Hej Dziubki ! Mam dużą sprawę do was. Potrzebuję porady od kogoś, bo w życiu teraźniejszym ciężko jest, aby ktoś Ci dobrze doradził . A więc ja mam 23 lat, a mój chłopak 22 lata..
Trzy lata temu poznałam chłopaka . Pisaliśmy przez rok nie widząc się, tylko co to zdjęcia. Wszystko fajnie było i w ogóle.. Po roku pisania stwierdziliśmy, że czas się spotkać. I po pierwszym spotkaniu byłam zadowolona. Facet, którego szukałam miły, dobrze wychowany i w ogóle. To był czas szkoły, on chodził w tygodniu, a ja w weekend bo pracowałam. Przyszedł czas wakacji i stwierdziliśmy, że warto byłoby pojechać gdzieś nad morze z paczką. On zgarnął swoich kumpli, a ja koleżanki. I pojechaliśmy na tydzień.. po tych wczasach stwierdziliśmy, że warto byłoby spróbować być razem. I tak zostaliśmy parą... a teraz ? Sama nie wiem czego chce.. Straciłam pracę, bo nie mogłam wytrzymać psychicznie i się zwolniłam.. A teraz szukam poza swoją miejscowością, bo w mojej wsi nie ma perspektyw na pracę.. Kłócimy się od kilku dni, tygodni. Mam małe problemy finansowe, bo mam do spłaty raty . Prosić się o pieniądze to nie w moim stylu, staram się coś tam złapać na czarno. Mój chłopak jeździ na tirach Polska-Czechy tak, że na weekendy wraca. No, ale teraz jest na chorobowym bo ma problemy z żołądkiem .. Jestem taka, że jak nie mam kasy to nie chodzę na imprezy, zakupy itp. A mój chłopak ? odwrotność .. na zakupy mnie zabiera bo coś tam chce sobie kupić, a ja za bardzo nie chce. Wczoraj dostałam propozycję jechać z bratem, jego żoną i córeczką nad morze, aby się oderwać . Ale jak powiedziałam, że chce jechać to powiedział "nie mogę, bo nie mam kasy" .. Chciałam z nim zerwać, ale nie potrafię bo go kocham. Myślimy nawet o tym aby zamieszkać ze sobą i o wspólnej przyszłości, ale teraz już sama nie wiem co mam robić ..
Pomóżcie mi .. proszę ..