Szczyty romantyzmu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-06-05 02:01:28)

Temat: Szczyty romantyzmu

Z uwagi na wściekłą ilość tematów o problemach, może warto by podzielić się też czymś pozytywnym? 

Co usłyszeliście od swojego partnera/swojej partnerki, co było dla was najbardziej romantyczną rzeczą na świecie? Co wasza miłość zrobiła, że chwyciło was to za serce? Może jakieś drobne gesty, które uważacie, za piękne wyrażenie uczuć?
Chętnie poczytam też o waszych wyobrażeniach takich szczytów.

Znalazłam tylko nieżywy temat o komplementach, ale nie o komplementy mi tylko chodzi.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Szczyty romantyzmu

Może nie odpowiem na pytanie jako kobieta, ale jako facet dający gesty o które pytałaś smile

A więc...

1. Swojej ukochanej codziennie mówię coś miłego, często dostaje ode mnie różyczkę
2. Ma swoje ulubione czekoladki, które często przypadkiem znajduje ukryte przeze mnie gdzieś w zakamarkach swojego pokoju smile
3. Zdaża mi się wysłać kwiaty pocztą kwiatową, np na półrocznicę związku zamówiłem wielki bukiet róż który kurier przywiózł punktualnie na godzinę, którą uznaliśmy za nasz początek
4. Jestem muzykiem (rap), więc nagrałem kawałek dla mojej ukochanej.  A w planach kolejne smile
5. wysyłam smsem krótkie wierszyki wymyślone przez samego siebie.
6. Kiedyś spaliśmy pod kocem (była pewna okoliczność, że nie mieliśmy kołdry, ani ona nie miałą ciepłych ciuszków. wiedząc że jest jej zimni wstałem z łóżka, poszedłem po jej skarpetki,  założyłem jej na nogi, zdjąłem z siebie koszulkę i dałem jej, otuliłem ją kocem a sam przykryłem się prześcieradłem (mimo jej sprzeciwów)
7.czesto zabieram ja do kawiarni restauracji...
8. ogolnie staram sie by nie robic czego z okazji... dla mnie każdy nowy dzień to jakaś okazja smile

3

Odp: Szczyty romantyzmu

Gdy na jednej z pierwszych randek byłam zmuszona przekimać się u niego i on nawet nie zapytał, czy może położyć się ze mną do łóżka, tylko od razu załatwił sobie koc i przespał się na podłodze. smile
I niestety nic więcej nie jestem sobie w stanie przypomnieć. Nie zdawałam sobie sprawy, że miałam aż tak beznadziejnych byłych.

4

Odp: Szczyty romantyzmu

Pawel87, to brzmi jak subtelna klasyka słodkich gestów. Czy dama serca doceniła? Częściej się słyszy o mężczyznach, którzy sięgają po takie słodkie rzeczy, ale nie wierzę, że kobietom się to nie zdarza. Masz jakieś wspomnienia tego typu?

kareninka, historia z kocem faktycznie brzmi dobrze. Brzmi jak fajny facet. Ja też na początku, nie byłam sobie w stanie przypomnieć nic z przeszłych historii, ale potem do mnie dotarło, że moja była miała przynajmniej dwie takie miłe akcje. Ale im dłużej myślę, tym więcej jestem w stanie sobie przypomnieć.

Jedna, to gdy musiałam pojechać z walizką na uczelnię. Był śnieg, a mój wydział idiotycznie oddalony od najbliższego przystanku, a walizka mniej więcej miała połowę mojej masy, do tego plecak, drugie tyle. To było naprawdę poruszające, kiedy wstała z rana, wsiadła do tramwaju którym jechałam i potem pomogła mi to wszystko dotachać na uczelnię. Tym bardziej niezwykłe, że wtedy jeszcze byłam bardzo związkofobna i strasznie się przed nią broniłam. Przyznaję, że bardzo mnie to skruszyło.

Druga historia, to gdy nie widziałyśmy się prawie całe wakacje, a ja jechałam z przyjaciółką na koncert w innym mieście. I ta jakoś subtelnie się dowiedziała o której mamy dotrzeć i czekała już na nas na peronie. To było cholernie wzruszające.

Trochę mi te sytuacje wypadły z pamięci, bo myśląc o tym temacie koncentrowałam się na sprawach obecnych, ale to miłe sobie przypomnieć.

5

Odp: Szczyty romantyzmu
Czarnaczarna napisał/a:

Pawel87, to brzmi jak subtelna klasyka słodkich gestów. Czy dama serca doceniła? Częściej się słyszy o mężczyznach, którzy sięgają po takie słodkie rzeczy, ale nie wierzę, że kobietom się to nie zdarza. Masz jakieś wspomnienia tego typu?

To działa również w drugą stronę smile odwzajemnia to wszystko smile związek idealny

6

Odp: Szczyty romantyzmu

Moj były namówił mnie, bym pogodziła się z siostrą. Powiedział: zrób to dla mnie, zrób to dla nas... To było słodkie, a konflikt między nami (siostrami) dosyć zażarty. Inna sytuacja: gdy dał mi klucze do swojego domu (zupełnie niezapowiedzianie, z własnej woli) dołączył brelok z napisem: nasz dom (nie był Polakiem, więc se przetłumaczył). Pamiętam to do dziś...

7

Odp: Szczyty romantyzmu

Pawel87, brzmi świetnie, gratuluję.

noname12_34, faktycznie, bardzo fajne gesty. Bardzo subtelne, ale znaczące. To z mieszkaniem to bardzo miły gest, ale z siostrą musiało to być naturalne i trochę przypadkowe, przez to chyba szczególnie poruszające.

8

Odp: Szczyty romantyzmu

Gdy przyjechał specjalnie 400 km w jedną stronę na pierwszą randkę, bo akurat "miał coś do załatwienia" w moim mieście wink
Gdy po tej właśnie randce oznajmił, że rzuca palenie (ja nie palę)
Kiedy wracam od rodziców, a na stole czekają kwiaty i sushi
Kiedy z radością oznajmia że kupił słownik polskiego (nie jest Polakiem) i teraz będzie coraz lepiej mówił
Gdy na początku mojej sesji (studia) zjawia się u mnie z 3 torbami jedzenia, żebym nie musiała się tym martwić tylko skupić na nauce
Kiedy po imprezie proponuje, by skoczyć na chwilę nad ocean i pooglądać gwiazdy
Gdy idziemy do ulubionej restauracji, bo nie miałam czasu nic ugotować na kolację
Gdy wczoraj przyjechał w 2 butelkami mojego ulubionego belgijskeigo piwa, które specjalnie zamówił jakiś czas temu
Kiedy pogłaskałam pluszaka na straganie... a później on nagle zniknął by za chwilę pojawić się z nim w ręku
Gdy proponuje mi lekcje śpiewu u znanego kolesia abym mogła zacząć uczyć się na poważnie
Gdy na urodziny dostaję bilet na festiwal, na który miejsca były wyprzedane już od kilku miesięcy
Gdy zaplanował wyjazd do Norwegii i wynajął samochód na dwa dni, byśmy mogli zwiedzić fiordy
Kiedy zaklepuje urlop pół roku wcześniej, aby na 100% spędzić święta ze mną w Polsce
Gdy napisał i nagrał dla mnie piosenkę
Gdy zostaje u mnie na noc, mimo że potem rano robi 100km do pracy
Kiedy mówi, że jestem pierwszą dziewczyną, którą uwielbia jego rodzina
Kiedy zaczął biegać i ćwiczyć, bo chce mi się jeszcze bardziej podobać
Gdy bez wahania wsiada do samochodu, jeśli mam ochotę coś zwiedzić w regionie
Gdy w każdą sobotę i niedziele rano biegnie do piekarni po świeże rogaliki
...
a to wszystko w 2 letnim związku smile
dzięki za ten temat, uświadomiłam sobie, że to ja chyba za mało się staram ^^

9

Odp: Szczyty romantyzmu

Bycie romantycznym to nie żaden grzech jak niedawno usłyszałem rozmowę dwóch koleżanek z pracy. Nie jestem osobą która podsłuchuje cudze rozmowy, ale Renata i Gosia tak głośno rozmawiały przed otwarciem restauracji, ze tylko głuchy by ich nie usłyszał...obie rozprawiały właśnie na temat tego czy dzisiejszy facet romantyk to dobra partia.
Renata stwierdziła, że nowoczesny facet musi być macho, a nie pierdoła który buja w obłokach...z kolei Gosia (co mnie cieszy) uważa, że facet który odsuwa krzesło kobiecie, przepuszcza ją w drzwiach, ustępuje miejsce w tramwaju czy też wręcza kwiaty bez powodu to miła a jakże ciepła odmiana od chamstwa jakie obecnie ma miejsce wśród mężczyzn dla których (przepraszam za wyrażenie, ale to słowa Gośki) dzisiaj kobieta to tylko obiekt do zaliczenia.
Miło chyba kiedy kobieta jest adorowana z klasą i szarmanckością...Ja przez cały okres kiedy żyła moja żona dbałem o uczucie...starałem się by moja druga połowa serca jak najczęściej się uśmiechała...często wymyślałem ciekawe pomysły by jej okazać, że jest dla mnie najważniejsza - jak np. lot balonem, wyjazd do jej ukochanego Wiednia, opłacenie bilbordu obok jej miejsca pracy...szaleństwo prawda? Ale jakże piękne kiedy widziałem w jej oczach radość z tego jak się starałem smile

10

Odp: Szczyty romantyzmu

Po wczorajszej randce mogę dopisać jeszcze drugi romantyczny mały geścik. Kiedyś tam mimochodem powiedziałam, że lubię polne kwiaty. Wczoraj przyjechał z bukiecikiem polnych kwiatów i tekstem "Wiesz jak ciężko jest przy ekspresówce nazbierać takiego czegoś? big_smile". Chyba dostałam żmijowca (taki kłujący niebieski) xD ale to nic, on się kompletnie na kwiatach nie zna, ja też mało, ale niesamowicie mnie to ucieszyło. Pierwszy facet, który mnie słucha i zapamiętuje, a potem tę wiedzę wykorzystuje w praktyce. smile

11

Odp: Szczyty romantyzmu

O jaki przyjemny temat, czytam to forum i wszyscy narzekają i mają jakieś problemy, więc wreszcie coś dla mnie smile
Gestów cała masa, zresztą z obu stron, od klasyki - od męża kwiatki (nie muszą być wielkie i drogie, ale nawet małe konwalijki sprzedawane na ulicy), ja z kolei jakieś inne drobiazgi czy niespodzianki robię, sms, czułe słowa, masaże, dba o mnie ogólnie na co dzień - jak może zrobi jedzenie, jak jestem bardzo zapracowana sam wymyśli i zawsze trafi, na co mam ochotę i postawi gotowe, robi mi kąpiel, jak jestem zmęczona i ja jemu oczywiście też, pomaga, w czym może (żebym miała więcej czasu dla niego smile i oczywiście vice versa. Poza tym mamy swój świat i rodzaje gestów czy czułości, które są tylko nasze i oboje je uwielbiamy i tymi się posługujemy praktycznie ciągle.
Generalnie dziwni jesteśmy, bo u nas każdego dnia i prawie każdemu naszemu kontaktowi coś ujmującego i czułego towarzyszy i coś nie chce nam się znudzić smile

12

Odp: Szczyty romantyzmu

loire, wow, super! Widzę facet romantyczny z przytupem. I jak idzie nauka?

Kuchcik, ciekawy problem żeś poruszył. Osobiście uważam, że bycie pierdołą i romantykiem może iść razem w parze, ale nie jest to konieczne. Pierdołowatość kojarzy mi się raczej z nieudolnością, a nie z szarmanckością. Jasne, jak facet jest "szarmancki" by się przypodobać, to z reguły inaczej wygląda niż gdy jest to bardziej naturalne. Pomysł z lotem balonem jest bardzo wporzo. Czuję się zainspirowana!

kareninka, no to się postarał big_smile Miałam coś podobnego, acz nigdy jeszcze ciętych kwiatów nie dostałam. Znaczy żywych ciętych. Mogłam o tym wspomnieć kiedyś mniej lub bardziej pośrednio, ale po prostu ich nie lubię. Te w doniczce kocham i jestem typem crazy plant lady z całkiem dużą kolekcją, ale bardzo mnie przygnębia jak mi cięte kwiaty umierają. Jak są już ususzone, to nie ma problemu, ale sam proces ich obumierania jest zaskakująco dla mnie dołujący. I dostaję te w doniczkach, co mnie zawsze cieszy i wzrusza, ale też te ususzone. I to mnie jeszcze bardziej porusza, bo żeby takie kwiaty komuś dać, to trzeba to znacznie wcześniej zaplanować. Ze zrywaniem polnych to samo by było pewnie gdybym je lubiła, bo to jednak więcej wysiłku niż wycieczka do kwiaciarni.

ChloéEstelle, no właśnie chciałam trochę pozytywnej energii dodać, bo wszędzie zdrady, kłótnie i dramaty. Bardzo podoba mi się z Twojej historii, że to robi mąż. To cudowne, że nie spoczął na laurach i nie stwierdził, że jak Cię już usidlił to może sobie odpuścić. Myślę, że nie jesteście dziwni, tylko nie podchodzicie to związku z podejściem "jak się nie narobić, a zarobić".

13

Odp: Szczyty romantyzmu

Dziękuję, dobrze:) sesja już za mną, teraz zaczynam staż w jego mieście, będzimey mieszkać razem przez wakacje ^^

14

Odp: Szczyty romantyzmu

Mnie zawsze na dobranoc mój partner całuje w usta nos i czoło od wielu lat, jest to dla mnie bardzo urocze i romantyczne. Mimo, że to mały gest, ale doceniam go bardzo i czuje się wtedy bardzo kochana. To, że zawsze mnie przytula jak płacze i jest mi źle też jest dla mnie ważne.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024