Kiedyś uważałam, że jestem bardzo brzydka, miałam takie wewnętrzne przekonanie, że jestem paskudna i najlepiej byłoby jakbym chodziła w worku pokutnym, bo i tak nic mi nie pomoże, dopiero mama wyleczyła mnie z kompleksów, ona zawsze powtarzała mi, że jestem ładna, ale wsześniej jak byłam jeszcze nastolatką cały czas myślałam, że jestem brzydka. Za dużo telewizji oglądałam i coś mi padło na mózg. Porównywałam się do różnych aktorek, piosenkarek. Od urodzenia byłam nieśmiała, małomówna, wrażliwa, często płaczę na filmach i serialach, nie potrafię się wysłowić kiedy jestem w grupie ludzi, wtedy staję się niemową, tylko przez internet udaje mi się sklecić parę zdań... Przez 1,5 roku spotykałam się z dużo starszym facetem i graliśmy w grę planszową, raz mnie zaprosił do zoo, tańczyłam z nim w Sylwestra, złożył mi życzenia na Sylwestra, na szczęście nie musiałam dużo mówić. Potem poznałam drugiego chłopaka, młodszego, przystojnego i z nim się zaprzyjaźniłam, rozmawiałam z nim o książkach i filmach, bo o niczym innym nie umiem rozmawiać i to dziwne, że taki przystojny chłopak chciał w ogóle ze mną rozmawiać. Ja myślałam, że faceci nie lubią małomównych dziewczyn... Ja w sumie nie mam dużego powodzenia, ale muszę wychodzić do ludzi, bo takie jest życie, że nie można tylko siedzieć w domu, wychodzę z domu i patrzę na te wszystkie pary, chłopaków, dziewczyny i później wracam do swojej samotni, jak zwykle sama, jestem typem introwertyka według enneagramu 4w5. Jak to jest w rzeczywistości. Czy faceci lubią małomówne kobiety?
1 2015-04-24 15:06:28 Ostatnio edytowany przez nika05 (2015-04-24 15:06:46)
Witaj, to chyba zalezy od faceta. Nikt Ci tu nie da jednoznacznej odpowiedzi. Ja jestem zazwyczaj gadula i zawsze usmiechnieta. Ale to sa czasem pozory. Bo przeciez kazdy z nas ma jakies przemyslenia i problemy. Po rozgadanych to lepiej widac, bo staja sie spokojniejsi i zamysleni. Ja bylam malomowna przy obcych i zawsze w grupie siedzialam cicho. Ale to sie zmienilo. Stalam sie rozgadana i nawet slysze, zeznajomym mnie brakuje bo zawsze mam cos do powiedzenia i ciekawie opowiadam. A jak to sie stalo? Banalna sprawa. To przez prace. Zglosilam sie do telemarketingu..
Malomowna tam nie zarobi
wiec chcac niechcac musialam sie zozkrecic. I udalo sie
. Zmienilam sie przez to doswiadczenie i otworzylam na ludzi. A teraz nie moge przestac
.
Wyglad nie ma znaczenia i mysle, ze malomownosc tez. Wystarczy ze czyms go zaintrygujesz i zaciekawisz. Czyms, co jest w Tobie, swoja osoba. A jesli przeszkadza Ci Twoja malomownosc, to popracuj nad tym. Bedzie Ci latwiej, gdy zyskasz pewnosc siebie. Ale nad tym tez trzeba pracowac. Liczy sie pozytywne nastawienie.
Trzymam kciuki ![]()