Witam.Mam pewien problem z moim mężem.Rok temu urodzilam dziecko i od tego momentu zero seksu.Maz całkowicie stracił mna zainteresowanie,nie proponuje nie inicjue zbliżeń totalnie nic.Gdy dziecko idzie spac on woli wiedzie przed kompem lub tv.Wiele razy go pytalam dlaczego to on ze nie wie.Mnie bardzo brakuje jego bliskości i pomimo ze mu to mowie nie daje to efektu,boje sie ze malzenstwo z tego powodu sie rozpadnie bo we mnie rosnie frustracja oraz maleje samoocena gdyż nie wiem czemu juz nie kręcę go,dodam ze przed ciąża nie bylo moze aż takich uniesień jak na filmach ale raz na tydz.to robilismy, jeśli chodzi o mój wygląd zew to wrocilam do wagi sprzed ciąży i nawet mam biust o 2 rozmiary większy i dupa....pomocy!!!!!
Wiesz, takich wątków jest mnóstwo, zakładając, ze nie jest aseksualny ( chyba 1% spoleczenstwa jest wiec szanse małe) to gdzieś tam chyba musi się wyładować.Zapytaj go jak sobie z tym radzi,musi byc jakies wytlumaczenie.
Różne są tego powody. Rozmawiasz, ale nie tak jak powinnaś. Powiedz o swoich uczuciach, powiedz jak jest to dla Ciebie ważne, zaproponuj wizytę u seksuologa, najlepiej wspólną.
Albo On nie mówi Ci wszystkiego, albo nagle się coś stało.
Z tego co wiem nie raz tak bywa, ale częściej słyszałam, że to kobieta traci ochotę na seks przez dziecko.
Jak to było z porodem? Był przy nim, czy czekał na zewnątrz?
Miałam cc a męża niestety nie było nawet na korytażu bo musiał być w pracy także to nie jest raczej trauma jakaś z powodu obecności przy porodzie .Dziwi mnie to wszystko i nie rozumiem bo był taki okres z miesiąc to trwało żę robiliśmy to miał ochotę i myślała żę wróci wszystko do normy ale nie trwało to chwilę i jest tak samo jak kiedys ..//
Skoro byłaś po cesarskim cięciu, to może blizna go zniechęca? Możliwe, że trafiłaś na mężczyznę, który ma z tego powodu problem. Nawet jeśli... to zdecydowanie on powinien popracować nad sobą i swoją psychiką. Zdecydował się być z Tobą, dać Ci dziecko, więc musi się liczyć z tym, że nie zawsze będziesz idealna jak nastolatka. Po drugie to oczywiste, że masz swoje potrzeby, a jego zdecydowanie "nie" tez nie jest na miejscu. Jak on sam sobie radzi z tymi potrzebami? Spróbuj pogadać z nim szczerze, a jeśli dalej nie będzie rozwiązania, to stanowczo proponuje wam wizytę u seksuologa, bądź psychologa.
Skoro byłaś po cesarskim cięciu, to może blizna go zniechęca? Możliwe, że trafiłaś na mężczyznę, który ma z tego powodu problem. Nawet jeśli... to zdecydowanie on powinien popracować nad sobą i swoją psychiką. Zdecydował się być z Tobą, dać Ci dziecko, więc musi się liczyć z tym, że nie zawsze będziesz idealna jak nastolatka. Po drugie to oczywiste, że masz swoje potrzeby, a jego zdecydowanie "nie" tez nie jest na miejscu. Jak on sam sobie radzi z tymi potrzebami? Spróbuj pogadać z nim szczerze, a jeśli dalej nie będzie rozwiązania, to stanowczo proponuje wam wizytę u seksuologa, bądź psychologa.
Kamilu bliznę mam zrobioną nisko i praktycznie jej nie widać ,no jego nie nie jest ok bo ja mam większy apetyt niż nawet przed ciążą :/a jak sobie daje radę on pewnie ręcznie i to mu wystarczy a moje potrzeby ma gdzieś pomimo wielu rozmów .....ja się czuję po prostu odrzucona i pomimo swoich lat czuję się jakbym maiła 70 ![]()
Mam takie możne niedyskretne pytanie a czy przejęłaś inicjatywę ale bez zbędnych rozmów ?
Kiedy on siada przed tv to ty w sexi haleczce na kolanka przed nim i chyba nie muszę pisać dalej ?
Była taka sytuacja że ty go stymulowałaś a on odmówił bo to dosyć istotne jak dla mnie .
Nie rozumiem facetów którzy w ten sposób mają podejście do swojej kobiety. W tej chwili, przynajmniej dla mnie to wygląda to tak, jak byś była "zepsuta" po urodzeniu dziecka i do niczego innego się już nie nadawała - w oczach twojego faceta oczywiście. Tutaj nic innego nie pomoże, jak wizyta u psychologa, seksuologa. Albo szczera, wspólna rozmowa. Związek opiera się na wspólnej współpracy, więc jeśli pojawia się problem to trzeba go wspólnie rozwiązać. Spróbuj od przejęcia inicjatywy tak jak proponuje fenix, bez zbędnego gadania. Jeśli to nie pomoże, i nie za bardzo będzie chętny do rozmowy, to będziesz chyba niestety mu musiała postawić jakieś ultimatum, bo cóż innego w swojej sytuacji masz zrobić. Czujesz się nie szczęśliwa, walcz o swoje, a przede wszystkim o związek ![]()
Kilka razy przejmowalam inicjatywę to mowil ze jest zmeczony ja nie mowie ze nie bo pracuje to ma prawo byc zmeczony ale w weekendy tez nie ma ochoty,zastanawiam sie czy na te rzeczy ma wplyw waga ?bo ostatnio tz przez ten rok przybylo mu sie i moze to tez ma jakis wplyw? Nie wiem kiedyś bylo normalnie ...
Ok skoro takie metody nie działają no cóż, porozmawiaj z nim a jak to nie pomoże wywołaj zazdrość ja zawsze mówiłam że jak mój chłop będzie mnie ignorował to poszukam kogoś kto go chętnie wyręczy . Może to prymitywne i nie opiera sie na wspólnym zrozumieniu ale u mnie działało, mąż po zastanowieniu dochodził do wniosku ze faktycznie mnie zaniedbuje i sam inicjował co nieco.
Chyba spróbuje tak jak mówisz fenix bo rozmowy nic nie dają...
Ok skoro takie metody nie działają no cóż, porozmawiaj z nim a jak to nie pomoże wywołaj zazdrość ja zawsze mówiłam że jak mój chłop będzie mnie ignorował to poszukam kogoś kto go chętnie wyręczy . Może to prymitywne i nie opiera sie na wspólnym zrozumieniu ale u mnie działało, mąż po zastanowieniu dochodził do wniosku ze faktycznie mnie zaniedbuje i sam inicjował co nieco.
swietna metoda na gloda.
nie dosc, ze juz maja problem - i to spory, to jeszcze zazdrosc i awantury im potrzebne.
Zreszta co to za seks pod presja i szantazem? Mnie by sie z miejsca czegokolwiek odechcialao, gdyby moj partner robil to "bo musi". Zaden komplement dla kobiety.
Przykro mi, ale ja to kiepsko widze. Bo tydzien, miesiac, nawet pare miesiecy bez seksu, ale z jakas inna forma czulosci to da sie zrozumiec, ale rok i to bez jakiegokolwiek zainteresowania...jesli nie stal sie nagle impotentem, gejem albo do jakiejs sekty wstapil, to niestety musi dawac sobie upust inaczej, badz gdzie indziej. W duchy nie wierze.
no juz sama nie wiem co jest nie tak przeciez kiedys bylo ok,ja nawet nie moge na spokojnie o tym porozmawiac bo sie od razu denerwuje i mowi ze nie wie czemu tak jest to kto ma wiedziec ja ??!!ja mu sie chyba znudzila i tyle woli to robic sam albo pornosy ogladac ,najgorzej obawiam sie sytuacji ze powie ze sobie znalazl kochanke bo nie zaspokajalam jego potrzeb ale ilez mozna sie lasic do faceta i to bez zadnego odzewu milo by bylo gdyby od czasu do czasu on wykazal zainteresowanie a nie ja sie czuje sfrustrowana i tredowata ,ja rozumie ze swiat nam, sie wywrocil do gory nogami bo najwazniejsze jest teraz dziecko ale mi barkuje tych chwil razem a on tego nie rozumie i mam wrazenie ze trafiam glowa w mur nic na niego nie dziala .....i tak sobie mysle ze jezeli nie on to ja sobie znajde kochanka bo juz mnie meczy ta ignorancja z jego strony...