Witam, mam problem. Jestem na tym forum pierwszy raz i nie za bardzo wiem gdzie to napisać. Chodzi o to ze mieszkam z partnerem juz chwile. Zabezpiecza się tabletkami. I przychodzą talię momenty ze przy lykaniu tabletki mam ochotę ją wypluc. Nie brać ich. W tym czasie mam napady myśli ze chce mieć dziecko. Ale mój partner mówi ogólnie ze jeszcze nie, ze mam czas. I po jakimś czasie mi przechodzi taka obsesyjna chęć na dziecko. I wtedy się sama opierniczam ze chce go złapać na dziecko. Ze dziecko to nie zabawka. Taka chęć na ciążę man najczęściej w 2tygodniu cyklu. Dodam że żadnej tabletki nie ominęłam. A i tak jak przychodzi miesiączka to mam takie uczucie zawodu. I pisze żeby się poradzić czemu się tak dzieje.
2 2015-04-26 10:03:46 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2015-04-26 10:05:01)
Witam, mam problem. Jestem na tym forum pierwszy raz i nie za bardzo wiem gdzie to napisać. Chodzi o to ze mieszkam z partnerem juz chwile. Zabezpiecza się tabletkami. I przychodzą talię momenty ze przy lykaniu tabletki mam ochotę ją wypluc. Nie brać ich. W tym czasie mam napady myśli ze chce mieć dziecko. Ale mój partner mówi ogólnie ze jeszcze nie, ze mam czas. I po jakimś czasie mi przechodzi taka obsesyjna chęć na dziecko. I wtedy się sama opierniczam ze chce go złapać na dziecko. Ze dziecko to nie zabawka. Taka chęć na ciążę man najczęściej w 2tygodniu cyklu. Dodam że żadnej tabletki nie ominęłam. A i tak jak przychodzi miesiączka to mam takie uczucie zawodu. I pisze żeby się poradzić czemu się tak dzieje.
Ile masz lat? Ja mam 30 i jestem pewna , że chcę dziecka moja decyzja jest dojrzała od kiedy miałam 18 lat o niczym innym nie myślę ale z kochankiem nie chcę dziecka , dzieci bo On ma już swoje dorosłe dzieci i On też nie chce ich przykre ale go rozumiem.
3 2015-04-26 10:55:50 Ostatnio edytowany przez Nadzieja89 (2015-04-26 10:57:43)
Każda kobieta pragnie posiadać dziecko, jedna szybciej, druga później. Po awatarze widzę, że masz 19 lat więc może warto jeszcze poczekać?. Całe życie przed Tobą, jeszcze zdążysz urodzić dziecko i spełnić się jako matka. Widzę jednak, że Twoje chęci posiadania dziecka stają się jakieś obsesyjne, masz zmienne nastroje więc może warto porozmawiać z jakimś psychologiem?.
Dziecko to nie zabawka, nie coś co dziś możesz mieć a jutro już Ci się znudzi. Do tego trzeba dojrzeć
.
Dziecko to nie zabawka, nie coś co dziś możesz mieć a jutro już Ci się znudzi. Do teg trzeba dojrzeć
.
właśnie wiem ze Dziecko to nie zabawka. Zdobyłam się na rozmowę z partnerem. i wspólnie stwierdziliśmy ze nie będziemy psuć dziecku życia niedojrzala matka. Obsesji jako takiej nie mam. Po rozmowie stwierdziłam ze jednak warto poczekać żeby świadomie mieć to dziecko. A nie ulegać zachciankom. U psychologa byłam. I nie stwierdził żadnej obsesji. powiedział ze to lek przed byłem samotna, z racji tego że mój partner jest po rozwodzie i ciągle jego była żona próbuje wrócić. Uprzedzając pytanie- nie ja byłaM powodem rozwodu.
Nadzieja89 napisał/a:Dziecko to nie zabawka, nie coś co dziś możesz mieć a jutro już Ci się znudzi. Do teg trzeba dojrzeć
.
właśnie wiem ze Dziecko to nie zabawka. Zdobyłam się na rozmowę z partnerem. i wspólnie stwierdziliśmy ze nie będziemy psuć dziecku życia niedojrzala matka. Obsesji jako takiej nie mam. Po rozmowie stwierdziłam ze jednak warto poczekać żeby świadomie mieć to dziecko. A nie ulegać zachciankom. U psychologa byłam. I nie stwierdził żadnej obsesji. powiedział ze to lek przed byłem samotna, z racji tego że mój partner jest po rozwodzie i ciągle jego była żona próbuje wrócić. Uprzedzając pytanie- nie ja byłaM powodem rozwodu.
Na czym dokładnie polega Twoja niedojrzałość? Bo jakby nie patrzeć wiele młodszych dziewczyn zostaje matkami i są odpowiedzialne. Skoro boisz się samotności to znaczy, że myślisz, że Twój obecny partner odejdzie?
. Czy dziecko miało być tym powodem dla którego on miał zostać ? ![]()
Każda kobieta pragnie posiadać dziecko, jedna szybciej, druga później.
Nie każda, nie generalizujmy
Wejdź sobie na fejsie na zamkniętą grupę "Nie lubię dzieci", tam są dopiero hardkory (sama tam należę) ![]()
nie wiem co robic, piszecie tutaj ze dojrzalosc do dziecka jest sprawa idywidualna... moja mama byla matka w moim wieku, moja siostra tez. boje sie ze moj partner odejdzie, moze dlatego ze moj narzeczony zdradzil mnie 2 miesiace przed slubem. :/mysle ze moglabym miec dziecko, tyle ze boje sie ze zostane z nim sama. moj partner na 27 lat i 5 letnia corke. mowi ze chce mniec jeszcze dzieci, ale ze jestem za mloda. mysle ze on sie boi odpowiedzialnosci. tlko prosze nie mowcie mi ze najpierw slub. on z wiadomych przyczyn nie chce slubu, a ja mam uraz do tej instytucji po tym jak mnie narzeczony zostawil.... ![]()
Nadzieja89 napisał/a:Każda kobieta pragnie posiadać dziecko, jedna szybciej, druga później.
Nie każda, nie generalizujmy
Wejdź sobie na fejsie na zamkniętą grupę "Nie lubię dzieci", tam są dopiero hardkory (sama tam należę)
Przechodziłam przez ten etap, a nawet byłam święcie przekonana, że dzieci nigdy mieć nie będę, że nie potrzebuję tego do szczęścia i ich nie lubię, a posiadanie dzieci to zniszczenie sobie życia na własne życzenie ![]()
W wieku autorki nawet nie pomyślałabym o dziecku, obsesyjna antykoncepcja.
Około 25 roku życia mi przeszło
ale to są sprawy indywidualne zależne od wielu czynników...
nie wiem co robic, piszecie tutaj ze dojrzalosc do dziecka jest sprawa idywidualna... moja mama byla matka w moim wieku, moja siostra tez. boje sie ze moj partner odejdzie, moze dlatego ze moj narzeczony zdradzil mnie 2 miesiace przed slubem. :/mysle ze moglabym miec dziecko, tyle ze boje sie ze zostane z nim sama. moj partner na 27 lat i 5 letnia corke. mowi ze chce mniec jeszcze dzieci, ale ze jestem za mloda. mysle ze on sie boi odpowiedzialnosci. tlko prosze nie mowcie mi ze najpierw slub. on z wiadomych przyczyn nie chce slubu, a ja mam uraz do tej instytucji po tym jak mnie narzeczony zostawil.... hmm
Rozumiem, że masz uraz po narzeczonym, ale nie zakładaj od razu najgorszego. Jeżeli Twoja jedyna obawa powstrzymująca Cię przed decyzją o ciąży jest taka, że partner Cię zostawi to porozmawiaj z nim szczerze. Myślę, że jeśli jest odpowiedzialny i Cię kocha to nie zrobi tego. Nie potrzeba ślubu żeby założyć rodzinę, grono ludzi tak żyje.
Z tego co piszesz to boisz się, że partner wróci do swojej byłej zony tym bardziej, że ona sama stara sie wrócić do niego. Maja wspólne dziecko więc zapewne utrzymuja kontakty a to wiadomo, że nie jest Ci na rękę. Waszym wspólnym dzieckiem chcesz go utrzymać przy sobie ale pamiętaj, ze to nie będzie gwarancja tego, ze on nie odejdzie. A skoro Cie kocha i mu zalezy na Tobie to Cię nie opuści ![]()
Ja jestem w Twoim wieku i też nie miałabym problemu z wczesnym macierzyństwem. Najrozsądniej byłoby jednak poczekać z decyzją przynajmniej 2-3 lata. Mój facet bardzo chce dziecko ale czeka cierpliwie. Skoro Twój nie jest gotowy to poczekaj i nie rób niczego za jego plecami bo możesz tego żałować! Powodzenia
Skoro narzeczony zostawił Cię 2 miesiące przed ślubem a Ty masz dopiero 19 lat to ile czasu jesteś z nowym partnerem? I ile czasu minęło od rozstania do wejścia w nowy związek?
No faktycznie bardzo szybkie to wszystko u Ciebie autorko ...
U nas w rodzinie dziewczyny wychodza za maz dosc wczesnie. 18-19 lat. mialam miec slub 3 mieslace po swojej 18. Z facetam z ktorym bylam od 15 roku zycia. A z obecnym partnerem jestem juz 4 miesiace Na swoim mieszkaniu. A razem wychodzi ponad rok. Ogolnie nam jest dobrze. Nie ma zadnych zgrzytow. A jego corke uwielbiam.tak sie teraz zastanawiam ze to moze wplyw rodziny gdzie dziewczyny w moim wieku to byly juz mezatki z niemowlakiem albo w ciazy. zadna nie skupiala sue na karierze zawodowej oprocz mojej dalekiej kuzynki ktora jest teraz czarna owca w rodzinie bo jak to tak 25 lat i ani meza ani dziecka. Ona wogole nie mysli o dzieciach bo ich nie lubi i nie chce ich miec...
Kalisto, po pierwsze: właściwie żadnego faceta nie złapiesz na dziecko. On już nawet dziecko ma i jakoś "się nie złapał". Więc wykreśl sobie ten termin ze słownika. Próba "łapania na dziecko" to skrajna głupota przyszłej samotnej matki.
Po drugie - rozejrzyj się wokół siebie i zobacz, że nie wszystkie kobiety zostają matkami przed 20-tką, Właściwie to jest ich zdecydowana mniejszość,
Po trzecie - mieszkasz z facetem ZALEDWIE 4 miesiące. Wybacz, ale wątpię w stabilność waszego związku. Jesteś bardzo młoda, masz dużo czasu na decyzję o dziecku.
Obawiasz się, że partner może Cię zostawić z dzieckiem. Więc poczekaj z decyzją, aż staż waszego związku i/lub lepsze poznanie się Twoje obawy zmniejszą. Osobiście odłożyłabym decyzję o ciąży do momentu, w którym będziesz w stanie samodzielnie siebie i dziecko utrzymać. Bo teraz to, wybacz, brzmi jak dziecinna zachciewajka: "bo ja chcę i nic mnie nie obchodzi".
Bo teraz to, wybacz, brzmi jak dziecinna zachciewajka: "bo ja chcę i nic mnie nie obchodzi".
Wybacz ale gdyby to byla zwykla zachcianka to bym tu nie pisala. Nie chodzi o to ze chce i musze nie patrzac co bedzie dalej tylko jestem rozdarta. Bardzo chcialabym juz zostac matka, ale nie chce robic nic przeciwko swojemu partnerowi. i dobrze mowisz ze on "nie dal zlapac sie na dziecko" z tego co widze po postach to kreujecie mnie na rozkapryszone dziecko. Wcale tak nie jest. Owszem moja chcec jest duza. Ale tez wien co to dziecko i ZE TO NIE JEST ZABAWKA pisalam tu w nadzieji na to ze ktos bedzie madrzejszy ode mnie i od psychologa do ktorego chodzilam. Nawet matki sie zapytalam. Mam tu na uwadze nie swoje widzi mi sie ale dobro dziecka. prosze nie linczujcie mnie z racji na wiek bo tak szczerze jest tez duzo dobrych mlodych matek. mialam nadzieje tu znalesc jakiekolwiek rozwiazanie. Ale jaj widac lepiej osadzac niz zrozumiec. Mam wrazenie tez ze biedzecie mnie za trolla ktor przyszedl robic zamieszanie na waszym ukochanym forum. Postawcie sie w mojej sytuacji. Ok?
Kalisto, czy masz źródło dochodu?
Czy masz umowę o pracę lub inne zabezpieczenie finansowe na czas ciąży i porodu?
Czy ostatecznie zakończyłaś edukację?
Czy Twój partner deklaruje chęć posiadania potomstwa już teraz?
Czy Twój partner deklaruje chęć związku z Tobą do końca życia?
Czy jesteś w stanie SAMODZIELNIE utrzymać siebie i dziecko?
Gotowość na macierzyństwo to nie tylko przekonanie, że się będzie dobrą matką. Możesz być najlepszą matką na świecie, ale bez odpowiedniego zabezpieczenia przyziemnych spraw (finanse) Twoja decyzja może być początkiem wieeeelkich kłopotów.
vinnga napisał/a:Bo teraz to, wybacz, brzmi jak dziecinna zachciewajka: "bo ja chcę i nic mnie nie obchodzi".
Wybacz ale gdyby to byla zwykla zachcianka to bym tu nie pisala. Nie chodzi o to ze chce i musze nie patrzac co bedzie dalej tylko jestem rozdarta. Bardzo chcialabym juz zostac matka, ale nie chce robic nic przeciwko swojemu partnerowi. i dobrze mowisz ze on "nie dal zlapac sie na dziecko" z tego co widze po postach to kreujecie mnie na rozkapryszone dziecko. Wcale tak nie jest. Owszem moja chcec jest duza. Ale tez wien co to dziecko i ZE TO NIE JEST ZABAWKA pisalam tu w nadzieji na to ze ktos bedzie madrzejszy ode mnie i od psychologa do ktorego chodzilam. Nawet matki sie zapytalam. Mam tu na uwadze nie swoje widzi mi sie ale dobro dziecka. prosze nie linczujcie mnie z racji na wiek bo tak szczerze jest tez duzo dobrych mlodych matek. mialam nadzieje tu znalesc jakiekolwiek rozwiazanie. Ale jaj widac lepiej osadzac niz zrozumiec. Mam wrazenie tez ze biedzecie mnie za trolla ktor przyszedl robic zamieszanie na waszym ukochanym forum. Postawcie sie w mojej sytuacji. Ok?
Poniekąd Cie rozumiem bo sama jestem urodzoną mamą
ciągnie mnie do dzieci i kocham je a gdybym zaszła teraz to nie rozpaczałabym. Mój facet też pragnie potomka więc to jest plus. Gdyby Twój partner również chciał to napisałabym Ci skoro chcecie i finansowo możecie pozwolić sobie na ten krok to czemu nie?
A Ty pracujesz, uczysz się?