Rozstanie za niedotrzymanie słowa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42 ]

Temat: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Witam,

mam 23 lata i jestem facetem, jednak chciałbym podzielić się z Wami moją historią. Mam nadzieję że moja płeć nie zakazuje mi wypowiadania się tutaj wink Powoli godzę się z faktem że już jej nie odzyskam, ale zwierzanie się pozwala mi się nieco otrząsnąć. Więc od początku.

W środę pokłóciłem się na facebooku z dziewczyną. Zawiodłem ją, bo złamałem daną jej obietnicę. Generalnie poszło o seks. Byliśmy razem od stycznia, ale nigdy się nie kochaliśmy. Co prawda często widywałem ją nago, dotykałem itd. ale nigdy nie otrzymałem nic w swoją stronę (poza pocałunkami, przytuleniami). Nawet gdy się przebierałem w piżamę zamykała oczy. Gdy chciałem by choćby mnie złapała, odpowiadała że się boi, że nie chce. Gdy tak patrzę w przeszłość to średnio co miesiąc poruszałem temat seksu i zawsze kończyło się to jej płaczem. Tak właśnie było "przedostatnim" razem, wówczas obiecałem jej że już nie poruszę tego tematu. No ale w środę niestety w nerwach nie dotrzymałem słowa. Oblany egzamin, problem z wynajmującym mi mieszkanie - skumulowało się i poruszyłem ten temat. Z początku pisałem że pewnie nie jestem dla niej atrakcyjny, zaprzeczała. Czara goryczy przepełniła się gdy powiedziałem czy w ogóle chce kiedyś seksu, bo nie chcę umrzeć jako prawiczek. Nie chciałem jej ponaglać, ale pewnie tak to odebrała. Obraziła się i poszła. Płakała całą noc, puścili ją po kilku godzinach z pracy bo nie wytrzymywała. Powiedziała że już mi nie ufa, że to była ostatnia szansa i ją zmarnowałem. Że nie chce zaczynać wszystkiego od nowa, że nie ma siły bo już mi nie wierzy. Że rozstanie to jedyne wyjście. Oczywiście przez cały czas ją przepraszałem, mówiłem że rozstanie jest błędem, że to zbyt radykalny krok w stosunku do przewinienia. Ale to na nic.. Końcówka naszej czwartkowej rozmowy wyglądała tak, że napisała że rozstanie to jedyne wyjście na tę chwilę. Odparłem żeby odpoczęła przez weekend, uspokoiła się i porozmawiamy po weekendzie. Napisała że zastanowi się czy jest sens i poszła.
Od tamtej pory nie rozmawialiśmy (a w zasadzie nie pisaliśmy bo wszystko odbyło się przez facebooka. Nie chce mnie widzieć więc nie chciałem się narzucać, ale jest mi przykro że skończyło się tam gdzie się zaczęło). W międzyczasie usunęła status związku a wczoraj napisała do mnie jej przyjaciółka-współlokatorka, że jeżeli chcę by była szczęśliwa to mam uszanować jej decyzję i dać jej spokój bo nie chce bym do niej pisał. Na sam koniec dodam że w lutym mieliśmy podobny problem, wówczas pojechałem do niej z bukietem kwiatów i jakoś się udało pogodzić. A temat seksu wywołuje u niej taką reakcję z powodu urazu z przeszłości.

Co o tym sądzicie? Co powinienem teraz zrobić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Daj dziewczynie czas. Nie nalegaj, jeśli naprawdę zależy Ci na niej.
Jeśli ma uraz z przeszłości, to na razie sama musi poradzic sobie z tym problemem.
Twoje nawet tylko rozmowy, mogą wywoływac wręcz odwrotny skutek.

Szczerze mówiąc to bardzo trudna sytuacja i może trwac jeszcze długo.

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa
strzała napisał/a:

Daj dziewczynie czas. Nie nalegaj, jeśli naprawdę zależy Ci na niej.
Jeśli ma uraz z przeszłości, to na razie sama musi poradzic sobie z tym problemem.
Twoje nawet tylko rozmowy, mogą wywoływac wręcz odwrotny skutek.

Szczerze mówiąc to bardzo trudna sytuacja i może trwac jeszcze długo.

Bardzo mi na niej zależy. Tak jak napisałem - w czwartek była nasza ostatnia rozmowa i zamierzam do niej nie pisać. Brzydko mówiąc, może trochę zatęskni.
Generalnie byłem dla niej bardzo dobry. Sama wielokrotnie powtarzała jak to jej ze mną dobrze itd. Kupowałem kwiaty bez okazji, często piliśmy wino, naprawdę była ze mną szczęśliwa. To nie jest przypadek z serii że ja robiłem wszystko a ona i tak nie była zainteresowana.

Przepraszałem, przekonywałem że rozstanie to zły pomysł, że potrzebujemy siebie. Przyznałem się do błędu, bo naturalnie go popełniłem. Bardzo żałuję ale głupi nie jestem i wiem że dałem ciała.

4

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

No bez przesady...... dwoje dorosłych ludzi as ona się boi ROZMAWIAĆ o sexie?? Przecież ci się taka rozzmowa nalezy....
jak dla mnie laska ma problem z głową i brak szacunku do ciebie. rozbiera sie a boi się chwycić, hahaha. mój kumpek też taką miał i okazało się że dawała naokoło tylko nie jemu smile 4 lata big_smile

5

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Jakie urazy może mieć z przeszłości? Przecież jest dziewicą więc chyba nikt jej nie zgwałcił? Co najwyżej mogła być nagabywana, albo naczytała się/nasłuchała się od innych, że jak facet gada o seksie, to tylko na tym mu zależy. Rozmowa o seksie nie jest czymś złym, tylko może dla niej wstydliwym. Ale moim zdaniem źle podchodziłeś o tych rozmów tongue Trzeba było ją po prostu powoli przygotowywać do tego, bo przecież w przyszlości chyba będzie chciała się kochać, tak? Jeśli na razie nie chce, to ok, zrozum to jak ją kochasz. Ale możecie o tym rozmawiać, tylko wytłumacz jej, że jeśli mówisz o seksie, to nie znaczy, że chcesz ją tylko przelecieć, ale że po prostu potrzebujesz takich rozmów, ona zresztą też. Wolałaby, żebyś o seksie gadał z koleżankami? Olądał pornusy rozmawiając z nią na fb? Dziwne... Poza tym, żeby płakać z powodu poruszenia tematu o seksie...? Może jakiś seksuolog potrzebny?

6

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Dziewczyna ma problem, ok, ale nikt tego problemu za nią nie rozwiąże.
Problem zaczyna stanowić przeszkodę w budowaniu normalnego związku. Z ewentualnym następnym partnerem też będzie ten sam problem, bo coś takiego raczej nie znika magicznie samo z siebie.
Nie rozumiesz pewnie jak to na nią wpływa, jaki lęk wywołuje i jakie poczucie niepewności wiąże się z takim ambiwalentnym stosunkiem do kogoś - kochasz kogoś, ale on jednocześnie chce zrobić rzecz, która obiektywnie powinna być źródłem szczęścia i satysfakcji, ale ciebie zabija od środka.
Dziewczyna powinna sobie uświadomić, że ma problem, z którym sobie ewidentnie nie radzi i powinna z tym iść do psychologa, chyba że na własne życzenie chce być przez resztę życia nieszczęśliwa.  Możesz zaproponowac, że pójdziecie jednocześnie, albo razem do tego samego, albo ona do innego i Ty do innego - a Ty po to, żeby sie dowiedzieć jak masz postępować z osobą taką jak ona, żeby jej nie ranić, a za to pomóc.

7

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

A czy wy przeprowadziliście o tym seksie chociaż jedną konstruktywną rozmowę? Taką z nakreśleniem podejścia do seksu, wzajemnych oczekiwań, poruszeniem, chociaż w mglistym zarysie, kiedy ewentualnie ona brałaby seks pod uwagę itp.?
Usłyszałeś jakieś racjonalne wyjaśnienia jej stanowiska?

8 Ostatnio edytowany przez walking_on_the_moon (2015-05-19 11:16:07)

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa
vinnga napisał/a:

A czy wy przeprowadziliście o tym seksie chociaż jedną konstruktywną rozmowę? Taką z nakreśleniem podejścia do seksu, wzajemnych oczekiwań, poruszeniem, chociaż w mglistym zarysie, kiedy ewentualnie ona brałaby seks pod uwagę itp.?
Usłyszałeś jakieś racjonalne wyjaśnienia jej stanowiska?

Tak, wiem co się stało w przeszłości że ma uraz. Jakiś koleś się na nią rzucił, ale udało jej się wybronić.
Temat seksu od zawsze był tabu, bała się, twierdziła że nie jest gotowa. Nigdy nie było konkretnego terminu kiedy. Pytałem również o to. Nie jest łatwo, mam 23 lata a też nigdy seksu nie uprawiałem. Myślę że oboje podeszliśmy do tego nieco egoistycznie. Ja poruszałem temat by wiedzieć kiedy, zaś ona nie chciała go poruszać bo nie była gotowa. Dodam, że obiecałem jej że dostanie tyle czasu ile będzie potrzebować i tej obietnicy nie złamałem bo czekałem i czekałbym dalej.

Dziękuję za wszystkie rady, ale problem jest taki, że ona mnie zostawiła i nie chce mnie widzieć, nie chce kontaktu z mojej strony. Co mam w tej sytuacji zrobić? Jutro minie tydzień od tamtej feralnej rozmowy. Na fejsie wrzucają sobie jakieś śmieszne posty z przyjaciółką, więc nie sądzę by wciąż płakała po nocach. Pisała że potrzebuje spokoju i samotności, że nie widzi sensu, że nie chce zaczynać wszystkiego od nowa bo to co między nami było zostało zburzone i już mi nie ufa.

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Trochę tego nie rozumiem, wszyscy przyjaciele mówią mi że to nie moja wina, że powinno się rozmawiać na wszystkie tematy itd. Bardziej skupiają się na problemie seksu aniżeli rozstania. Złamana obietnica naprawdę nie jest tutaj problemem? Zależy na odzyskaniu jej. Jakieś porady w tej kwestii? Jechać do niej, odpuścić?

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Ktokolwiek? Jakieś ostatnie rady? W czwartek chcę do niej jechać i pogadać w cztery oczy. Dość ciszy, dość facebooków. Jeżeli będzie chciała odejść, niech odejdzie. Ale musi mi to powiedzieć w twarz. Wówczas będę mieć poczucie że zrobiłem co mogłem.

11

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

walking_on_the_moon, w miarę możliwości nie pisz postu pod postem (a już na pewno nie trzech), edytuj poprzedni.

Wcale się nie dziwię jej reakcji mówiąc szczerze, skoro uczciwie wyjaśniła Ci swoje powody, a Ty de facto nie zaoferowałeś jej żadnego rozwiązania, żadnego wsparcia w jej problemie, jedynie czas, którego i tak w sumie nie dałeś, bo nie chcesz być prawiczkiem do końca życia. Ona Ci o tym powiedziała otwarcie właśnie po to, żebyś sobie przemyślał sytuację i zdecydował, czy chcesz w to wchodzić i żeby uniknąć takich sytuacji.

Wcale nie zrobiłeś co mogłeś. Zrobiłbyś, gdybyś ją motywował na jakąś terapię, rozmowy ze specjalistami, choćby nie wiem - telefon zaufania dla ofiar przemocy seksualnej na początek, jeśli trudno jej się przełamać. Dziewczyna ma ewidentne objawy traumy, a Ty oczekujesz, że jej to przejdzie samo z siebie jak katar. Nie przejdzie. Co więcej zapewne ona będzie miała opory przed terapią, będzie się wykręcać, bo mówienie o tym, wspominanie tego, wiąże się z dużym bólem psychicznym. Bardzo niewiele osób decyduje się tak ot samodzielnie, bez wsparcia na pójście na terapię chyba, że po wielu latach.

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa
Vian napisał/a:

walking_on_the_moon, w miarę możliwości nie pisz postu pod postem (a już na pewno nie trzech), edytuj poprzedni.

Wcale się nie dziwię jej reakcji mówiąc szczerze, skoro uczciwie wyjaśniła Ci swoje powody, a Ty de facto nie zaoferowałeś jej żadnego rozwiązania, żadnego wsparcia w jej problemie, jedynie czas, którego i tak w sumie nie dałeś, bo nie chcesz być prawiczkiem do końca życia. Ona Ci o tym powiedziała otwarcie właśnie po to, żebyś sobie przemyślał sytuację i zdecydował, czy chcesz w to wchodzić i żeby uniknąć takich sytuacji.

Wcale nie zrobiłeś co mogłeś. Zrobiłbyś, gdybyś ją motywował na jakąś terapię, rozmowy ze specjalistami, choćby nie wiem - telefon zaufania dla ofiar przemocy seksualnej na początek, jeśli trudno jej się przełamać. Dziewczyna ma ewidentne objawy traumy, a Ty oczekujesz, że jej to przejdzie samo z siebie jak katar. Nie przejdzie. Co więcej zapewne ona będzie miała opory przed terapią, będzie się wykręcać, bo mówienie o tym, wspominanie tego, wiąże się z dużym bólem psychicznym. Bardzo niewiele osób decyduje się tak ot samodzielnie, bez wsparcia na pójście na terapię chyba, że po wielu latach.

Najmocniej przepraszam. Trochę mnie poniosło bo wiele tematów dostawało odpowiedzi a mój jakby gdzieś zatonął.

Napisałaś że oczekuję że jej to samo przejdzie jak katar. Ja bym raczej powiedział że to ona tak myśli. Że jeżeli nie będę poruszał tego tematu to ona nagle w magiczny sposób będzie gotowa i sama da mi znać. Może i tak by było, ale uwierzcie, to naprawdę przygnębiające jak dziewczyna odwraca wzrok jak się przebieram mimo że nie ma problemów z tym że robię jej dobrze językiem, sama nawet mówi że to lubi.

Plan jest taki, że pójdę jutro do niej pod jej pracę i poczekam aż wyjdzie. Wtedy poproszę ją o rozmowę. Boję się że odmówi ale nie mam innego wyjścia, nie mogę zostawić tej sprawy bo prędzej oszaleję.

13 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-05-20 13:01:03)

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

A moim zdaniem dziewczyna slusznie postepuje. Poniewaz...to az wyziera z Twojego opisu, ze przede wszystkim, kierujesz sie seksem i pozadaniem. To co napisales: "Może i tak by było, ale uwierzcie, to naprawdę przygnębiające jak dziewczyna odwraca wzrok jak się przebieram mimo że nie ma problemów z tym że robię jej dobrze językiem, sama nawet mówi że to lubi." nie potwierdza Twojej tezy ze dziewczyna unika rozmow o seksie z Toba, ona unika wejscia w wydarzenia z przeszlosci ale o seksie z Toba rozmawiala. Niestety ale swoim egoistycznym podejsciem powiekszasz jedynie problem. Jesli to np. mialaby byc dziewczyna na cale zycie, to czemu nie umiesz poczekac chocby 6 mies.? czy roku a juz po miesiacu wymiekasz. Po co sie katujecie swoja nagoscia, ktora wywoluje w tobie porzadanie? Dziewczyna nie moze tez na Tobie polegac. Przeciez jesli nie jestes wierny w malej rzeczy to nie bedziesz wierny rowniez w duzej, tez nie wytrzymasz. Gdybys stworzyl dziewczynie atomosfere stalosci zaufania, to po jakims czasie albo sama by sie przelamala ale bardziej prawdopodobnie namowilbys ja do wizyty u specjalisty i koniecznej terapii poniewaz byla ona ofiara gwaltu, ktory nie doszedl do skutku, co nie umniejsza lekow i obaw. Jesli nie jestes w stanie stanac na koniecznej wysokosci zadania, to sobie odpusc zeby dziewczyna miala szanse poznania kogos dojrzalszego, obdarzonego wieksza doza zrozumienia. Mozesz to zrobuc juz teraz, masz doskonala szanse a dziewczyna kryterium wyboru chloapaka. NAtomiast jesli potrafisz wytrzymac chocby te po roku, po tym z nia powaznie porozmawiac i wtedy jak dales dowod swojej stalosci dac jest tez propozycje nie od odrzucenia i zrobienie cos konktruktywnego z jej problemem (konieczna terapia) to walcz i tez wymagaj od niej. Tu tez duza role gra intuicja. Skoro dziewczyna kieruje sie uczuciem np., to jak ma powaznie podchodzic do deklaracji zrobienia minetki jesli sama ma oczkiwania emocjonalno-uczuciowe. Moze w sumie dobrze wyczuwa jak to z toba pozniej bedzie. Bo juz teraz bez seksu nie umiecie budowac ze soba relacji a przeciec do tego nie doszlo, nie jestescie malzenstwiem, nie masz wiec formalnie prawa od niej tego wymagac jak jeszcze nie chce. Do tego trzeba dojrzac a ludzie roznie dojrzewaja. Ona ma jeszcze czas i nie musi byc jak kolezanki, ktore to z kazdym albo z byle kim.

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Unika bo każda próba rozmowy, każde moje poruszenie tematu kończyło się jej płaczem.
Wytrzymałem 4 miesiące z nią, wytrzymałem 23 lata sam więc to naprawdę nie jest największy problem. Problemem jest brak odwzajemniania tych uczuć intymnych. Powiedz mi maniek co ja mam zrobić teraz, bo oszaleję, nie myślę, nie mam apetytu.. Potrzebuję jej, bo ją kocham.

15

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa
walking_on_the_moon napisał/a:

Unika bo każda próba rozmowy, każde moje poruszenie tematu kończyło się jej płaczem.
Wytrzymałem 4 miesiące z nią, wytrzymałem 23 lata sam więc to naprawdę nie jest największy problem. Problemem jest brak odwzajemniania tych uczuć intymnych. Powiedz mi maniek co ja mam zrobić teraz, bo oszaleję, nie myślę, nie mam apetytu.. Potrzebuję jej, bo ją kocham.

Bardzo tez pozadasz seksu co widac. Niestety ale moim zdaniem wasza sytaucja jest trudna. TY nie potrafisz wytrzymac, z powiedzeniem ostatnio dokonales jakby resetu czasu poczatkowego i musisz liczyc te np. pol roku znowu od nowa, nie widzisz (jako mlody) perspektywy czasu, natomiast ona nie ma poczucia bezpieczenstwa ale poglebia swoj problem nic z tym nie robiac. Moze potrzebuje wiecej czasu, moze profesjonalnej terapii?

Co radzic? Trudno jest w takiej sytuacji. Ja czekalem (z pierwsza zona) gdzie tez cos bylo i takie szarpanie sie z seksem, przy jednoczesnym istnieniu bodzcow wywolywalo stres i pewne dolegliwosci. Radze wiec (jesli chcesz poczekac i byc z nia) zamknac temat seksu, nie godzac sie na sytucje nagosci, zeby nie bylo stresu az sama zechce. Albo sie rozstac i poszukac "zdrowej" dziewczyny.

Widzisz tak samo jak ona ma problem w sobie, tak samo ty masz problem w sobie. Oboje macie ten problem. i obojgu sie on z czasem powieksza. Z CZASEM SIE POWIEKSZA. Tego sa czy beda skutki. Wiec albo sie to kontruktywnie rozwiaze albo bedzie to mialo jakies negatywne skutki. Konstruktywne to wymaga jednak zmiany relacji, braku naciskow (seks ma sie kojarzyc z wymuszaniem? no bo tak obecnie jest) albo znalezienie ukladu innego. Obawiam sie ze nic innego nie moge poradzic.

16

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Nie słuchaj tego mańka z Koziej Dupy. Masz 23 lata i seks w tym wieku, w związku, jest rzeczą naturalną. Ma dziewczyna jakiś odchył, trudno, starałeś się, czekałeś, olała cię, jej strata. Szukasz sobie teraz normalnej dziewczyny, która lubi seks, a przede wszystkim - lubi seks z tobą.

Z tą z odchyłem, to prędzej pospacerujesz sobie po księżycu niż zamoczysz. I ile tak się niby będziesz dalej bujać, że samo wspomnienie o seksie to obraza majestatu? Dwa lata? Pięć? Dziesięć? Masz teraz komfortową sytuację, że to ona dała ci kosza, więc nie zrobi ci smrodu w towarzystwie. Nic tylko korzystać z tego koła ratunkowego.

17

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Czegoś nie rozumiem. Ty dajesz jej to zadowolenie, dotykasz, ona to lubi.. a na Ciebie nagiego nie może nawet patrzeć?
Jestem kobietą, uważam, że ona ma poważny problem.
Bo jeśli ma się uraz, to nie ma nic. Nic, bo jest blokada, w żadną stronę tego się bez pomocy nie przejdzie.
A tu jak widzę jej jest dobrze, Tobie nie musi.
No naciskałeś ale trochę Cię w tej sytuacji rozumiem.

18 Ostatnio edytowany przez życiejestkrotkie (2015-05-20 16:50:37)

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Zgadzam  się z innymi osoba i ze dziewczyna ma problem ze sobą . Albo jakieś widzimisie gdyby  miała przykre doświadczenia to na pewno nie dałaby ci się dotykać i na pewno nie rozbierala  by się przy Tobie ! I szczerze nie dziwię się że nie wytrzymałes.. dziwna laska

19

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Twoim problemem nie jest tutaj "niedotrzymanie słowa", tylko nadmierne naciskanie na seks, więc trochę w złych kategoriach postrzegasz tutaj "swoją winę". Na miejscu tej dziewczyny również czułabym się zdołowana i przybita, bo postawiłeś ją w mało sympatycznej sytuacji. Jeśli nie jest na to gotowa, a co więcej, Ty świetnie zdajesz sobie z tego sprawę, to po ch...j ją prosisz, żeby Ci "potrzymała", albo "dała coś od siebie". Zdajesz sobie w ogóle sprawę z tego, jak to brzmi? Każdy jest inny, można zrozumieć fakt, że jedni zaczynają swoje związki od łóżka, inni chcą dopiero po ślubie, ale nie mogę zrozumieć, dlaczego zabrakło między Wami rozmowy? Jesteście dorośli, możecie otwarcie komunikować drugiej osobie o swoich potrzebach i zapatrywaniach się na te sprawy. Przez fb to, wybacz, g*wno, ie rozmowa. Może jakieś względy religijne wchodzą tu w grę z jej strony?

20

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Względy religijne podczas gdy on dba o jej przyjemność także są istotne?
Przepraszam za dosłowność:)

21

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Względy religijne podczas gdy on dba o jej przyjemność także są istotne?
Przepraszam za dosłowność:)

Nie wiem, ludzie różnie interpretują nakazy i zakazy stawiane przez swoją religię.
Spotkałam się z dziewczyną, która uważała się za ultra religijną, zgadzała się na seks oralny i pieszczoty, ale klasycznej penetracji już nie uznawała i utożsamiała z grzechem.

22

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Słuchajcie, ale tu jest jasno powiedziane od samego początku w czym rzecz - dziewczyna ma uraz na tle seksualnym z powodu napadu.

Napisałaś że oczekuję że jej to samo przejdzie jak katar. Ja bym raczej powiedział że to ona tak myśli. Że jeżeli nie będę poruszał tego tematu to ona nagle w magiczny sposób będzie gotowa i sama da mi znać.

No ale przecież ja Cię nie skrytykowałam, że W OGÓLE poruszałeś ten temat, ale że zrobiłeś to nie oferując jednocześnie żadnego wsparcia ani rozwiązania, a jedynie ogłaszając swoje oczekiwania, że Ty już chcesz i ile jeszcze masz czekać.

Kiedy dziewczyna mówi facetowi to, co Ty usłyszałeś na początku, to moim zdaniem są dwie opcje - albo jej na początku mówisz, że to dla Ciebie za wiele i się nie wiążesz, albo, jeśli już się związałeś, wspierasz, czyli okazujesz cierpliwość, wyrozumiałość, nakłaniasz delikatnie na terapię, namawiasz do poczytania na ten temat, może zarejestrowania się na jakimś portalu, gdzie mogłaby porozmawiać z innymi osobami w podobnej sytuacji, co mogłoby ją pozytywnie zmotywować, pomagasz jej znaleźć odpowiedniego terapeutę etc etc. Samym poruszaniem tematu to tylko jej ból sprawiłeś.

23 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-05-21 11:46:57)

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa
Vian napisał/a:

Słuchajcie, ale tu jest jasno powiedziane od samego początku w czym rzecz - dziewczyna ma uraz na tle seksualnym z powodu napadu.

Napisałaś że oczekuję że jej to samo przejdzie jak katar. Ja bym raczej powiedział że to ona tak myśli. Że jeżeli nie będę poruszał tego tematu to ona nagle w magiczny sposób będzie gotowa i sama da mi znać.

No ale przecież ja Cię nie skrytykowałam, że W OGÓLE poruszałeś ten temat, ale że zrobiłeś to nie oferując jednocześnie żadnego wsparcia ani rozwiązania, a jedynie ogłaszając swoje oczekiwania, że Ty już chcesz i ile jeszcze masz czekać.

Kiedy dziewczyna mówi facetowi to, co Ty usłyszałeś na początku, to moim zdaniem są dwie opcje - albo jej na początku mówisz, że to dla Ciebie za wiele i się nie wiążesz, albo, jeśli już się związałeś, wspierasz, czyli okazujesz cierpliwość, wyrozumiałość, nakłaniasz delikatnie na terapię, namawiasz do poczytania na ten temat, może zarejestrowania się na jakimś portalu, gdzie mogłaby porozmawiać z innymi osobami w podobnej sytuacji, co mogłoby ją pozytywnie zmotywować, pomagasz jej znaleźć odpowiedniego terapeutę etc etc. Samym poruszaniem tematu to tylko jej ból sprawiłeś.

Dokladnie. Tutaj dziewczyna tez jest dziewica a nie kazda kobieta jest tak samo gotowa na wspolzycie w tym samym czasie.

wont napisał/a:

Nie słuchaj tego mańka z Koziej Dupy. Masz 23 lata i seks w tym wieku, w związku, jest rzeczą naturalną. Ma dziewczyna jakiś odchył, trudno, starałeś się, czekałeś, olała cię, jej strata. Szukasz sobie teraz normalnej dziewczyny, która lubi seks, a przede wszystkim - lubi seks z tobą.

Z tą z odchyłem, to prędzej pospacerujesz sobie po księżycu niż zamoczysz. I ile tak się niby będziesz dalej bujać, że samo wspomnienie o seksie to obraza majestatu? Dwa lata? Pięć? Dziesięć? Masz teraz komfortową sytuację, że to ona dała ci kosza, więc nie zrobi ci smrodu w towarzystwie. Nic tylko korzystać z tego koła ratunkowego.

No tu mnie rozbawiles. Raz ze myslisz chyba nie ta glowa co trzeba co z racji wieku jest dosc tragikomiczne, dwa ze piszesz bzdury w roznych tematach. Po co?

To co ja proponuje autorowi to wieksza delikatnosc dla dziewczyny (jest dziewica i ma swoje obawy) lub poszukanie innej. Przeciez nie moze jej zmusic. A jesli nie bedzie innych rzeczy, potem moze sie okazac ze jak minie fascynacja seksem, to nic ich nie wiaze. A teraz?. Czy maja o czym rozmawiac, czy przebywanie ze soba jest na tyle satysfakcjonujace ze z seksem mozna poczekac jak dziewczyna bedzie gotowa? Bo mam wrazenie ze niektore ostatnie wypowiedzi sa conajmniej niesmaczne. Natomiast jesli autor uwaza ze dziewczyna sie nim bawi, to powinien to sobie wyjasnic i nie zawracac sobie i jej glowy. Bedzie lepiej i dla niego i dla niej zwlaszcza zeby nie pojawily sie u niego jakies stresy zwiazane ze wspolzyciem co moze negatywnie rzutowac na przyszlosc. To jest ten problem autora (o czym moze nie za jasno napisalem) i tez moze miec skutki.

Przepraszam ze mam inne zdanie niz "seksualny madrala" doradzajacy tutaj. Ale jest, takie jakie jest i nie twierdze ze jest jedyne sluszne. To jedynie sugestie, ktore mozna przemyslec i ew. wziac lub nie, pod uwage.

24

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa
maniek_z_maniek napisał/a:

No tu mnie rozbawiles. Raz ze myslisz chyba nie ta glowa co trzeba co z racji wieku jest dosc tragikomiczne, dwa ze piszesz bzdury w roznych tematach. Po co?

Maniek, psychologia i zwiazki to nie nauki scisle, tutaj pojecie "bzdury" moze byc wzgledne, zaleznie od odbiorcy.
Z pewnoscia dopuszczasz do siebie mysl, ze sa ludzie, wg ktorych Ty piszesz bzdury w roznych tematach. A po co? Bo mozesz smile

25

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa
zbyt.zaradny napisał/a:
maniek_z_maniek napisał/a:

No tu mnie rozbawiles. Raz ze myslisz chyba nie ta glowa co trzeba co z racji wieku jest dosc tragikomiczne, dwa ze piszesz bzdury w roznych tematach. Po co?

Maniek, psychologia i zwiazki to nie nauki scisle, tutaj pojecie "bzdury" moze byc wzgledne, zaleznie od odbiorcy.
Z pewnoscia dopuszczasz do siebie mysl, ze sa ludzie, wg ktorych Ty piszesz bzdury w roznych tematach. A po co? Bo mozesz smile

No ale przyznasz ze jesli facet potrzebuje adwokata w postaci innego faceta na forum kobiecym to jest to tragikomiczne?

26

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa
maniek_z_maniek napisał/a:
zbyt.zaradny napisał/a:
maniek_z_maniek napisał/a:

No tu mnie rozbawiles. Raz ze myslisz chyba nie ta glowa co trzeba co z racji wieku jest dosc tragikomiczne, dwa ze piszesz bzdury w roznych tematach. Po co?

Maniek, psychologia i zwiazki to nie nauki scisle, tutaj pojecie "bzdury" moze byc wzgledne, zaleznie od odbiorcy.
Z pewnoscia dopuszczasz do siebie mysl, ze sa ludzie, wg ktorych Ty piszesz bzdury w roznych tematach. A po co? Bo mozesz smile

No ale przyznasz ze jesli facet potrzebuje adwokata w postaci innego faceta na forum kobiecym to jest to tragikomiczne?

Trudno mi na to patanie tak na szybko odpowiedziec, musialbym dokladniej poznac przypadek: kto jest oskarzonym, o co, co mu grozi. Jak chcesz to moge Ci polecic dobrego adwokata w Augsburgu.
Pozdrawiam

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Tworzy się tutaj maleńki harmider, jestem wdzięczny za wszystkie porady, ale jednak prosiłbym o spokój i trzymanie poziomu.

Jestem winny nieco wyjaśnić co zrobiłem. Otóż postanowiłem w końcu zachować się jak facet, olać tego pieprzonego facebooka i po prostu do niej pojechać i porozmawiać. No i tak właśnie wczoraj zrobiłem. Uznałem że jeżeli powie mi w twarz że już koniec to trudno, może jakoś się wówczas z sytuacją pogodzę.
Pojechałem do domu, zadzwoniłem domofonem. Akurat odebrała, dlatego powiedziałem że musimy porozmawiać. Wpuściła mnie bez słowa. Poszliśmy do kuchni, chciałem porozmawiać, dopytać co dalej, ale nie była zbyt rozmowna. W zasadzie to był monolog, a ona tylko kiwała głową. Na poważniejsze pytania odpowiadała że nie wie. Kochasz mnie jeszcze? nie wiem. Chcesz żebym odszedł? Nie wiem. Bała się mnie przytulić i nie zrobiła tego. Dużo płakała, bardzo dużo. Ona wie, że było jej ze mną dobrze, sama potwierdziła gdy pytałem ale piekielnie się boi że mogę znowu poruszyć ten "zakazany" temat.
Troszkę się otworzyła na fejsie później (wiem, wiem.. ale nie mogłem jej powiedzieć żeby nie pisała), ciągle mówiła jak jej źle, jak się źle czuje i że boi się znowu zaufać. Nie może przestać o tym myśleć, mówi że ciągle ma przed oczyma wyobraźni tamte słowa, którymi ją złamałem, że ma złamaną psychikę. Prawdę mówiąc nie wiem co dalej. W takim przypadku serce przemawia głośniej od popędu, straszny widok gdy ukochana dziewczyna płacze z mojej winy hmm

28

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

No tak, ale nie można stawiac sprawy tak ze szantazuje się kogos byciem razem w zamian za seks. Nie można tez kogos szantazowac placzem. W taki sposób do niczego nie dojdziecie.

Zasada powinna być taka, ze dziewicy do seksu nie powinno się zmuszać jeśli jeszcze nie chce. Powody odmowy mogą być rozne (nie tylko proba gwałtu) i nieuswiadomione, wręcz intuicyjne. Jeśli nam to nie odpowiada to wiążemy się z kims innym. Proste?

29 Ostatnio edytowany przez walking_on_the_moon (2015-05-22 13:18:48)

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa
maniek_z_maniek napisał/a:

No tak, ale nie można stawiac sprawy tak ze szantazuje się kogos byciem razem w zamian za seks. Nie można tez kogos szantazowac placzem. W taki sposób do niczego nie dojdziecie.

Zasada powinna być taka, ze dziewicy do seksu nie powinno się zmuszać jeśli jeszcze nie chce. Powody odmowy mogą być rozne (nie tylko proba gwałtu) i nieuswiadomione, wręcz intuicyjne. Jeśli nam to nie odpowiada to wiążemy się z kims innym. Proste?

Zgodzę się z Tobą, wiem że źle zrobiłem, nigdy nie uważałem że jestem bez winy.
Teraz moja N. przechodzi fazę zwalania winy na siebie. "Jestem beznadziejna", "chciałabym być normalna żebyś był szczęśliwy" i takie tam.

Proste jest to, że zależy mi na niej bardziej niż na seksie. Zgodnie z tym co mi radziłeś powiedziałem że powinniśmy zaprzestać sytuacji intymnych na jakiś czas, tak by nabrać do tego nieco dystansu. Chcę jej pokazać że naprawdę mi zależy, dość słów, trzeba przejść do działania.
Chciałbym też przekonać ją do wizyty u jakiegoś psychologa czy innego specjalisty, ale gdy wspomniałem o tym szybko ucięła temat - nie. Dlatego z tym się wstrzymam, ale nie odpuszczę, bo problemy się rozwiązuje, a nie udaje że ich nie ma.

30

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa
walking_on_the_moon napisał/a:

Zgodzę się z Tobą, wiem że źle zrobiłem, nigdy nie uważałem że jestem bez winy.

Jakiej winy??? Masz 23 lata, hormony buzują, jesteś prawiczkiem, jesteś w związku i to naturalne, że chcesz seksu i o tym mówisz. Tylko absolwenci seminarium duchownego mają w tym wieku tyle samozaparcia, że potrafią przytłumić płomień w jądrach. No ale oni mają zamiast tego orgazmy analne.


walking_on_the_moon napisał/a:

Teraz moja N. przechodzi fazę zwalania winy na siebie. "Jestem beznadziejna", "chciałabym być normalna żebyś był szczęśliwy" i takie tam.

I słusznie. Bo jest beznadziejna i powinna, póki nie będzie chciała uporać się ze swoim problemem, zostawić w spokoju normalnych chłopaków.

walking_on_the_moon napisał/a:

Proste jest to, że zależy mi na niej bardziej niż na seksie.

Proste jest również to, że jej zależy na braku seksu bardziej niż na tobie.

walking_on_the_moon napisał/a:

Zgodnie z tym co mi radziłeś powiedziałem że powinniśmy zaprzestać sytuacji intymnych na jakiś czas, tak by nabrać do tego nieco dystansu. Chcę jej pokazać że naprawdę mi zależy, dość słów, trzeba przejść do działania.

Pisałem ci już, żebyś nie słuchał się tego groteskowego gościa, bo spierdzielisz sobie młodość. Teraz jest twój czas na nabieranie doświadczeń życiowych, także łóżkowych, które będą procentować w przyszłości. Uwierz mi - z tą konkretną dziewczyną nic dobrego cię nie czeka. Nie, wróć, z tą dziewczyną nic cię nie czeka. Tylko tracisz cenny czas.

walking_on_the_moon napisał/a:

Chciałbym też przekonać ją do wizyty u jakiegoś psychologa czy innego specjalisty, ale gdy wspomniałem o tym szybko ucięła temat - nie. Dlatego z tym się wstrzymam, ale nie odpuszczę, bo problemy się rozwiązuje, a nie udaje że ich nie ma.

100% racji - problemy się rozwiązuje a nie udaje, że ich nie ma. Powiedz jej to, jak znowu utnie temat wizyty u psychologa.

31

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Mam wrażenie, że bardzo chcesz uwierzyć w swoją winę. Tak naprawdę to Ty chciałeś spotkać się z linczem, za to, co zrobiłeś, tak byś mógł kajać się przed swoją dziewczyną.

Tylko że rzeczywiście zrobiłeś niewiele.
Sytuacja jest znacznie trudniejsza niż gdyby Twoja dziewczyna nie chciała współżyć ze względów wyznaniowych. To dałoby się jakoś zrozumieć i istniałaby prosta recepta na to, by jednak w jakimś czasie, skoro naprawdę się kochacie, była nadzieja na normalność w Waszym związku.

Nie ulega wątpliwości, że to kobieta ma problem. Owszem, powinieneś ją wspierać, być cierpliwym, ale ona powinna dać Ci z kolei słowo, że spróbuje z problemem się uporać. Inaczej rozwiązaniem jest chyba tylko "białe małżeństwo" w przyszłości. Jesteś na to gotowy? Bo niby w jaki sposób problem ma sam zniknąć??

I ona rzeczywiście Tobą manipuluje tym płaczem.
Nie daj się tak zbyć. Rozmawiaj rzeczowo. To co ona Ci póki co proponuje to nie jest normalny związek. Nie gódź się w żadnym razie na zamiecenie pod dywan tych problemów.

A może ona Cię nie kocha tak naprawdę. Może właśnie jej z Tobą dobrze, ale bardziej jesteś dla niej jak przyjaciel, który jej właśnie nie pociąga w "ten sposób"? Bo trudno mi sobie wyobrazić, by można było nie chcieć bliskości (nawet nie seksu) kochanej osoby. Jak można nie chcieć jej dotykać...
Ale ponieważ ona również nie ma doświadczenia, może być tego nieświadoma.

Bo może się za chwile okazać, że pojawi się ktoś inny w jej życiu i jej problemy znikną jak ręką odjął.

Więc nie daj sobie wmówić całej winy. To Wasz wspólny problem póki co. Musicie go rozwiązać, ale musicie chcieć tego oboje.

32

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Nie podoba mi się twoje podejście wont bo znam tez chłopaka gwałconego przez swojego ojca pijaka narkomana i pedofila który gwałcił też jego siostrę było mu obojętne jaka płeć. Też miał podobnie niby chciał ale nie chciał seksu to nie jej wina że ją skrzywdzono nie chciałbyś być na jej miejscu.

33 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-05-24 18:51:22)

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa
wont napisał/a:

Jakiej winy??? Masz 23 lata, hormony buzują, jesteś prawiczkiem, jesteś w związku i to naturalne, że chcesz seksu i o tym mówisz. Tylko absolwenci seminarium duchownego mają w tym wieku tyle samozaparcia, że potrafią przytłumić płomień w jądrach. No ale oni mają zamiast tego orgazmy analne.

Sry man, co chwile popisujesz się tutaj jakimiś swoimi madrosciami? Tylko trochę to jakies smieszne jest chwalenie się swoja mala glowka zamiast myslec te duza. Niestety co jakiś czas pojawia się tu taki oszolom, który chce zablysnac swoja elekwencja i radami życiowymi, które maja poziom, niestety rynsztokowy.

34

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Dokładnie jak ktoś wyżej pisał - bardzo chcesz uwierzyć w swoją winę, autorze.
Ta dziewczyna kompletnie nie docenia tego co miała - w końcu czekałeś na nią tyle miesięcy, a teraz latasz za nią jak głupi, a ona wciąz mówi że chce się rozstać?
No błagam Cię....
Kara jest nieadekwatna do winy! Jak można za rozmowę zerwać z kimś? Chore.
Ale ok, niech sobie żyje sama, pozna następnego faceta, który prawdopodobnie po miesiącu ją rzuci, wtedy doceni Ciebie.
Chore dziewczę.

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Opowiem jak sprawa wygląda teraz.
Otóż wtedy do niej pojechałem, płakała, nie chciała się przytulić ani pocałować. Ciągle odpowiadała nie wiem.
Potem trochę gadaliśmy przez facebook, przestała się bać, gadamy normalnie, choć czuję że jest nieco wycofana, nie wysyła tyle buziek i serduszek co kiedyś.
Spotkaliśmy się we wtorek, poszliśmy na piwo, pogadaliśmy sobie, pośmialiśmy się, potem poszliśmy do parku. Tam było jak dawniej, całowaliśmy się, przytulaliśmy. Sama nawet to inicjowała! Mówiła że było fajnie.
Jednak wczoraj gdy zapytałem na facebook czy jej zależy odpowiedziała że nie wie co robić, nie wie co czuje.. Dla mnie to jest dziwna sytuacja, bo wg mnie miłość to sytuacja zero-jedynkowa. Albo się kogoś kocha albo nie. Powiedziała że chciałaby żeby było jak dawniej, że się stara ale pytania o to czy jej zależy nie pomagają. Problem w tym że ja nie widzę by się starała. W zasadzie nie zrobiła nic. Ona myśli że dopytuje się czy jej zależy żeby w razie czego poszukać sobie innej którą zabiorę w lipcu na chrzciny.
Nie wiem co robić, dla mnie to jest widoczne że jej nie zależy na związku a nie chce zrywać ze mną kontaktu bo jest jej dobrze ze mną. Wkurza mnie takie bawienie się uczuciami, widzi że cholernie mi zależy, że bardzo ją kocham a ona nic..

36

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Sama nawet inicjowała przytulanie i całowanie! Super. Piesek się biesi to trzeba rzucić mu kosteczkę, aż dziewczę będzie wiedziało czy chce być dziewicą będąc z tobą czy niebędąc z tobą.

A poza tym to wywal (albo przynajmniej ogranicz) facebooka. A na pewno nie rozmawiaj przez niego z dziewczyną o trudnych, intymnych sprawach. Co to za moda w ogóle? Ilość buziek i serduszek ma być wyznacznikiem emocji w waszym "związku"? Będziesz rozszyfrowywał co oznacza jedna buźka więcej i dwa serduszka mniej? Konkret, panie - rozmowa w cztery oczy i w te albo we wte.

Ale na pewno Maniek z Niepokalanowa będzie miał inne zdanie. Będzie cię uczył empatii i cierpliwości. Ale widzisz, w życiu to jest tak, że empatię i cierpliwość to można okazywać tylko tym ludziom, którzy to samo okazują tobie. A ona ma ciebie i twoje potrzeby centralnie w dupie. I jak zdecyduje się z tobą rozstać - bo na przykład w końcu pozna kogoś z kim zechce stracić dziewictwo - to jej nawet powieka nie drgnie i powie ci to z szerokim uśmiechem na ustach. Także - dbaj chłopie o swój interes, bo nikt inny o niego nie zadba.

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa
wont napisał/a:

Sama nawet inicjowała przytulanie i całowanie! Super. Piesek się biesi to trzeba rzucić mu kosteczkę, aż dziewczę będzie wiedziało czy chce być dziewicą będąc z tobą czy niebędąc z tobą.

A poza tym to wywal (albo przynajmniej ogranicz) facebooka. A na pewno nie rozmawiaj przez niego z dziewczyną o trudnych, intymnych sprawach. Co to za moda w ogóle? Ilość buziek i serduszek ma być wyznacznikiem emocji w waszym "związku"? Będziesz rozszyfrowywał co oznacza jedna buźka więcej i dwa serduszka mniej? Konkret, panie - rozmowa w cztery oczy i w te albo we wte.

Ale na pewno Maniek z Niepokalanowa będzie miał inne zdanie. Będzie cię uczył empatii i cierpliwości. Ale widzisz, w życiu to jest tak, że empatię i cierpliwość to można okazywać tylko tym ludziom, którzy to samo okazują tobie. A ona ma ciebie i twoje potrzeby centralnie w dupie. I jak zdecyduje się z tobą rozstać - bo na przykład w końcu pozna kogoś z kim zechce stracić dziewictwo - to jej nawet powieka nie drgnie i powie ci to z szerokim uśmiechem na ustach. Także - dbaj chłopie o swój interes, bo nikt inny o niego nie zadba.

Nie chciałem tego, ale chyba muszę przyznać Ci rację. Już nie daję rady psychicznie, niedługo wpadnę w jakąś depresję czy coś. Ciężar jej obojętności jest tak przygniatający, że nie mogę sobie z tym poradzić. To przykre, że po tym wszystkim co jej dałem, po tym jak ją traktowałem otrzymałem coś takiego.. W życiu nie znajdzie drugiego takiego frajera, który jej tyle pozwoli i który będzie ją tak dobrze traktować.

38

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa
walking_on_the_moon napisał/a:

Ciągle odpowiadała nie wiem.

Jeśli dziewczyna/facet mówi "nie wiem", to w gruncie rzeczy oznacza "NIE". Sprawdzone info.

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa
Oen_242 napisał/a:
walking_on_the_moon napisał/a:

Ciągle odpowiadała nie wiem.

Jeśli dziewczyna/facet mówi "nie wiem", to w gruncie rzeczy oznacza "NIE". Sprawdzone info.

Temat do zamknięcia. Stwierdziła że już nie wyjdzie, wypaliło się. Oczywiście napisała to na facebooku bo nie stać ją było by mi to powiedzieć w twarz. Przykro mi że to się tak skończyło. Nie zasłużyłem na takie traktowanie.

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Jeszcze mała ciekawostka jeżeli ktoś był zainteresowany moją sprawą:

Dziś na sympatii znalazłem jej profil i "jeżeli chcesz mnie bliżej poznać, odezwij się:)".. a wczoraj mi płakała że chce być sama bo musi odpocząć..

41

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

walking_on_the_moon masz szczęście, że to cudo cię zostawiło. Szkoda nerwów. Dziewczyna ewidentnie powinna poszukać porady psychologa, bo jej zachowanie nie jest normalne. Szukałeś winy w sobie, a przecież tam jej nie było. Psychologiem nie jesteś więc nie pomożesz. Na takie kobiety jest parę określeń, ale nie nadają się do napisania na forum. wink

Odp: Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Niby tak Aniu, ale jednak nie mogę sobie teraz poradzić. Cały czas cierpię, czuję się oszukany bo naprawdę przez 7 miesięcy starałem się żeby była szczęśliwa a ona mnie tak na koniec potraktowała sad

Posty [ 42 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie za niedotrzymanie słowa

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024