał tego, co Chrystus i jak Chrystus był wierny, konsekwentny i oddany. Chciałabym, żeby oddał co cesarskie cesarzowi i pokłonił się temu, co boskie. Reszta sama się wyklaruje.

27

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

jak dla mnie:
-koniec celibatu
-koniec mieszania się księży do polityki
-spowiedź powszechna więcej praktyki i rozmowy o niej, bo przecież spowiadamy się Bogu a nie księdzu a jedynym pośrednikiem jest Jezus
-koniec opłat za chrzest i żeby było wyraźnie powiedziane ze chrzest jest DARMOWY a nie jak większość księży mowi "zazwyczaj ludzie dają 300 zł"
-ksieża pracujący jak inni ludzie a pieniądze na kosciol nie równające się utrzymywaniem ksiedza

28

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Opłaty za sakramenty są niezgodne z treścią PS. Natomiast kwestia niemieszania sie do zycia spolecznego jest zafalszowana poniewaz kazdy ma prawo wyrazac opinie na ten temat oraz kierowac sie swoja wiara w postepowaniu w przestrzeni spolecznej np. w zyciu osobistym, w pracy, w wyborach, na ulicy. Reszta to kwestia bardzo szerokiej dyskusji, ktora nie ma sensu o tyle, ze nie my o tych kwestiach decydujemy.

29

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
Metyl napisał/a:

- prawnie zakazane pobieranie opłat za śluby / pogrzeby / chrzty / komunie


Jeżeli ktoś organizuje ślub/ wesele to nikt nie narzeka, że trzeba zapłacić za orkiestrę, stroje, alkohol, na to kasa  zawsze jest. A zaplacić księdzu to juz wielki problem. Kosciół tak jak sala weselna sama sie nie posprząta, nie ogrzeje itp. W ogóle poruszę też inny wątek, nie wiem dlaczego niektórzy decydują się na ślub kościelny, jeżeli pozniej przeszkadzają im nauki przedmałżeńskie i inne wymagania stawiane przez Kościół?

30

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
anulix napisał/a:
Metyl napisał/a:

- prawnie zakazane pobieranie opłat za śluby / pogrzeby / chrzty / komunie


Jeżeli ktoś organizuje ślub/ wesele to nikt nie narzeka, że trzeba zapłacić za orkiestrę, stroje, alkohol, na to kasa  zawsze jest. A zaplacić księdzu to juz wielki problem. Kosciół tak jak sala weselna sama sie nie posprząta, nie ogrzeje itp. W ogóle poruszę też inny wątek, nie wiem dlaczego niektórzy decydują się na ślub kościelny, jeżeli pozniej przeszkadzają im nauki przedmałżeńskie i inne wymagania stawiane przez Kościół?

Nie rozumiemy się. Jeżeli ktoś CHCE to niech tam da księdzu do łapy, niech wyłoży xxx zł na oficjalne konto bankowe danej parafii, niech mu nawet kupi nowy dach, zapas węgla czy skrzynkę wódki. Ale niech to będzie dobrowolne i transparentne a nie 'obowiązkowe' lub 'co łaska ale biorę 500 zł'.

Ode mnie ksiądz za takie coś (zakładając że bym potrzebował takiego sakramentu) nie dostanie złamanego grosza. Bo ja szanuję swoje pieniądze i nie będę finansował czegoś czego po pierwsze nie popieram, po drugie nie popieram a po trzecie - nie będę dawał pieniędzy na coś lub na kogoś nie wiedząc co się z tą kasą dzieje.

A jak kościołowi/księdzu/parafii brakuje to proszę się zgłosić do swojego przełożonego, oni raczej na biedę nie narzekają. Dlatego między innymi jestem za rozłączeniem państwa od Kościoła, także pod względem finansowym.

A dlaczego ludzie idą na kościelny? By mieć święty spokój i żeby dostać więcej grantów od rodziny na weselu bo są bardziej hojni (usłyszane w realu). Ot i polskie kombinatorstwo i pseudowiara.

31

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
Metyl napisał/a:
anulix napisał/a:
Metyl napisał/a:

- prawnie zakazane pobieranie opłat za śluby / pogrzeby / chrzty / komunie


Jeżeli ktoś organizuje ślub/ wesele to nikt nie narzeka, że trzeba zapłacić za orkiestrę, stroje, alkohol, na to kasa  zawsze jest. A zaplacić księdzu to juz wielki problem. Kosciół tak jak sala weselna sama sie nie posprząta, nie ogrzeje itp. W ogóle poruszę też inny wątek, nie wiem dlaczego niektórzy decydują się na ślub kościelny, jeżeli pozniej przeszkadzają im nauki przedmałżeńskie i inne wymagania stawiane przez Kościół?

Nie rozumiemy się. Jeżeli ktoś CHCE to niech tam da księdzu do łapy, niech wyłoży xxx zł na oficjalne konto bankowe danej parafii, niech mu nawet kupi nowy dach, zapas węgla czy skrzynkę wódki. Ale niech to będzie dobrowolne i transparentne a nie 'obowiązkowe' lub 'co łaska ale biorę 500 zł'.

Ode mnie ksiądz za takie coś (zakładając że bym potrzebował takiego sakramentu) nie dostanie złamanego grosza. Bo ja szanuję swoje pieniądze i nie będę finansował czegoś czego po pierwsze nie popieram, po drugie nie popieram a po trzecie - nie będę dawał pieniędzy na coś lub na kogoś nie wiedząc co się z tą kasą dzieje.

A jak kościołowi/księdzu/parafii brakuje to proszę się zgłosić do swojego przełożonego, oni raczej na biedę nie narzekają. Dlatego między innymi jestem za rozłączeniem państwa od Kościoła, także pod względem finansowym.

A dlaczego ludzie idą na kościelny? By mieć święty spokój i żeby dostać więcej grantów od rodziny na weselu bo są bardziej hojni (usłyszane w realu). Ot i polskie kombinatorstwo i pseudowiara.

Zapraszam do kościoła ewangelicko- augsburskiego wink jest inaczej i na pewno pod tym względem lepiej

32

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Do szczęśliwego życia nie jest mi potrzeby żaden Kościół. Tym bardziej taki który robi takie wałki na oczach ludzi.

33 Ostatnio edytowany przez anulix (2015-10-15 21:03:20)

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
Metyl napisał/a:
anulix napisał/a:
Metyl napisał/a:

- prawnie zakazane pobieranie opłat za śluby / pogrzeby / chrzty / komunie


Jeżeli ktoś organizuje ślub/ wesele to nikt nie narzeka, że trzeba zapłacić za orkiestrę, stroje, alkohol, na to kasa  zawsze jest. A zaplacić księdzu to juz wielki problem. Kosciół tak jak sala weselna sama sie nie posprząta, nie ogrzeje itp. W ogóle poruszę też inny wątek, nie wiem dlaczego niektórzy decydują się na ślub kościelny, jeżeli pozniej przeszkadzają im nauki przedmałżeńskie i inne wymagania stawiane przez Kościół?


Ode mnie ksiądz za takie coś (zakładając że bym potrzebował takiego sakramentu) nie dostanie złamanego grosza. Bo ja szanuję swoje pieniądze i nie będę finansował czegoś czego po pierwsze nie popieram, po drugie nie popieram a po trzecie - nie będę dawał pieniędzy na coś lub na kogoś nie wiedząc co się z tą kasą dzieje.


A dlaczego ludzie idą na kościelny? By mieć święty spokój i żeby dostać więcej grantów od rodziny na weselu bo są bardziej hojni (usłyszane w realu). Ot i polskie kombinatorstwo i pseudowiara.


no właśnie, nie rozumiesz powagi sakramentów i nie powinieneś się wypowiadać na ten temat, ale oczywiście masz do tego prawo, bo to forum publiczne.

mam nadzieje, że jednak kiedyś gdy byś potrzebował sakramentu zaczniesz poza pieniędzmi szanować też wiarę. W sumie to zaprzeczasz sobie, bo po co masz potrzebować czegokolwiek od czegoś czego nie popierasz.
a osoby, które biorą ślub kościelny z powodów jakie podałeś nie powinny mieć w ogóle prawa głosu w dyskusji dotyczącej opłat za sakramenty.

34

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Jezeli nie jesteś wierzący czy nie jesteś po prostu katolikiem to faktycznie nie są potrzebne Ci sakramenty bo po co skoro ich nie uznajesz. W kwestii pieniędzy na pewno w luterańskim kościele jest lepiej i może po prostu zraziłeś sie do KK a nie do całego chrześcijaństwa. Nie odrzucaj Boga tylko dlatego ze zawiedli Cie ludzie

35

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
anulix napisał/a:

no właśnie, nie rozumiesz powagi sakramentów i nie powinieneś się wypowiadać na ten temat, ale oczywiście masz do tego prawo, bo to forum publiczne.

mam nadzieje, że jednak kiedyś gdy byś potrzebował sakramentu zaczniesz poza pieniędzmi szanować też wiarę. W sumie to zaprzeczasz sobie, po co masz potrzebować czegokolwiek od czegoś czego nie popierasz.
a osoby, które biorą ślub kościelny z powodów jakie podałeś nie powinny mieć w ogóle prawa głosu w dyskusji dotyczącej opłat za sakramenty.

Przepraszam ale co ma 'powaga sakramentu' do wyżebranych za nie pieniędzy przez księdza?

Ludzie niech sobie wierzą w Boga, FSMa czy cokolwiek zechcą. Ale robienie ludzi w bambuko, wciskanie im kitów na temat homoseksualizmu, in vitro, wtrącanie się w politykę, życie seksualne ludzi i pobieranie opłat za coś co jest ich OBOWIĄZKIEM w konfrontacji z postawą rzekomo katolicką czyli cichą, spokojną, nie pragnącą dorobku, bardziej kontemplacyjno-pobożnym i skromnym stylem życia jest iście żenująca.

I tego właśnie nie znoszę w Kościele - robienia z ludzi bezmyślnej masy która bezkrytycznie wierzy we wszystko co jej się powie.

36

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

uważasz, że jeżeli w małej wiosce ksiądz ma w roku dwa śluby, z pięć chrztów i z 15 pogrzebów  to zbije na tym wielką fortunę?? "opłaty" za sakramenty mają na celu utrzymanie Kościoła. na pewno są "księża", ktorzy mają inne priorytety, ale niestety wszędzie zdarzają się wybryki

37

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Czy ksiądz weźmie na lewo 1000 zł czy 50.000 to nie ma znaczenia. Lewizna jest lewizną i powinna być tępiona. Kościół chce finansowania? Niech je sobie załatwi u swoich włodarzy lub niech na to wszystko zarobi. Pracą. A nie czekaniem aż ktoś umrze albo będzie się hajtał.

Dlatego jestem za transparentnością i dobrowolnością a nie cichym przyzwoleniem na dorabianie pierdzących w stołek księżulków. Proste.

Ludzie muszą zrozumieć że ksiądz nie jest nie wiadomo kim, jest takim samym człowiekiem jak ja i Ty i pod tym względem nie należą mu się żadne ciche przyzwolenia albo inne fanty.

38 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-10-15 21:30:30)

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Oczywiście ze nie powinny być zadne opłaty za sakramenty przede wszystkim za chrzest ale ślub to rozumiem ze organista ma kasę za to czy kwiaty i wystrój kościoła juz nie popadajmy w skrajność. Kiedys miałam takie samo podejscie jak Ty Metyl ale w luterańskim kościele gdy nie ma oplat takich jak w katolickim i jest wszystko jawne i naprawde uczciwe o wiele chętniej jestem w stanie dać na Kosciol który sama tworze.

39

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

No przeca o tym cały czas mówię. Jak ktoś CHCE i może to niech da. Kasę, opał, co tam mu pasuje. Ale niech to będzie jawne a nie dawanie 'w nicość'.

Ja oczywiście wiem że to nierealne bo zbyt dużej liczbie osób jest to nie na rękę i mówiąc kolokwialnie 'do dupy by się nalało' ale może przyszłe albo następne pokolenie to wprowadzi a Ci zatwardziali księża po prostu odejdą z tego świata z racji wieku.

40

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
Metyl napisał/a:

No przeca o tym cały czas mówię. Jak ktoś CHCE i może to niech da. Kasę, opał, co tam mu pasuje. Ale niech to będzie jawne a nie dawanie 'w nicość'.

Ja oczywiście wiem że to nierealne bo zbyt dużej liczbie osób jest to nie na rękę i mówiąc kolokwialnie 'do dupy by się nalało' ale może przyszłe albo następne pokolenie to wprowadzi a Ci zatwardziali księża po prostu odejdą z tego świata z racji wieku.

Może szukasz nie tam gdzie trzeba. W luterańskim kościele masz stale opłaty które deklarujesz ze będziesz płacić my kościół funkcjonowal ale jesli jesteś uczniem czy masz trudna sytuacje to możesz być zwolniony z opłaty. Poza tym jak nie wplacisz to Cie nikt nie wyrzuci ze wspólnoty tylko nie możesz zasiadc w radzie później. Mniejsza z tym. Nie ma co walczyć z KK na sile
może znajdź cos dla siebie po prostu

41

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Jak już mówiłem - mnie żaden Kościół nie jest potrzebny do szczęścia a tym bardziej do życia. I z tym namawianiem mnie do swojego zbiorowiska zaczynasz mi trochę przypominać pewnych Świadków...

42

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
Metyl napisał/a:

Jak już mówiłem - mnie żaden Kościół nie jest potrzebny do szczęścia a tym bardziej do życia. I z tym namawianiem mnie do swojego zbiorowiska zaczynasz mi trochę przypominać pewnych Świadków...

Kurde właśnie pomyślałam po napisaniu ze tylko Cie przestraszę jak jehowi. Nie nie w żadnym wypadku Cie nie chce przekonywać ani tym bardziej przypominać świadków jehowy big_smile tylko strasznie mi przypomniales siebie jakiś czas temu

43

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
Rumpelstiltskin napisał/a:
bbasia napisał/a:

Masz jakieś konkretne dane jakie to są pieniądze w skali całego budżetu państwa?

Około 2 miliardy złotych rocznie, jest przeznaczanych z budżetu państwa na związki wyznaniowe. Ile z tegi dostaje kk? Trudno powiedzieć, ale przecież inne związki wyznaniowe nie są zbyt liczebne więc lwia cześć przypada na kk.

Te inne związki wyznaniowe, utrzymują się same, ze składek swoich wiernych. Mówię tutaj o protestantach. Z kasy państwa czerpią tylko dwa kościoły. Rzymskokatolicki i Prawosławny.
Skoro te inne związki potrafią utrzymać się ze składek, dobrowolnych w większości ( w niektórych jest stosowana dziesięcina), to uważam, ze kk powinien sobie spokojnie poradzić.

44

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?
facetJAKwielu napisał/a:
Rumpelstiltskin napisał/a:
bbasia napisał/a:

Masz jakieś konkretne dane jakie to są pieniądze w skali całego budżetu państwa?

Około 2 miliardy złotych rocznie, jest przeznaczanych z budżetu państwa na związki wyznaniowe. Ile z tegi dostaje kk? Trudno powiedzieć, ale przecież inne związki wyznaniowe nie są zbyt liczebne więc lwia cześć przypada na kk.

Te inne związki wyznaniowe, utrzymują się same, ze składek swoich wiernych. Mówię tutaj o protestantach. Z kasy państwa czerpią tylko dwa kościoły. Rzymskokatolicki i Prawosławny.
Skoro te inne związki potrafią utrzymać się ze składek, dobrowolnych w większości ( w niektórych jest stosowana dziesięcina), to uważam, ze kk powinien sobie spokojnie poradzić.

tak i luterański kosciol potrafi być zadbany wszystko jest robione przez wiernych i powiem szczerze ze o wiele chętniej ludzie się zrzucają dobrowolnie na kosciol ewangelicko-augsburski niż w katolickim.

45

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Koniec z prywatnymi objawieniami

46

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Księża wiodą dość lekki żywot.
Wiadomo książki, dobre wino czasem wystawiają jakąś sztukę w kościele.
Rozmowy z parafianami zbiory owoców z sadu przy parafii.

Ja zaaplikowałbym im 3 godziny pracy za darmo dziennie np przy szpitalach skoro i tak państwo płaci za ich wikt.
W miarę możliwości reszta mogłaby pracować przy sprzątaniu ulic albo przy pracach pogrzebowych.
To się nazywa tanie państwo.
Można ? Można.

47

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Jak wszędzie zawsze znajdzie się coś do poprawy...w sejmie , w kościele w miejscach publicznych, w szkołach...Mi się nie podoba , ze z góry za śluby, chrzty itp. narzucane są cenniki...jak byłam mała nie było tego jeszcze...ale faktem jest że duża część społeczeństwa się do tego przyczyniła dają tzw. w łapkę a , żeby szybciej było..księża się nauczyli i korzystają z tego wręcz teraz wymagają....na pewno nie wszędzie..u mnie w miejscowości jak był stary proboszcz to był nieoficjalny cennik..fakt że bardzo w kościół jako zabytek inwestował..ale przesadził z ołtarzem,,bije od niego przepych, zabronił przy ołtarzu siadać a miejsca mnóstwo..kościół mały nie jest ale jak przychodzi do większych świąt to ścisk...teraz mamy nowego proboszcza i  widać że to przeciwieństwo tamtego...prosi żeby przy ołtarzu siadać bo miejsca tyle...cenniki zniknęły(na pewno ktoś pokątnie daje z własnej woli) wogóle równy gość, radosny z ogromnym poczuciem humoru..kazania wspaniałe a ludzi w kościele coraz więcej...

Szczerze mówiąc to odpowiada mi tak jak jest. Jestem wierząca i nie czuję się dobrze mysląc źle o księżach...bo mówimy tu o księżach nie o kościele...nie podoba mi się za to ustawa antyaborcyjna..a dokładnie (o ile dobrze zrozumiałam)punkt że jeśli jest zagrożenie życia matki to przerwać ciąży nie można.
Nie podoba mi się również zatajanie sytuacji gdzie ksiądz okazuje się pedofilem i sposób rozwiązywania tej sprawy...
Nie podoba mi się że ludzie strasznie zieją nienawiścią do KK...
Uważam że księża powinni mieć jedno zdanie odnoście imigrantów-muzułmanów czyli pomagać im w ich krajach ale nie sprowadzać do nas. Ot takie jest moje zdanie

48

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

NIE zgadzam się z  Autorem wątku, zwłaszcza, kiedy głosi postulaty głębokiej ingerencji w nauczanie Kościoła i praktykę duszpasterską. Hm... sama kiedyś miałam podobne odczucia, rozumiem już, że moje myślenie opierało się na błędnych przesłankach.  Dziś zdecydowanie twierdzę, że nie powinniśmy "zmieniać" katolicyzmu, "reformować" go... (Nota bene: zmiany, reformy już mają miejsce i niestety idą często w bardzo złym kierunku. Niektóre pomysły wyrażone tu, na forum wydają się iść tą samą, niedobrą drogą.)

Proponujecie, ni mniej, ni więcej, ale tylko to, by Kościół Rzymskokatolicki zatracił swoją tożsamość i stał się kolejną protestancką "sektą"... Jeśli nauczanie, dogmaty Kościoła Katolickiego uważacie za błędne - wystarczy odejść.... Mówiąc w dużym skrócie.

Szczególnie w wypowiedzi Autora wątku przeraziło mnie następujące "żądanie":

"- koniec z wypowiadaniem się księży na tematy o których nie mają zielonego pojęcia typu: in vitro, medycyna, antykoncepcja, polityka, życie erotyczno-seksualne, związki międzyludzkie etc"

Dlaczego tak bardzo mną to wstrząsnęło? Otóż Autor ni mniej, ni więcej chce zmusić Kościół do milczenia w sprawach natury moralnej. Dlaczego Autor uważa, że księża nie mają zielonego pojęcia na ww. tematy? (Podam obrazowy i bardzo konkretny przykład - czy trzeba być złodziejem, albo okradzionym by móc rzetelnie rozpoznać, że w kradzieży jest zło? I mówiąc jeszcze brutalniej: czy muszę być gwałcicielem, lub ofiarą gwałtu, by móc oceniać go jako zło? itd..) Wreszcie - czy teologia nie zajmuje się od wieków także wieloma dziedzinami ludzkiego życia, włącznie z seksualnością (a więc dzisiaj problemami są in vitro, antykoncepcja itd) , relacjami międzyludzkim (a więc i np. polityka, która jest w istocie jednym z najwyższych przejawów organizacji życia społecznego)? Czy sam Chrystus Pan nie wypowiadał się w podobnych sprawach? Czy Autor podważa w tym miejscu także stanowiska zajmowane przez Apostołów, świętego Pawła, Ojców Kościoła i kwestionuje ich prawo do interpretowania zjawisk egzystencjalnych i dylematów, które nękały ludzi ich epok?

49

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

"chce zmusić Kościół do milczenia w sprawach natury moralnej"
W niektórych przypadkach Kościół milczy w sprawach natury moralnej z własnej i nieprzymuszonej woli. Zazwyczaj wtedy, gdyby obrona zasad natury moralnej zbyt dużo by go kosztowała.
Kościół zyska na wiarygodności, jeśli zacznie bezwzględnie wydawać pedofilów Policji zamiast ich kryć i wysyłać do innych parafii.

50

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

ja bym chciała, żeby KK skończył z tą hipokryzja.

51

Odp: Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Ja akurat chcialabym by kosciol nie sunal nosa w sprawy prywatne malzonkow,by sie nie wypowiadal w kwestii wspolzycia itp.

Posty [ 51 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Kościół Katolicki - co byśmy w nim zmienili?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024