KOMPLEKS DOMOWEGO ZACISZA - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: KOMPLEKS DOMOWEGO ZACISZA

HEj !
Jestem tu nowa i funkacja nowego posta jakimś cudem mi nie działa:/
Jednakże chciałabym podzielić się z Wami moim problemem i prosić o radę, bo sama już nie wiem, co mam robić
Oczywiście mój problem dotyczy znajomości przez internet - jak większość, w chwilach wolnych od pracy, lubię sobie od niechcenia poczatować. Wszystko byłoby OK, gdyby nie fakt, iż ja - uporządkowana i zawsze "twardo stąpająca po ziemi" nie wpadłam nawet na to, iż mogę się zakochać...
Mówcie co chcecie, ale w tym wypadku jest to prawdziwa miłość, ja po prostu od tego czasu (poznałam go ok. rok temu) nie mogę się na niczym skupić, itp.
Wydaje mi się nawet, że się rozchorowałam, boli mnie głowa i jestem taka jakaś wyzuta z wszelkich emocji, nie potrafię się z nikim spotkać, nawet iść do kina.
Wszystko jak z bajki, bo on też zapewnia, ze mnie kocha itp., jak gadamy przez kamerkę, to nawet jak jestem bez makijażu, to on mówi mi, jaka jestem piękna, itp. No gościu cudo:)
Nie jakiś tam super przystojny, ale no miłość nie wybiera - ja się akurat w nim zakochałam i...
A zresztą co tu dużo mówić - mój problem (wreszcie go przedstawię) polega na tym, iż on mieszka w Anglii (hmm taaa, skąd my to znamy....), a ja w Polsce. I co teraz? Dałam mu nawet adres, ale on nie przyjeżdża. Czekam i czekam, już zaczynam mu to wypominać, że tak na prawdę w ogóle mi nie udowadnia, że mnie kocha, skoro nie chce się ze mną spotkać!!!!! A on swoje, że kocha mnie tak bardzo, itp. Ja mu mówię, że mam dosyć i chcę zakończyć tą "znajomość" (chociaż tak naprawdę nie chce!!!!!! kocham go!), a on, że jeśli tego najbardziej chce, i że on i tak będzie mnie kochał do końca życia, i chce tylko mojego dobra!!!!
Co mam robić?! Ja tak bardzo chcę się z nim spotkać!!! Wzięłam nawet 2 tyg. wolnego, żeby mógł przyjechać!!! Powiedziałam mu, że może teraz, a on jakby w ogóle nie słyszał tego pytania!! Ciągle mówi, że to ja mam przyjechać i z nim mieszkać, mówi o dzieciach, że będziemy mieli śliczne i o ślubie, że jak najszybciej musimy wziąźć ślub.
Co ja mam robić??
Jak go przekonać, żeby przeniósł się wreszcie do rzeczywistości?!

Dlaczego nie chce przyjechać?!

Proszę o pomoc, ja już nie mam siły, usycham z tęsknoty, a ja przyjechać nie mogę do niego, bo mam pracę itp. (a poza tym wydaje mi się, że to mężczyzna powinien się poświęcać dla kobiety!)

Proszę, pomóżcie!

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: KOMPLEKS DOMOWEGO ZACISZA

Hmm skąd ja to znam. Gdyby moja sytuacja była inna, pewnie doradzałabym Ci żebyś jak najszybciej dała sobie z nim spokój. Ale jestem w podobnej sytuacji. Chociaż teraz może się już trochę zmienia powoli. Nie wiem czy to dobrze, że on nie chce przyjechać do Ciebie choćby na chwilę, a z drugiej strony mówi o dzieciach, ślubie. Wydaje mi się, że on chce to zrobić jak najmniejszym swoim kosztem. Nie chce się poświęcić, przyjechać. Rozumiem, że nie możesz do niego wyjechać, rozumiem, że tęsknisz. Jeśli Ci na nim bardzo zależy to proponowałabym wziąć urlop i pojechać do niego. A tam spróbować z nim w cztery oczy porozmawiać szczerze i delikatnie wybadac sytuację, jak to faktycznie z nim jest. Wiem, ze to może okrutne co teraz napisze, ale nie angażuj się w to całą sobą. Piszę to z własnego doświadczenia, mimo iż mam dopiero 21 lat. Pozdrawiam

"Zamknij oczy, ale nie umieraj. Masz prawo do płaczu. A potem wstań i walcz o następny dzień"

3

Odp: KOMPLEKS DOMOWEGO ZACISZA

Za bardzo sie angazujesz, wydaje mi sie, ze on nie chce sie z toba zwiazac. To co mowi i to robi jest sprzeczne. Nie jedz i nie nalegaj aby przyjechal. Nie naciskaj, jesli cie kocha, to przyjedzie. Nie narzucaj sie mu i nie narzucaj mu tego czego chcesz. Badz bardziej subtelna i sprytna. Bedzie ci latwiej go wybadac, nawet z daleka. A z ludzmi sie spotykaj, on nie jest pepkiem swiata.

Reklama

4

Odp: KOMPLEKS DOMOWEGO ZACISZA

Zgadzam się z noami24. Jak na znajomość przez internet, w dodatku bez żadnego spotkania to angażujesz się zbyt mocno. Należałoby bardziej racjonalnie podejść do tego tematu np: fajnie, że ktoś taki jest, ale nie oczekiwać zbyt wiele. Żyć swoim życiem, nie myśleć tylko o nim. Dziwne jest to, że mimo takiej zachęty z Twojej strony na spotkanie temat ciągle jest zbywany przez Twojego rozmowcę. Anglia to nie Australia, tanie linie lotnicze oferują szybkie i stosunkowo niedrogie przeloty. Jeżeli naprawdę by mu zależało dawno byście się spotkali. Może się czegoś boi, coś ukrywa? Nie polecam też samotnego wyjazdu w ciemno do Angli. Ja będąc na Twoim miejscu stopniowo bym się z tego wycofywał, jeśli perspektywa spotkania jest tak nikła.

5

Odp: KOMPLEKS DOMOWEGO ZACISZA

Ja uważam że on gra nie fair. Bawi się Tobą. To przykre, ale raczej tak jest. Zdystansuj się trochę, mniej z nim rozmawiam, ogranicz rozmowy i zobaczysz co wtedy będzie np czy on będzie się odzywał, czy tesknił. Nie podawaj mu wszystkiego na tacy,nie jedz do niego. Z doświadczenia wiem, że to facet powinien wykonać pierwszy ruch i przyjechać. Pozdrawiam

Reklama

6

Odp: KOMPLEKS DOMOWEGO ZACISZA

Zastanów się zanim  podejmiesz jakiekolwiek kroki, nie rób nic pod wpływem emocji, znasz go tylko za posrednictwem internetu. Zgadzam sie z tym że to on powinien zrobic ten pierwszy krok dotyczący spotkania. Sama byłam w podobnej sytuacji, izolowanie sie od ludzi nie jest najlepszym rozwiazaniem. Pozdrawaim

Odp: KOMPLEKS DOMOWEGO ZACISZA

WItam ponownie, niestety dalej trwam w tym dziwnym układzie (związku?) i coraz trudniej mi nad sobą panować.
Ostatnio już nie wytrzymałam i powiedziałam mu (w sumie prawdę), że jestem dość poważnie chora i będę musiała iść do szpitala na badania, nie wiem, czy z tego wyjdę.
On jak zwykle zbagatelizował sprawę i zaczal żartować i opowiadać o jakiś głupotach.
Po czasie znowu podjęłam wątek mojej choroby i wątpliwego powrotu do zdrowia.
Nastała cisza, potem powiedział, że przyjedzie do szpitala, a potem, że i tak się spotkamy w niebie, bo jest nam to przeznaczone, skoro tak się kochamy. I znowu zacząl swoją paplaninę.
Myślałam, ze mnie trafi... Czy to w ogóle można nazwać zachowaniem dorosłego faceta?!
Bardzo się zdenerwowałam, postanowiłam się wylogować, ale on nagle napisał, że musi mnie zobaczyć.
No to włączyłam kamerke, on też, jak zawsze.
I nagle zobaczyłam, że on płacze. On wtedy chyba po mojej zdziwionej minie zauważył, że to widzę i szybko powiedział, że musi iść, bo już późno (rzeczywiście było późno).
I napisał jak zawsze, że mnie kocha itp.
I teraz mam dylemat. Skoro mnie nie traktuje poważnie, to dlaczego jest aż tak emocjonalny? Wiele w żyicu widziałam, ale pierwszy raz spotkałam się z tak autentycznym płaczem jak u niego. Akurat to na 100
% było u niego prawdziwe.
Co robić?
Dodam jeszcze, że dość daleko zaszliśmy podczas rozmów przez kamerkę własnie ostatnio szczególnie. I po tym powiedział mi zadowolony i rozanielony, że mam już za sobą pierwszą prawdziwą randkę. Ja osłupiała powiedziałam, że skoro on to uważa za prawdziwe, to brak mi słów. A on na to, że nie wie, o czym ja mówię. I że za bardzo mnie kocha, żeby mnie stracić przez moje gadanie.
Co to ma być?! Pomóżcie mi

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018