Hej. Od jakiegoś czasu farbuję włosy na czarny kolor z Joanny, miałam 2 centymetrowe odrosty (kolor średni brąz) i wpadłam na farbę z Syossa Bursztynowy brąz, która rozjaśnia nawet ciemne włosy. Niestety tej czerni nic nie ruszyło, a odrosty mam rudo/żółto/brązowe, stanowczo za jasne... Nie pasuje mi taki kolor. Moje pytanie: Farbowałam wczoraj Syossem, czy mogę położyć na niego z powrotem Joannę? Dodam, że chciała bym to zrobić jak najszybciej.
Na Twoim miejscu jak już z Syossa raz użyłaś to kolejną użyłabym też z Syossa bo jest za krótki odstęp czasu a w obu farbach może być skład który w takim połączeniu może Ci makabrycznie przesuszyć włosy - sama nie próbowałam ale znam parę osób które takimi eksperymentami doprowadziło czuprynę do ruiny.. W ogóle farbowanie ponowne bez odczekania minimum 2 tygodni jest dużym obciążeniem dla włosów a takie eksperymenty to już całkiem. Pozatym jak farba jak piszesz z Syossa miała rozjaśnić nawet bardzo ciemne włosy tzn że posiada sporo utleniacza czy jak to się tam zwie a takie mają najostrzejsze działanie z tego co wiem bo najmocniej ingerują w strukturę włosa i tu wiem po sobie bo pokusiłam się na rozjaśnienie włosów specjalnym zestawem do pasemek i sporo mnie to potem kosztowało żeby przywrócić włosy do znośnego stanu.