Literatura dyskontowa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » KULTURA » Literatura dyskontowa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: Literatura dyskontowa

Polacy, o ile w ogóle wybierają się na książkowe zakupy, to coraz częściej wybierają zamiast Empiku czy Matrasu... Biedronkę. Dyskont wyszedł klientom naprzeciw i zorganizował konkurs dla amatorów na tekst książki dla dzieci. Analogiczny konkurs zostanie zorganizowany dla amatorskich ilustratorów. Nagrody są niebagatelne, bo po 100 tys. złotych, tyle co nagroda pieniężna Nike.

Co sądzicie o polowaniu na książki w dyskontach i w ogóle o samym zjawisku, że literatura przenosi się z księgarń do supermarketów między stoisko z warzywami a stoisko z kapciami w promocji? Czy to pomoże polskiemu czytelnictwu, czy wręcz przeciwnie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Literatura dyskontowa

Nie wybieram książek w dyskontach. Nie pociąga mnie taka literatura nawet jako czytadła. Uważam natomiast, że bajki dla dzieci są tam bogato ilustrowane i warto czasem jakąś kupić.

3

Odp: Literatura dyskontowa

Ja tylko dodam, że w dyskontach można dostać nie tylko tanie romansidła, ale również wydania takich autorów jak Pilch, Stasiuk, Bator. smile

4

Odp: Literatura dyskontowa

Tak jak napisałaś, Vian, czasem można spotkać całkiem przyzwoite tytuły. 

Vian napisał/a:

Co sądzicie o polowaniu na książki w dyskontach i w ogóle o samym zjawisku, że literatura przenosi się z księgarń do supermarketów między stoisko z warzywami a stoisko z kapciami w promocji? Czy to pomoże polskiemu czytelnictwu, czy wręcz przeciwnie?

Moim zdaniem to stosunkowo nowe zjawisko może pomóc czytelnictwu. Raz, że książki w dyskontach są po prostu tanie, a dwa - nawet osoba, która rzadko zagląda do księgarni, tutaj może nawet całkiem niezamierzenie, przy okazji robienia innych zakupów, zwrócić uwagę na jakiś tytuł i - dodatkowo zachęcona ceną - zechcieć zabrać ją do domu.

5

Odp: Literatura dyskontowa
Vian napisał/a:

Ja tylko dodam, że w dyskontach można dostać nie tylko tanie romansidła, ale również wydania takich autorów jak Pilch, Stasiuk, Bator. smile

Tak. Wiem. Tyle, że akurat ich nie czytuję, co nie znaczy, że  nie zaglądam  na stoisko z książkami. Dotychczas nie znalazłam interesujących mnie pozycji i tyle. Dostępność i łatwość ich kupowania czyni ich bardziej atrakcyjnymi. Jak dla mnie jednak to zbyt uboga oferta.

6 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-03-12 01:12:08)

Odp: Literatura dyskontowa

Ja bym proponowała rozwinąć ofertę książek do kupienia i ściągnięcia online, a nie bawienie się w dyskonty. Jeśli już wydawać pieniądze, to na coś trwałego, a nie tanią książkę. A jednorazowego czytadła nie muszę mieć na papierze tongue

Czyli moim zdaniem jest to oferta dla emerytów i dzieci big_smile Bo ci pierwsi nie przestawią się łatwo na czytniki elektroniczne, nie poszukują nowości, a raczej sięgną po sprawdzoną klasykę i nie potrzebują książki, która przetrwa 40 lat tongue a dzieciom lepiej dać książeczkę niż czytnik, bo jak walnie nim brata, to mniejsza strata tongue

Z drugiej strony w moim Tesco też jest kilka półek z książkami, ale nie są to jakieś dyskonty (na czym polega w ogóle "książka z dyskontu - jest gorszej jakości, nieznani autorzy czy jeszcze jakiś inny trick pozwalający obniżyć cenę?) tylko typowe bestsellery i sama czasem coś kupię przy okazji zakupów. (Dla córki, sama od kilku lat bazuję jedynie na e-bookach - jak czegoś nie ma w wersji elektronicznej to nie czytam big_smile, żeby nawet była najpiękniejsza, to nie będę domu zawalać papierem )

Czy może po prostu chodzi o stoisko z książkami w normalnym supermarkecie? Bo jak tak, to nie widzę nic zaskakującego - metoda sprzedaży jak każda inna - podając przykład UK to w każdym większym supermarkecie jest takie. W końcu jest to SUPERmarket.
W HIPERmarkecie to na promocji pewnie i autora da się kupić ;P big_smile

7

Odp: Literatura dyskontowa

Czy miejsce zakupu książki czyni ją mniej lub bardziej wartościową? smile

Jest mi wszystko jedno, czy wybraną książkę kupię w dyskoncie, supermarkecie czy w renomowanej księgarni. A zresztą, pewnie i tak kupię ją tam, gdzie cena będzie niższa, albo gdzie będę miała bliżej.

8

Odp: Literatura dyskontowa
Iceni napisał/a:

Czyli moim zdaniem jest to oferta dla emerytów i dzieci big_smile Bo ci pierwsi nie przestawią się łatwo na czytniki elektroniczne, nie poszukują nowości, a raczej sięgną po sprawdzoną klasykę i nie potrzebują książki, która przetrwa 40 lat tongue a dzieciom lepiej dać książeczkę niż czytnik, bo jak walnie nim brata, to mniejsza strata tongue

No widzisz, a ja nie jestem ani dzieckiem, ani emerytką, komputer (w podtekście czytnik, tablet i smartfon również) nie jest mi obcy, a jednak zdecydowanie wolę tradycyjną, papierową wersję książki. Nawet kiedy muszę zapoznać się z jakąś dłuższą instrukcją czy tekstem urzędowym, to wolę mieć to wydrukowane na papierze, a co dopiero mówić o literaturze. 

Iceni napisał/a:

na czym polega w ogóle "książka z dyskontu - jest gorszej jakości, nieznani autorzy czy jeszcze jakiś inny trick pozwalający obniżyć cenę?

Przypuszczam, że sekret tkwi w ilości sprzedanych sztuk. Na półce (lub w koszu big_smile) znajduje się stosunkowo niewiele, za to zwykle mocno wyselekcjonowanych tytułów (tutaj nie umiem znaleźć żadnej reguły, więc nie wiem co i kto o tym decyduje), więc pomimo niewielkiego wyboru, za to przy niskiej cenie, mało kto boi się zaryzykować, że nie trafi i dlatego kupuje, nierzadko zresztą w ciemno. Poza tym nakład na promocję jest niewielki, bo w zasadzie ogranicza się do wrzucenia informacji do gazetki reklamowej, ale gazetka wystarcza, aby sprzedać cały zapas.

9

Odp: Literatura dyskontowa

Książka z dyskontu polega na tym, że jest z dyskontu. ;-)
Czasami owszem, jest to gorszej jakości wydanie, tzw. kieszonkowe (co nie znaczy, że gorszego autora, po prostu jest miękka okładka, mniejszy druk, gorszy papier i co za tym idzie niska cena), ale często gęsto są to normalne książki, które można ustrzelić nawet za połowę standardowej ceny rynkowej. A jak to się sklepom opłaca? Podejrzewam, że z jednej strony to co pisała Olinka - sprzedadzą więcej, więc mogą zarobić odpowiednio mniej na każdej książce, ale sieciówki często sprzedają coś ze stratą, żeby przyciągnąć klientów, którzy przy okazji kupią i inne rzeczy.

Pani Zosia zobaczy, że jest kolekcja nowych, szwedzkich kryminałów w Biedronce po 10zł sztuka, które w Empiku kosztują po 30zł, pójdzie zobaczyć, kupi jedną książkę, a przy okazji zrobi zakupy na 3 dni za 80zł właśnie tam, a nie np. w Realu czy Carrefourze.

10

Odp: Literatura dyskontowa
Vian napisał/a:

Polacy, o ile w ogóle wybierają się na książkowe zakupy, to coraz częściej wybierają zamiast Empiku czy Matrasu... Biedronkę. Dyskont wyszedł klientom naprzeciw i zorganizował konkurs dla amatorów na tekst książki dla dzieci. Analogiczny konkurs zostanie zorganizowany dla amatorskich ilustratorów. Nagrody są niebagatelne, bo po 100 tys. złotych, tyle co nagroda pieniężna Nike.

Konkurs "Piórko" jest organizowany przez Jeromino w Polsce po raz pierwszy, ale z tego, co czytałam nie jest on nowością.

Vian napisał/a:

Co sądzicie o polowaniu na książki w dyskontach i w ogóle o samym zjawisku, że literatura przenosi się z księgarń do supermarketów między stoisko z warzywami a stoisko z kapciami w promocji? Czy to pomoże polskiemu czytelnictwu, czy wręcz przeciwnie?

Mam dużo pozycji zakupionych właśnie w Biedronce. Powód - cena. Oprócz książek celebrytów, którzy obecnie piszą na potęgę, na biedronkowej półce często pojawia się klasyka i tę właśnie lubię mieć w domu w tradycyjnej wersji.
Czasami, gdy sięgam po książkę za 9,99 zł i kładę ją w koszyku obok codziennych produktów, to żal mi księgarni, bo wróże im rychłe bankructwo.
No cóż, prawo rynku. Ostatni raz byłam w księgarni, gdy kupowałam podręczniki do szkoły dla córki i wspomnienie wydanej kwoty nie jest bodźcem, który sprawia, że z ochotą tam wracam.
Dzięki temu, że pomiędzy chipsy i piwo wkomponowano w Biedronce stoisko z książkami, wciąż je kupuje. Mam interesujące mnie pozycje na półce i kiedy zachodzi potrzeba nie szukam ich na chomiku - to duży plus.

11

Odp: Literatura dyskontowa

Nie bywam w Biedronce (bo mam po drodze Lidla smile ) ale chyba się aż z ciekawości przejdę. Uważam akcję za bardzo dobry pomysł, czytanie jest rozwijające, NAWET jeśli to są tanie romansidła (wyobraźnia zamiast gotowego obrazu, większy zasób słów i lepsze formułowanie myśli).

12

Odp: Literatura dyskontowa

Lubię czytać i lubię mieć książki. Dlatego bardzo się cieszę z tego, że Biedronka i inne dyskonty mają w swojej ofercie literaturę, te piękną i tę mniej. Jak dla mnie zaletą jest tez to, że jest to niewielki asortyment, dzięki czemu ogarniam wzrokiem wszystko i łatwiej jest mi wyłowić coś co mnie zainteresuje. W przeciwieństwie do księgarni, gdzie ilość sprawia, że trudno mi najpierw coś znaleźć a potem się zdecydować.
Może dyskont trochę obdziera książki ze swojej dostojności i powagi, ale oddawać hołd słowu pisanemu i tak będę w zaciszu domowym, więc w zasadzie nic nie szkodzi książce sąsiedztwo marchewki i makaronu.
A książki zdecydowanie preferuje w formie papierowej. I bardzo lubię patrzeć na uszczuplanie się miejsca w mojej biblioteczce. I ten zapach nowej książki..... ech.....

13

Odp: Literatura dyskontowa
Czarna Kotka napisał/a:

Nie bywam w Biedronce (bo mam po drodze Lidla smile ) ale chyba się aż z ciekawości przejdę. Uważam akcję za bardzo dobry pomysł, czytanie jest rozwijające, NAWET jeśli to są tanie romansidła (wyobraźnia zamiast gotowego obrazu, większy zasób słów i lepsze formułowanie myśli).

W Lidlu też jest stoisko z książkami i płytami, podobnie jak w innych dyskontach. Zresztą takie książki można znaleźć w kioskach po drodze do pracy.
Czym się różni literatura dyskontowa. Często  gorszą jakością i stawianiem na modne książki. "Dom nad rozlewiskiem" bywał do znudzenia.

14

Odp: Literatura dyskontowa

Nie widzę żadnego powodu, dla którego książki w dyskontach miałyby zagrażać czytelnictwu smile Oczywistą oczywistością dla mnie jest, że jak coś jest bardziej dostępne to zwiększa swoją popularność, nie odwrotnie smile

Osobiście książek w Biedronce raczej nie kupuję. Nie mam w zwyczaju dokonywać zakupów, których nie miałam w planach. Natomiast mój mężczyzna korzysta z tej możliwości regularnie i świadomie. Ostatnio się doczytał, że w Biedronce ma być pewna książka za 25 zł (zamiast 45 zł w Empiku) - w związku z tym zwiedziliśmy 3 okoliczne Biedronki w poszukiwaniu tej oszczędności 20zł, przy okazji wydając minimum 100zł na niezaplanowane i zbędne zakupy spożywcze ("no bo jak już jesteśmy...") big_smile

15 Ostatnio edytowany przez McMiodek (2015-03-12 12:09:49)

Odp: Literatura dyskontowa

Ja w Biedronie kupuję chłopakom książki- na początku zakładałam, że nawet jeśli jakaś kartka im "się wyrwie" (sama, wiadomo tongue) to nie żal mi wydanych pieniędzy. Ale szanują, a "Encyklopedię Świata" oglądają i czytają na okrągło. W ogóle jeśli chodzi o pozycje dla dzieci, to akurat oferta Biedronki mi się podoba..a to nabędę im jakąś książkę (przy okazji zakupów, rzecz jasna wink ) o kosmosie, a to o maszynach, a to właśnie encyklopedie- o zwierzętach, czy właśnie o świecie. Są kolorowe i ten papier nie jest złej jakości, jest gładki i bardzo biały big_smile Moi lubią ślęczeć nad książką, starszy opowiada małemu i tłumaczy różne rzeczy, a mały stara się dorównać starszemu. Nie są ciężkie,bo nie mają twardych okładek.

Natomiast ja muszę mieć książki w twardych okładkach, jeśli chcę poczytać. Nawet czytnik mnie nie zadowala- muszę mieć papier pod palcami, szczególnie, że lubi wąchać nowe książki tongue

Chyba sama wezmę udział w tym konkursie tongue

16

Odp: Literatura dyskontowa

Podobnie jak Wielokropek nie rozumiem w czym objawia się wartość lub brak wartości książki do miejsca w którym została zakupiona.
Ostatnio w moim lokalnym Marcpolu była wyprzedaż książek po 9,90. Podeszłam popatrzeć a tam np wydanie książek Jane Austin  w twardej oprawie,  ze złoceniami w stylu klasyki . Piękna okładka zachęca do zajrzenia , kilka tytułów można było dokupić do swojej biblioteczki domowej.

Czym by się różniło to samo wydanie kupione w księgarni? Jakością wykonania moim zdaniem nie, ale już cena owszem.
Ostatnio w Biedronce widziałam książkę Grocholi , nie kupiłam bo nie miałam w planowych zakupach .
Ważne żeby w ogóle sięgać po książki, choćby na początek po te kieszonkowe. Czytać szukać innych książek autora. Czasem kupiona książka w dyskoncie zaciekawi na tyle że szukamy dalej co dany autor napisał.

Druga sprawa jest to że ja do najbliższego empiku mam 50 km. W jedna stronę. Jechać po dwie książki zwyczajnie się nie opłaca, więc kupuje gdzie mi coś wpadnie w oko.

W moim mieście są dwie księgarnie, obsługa niemiła  jak pytasz o konkretnego autora to wywalają gały i obrażone gdy trzeba poszukać.
Nowości mało, 80 % księgarni to podręczniki do szkół, zeszyty bloki i inne rzeczy.
Ciekawych nowości jak na lekarstwo, promocji czy wyprzedaży wcale.
Dni z autorem nie było nigdy.

Sami się proszą by tam nie chodzić, a szkoda bo ja uwielbiam książki i nie szkoda mi na nie kasy. Gdyby mój mąż wiedział ile wydaje na książki jednocześnie nie kupując np ubrań  to bym miała niezły opiernicz.
Dodatkowo ja jestem taki klient który przywiązuję się do sklepu i wraca.

Off top malutki. Założono u mnie sklep pracownie artystyczną, przed sklepem wielki parking. Zatrzymałam się moim malutkim autem a obok jakiś burak ustał na ukos czym bardzo utrudnił mi wyjazd.
Gdy chciałam odjechać ustał z kolegami przed sklepem i naśmiewał się jak wyjadę.
Ponieważ mam uzdolnienia plastyczne i dużo znajomych to nikt nie zajrzał do jego pracowni. Zbojkotowaliśmy buca opinią na okolicy.
Efekt sklep z braku klientów zamknięto, tak to nie opłaca się być bucem .
Z opinia pantoflowa o usługach tez powinno się liczyć i to nie tylko w księgarni.

17

Odp: Literatura dyskontowa

Przepraszam, ale jestem ciekawa...
różyczka, z jakiego regionu Polski pochodzisz? Bo zainteresowało mnie użycie zwrotu "ustał na skos" i "ustał z kolegami". Nie spotkałam się jeszcze z taka formą dla "ustawić, stanąć".
Pozdrawiam.

18

Odp: Literatura dyskontowa
Summerka napisał/a:

W Lidlu też jest stoisko z książkami i płytami, podobnie jak w innych dyskontach. Zresztą takie książki można znaleźć w kioskach po drodze do pracy.

W moim ni mo.

19

Odp: Literatura dyskontowa
Vian napisał/a:

Polacy, o ile w ogóle wybierają się na książkowe zakupy, to coraz częściej wybierają zamiast Empiku czy Matrasu... Biedronkę. Dyskont wyszedł klientom naprzeciw i zorganizował konkurs dla amatorów na tekst książki dla dzieci. Analogiczny konkurs zostanie zorganizowany dla amatorskich ilustratorów. Nagrody są niebagatelne, bo po 100 tys. złotych, tyle co nagroda pieniężna Nike.

Co sądzicie o polowaniu na książki w dyskontach i w ogóle o samym zjawisku, że literatura przenosi się z księgarń do supermarketów między stoisko z warzywami a stoisko z kapciami w promocji? Czy to pomoże polskiemu czytelnictwu, czy wręcz przeciwnie?

Gdzie można poczytać o zasadach? Ja chętnie zrobię ilustracje big_smile

20

Odp: Literatura dyskontowa
ewka3 napisał/a:
Vian napisał/a:

Polacy, o ile w ogóle wybierają się na książkowe zakupy, to coraz częściej wybierają zamiast Empiku czy Matrasu... Biedronkę. Dyskont wyszedł klientom naprzeciw i zorganizował konkurs dla amatorów na tekst książki dla dzieci. Analogiczny konkurs zostanie zorganizowany dla amatorskich ilustratorów. Nagrody są niebagatelne, bo po 100 tys. złotych, tyle co nagroda pieniężna Nike.

Konkurs "Piórko" jest organizowany przez Jeromino w Polsce po raz pierwszy, ale z tego, co czytałam nie jest on nowością.

Vian napisał/a:

Co sądzicie o polowaniu na książki w dyskontach i w ogóle o samym zjawisku, że literatura przenosi się z księgarń do supermarketów między stoisko z warzywami a stoisko z kapciami w promocji? Czy to pomoże polskiemu czytelnictwu, czy wręcz przeciwnie?

Mam dużo pozycji zakupionych właśnie w Biedronce. Powód - cena. Oprócz książek celebrytów, którzy obecnie piszą na potęgę, na biedronkowej półce często pojawia się klasyka i tę właśnie lubię mieć w domu w tradycyjnej wersji.
Czasami, gdy sięgam po książkę za 9,99 zł i kładę ją w koszyku obok codziennych produktów, to żal mi księgarni, bo wróże im rychłe bankructwo.
No cóż, prawo rynku. Ostatni raz byłam w księgarni, gdy kupowałam podręczniki do szkoły dla córki i wspomnienie wydanej kwoty nie jest bodźcem, który sprawia, że z ochotą tam wracam.
Dzięki temu, że pomiędzy chipsy i piwo wkomponowano w Biedronce stoisko z książkami, wciąż je kupuje. Mam interesujące mnie pozycje na półce i kiedy zachodzi potrzeba nie szukam ich na chomiku - to duży plus.

Co prawda, nie w "Biedronce", ale w "Carefour"-rze, kupiłem po 9,99-, pięknie wydaną "Starą baśń", dla niektórych nudną, dla mnie jednak jedną z ulubionych powieści z moich młodych lat.
Teraz poluję na inne, identycznie wydane pozycje klasyki polskiej.
Była "Żabusia" Zapolskiej, ale dowiedziałem się zbyt późno. smile
Co do elektronicznego czytelnictwa.
Może to i dobre, ale nie dla mnie.
Ekran monitora, tabletu, czy smartfona to nie to samo.
Przeszkadza mi w uruchomieniu wyobraźni na skalę możliwą przy tradycyjnej formie.
No i ten zapach, szelest papieru - niezastąpione.

21

Odp: Literatura dyskontowa
ewka3 napisał/a:
Vian napisał/a:

Polacy, o ile w ogóle wybierają się na książkowe zakupy, to coraz częściej wybierają zamiast Empiku czy Matrasu... Biedronkę. Dyskont wyszedł klientom naprzeciw i zorganizował konkurs dla amatorów na tekst książki dla dzieci. Analogiczny konkurs zostanie zorganizowany dla amatorskich ilustratorów. Nagrody są niebagatelne, bo po 100 tys. złotych, tyle co nagroda pieniężna Nike.

Konkurs "Piórko" jest organizowany przez Jeromino w Polsce po raz pierwszy, ale z tego, co czytałam nie jest on nowością.

Vian napisał/a:

Co sądzicie o polowaniu na książki w dyskontach i w ogóle o samym zjawisku, że literatura przenosi się z księgarń do supermarketów między stoisko z warzywami a stoisko z kapciami w promocji? Czy to pomoże polskiemu czytelnictwu, czy wręcz przeciwnie?

Mam dużo pozycji zakupionych właśnie w Biedronce. Powód - cena. Oprócz książek celebrytów, którzy obecnie piszą na potęgę, na biedronkowej półce często pojawia się klasyka i tę właśnie lubię mieć w domu w tradycyjnej wersji.
Czasami, gdy sięgam po książkę za 9,99 zł i kładę ją w koszyku obok codziennych produktów, to żal mi księgarni, bo wróże im rychłe bankructwo.
No cóż, prawo rynku. Ostatni raz byłam w księgarni, gdy kupowałam podręczniki do szkoły dla córki i wspomnienie wydanej kwoty nie jest bodźcem, który sprawia, że z ochotą tam wracam.
Dzięki temu, że pomiędzy chipsy i piwo wkomponowano w Biedronce stoisko z książkami, wciąż je kupuje. Mam interesujące mnie pozycje na półce i kiedy zachodzi potrzeba nie szukam ich na chomiku - to duży plus.

Poruszyłeś interesującą kwestię.
Markety nie zaproponują w swojej ofercie książek nieznanych i niesprawdzonych autorów. Zaoferują do sprzedaży dzieła, które przyciągają klasyką lub nazwiskiem. Nie są miejscem na promocje.

Biedronka, jako jedyna sieciówka, zaproponowała inny rodzaj promocji książki, niż tylko sprzedaż. Zorganizowała konkurs i nie skąpi pieniędzy dla laureatów. Bardzo sprytny chwyt marketingowy, ale jakby nie było promujący literaturę. Co więcej dla najmłodszych, czyli wysyłają sygnał, że chcą działać w tej materii.

Przyznam się, że po tej akcji z jeszcze większym zainteresowaniem będę zaglądać na ich ofertę książkową. Przynajmniej coś robią.

Małpa69, wpisz w wyszukiwarkę "konkursy literackie" albo "konkurs literacki piórko" i jak po nitce Ariadny dotrzesz do regulaminu konkursu, który, jak wszystkie regulaminy, należy przeczytać z uwagą.

22

Odp: Literatura dyskontowa

Skoro w Empiku można kupić chochlę do zupy, to czemu w Biedronce nie można by zakupić książki? big_smile
Przyznaję, że ilekroć jestem w Biedronce, właściwie w 100% skupiam się na art.spożywczych, bo z tym Biedronka mi się kojarzy. Ale gdyby w moje ręce wpadła książka, której akurat poszukiwałam i akurat tego dnia pragnęłabym ją nabyć, pewnie zrobiłabym to. Tylko jednego mi brak.... księgarni. W ogóle sklepów ze swoim przeznaczeniem (księgarnia, obuwniczy, papierniczy...) Teraz wszystko można dostać w dodatku nawrzucane często do kosza byle jak, w jednym miejscu. I niestety nie idzie za tym jakość. Nad tym ubolewam. Książki w Biedronce to jeden z takich "tworów".

23 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-03-12 23:05:18)

Odp: Literatura dyskontowa

Zazwyczaj wypożyczam książki, bo jednak jak bym chciała często kupować, to sporo pieniędzy, by poszło, a skoro mam tak, że nie muszę koniecznie mieć książki na półce, to wypożyczanie jest dla mnie ok. A czytać bardzo lubię smile Jednak jak czasem kupię, to lubię przez Internet, często wychodzi taniej niż stacjonarnie, bardzo lubię księgarnie Znak, raz tam zamawiałam parę książek po Nowym Roku, była fajna promocja i sporo zaoszczędziłam. W ogóle jest tam wiele książek taniej niż w innych księgarniach, sporo promocji, więc na pewno jeszcze kiedyś zamówię. W dyskontach książki nie kupowałam, tak wyszło, ale wiem, że jest wiele ciekawych tytułów. Po te najciekawsze wiadomo trzeba iść jak najwcześniej np po Stephena Kinga jak jest, bo szybko wykupują, ale kiedyś pewnie kupię.Uważam, że to dobrze, książki w zwykłych księgarniach są dosyć drogie, dlatego książki w księgarniach internetowych zawsze są coś tańsze, w dyskontach tak samo i jest to dobre, więcej ludzi kupi. Myślę, że może to zachęcać jak najbardziej do czytania. Owszem, są biblioteki, ja jak pisałam większość książek wypożyczam i dla mnie to spoko, ale niektórzy wolą mieć książkę na półce, więc wtedy w dyskontach czy w księgarniach internetowych częściej będą mogli pewnie kupić. Nie widzę nic dziwnego, że chce się kupić książkę taniej, jeśli jest możliwość i miejsce kupienia książki czy księgarnia zwykła czy internetowa czy dyskont czy targi taniej książki - moim zdaniem to nie ma znaczenia. Sama jak kupię, to właśnie tam gdzie mi wygodniej lub gdzie taniej smile

24

Odp: Literatura dyskontowa

Moim zdaniem super, bo ten, kto nie chodzi do księgarni ma szanse się zainteresować i kupić w cenie, na która go stać!

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » KULTURA » Literatura dyskontowa

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024