Hej, mam takie pytanie:
niedawno w firmie poznałam fajnego chłopaka, jesteśmy w jednym wieku. Wydaje mi się, ze ja jemu tez wpadłam w oko, właściwie, to ja nie zwracałam na niego na początku uwagi, bo nie spodobała mi się jego fizyczność, dopiero kiedy trochę lepiej go poznałam (jeśli w ogóle można mówic o poznaniu, bo znaliśmy się trochę przeszło miesiąc) zauważyłam, że jest bardzo fajny, ma nienaganne maniery, łatwo mu zaufać, jest bystry i odważny a jednocześnie ma w sobie to coś, taką subtelność. Wpadłam po co najmniej połowę uszu. Nie mam ja do niego nr tel, on do mnie tak. Mamy natomiast służbowe maile no i ja wiem, że ma fb (nie jestem w jego znajomych). Sęk w tym, że ja się z tej roboty zwolniłam
( i nie mamy już ze sobą kontaktu od ok. 2 tyg.
Co prawda on się do mnie też nie odezwał w tym czasie, ale biorę pod uwagę też to, że w ralacji damsko-męsiej jestem trochę zbyt zimna i nawet jak mi się ktoś podoba, to udaję że nic mnie nie rusza, po prostu, nie wiem jak się za to zabrać, generalnie nie mam problemu tak ogólnie z rozmową z ludźmi itp, ale jak wkraczają uczucia to dosyć jestem speszona;) zwłaszcza jak ktoś mi się spodobal i nie chcę wyjść na idiotkę. Nie mam prawie w ogóle doświadczeń w tej sferze, mimo iż mam 25 lat i nie jestem jakaś brzydka. Poprzednio już tak odwaliłam. Chłopak trochę się postarał, a że nie widział żadnej reakcji dał sobie spokoj (ja wolalam trochę poczekać, sprawdzić czy u niego tylko taki słomiany zapał, ale ...z tego co widzę to dziewczyny reagują dosyć szybko i w ogóle im nie jest głupio..). Dobra, podsumowując, straciłam go z oczu, tęsknię, nie mamy wspólnych znajomych, nie wrócę do tej roboty..what i should do??
Zaproś go na fejsie i zaproponuj kawę
Po prostu. Nic do stracenia bo jak odmówi to i tak go nie spotkasz w pracy ![]()
Zaproś go na fejsie i zaproponuj kawę
Po prostu. Nic do stracenia bo jak odmówi to i tak go nie spotkasz w pracy
Właśnie tak !:) Do odważnych świat należy;)