jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 79 ]

Temat: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

po parunastu latach małżeństwa , dobrego małżeństwa
zgodnego życia
mąż niby przestał coś do mnie czuć
teraz , gdy powiedziałm mu o ciąży
tej drugiej , dojrzałej
najbardziej upragnionej
pewnie kogoś ma , nawet nie powiedział dlaczego się odkochał
nie umiem żyć bez niego

dlaczego na wieść o drugim dziecku tak się przeraził ?
zawsze twierdził , że nasza córka powinna mieć rodzeństwo
a teraz ?
będę sama z dwójką dzieci
bez niego

jak znaleźć siłę by żyć ?
by znowu cieszyć się życiem ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
Milka40 napisał/a:

po parunastu latach małżeństwa , dobrego małżeństwa
zgodnego życia
mąż niby przestał coś do mnie czuć
teraz , gdy powiedziałm mu o ciąży
tej drugiej , dojrzałej
najbardziej upragnionej
pewnie kogoś ma , nawet nie powiedział dlaczego się odkochał
nie umiem żyć bez niego

dlaczego na wieść o drugim dziecku tak się przeraził ?
zawsze twierdził , że nasza córka powinna mieć rodzeństwo
a teraz ?
będę sama z dwójką dzieci
bez niego

jak znaleźć siłę by żyć ?
by znowu cieszyć się życiem ?

Jak to? Odchodzi. Dlaczego? co sie stało?

3 Ostatnio edytowany przez Milka40 (2015-02-01 20:20:56)

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

dlaczego ?
też chciałabym wiedzieć
odszedł
zabrał rzeczy i tak po prostu pojechał podobno do rodziców
powiedział , że to koniec , że nie kocha
że nie ma sensu tego ciągnąć

najgorsze jest to , że ja myślałam , że jest dobrze , że jesteśmy szczęśliwi
tak długo starałam się z mężem o naszego dzidziusia byłam pewna , że on też go pragnie
mam czterdziestke mam ochotę się zabić
samotna kobieta w tym wieku z małym dzieckiem
mogę liczyć tylko na siebie , kiedyś mogłam liczyć na niego , a dziś

4

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
Milka40 napisał/a:

dlaczego ?
też chciałabym wiedzieć
odszedł
zabrał rzeczy i tak po prostu pojechał podobno do rodziców
powiedział , że to koniec , że nie kocha
że nie ma sensu tego ciągnąć

najgorsze jest to , że ja myślałam , że jest dobrze , że jesteśmy szczęśliwi
tak długo starałam się z mężem o naszego dzidziusia byłam pewna , że on też go pragnie
mam czterdziestke mam ochotę się zabić
samotna kobieta w tym wieku z małym dzieckiem
mogę liczyć tylko na siebie , kiedyś mogłam liczyć na niego , a dziś

Spokojnie. Mam 42 lata. Jeszcze rok temu zostałam sama. Dosłownie. Teraz jest inaczej, ale nadal cięzko.
Niemozliwe, ze było dobrze. Musiałaś miec jakieś symptomy tego co się stało teraz.

5

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

1."pewnie kogoś ma" pewnie tak
2. "Nie powiedział dlaczego...." - bo jest tchórzem i sam jeszcze nie wie czego chce, co dla niego będzie wygodne
3. Umiesz bez niego żyć. To nie tlen, że bez niego się udusisz.
Zobacz ile tu historii takich kobiet. Każda wychodzi na prostą. Czytaj i ucz się. Pisze tu wielu mądrych osób. Ja czytałam. Nie opisywałam swojej historii. Samo czytanie tych wątków wiele mi dało. Odnosiłam komentarze do swojej sytuacji i uczyłam  się z nich korzystać.
Ty pisz jeśli tego potrzebujesz. To bardzo pomaga. Potrzebujesz siły i wsparcia - na pewno tu znajdziesz.
Musisz być silna dla siebie i dzieciaczków. Dzieci są tak silne jak silna jest ich mama. Wiem, bo sama sprawdziłam na sobie i swoim dziecku. Też " pan mąż" nie potrafił się zdecydować. Ale ja się zmęczyłam i w krótkich, żołnierskich słowach wyprowadziłam pana. Od roku jestem sama ze swoim synem i doskonale Cię rozumiem. I jako mama i jako kobieta ( żona? Bo nie mam jeszcze rozwodu)
Teraz tylko dbaj o siebie i dzieci. Wszystko się poukłada. Powolutku i spokojnie.

6

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

sama nie wiem
gdyby w prost powiedział , że ma inną
że mnie zdradza
ale nic takiego nie powiedział
wiem , że to straszne , ale żyje nadzieją , że poronie to dziecko

7 Ostatnio edytowany przez Szpileczka (2015-02-01 21:06:52)

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
Milka40 napisał/a:

sama nie wiem
gdyby w prost powiedział , że ma inną
że mnie zdradza
ale nic takiego nie powiedział
wiem , że to straszne , ale żyje nadzieją , że poronie to dziecko

Kobieto, co ty piszesz? Chłop cię zostawił i już dziecko "be". A jakby został z tobą to byłoby cacy?
Trollujesz?

8

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
Milka40 napisał/a:

sama nie wiem
gdyby w prost powiedział , że ma inną
że mnie zdradza
ale nic takiego nie powiedział
wiem , że to straszne , ale żyje nadzieją , że poronie to dziecko

Nigdy więcej nawet tak nie myśl!!!!!!! Nigdy.... Obiecaj to. proszę, obiecaj. Ja wiem, że teraz jest ci bardzo ciężko... I nikt i nikt tego nie zmieni.

9

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Tak byloby cacy.

Jak sie zostaje samej w ciazy to optyka moze sie jak najbardziej zmienic.
Ma prawo do swoich uczuc.

10

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
Milka40 napisał/a:

mam czterdziestke mam ochotę się zabić
samotna kobieta w tym wieku z małym dzieckiem
mogę liczyć tylko na siebie , kiedyś mogłam liczyć na niego , a dziś

Też zostałam sama w ciąży w wieku 40 lat. Teraz mam już skończone 41 (jestem ze stycznia) i 3 miesięczną córeczkę. To właśnie to maleństwo daje mi siłę do życia i jest ogromną moją radością.

11

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
distraught napisał/a:
Milka40 napisał/a:

mam czterdziestke mam ochotę się zabić
samotna kobieta w tym wieku z małym dzieckiem
mogę liczyć tylko na siebie , kiedyś mogłam liczyć na niego , a dziś

Też zostałam sama w ciąży w wieku 40 lat. Teraz mam już skończone 41 (jestem ze stycznia) i 3 miesięczną córeczkę. To właśnie to maleństwo daje mi siłę do życia i jest ogromną moją radością.

podziwiam i gratuluje !
ja niestety nie jestem tak silną kobietą

12

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

to maleństwo miało być nasze , a nie moje
tak ciężko się podnieść jak facet , który jest dla nas wszystkim daje nam kopa
cholernie ciężko

13

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Co Ty wygadujesz. Nawet tak nie myśl. Nie wolno. Będziesz cudowną mamą dwójki dzieci. Nie może jakiś, przepraszam za słowa, idiota, być ważniejszym niż Twój dzidziuś. Opowiedz o sobie. Jak duże jest starsze dziecko, w którym miesiącu ciąży jesteś i jak to się stało, że on się wyniósł. Pracujesz? Jesteś jakoś zabezpieczona materialnie? O co tu chodzi?

14

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
Milka40 napisał/a:
distraught napisał/a:
Milka40 napisał/a:

mam czterdziestke mam ochotę się zabić
samotna kobieta w tym wieku z małym dzieckiem
mogę liczyć tylko na siebie , kiedyś mogłam liczyć na niego , a dziś

Też zostałam sama w ciąży w wieku 40 lat. Teraz mam już skończone 41 (jestem ze stycznia) i 3 miesięczną córeczkę. To właśnie to maleństwo daje mi siłę do życia i jest ogromną moją radością.

podziwiam i gratuluje !
ja niestety nie jestem tak silną kobietą

Też tak myślałam jak Ty. że nie jestem dość silna i nie dam rady. Wyrzuciłam męża z domu gdy byłam w 7 miesiącu ciąży bo mnie zdradzał i nie chciał zrezygnować z kochanki
Ile jesteś w ciąży? Dawno mąż odszedł?

15

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
Katharsis69 napisał/a:

Tak byloby cacy.

Jak sie zostaje samej w ciazy to optyka moze sie jak najbardziej zmienic.
Ma prawo do swoich uczuc.

Jednak to twoja druga ciąża jak piszesz. Pierwsze dziecko też teraz odrzucasz, bo cię mąż opuścił?
Owszem masz prawo do swoich uczuć, ale współczuję temu nienarodzonemu dziecku, bo twoja miłość do niego jest zależna od tego czy twój mąż wróci czy nie. Współczuję temu dziecku, bo przerzucasz, może i nieświadomie, właśnie na nie gniew, który powinnaś skierować na męża.
poza tym nie wierzę, że byliście dobrym małżeństwem i nagle ni z tego ni z owego mąż cię zostawia.
No i pisałaś, że dziecko było upragnione. Przez kogo? Przez ciebie nie. Przez męża raczej też nie, bo odszedł od was. Więc przez kogo było upragnione, skoro ty marzysz by poronić.

16

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

starsza córka ma trzynaście lat
ogromnie mnie wspiera
dużo rozumie
można powiedzieć , że jest silniejsza i mądrzejsza niż ja

jestem w drugim miesiącu ciąży
sam początek , testy robiłam co tydzień z nadzieją , że się udało no i się udało
nasze życie było ustabilizowane
mąż dobrze zarabia , spędzał z nami dużo czasu był dobrym mężem , cudownym tatą
dlatego nie wiem co tak nagle mu "odbiło "
gdy przedwczoraj dowiedzialam się o ciąży i mu o tym powiedzialam wpadł w szał i wtedy wyznał , że przestał kochać
tak po prostu !
to w ogóle możliwe ?
jeszcze niedawno powtarzał , jak to kocha

ja też mam dobrą prace , własną firmę jestem zabezpieczona materialnie
o to się nie martwie
bardziej przeraża mnie bezradność i samotność , która mnie czeka !

17

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Jak to wpadł w szał? Może on nie chciał tego dziecka? Może pokrzyżowałaś mu jakieś plany? Może on już miał inny pomysł na swoje życie? Może Ty coś przeoczyłaś skupiona na swoim pragnieniu?

18

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

tylko , że to on nawet bardziej chciał tego dziecka
chciał być dojrzałym ojcem
twierdził , że dziecko go odmłodzi
marzył o synu jak każdy facet

nic mi nie wiadomo o planach , może rzeczywiście

19

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Zapewne ma inna i to mu pokrzyzowalo plany.

Rozumiem ze skoro robilas testy to on o tym wiedzial?

20 Ostatnio edytowany przez Milka40 (2015-02-01 21:49:15)

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
Katharsis69 napisał/a:

Zapewne ma inna i to mu pokrzyzowalo plany.

Rozumiem ze skoro robilas testy to on o tym wiedzial?

jasne , że tak

21

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

On wyszedł przedwczoraj i co? Kontaktowałaś się z nim?

22

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Z facetami jest ten problem, ze jak nic nie mowia to nie oznacza ze jest ok.
A jak mowia ze jest w porzadku to tez nie mozna brac tego za pewnik.

Biora na przeczekanie.

Moze nie chcial Ci mowic ze nie chce kolejnego dziecka i liczyl ze jednak nie zajdziesz w ciaze, bo jednak jest juz troche trudniej.

23

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
De M napisał/a:

On wyszedł przedwczoraj i co? Kontaktowałaś się z nim?

dzwoniłam wielokrotnie
napisał tylko , że potrzebuje czasu i się odezwie

24 Ostatnio edytowany przez Katharsis69 (2015-02-01 22:11:48)

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Czasu potrzebuje.
Trzeba mu bylo napisac ze czasu tego nie dostanie i ma sie jeszcze dzisiaj zjawic w domu.

Chyba ze nie chcesz z nim sie aktualnie widziec.


Nazwalm go palantem ale nie weszlo wink
Przepraszam Cie wiem ze zywisz do niego cieple uczucia ( i nie tylko).

25

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

To może daj mu chwilę. Co nie zrobisz to i tak nie ma znaczenia. Nie jesteś w jego głowie. Nie wiesz co tam mu się roi. Jak kogoś ma to i tak niczego nie zmienisz. Dla nich w takiej sytuacji nie ma sentymentów. Jak coś innego mu się umyśliło to może niech sam przetrawi. Gdzie on się wyniósł? Co mówi waszej córce?

26

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

przez chwile też tak go nazywałam
ale potem sobie myślę , że i tak go kocham
cały czas mam nadzieję , że wróci , mocno mnie przytuli
że będzie dobrze , ale pewnie nie będzie

napisał mi tylko czy wszystko w porządku
a pozatym utrzymuje kontakt z córką
wiem , że jest u swoich rodziców , bo mała dziś tam była

on zachowuje się jak dziecko
zresztą każdy facet taki jest
nie mam złudzeń

27

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
Milka40 napisał/a:

to maleństwo miało być nasze , a nie moje
tak ciężko się podnieść jak facet , który jest dla nas wszystkim daje nam kopa
cholernie ciężko

tu lezy twoj problem----FACET ,KTORY JEST DLA WAS WSZYSTKIM
blad,wszystkim to jestes ty sama dla siebie,uzalezniasz swoje zycie i SWOJEGO DZIECKA od faceta?? bląd .........wiesz co to znaczy----bez niego jestes nikim,nie istniejesz...........
facet sobie poszedl bo costam a ty ze masz nadzieje ze poronisz....o i to wystarane dziecko.....ja rozumiem hormony ale..........jeszcze ze 3 takie madre posty a przestaniemy dziwic sie twojemu mezowi

28 Ostatnio edytowany przez Milka40 (2015-02-01 22:25:53)

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

głupio gadam ,wiem
kiepsko się czuje , pójdę już
zajrze rano
dobranoc

29

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Przestan na nia naskakiwac.

Inne piszace tutaj tez sa same sobie winne czy jak?


Ciaza jest wystarana a ten odchodzi z dnia na dzien, przeciez nie wybiera sie na zabieg a jezeli nawet to jej sprawa.
To nie watek obroncow zycia poczetego.

Niech sobie ulzy tutaj.
Rozne mysli mozna miec.
Lepiej je z siebie wyrzucic.


Milka teraz bedziesz musiala zajac sie soba, skoro kogos kto byl wszystkim aktualnie juz nie ma.

Wazne jest zeby Wasza corka miala staly kontakt z ojcem.
Dla niej jest to wazne smile
I pamietaj zeby ja wspierac!
To Ty jestes dorosla a ona jest dzieckiem.
Niech sobie sama uklada relacje z ojcem.

30

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
Milka40 napisał/a:

głupio gadam ,wiem
kiepsko się czuje , pójdę już
zajrze rano
dobranoc

Jestes jeszcze zamotana. We wszystkim co Ciebie spotkało.

31 Ostatnio edytowany przez De M (2015-02-01 22:40:58)

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Jeśli chodzi o stały kontakt z ojcem starszej córki to ja akurat mam inne zdanie. Ja nie ingerowałam w sprawy między synem a jego ojcem. Mój syn nie chce kontaktów i ja to szanuje. I tutaj też zostawiłabym to woli małej. Nie namawiałabym jej do niczego. Bo tak w sumie to co to za ojciec? Dla jednego i drugiego dziecka. Egoista i egocentryk. W głębokim poważaniu ma i swoje dzieci i ich matkę. Rozumiem. Facet mógł być w szoku. Chwilę, może dwie. Ale to są dni. I co takiego się stało. Przecież ponoć chciał drugie dziecko. I chyba był przy robocie. Co czemu taki zdziwiony?

32

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Jasne ze jak corka nie bedzie chciala, to nie powinno jej sie zmuszac.

Jednak dobrze by bylo jej wyjasnic, ze strony matki nie ma zadnego problemu.
Jak bedzie sama zagubiona i nie bedzie mogla sie okreslic czego chce, to trzeba bedzie ja wesprzec.
Dzisaj moze nie chciec kontaktu a za jakis czas sie odmieni.
Nie palic mostow.

33

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Wiem wiem. Ja mam spaczoną wizję świata :-) . Wolę mieć przy sobie jednego fajnego człowieka niż stu dupków. I widzę, że moje dziecko jest w tej kwestii nieodrodne. :-)
Nie palić mostów. To nie ona pali tylko "tatuś"
A Milka40 też musi mieć trochę czasu żeby nabrać dystansu do tego wszystkiego.

Milka życzę siły i spokoju. Na pewno podejmiesz dobre decyzje.

34

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Bardzo Ci współczuję, nie podejmuj teraz żadnych decyzji. Ochłoń. Nawet kilka dni zrobi różnicę (małą). Chcę tylko Ci powiedzieć, że ja nie potępiam Twoich myśli o usunięciu ciąży w Twojej sytuacji. I wiedz tyle, że bardzo wiele jest takich osób, które nie potępiają. Bardzo wiele. Ale na publicznym forum zawsze Cię zlinczują za takie myślenie. Pamiętaj jednak, że to wyłącznie Twój problem i sama rozporządzasz swoim ciałem i hierarchią wartości. Trzymaj się.

35

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

wczoraj z tym poronieniem faktycznie przesadziłam
czasem nie myślę racjonalnie
jak on nie chce tego dziecka , to sama go wychowam
będzie moim skarbeczkiem na zawsze
całą noc nie spałam , myślałam o tym co się wydarzyło

muszę być silna dla dzieci , a on niech zniknie
nie chce go widzieć , jeżeli nie chciał dziecka
mógł powiedzieć , ale wolał oklamywac , a teraz brutalnie zostawił
szkoda słów
zajme się teraz sobą

36

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
Milka40 napisał/a:

wczoraj z tym poronieniem faktycznie przesadziłam
czasem nie myślę racjonalnie
jak on nie chce tego dziecka , to sama go wychowam
będzie moim skarbeczkiem na zawsze
całą noc nie spałam , myślałam o tym co się wydarzyło

muszę być silna dla dzieci , a on niech zniknie
nie chce go widzieć , jeżeli nie chciał dziecka
mógł powiedzieć , ale wolał oklamywac , a teraz brutalnie zostawił
szkoda słów
zajme się teraz sobą

I tak trzymaj! Teraz Twoje zdrowie najważniejsze, musisz o siebie zadbać dla tego maleństwa, co rośnie w Tobie i oczywiście dla dziecka, które już jest

37

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Milka ja Ciebie doskonale rozumiem. Teraz buzują w tobie same.negatywne emocje ale i do nich masz pełne prawo. Pragnęłaś dziecka ale z facetem którego kochasz i z ktorym to zaplanowałaś. Nie sądziłaś ze ta informacja spowoduję ze mąż odejdzie. I nie ma co tu oceniać postów Milki bo są w pełni zrozumiałe. W tej sytuacji potrzebne jest wsparcie najbliższym osób. A jesli chodzi o męża myślę,że nawet jak się ogarnie to nie będziesz.mu wstanie wybaczyć tej dawki emocji jaka ci teraz zafundował. Wiem co mowie bo sama to przechodziłam. Ważne jest to z nie jesteś od niego zależna finansowo i temu jestem pewna ze ze wszystkim dasz sobie rade. A kwestia poronienia to oczywiste ze byłoby lepiej gdyby takie myśli cie nachodziły ale jak już napisałam masz do tego pełne prawo. W końcu po to jest to forum aby wspierać takie osoby a nie je krytykować,jak to robią co po niektórzy. Widzę ze juz dzisiaj nastawienie masz zupełnie inne niż wczoraj. To dobrze. Znajdź w sobie odpowiednią dawkę siły i brnij do przodu. Może typek sie ogarnie a ty będziesz wstanie mu to wybaczyć. Ja tego nie potrafiłam. Powodzenia Milko.

38

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Wierzę, że targają Tobą złe uczucia i emocje. To z powodu bezradności. Ale bezradność ta jest tylko pozorna. Mną jeszcze niedawno też targały same dramatyczne myśli. Ale uwierzyłam, że dam sobie radę i tak faktycznie jest. Jesteś silną kobietą tylko chwilowo podłamaną - co jest całkiem uzasadnione. Gdybyś wiedziała, że się przewrócisz to byś się nie wstawała. Ale odpowiedz mi (... a może sobie?) na jedno podstawowe pytanie: a niby czemu miałabyś nie dać sobie rady?

39

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

rano słabo się czułam
córka strasznie się przestraszyła
zamiast po prostu podać mi wodę , zadzwoniła
do niego ...
i powiedziała  , że niby zemdlałam
strasznie mnie wkurzyła , a mąż przyjechał
w dosłownie 20 - 30 minut ...
nagle podobno też się martwił
ale znowu wrócił do rodziców
nawet za bardzo nie rozmawialiśmy
tylko trochę przy mnie powiedział , zrobił zakupy i pojechał ...

40

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
Milka40 napisał/a:

rano słabo się czułam
córka strasznie się przestraszyła
zamiast po prostu podać mi wodę , zadzwoniła
do niego ...
i powiedziała  , że niby zemdlałam
strasznie mnie wkurzyła , a mąż przyjechał
w dosłownie 20 - 30 minut ...
nagle podobno też się martwił
ale znowu wrócił do rodziców
nawet za bardzo nie rozmawialiśmy
tylko trochę przy mnie powiedział , zrobił zakupy i pojechał ...

Nie rozmawialiście wcale o tym co dalej?

41

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
distraught napisał/a:
Milka40 napisał/a:

rano słabo się czułam
córka strasznie się przestraszyła
zamiast po prostu podać mi wodę , zadzwoniła
do niego ...
i powiedziała  , że niby zemdlałam
strasznie mnie wkurzyła , a mąż przyjechał
w dosłownie 20 - 30 minut ...
nagle podobno też się martwił
ale znowu wrócił do rodziców
nawet za bardzo nie rozmawialiśmy
tylko trochę przy mnie powiedział , zrobił zakupy i pojechał ...

Nie rozmawialiście wcale o tym co dalej?

powiedział tylko , że potrzebuje jeszcze dzień , dwa
że przeprasza , że mam dzwonić jak coś by się działo
i tyle ...

42

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
Milka40 napisał/a:
distraught napisał/a:
Milka40 napisał/a:

rano słabo się czułam
córka strasznie się przestraszyła
zamiast po prostu podać mi wodę , zadzwoniła
do niego ...
i powiedziała  , że niby zemdlałam
strasznie mnie wkurzyła , a mąż przyjechał
w dosłownie 20 - 30 minut ...
nagle podobno też się martwił
ale znowu wrócił do rodziców
nawet za bardzo nie rozmawialiśmy
tylko trochę przy mnie powiedział , zrobił zakupy i pojechał ...

Nie rozmawialiście wcale o tym co dalej?

powiedział tylko , że potrzebuje jeszcze dzień , dwa
że przeprasza , że mam dzwonić jak coś by się działo
i tyle ...

Przepraszam, że to powiem ale to palant jest taki sam jak mój. I nie widzę tego wszystkiego niestety w różowych barwach. Musisz przestać na niego się oglądać i zacząć liczyć tylko na siebie niestety

43

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
distraught napisał/a:
Milka40 napisał/a:
distraught napisał/a:

Nie rozmawialiście wcale o tym co dalej?

powiedział tylko , że potrzebuje jeszcze dzień , dwa
że przeprasza , że mam dzwonić jak coś by się działo
i tyle ...

Przepraszam, że to powiem ale to palant jest taki sam jak mój. I nie widzę tego wszystkiego niestety w różowych barwach. Musisz przestać na niego się oglądać i zacząć liczyć tylko na siebie niestety

żeby to tylko było takie proste

44

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
Milka40 napisał/a:
distraught napisał/a:
Milka40 napisał/a:

powiedział tylko , że potrzebuje jeszcze dzień , dwa
że przeprasza , że mam dzwonić jak coś by się działo
i tyle ...

Przepraszam, że to powiem ale to palant jest taki sam jak mój. I nie widzę tego wszystkiego niestety w różowych barwach. Musisz przestać na niego się oglądać i zacząć liczyć tylko na siebie niestety

żeby to tylko było takie proste

Oczywiście, że nie jest. Niejedną noc przepłakałam. Chciałam by był przy mnie i dziecku. Myślałam, że może wszystko się ułoży, że musi się ułożyć. Bo jak dam radę bez niego? A jednak poradziłam sobie. Zobaczysz, Ty też sobie poradzisz. A co na to Twoja rodzina, znajomi? Na pewno Cię wesprą i pomogą

45

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
distraught napisał/a:
Milka40 napisał/a:
distraught napisał/a:

Przepraszam, że to powiem ale to palant jest taki sam jak mój. I nie widzę tego wszystkiego niestety w różowych barwach. Musisz przestać na niego się oglądać i zacząć liczyć tylko na siebie niestety

żeby to tylko było takie proste

Oczywiście, że nie jest. Niejedną noc przepłakałam. Chciałam by był przy mnie i dziecku. Myślałam, że może wszystko się ułoży, że musi się ułożyć. Bo jak dam radę bez niego? A jednak poradziłam sobie. Zobaczysz, Ty też sobie poradzisz. A co na to Twoja rodzina, znajomi? Na pewno Cię wesprą i pomogą

moi rodzice już nie żyją
pozostała rodzina mieszka na drugim końcu Polski
jedynie przyjaciółka wspiera mnie , bardzo
ale ona wmawia mi , że mąż do mnie wróci , że kocha itd...

mąż dzwonił przed chwilą i pytał czy już dobrze się czuje
rzuciłam telefonem
nie mogłam inaczej

46 Ostatnio edytowany przez distraught (2015-02-02 20:02:07)

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
Milka40 napisał/a:
distraught napisał/a:
Milka40 napisał/a:

żeby to tylko było takie proste

Oczywiście, że nie jest. Niejedną noc przepłakałam. Chciałam by był przy mnie i dziecku. Myślałam, że może wszystko się ułoży, że musi się ułożyć. Bo jak dam radę bez niego? A jednak poradziłam sobie. Zobaczysz, Ty też sobie poradzisz. A co na to Twoja rodzina, znajomi? Na pewno Cię wesprą i pomogą

moi rodzice już nie żyją
pozostała rodzina mieszka na drugim końcu Polski
jedynie przyjaciółka wspiera mnie , bardzo
ale ona wmawia mi , że mąż do mnie wróci , że kocha itd...

mąż dzwonił przed chwilą i pytał czy już dobrze się czuje
rzuciłam telefonem
nie mogłam inaczej

Wcale się nie dziwię. Powinien być przy Tobie i Cię wspierać. A co do przyjaciółki...To czy ona nie mówi tego, co chciałabyś usłyszeć i co chciałabyś by było prawdą?

47

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
distraught napisał/a:
Milka40 napisał/a:
distraught napisał/a:

Oczywiście, że nie jest. Niejedną noc przepłakałam. Chciałam by był przy mnie i dziecku. Myślałam, że może wszystko się ułoży, że musi się ułożyć. Bo jak dam radę bez niego? A jednak poradziłam sobie. Zobaczysz, Ty też sobie poradzisz. A co na to Twoja rodzina, znajomi? Na pewno Cię wesprą i pomogą

moi rodzice już nie żyją
pozostała rodzina mieszka na drugim końcu Polski
jedynie przyjaciółka wspiera mnie , bardzo
ale ona wmawia mi , że mąż do mnie wróci , że kocha itd...

mąż dzwonił przed chwilą i pytał czy już dobrze się czuje
rzuciłam telefonem
nie mogłam inaczej

Wcale się nie dziwię. Powinien być przy Tobie i Cię wspierać. A co do przyjaciółki...To czy ona nie mówi tego, co chciałabyś usłyszeć i co chciałabyś by było prawdą?

tak możliwe
niestety mnie to jeszcze bardziej dobija
córka oznajmiła , że chce się jutro spotkać z ojcem
nie mam nic przeciwko
chociaż wiem , że będzie go nakłaniała do powrotu tak jak dziś nazmyslala , że zemdlałam

48 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-02-02 20:26:41)

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

No niestety dziecko będzie myślało o tej całej sytuacji z własnej perspektywy. Dlatego MUSISZ dojść do PRAWDZIWEGO wniosku czego tak naprawdę chcesz i się tego trzymać. I na najbliższym spotkaniu z Nim postawić jasno sprawę na jakim jesteście etapie znajomości (czy w końcu chcesz, aby On wrócił czy nie) i powiedzieć córce, że w razie czego ma dzwonić na pogotowie lub do przyjaciółki.
Myślisz, że po Jego ewentualnym powrocie, jak będziesz Go potrzebować to nie wykręci Ci podobnego numeru!? Daj spokój już pokazał ile jest warty ile jeszcze potrzeba Ci tego typu atrakcji?

49

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
Nektarynka53 napisał/a:

No niestety dziecko będzie myślało o tej całej sytuacji z własnej perspektywy. Dlatego MUSISZ dojść do PRAWDZIWEGO wniosku czego tak naprawdę chcesz i się tego trzymać. I na najbliższym spotkaniu z Nim postawić jasno sprawę na jakim jesteście etapie znajomości (czy w końcu chcesz, aby On wrócił czy nie) i powiedzieć córce, że w razie czego ma dzwonić na pogotowie lub do przyjaciółki.
Myślisz, że po Jego ewentualnym powrocie, jak będziesz Go potrzebować to nie wykręci Ci podobnego numeru!? Daj spokój już pokazał ile jest warty ile jeszcze potrzeba Ci tego typu atrakcji?

zawsze mogłam na niego liczyć
teraz pozostaje tylko liczyć na siebie
rozmawiałam z córką , wie , że ma nie dzwonić do taty
ona i tak pewnie zrobi swoje by za wszelką cenę uratować nasze małżeństwo

50

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
Milka40 napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

No niestety dziecko będzie myślało o tej całej sytuacji z własnej perspektywy. Dlatego MUSISZ dojść do PRAWDZIWEGO wniosku czego tak naprawdę chcesz i się tego trzymać. I na najbliższym spotkaniu z Nim postawić jasno sprawę na jakim jesteście etapie znajomości (czy w końcu chcesz, aby On wrócił czy nie) i powiedzieć córce, że w razie czego ma dzwonić na pogotowie lub do przyjaciółki.
Myślisz, że po Jego ewentualnym powrocie, jak będziesz Go potrzebować to nie wykręci Ci podobnego numeru!? Daj spokój już pokazał ile jest warty ile jeszcze potrzeba Ci tego typu atrakcji?

zawsze mogłam na niego liczyć
teraz pozostaje tylko liczyć na siebie
rozmawiałam z córką , wie , że ma nie dzwonić do taty
ona i tak pewnie zrobi swoje by za wszelką cenę uratować nasze małżeństwo

Niestety musisz Sobie zdać sprawę, że dzieci z natury są w części egoistami. Ona nie zrozumie dlaczego nie chcesz być z tatą. Bo mają jeszcze zbyt niską inteligencję emocjonalną. Ale na pewno Ciebie bardzo mocno kocha i nie robi tego Tobie na złość.
Bądź konsekwentna to jest bardzo ważne. Będzie to sygnałem dla Niego i Twojej córki czego chcesz, i że jesteś silna.

Bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki, bo ten dupek nie jest wart choć jednej Twojej łzy.

51 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-02-02 21:57:07)

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Według mnie lepiej pielęgnować negatywne emocje niż żal i tęsknotę. Oswój się że jego niema możesz go znienawidzić ale wyprzyj uczucia do niego.

52

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi
kicur napisał/a:

Według mnie lepiej pielęgnować negatywne emocje niż żal i tęsknotę. Oswój się że jego niema możesz go znienawidzić ale wyprzyj uczucia do niego.

Nienawiść to także uczucie w dodatku bardzo destrukcyje. Dotyka i niszczy przede wszystkim nienawidzącego a nie obiekt nienawiści

53

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

ciągle nie mogę się pogodzić z myślą dlaczego mnie zostawił
byłam aż tak złą żoną ?
było mu tak źle ?
był aż taki nieszczęśliwy ?
mam w głowie tysiące pytań ...
a był dla mnie zawsze wzorcowym idealnym facetem , mężem

to pewnie moja wina ..
byłam zaopatrzona na swoje problemy , na to dziecko ...
teraz juz nic z tego !

54

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Przestań tak mówić. Jaki "idealny" mężczyzna wieje jak On. Z reguły Panowie jasno sygnalizują jaki jest problem, więc jeśli nie powiedział Ci wprost to oznacza, że nie leżał po Twojej stronie, bądź jest niezłym egoistą i wolał iść po najmniejszej linii oporu. Zbyt Go wyidealizowałaś. Jak dla mnie NIE SPROSTAŁ SYTUACJI od co.
Czyli uważasz, że za bardzo byłaś zaopatrzona na dziecko, a On co nie mógł tego zrozumieć? Przecież to również Jego dziecko!

Powiem Ci szczerze, masz wyrzuty sumienia bez powodu. Czy dla Ciebie jak ktoś ma problem i zamiast próbować go rozwiązać, wieje to dobrze o Nim świadczy?

55

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

mój mąż ma raka ...
jest chory
zostały mu trzy miesiące życia ..

wczoraj późnym wieczorem przyjechał , spalysmy już
rzucił na stół wyniki badań ...
powiedział , że nie ma już ratunku

chciał nas chronić
nie chce byśmy patrzyly na jego ból , cierpienie
myślał , że odejdzie , ale nie dal rady zapomnieć
zaczął mi mówić , że zabezpieczył nas finansowo
płakał , że nie zobaczy naszego dziecka ...

to wszystko dzieje się tak szybko , tak naraz
ciąża , rozstanie , teraz choroba
płacze jak to pisze

56

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

O rany...

57

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Milka...
Trzymaj się, kobieto. Bardzo mi przykro.

58 Ostatnio edytowany przez on33Kr (2015-02-03 14:05:42)

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Również bardzo mi przykro:(
A Tu na forum jak to często bywa część osób wydała wczęsniej już swój osąd , ludzie zrozumcie - nie wszystko jest schematem, nie wszystko wskazuje na zdradę, posiadanie kogoś na boku, nie każdy zdradzający zdradzi drugi raz, nie każdy nie ma wyrzutów sumienia za czynione zło. Tyle światów, historii ilu ludzi...... kiedyś opowiem swoją niesamowitą historię
Pozdrawiam

59

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Milko, jak rozumiem, oboje jesteście lekarzami - że potrafiliście trafnie zinterpretować wyniki tych badań ?
I jednocześnie ocenić jaki okres życia pozostał Twojemu mężowi ?

60

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

mąż był już dużo wczesniej u lekarza
wtedy lekarz powiedział ile mu pozostało
te wyniki tylko to potwierdziły
poza tym odebrał je wczesniej
dużo wczesniej , a mnie jakby oklamywal , że jest dobrze
ale to juz nie ma znaczenia

ja byłam pewna , że kogoś ma
a tak na prawdę zostawi mnie na zawsze ...
na wieczność ...

61 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2015-02-03 14:35:20)

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Uwierz mi Milko - życie pisze takie scenariusze o jakich sie filozofom nie śniło ....
Diagnoza jednego lekarza i podstawowe badania, to nie wszystko jeśli chodzi nawet o samą diagnostykę, a co dopiero o plan leczenia i rokowania ...

A poza tym, jeśli mąż był już dużo wcześniej u lekarza tak jak piszesz, to przecież te 3 darowane miesiące skończyłyby się w międzyczasie ...

62

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

oddalabym wszystko by go ratować
ale mąż ma już wszystko zaplanowane
nawet nie widzi garstki nadzieji
poddał się ...

63

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Milko, tak nie wolno, bo on teraz nie decyduje już wyłącznie o sobie.
Wiem o czym mówię, przeszłam chorobę nowotworową dwa razy.
Da się ....

64

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

próbowałam go przekonać na wizytę u innego lekarza
ale jak do ściany ...

65

Odp: jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Współczuję, ale On musi zdać Sobie sprawę, że JUŻ nie żyje tylko dla Siebie - musisz Mu to uświadomić! A droga jaką wybrał jest dobra dla Niego, bo walka z rakiem kosztuje dużo bólu i cierpienia, i niestety On się tego boi. Ale nie jest nieosiągalna!
Diagnostyka u przynajmniej 2-3 lekarzy to podstawa. Bo niestety błędy lekarskie każdemu się zdarzają.
Musi działać, bo nowotwór nie będzie czekał, aż On podejmie działania. Naciskaj, naciskaj i jeszcze raz naciskaj!
Nie zachowuj się jakbyś JUŻ straciła męża!

Zastanawiam się co się działo w Jego głowie, brak informacji z Jego strony mogę zrozumieć (niektórzy myślą, że są nieśmiertelni i jest to dla Nich dużym szokiem), ale późniejsza ucieczka w jakim sensie miała Was uchronić? Oj ludzie...

Posty [ 1 do 65 z 79 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » jestem w ciąży , a on stwierdził , że odchodzi

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024