czy tak ma wyglądać reszta mojego życia...? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy tak ma wyglądać reszta mojego życia...?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: czy tak ma wyglądać reszta mojego życia...?

Witajcie.

Nigdy nie pisałam na żadnych forach. Zawsze miałam przyjaciół z którymi mogłam porozmawiać od serca. Jednak chcę.. sama nie wiem hmm wyżalić się albo po prostu wyrzucić to z siebie. A nuż ktoś spojrzy na to pod innym kątem.

Jestem z moim partnerem od 5 lat. Bardzo szybko się w sobie zakochaliśmy. Zamieszkał w moim mieszkaniu. Po trzech latach zaszłam w ciążę. Urodziłam córkę. W tym czasie zmieniliśmy mieszkanie na większe. Po urlopie macierzyńskim okazało się że nie mam gdzie wrócić do pracy bo firma upadła. Ustaliliśmy, że zostanę w domu z dzieckiem.

Zawsze byłam niezależną kobietą, która miała swoje pieniądze, samochód a tu nagle utrzymuje mnie facet. Nie było łatwo się do tego przyzwyczaić. Spełniam się jako matka ale nic poza tym. Na mojej głowie jest cały dom i miliony różnych spraw a jeśli coś jest nie tak to moja wina. Dzieci sąsiada skaczą nam nad głową? To moja wina bo się napaliłam na mieszkanie i nie sprawdziłam wszystkiego dokładnie. Zapomniałam zapłacić za prąd? To moja wina bo przecież to mój obowiązek.
Nie zrozumcie mnie źle bo on też potrafi się zmobilizować ale rozkład sił jest nierówny.

Coraz częściej się kłócimy. A ja nocami płaczę... Zamykam oczy i mam ochotę to rzucić w cholerę. Zabrać dziecko i się wynieść.
Nie wiem czy go jeszcze kocham... Banalne co? Ale tak się czuję. Rozdarta na pół. Bo kiedy jest dobrze to widzę wszystko w kolorach tęczy a kiedy jest źle to mam ochotę uciec i zacząć wszystko od nowa. Sama z moją córką. Nie widzę jak to będzie być razem za 10 lat bo najzwyczajniej nie dopuszczam do siebie takiej myśli.

Patrzę na siebie w lustrze i widzę kogoś bardzo nieszczęśliwego. Kogoś komu życie przemyka gdzieś obok...

Mogłabym się wynieść do mamy. Na początku byłoby ciężko. Ale może życie dałoby mi kopa żeby cokolwiek w nim zmienić i wkońcu je złapać za gębę?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy tak ma wyglądać reszta mojego życia...?

Zanim zdecydujesz się odejść może spróbuj czegoś innego? Np. poszukaj pracy? uniezależnij się, zatęsknij za partnerem, zacznij stawiać granice. Jesteś ciągle w domu z dzieckiem to każdemu by dało w kość.

3

Odp: czy tak ma wyglądać reszta mojego życia...?

Z tego co mi wiadomo, to życie bierze się za rogi. No mimo, iż nie pracujesz zawodowo to cały czas pełnisz dyżur w domu i ta praca jest niestety prawie całodobowa. Dlatego mąż powinien to zrozumieć, nawet docenić, bo każdemu może się zdarzyć o czymś zapomnieć, lub coś zrobić źle, zwłaszcza, że masz wszystko na głowie. A nie myślałaś nad znalezieniem sobie jakiejś pracy? Wtedy może podział obowiązków zostałby podzielony na pół.
Partner urządza kłótnie? Nie wiadomo jak zareaguje, gdybyś się wyprowadziła z dzieckiem... Może warto podjąć takie ryzyko, zostawić mu kartkę, przelać na nią cały swój żal i smutek (bo przypuszczam, że rozmowa z nim nic nie zmienia).

4

Odp: czy tak ma wyglądać reszta mojego życia...?

Witaj Tilie.
Myślę,że przechodzisz to co wiele kobiet,które od dłuższego czasu siedzą w domu z dzieckiem.
Coś mi się zdaje,że problem jest w tobie,że jesteś już przygnębiona tą codziennością i masz już jej serdecznie dość co odbija się bardzo nie tylko na tobie samej,ale nieświadomie na związku.
Wydaje mi się,że nie myślałabym o odejściu tylko o wejściu na nowo w życie zawodowe.Wcześniej byłaś dość niezależna i obecna długo trwająca sytuacja chyba jest dla ciebie destrukcyjna.
Tak to odbieram.
Myślę,że wszystko się zmieni jak pójdziesz do pracy.Poczujesz się dowartościowana i dla swojego partnera też będziesz inna a co za tym idzie on dla ciebie.
Jeśli po tym między wami nie będzie lepiej to wtedy zastanowiłabym się nad tym,ale najpierw pomyślałabym o psychologu dla par.

5

Odp: czy tak ma wyglądać reszta mojego życia...?

Dziękuję Wam za odpowiedzi smile

Pracy cały czas szukam. Jest ciężko ale się nie poddaję. W dodatku moja córka to tzw. dziecko wysokich potrzeb. Ciężko przechodzi rozłąkę ze mną. Byłam z nią już w przedszkolu zapytać o to i owo no ale dopóki nie znajdę pracy to oddanie jej do żłobka generuje kolejne koszty.

Co do chwilowego rozstania to już kiedyś takowe było. Po kolejnej awanturze po prostu spakowałam kilka rzeczy dla siebie i córki i wyszłam. Tylko wiecie co? On zadzwonił tylko raz. Tuż po naszym wyjściu. A później zero zainteresowania.

Może tego się boję? Że jednak nic z tego nie będzie a ja się kurczowo trzymam resztek uczucia i nadziei?

Odp: czy tak ma wyglądać reszta mojego życia...?
Tilie napisał/a:

Dziękuję Wam za odpowiedzi smile

Pracy cały czas szukam. Jest ciężko ale się nie poddaję. W dodatku moja córka to tzw. dziecko wysokich potrzeb. Ciężko przechodzi rozłąkę ze mną. Byłam z nią już w przedszkolu zapytać o to i owo no ale dopóki nie znajdę pracy to oddanie jej do żłobka generuje kolejne koszty.

Co do chwilowego rozstania to już kiedyś takowe było. Po kolejnej awanturze po prostu spakowałam kilka rzeczy dla siebie i córki i wyszłam. Tylko wiecie co? On zadzwonił tylko raz. Tuż po naszym wyjściu. A później zero zainteresowania.

Może tego się boję? Że jednak nic z tego nie będzie a ja się kurczowo trzymam resztek uczucia i nadziei?

Mysle ze wlasnie o to chodzi. Najlepiej o tym potrafi napisac jedna z uczestniczek tego forum. W tej chwili mierzysz się ze swoim wyobrażeniem. Boisz się ze ono pryśnie.

7

Odp: czy tak ma wyglądać reszta mojego życia...?

Dokładnie tak. Uczepiłam się tej myśli a dodatkowo jednak jestem w pewnym stopniu od niego zależna.
Łapie się na tym że więcej się uśmiecham kiedy jestem sama z córką. Czy w domu czy choćby na spacerze.
A dziś jest ten dzień kiedy znowu nic nie pasuje a ja oobieram bierną postawę. Sama siebie nie poznaję. Zawsze potrafiłam walczyć o swoje. A teraz chyba nie mam sił i tak mi to życie leci miedzi palcami a ja się pogodziłam z tym że to tak wygląda.
Tylko że jestem młodą kobietą i coraz częściej się przeciwko temu buntuje bo nie tak moje życie ma wyglądać.

8 Ostatnio edytowany przez lifrinat (2015-01-27 17:58:03)

Odp: czy tak ma wyglądać reszta mojego życia...?

Jesteś sfrustrowana, bo dla Ciebie wartością nadrzędną jest decyzyjność i niezależność. Stąd może uczucie duszenia się w małżeństwie, niedogadywanie się z mężem. Trudno ci pewnie znieść rutynę dnia codziennego, a co dopiero, kiedy jest dziecko. Zastanów się poważnie czego ty tak naprawdę chcesz, bo rozwieść się jest łatwo, natomiast budowanie wspólnoty, rodziny trochę trwa i wiąże się z wyrzeczeniami niekiedy. Jeśli moja diagnoza jest trafna, prawdopodobnie odbierasz uwagi, komentarze męża jako atak i nie widzisz, że ty też masz duży udział w braku dialogu pomiędzy wami - bo wszystko cie już wkurza, nie jest tak jakbyś chciała, cała twoja wizja świata nie jest taka jaką sobie wymarzyłaś. Pamiętaj tylko, że ludziom elastycznym, lepiej przychodzi godzenie się z życiem smile.

9

Odp: czy tak ma wyglądać reszta mojego życia...?
Tilie napisał/a:

Dokładnie tak. Uczepiłam się tej myśli a dodatkowo jednak jestem w pewnym stopniu od niego zależna.
Łapie się na tym że więcej się uśmiecham kiedy jestem sama z córką. Czy w domu czy choćby na spacerze.
A dziś jest ten dzień kiedy znowu nic nie pasuje a ja oobieram bierną postawę. Sama siebie nie poznaję. Zawsze potrafiłam walczyć o swoje. A teraz chyba nie mam sił i tak mi to życie leci miedzi palcami a ja się pogodziłam z tym że to tak wygląda.
Tylko że jestem młodą kobietą i coraz częściej się przeciwko temu buntuje bo nie tak moje życie ma wyglądać.

To przestań być zależna, przestań narzekać, bo też twoją winą jest sytuacja. Sama się wtłoczyłaś w ramy pewne, przy okazji wtłaczając partnera swego.
Nie zawsze to co wydaje się dobre jest najlepsze. By było najlepsze to trzeba by mieć okularki widzące przyszłość. Nikt nie widzi jej , a ona najważniejsza

10 Ostatnio edytowany przez noname12_34 (2015-01-27 19:52:06)

Odp: czy tak ma wyglądać reszta mojego życia...?
Tilie napisał/a:

Dokładnie tak. Uczepiłam się tej myśli a dodatkowo jednak jestem w pewnym stopniu od niego zależna.
Łapie się na tym że więcej się uśmiecham kiedy jestem sama z córką. Czy w domu czy choćby na spacerze.
A dziś jest ten dzień kiedy znowu nic nie pasuje a ja oobieram bierną postawę. Sama siebie nie poznaję. Zawsze potrafiłam walczyć o swoje. A teraz chyba nie mam sił i tak mi to życie leci miedzi palcami a ja się pogodziłam z tym że to tak wygląda.
Tylko że jestem młodą kobietą i coraz częściej się przeciwko temu buntuje bo nie tak moje życie ma wyglądać.

Ojej, miałam podobne uczucia, kiedyś, dawno. Już nie mam, bo jestem sama. Znów rozwinęłam skrzydła i znów cieszę się niezależnością. Z jedną różnicą- ja nie mam dziecka, a mężczyzna który to powodował nie był moim mężem. Jednak chodzi o te same osobowości.

Jak Lifrinat napisała, współcześnie nie jest łatwo budować coś nowego, stałego. Walcz o ten związek. Nie napisałaś dużo o mężu. Są zapewne przyczyny takiego stanu rzeczy. I na sto procent jest rozwiązanie. Jest nim praca (co się równa twojej niezalezności) plus rozmowy z mężem- rozwiązywanie problemów, jakieś wnioski, lekcje na przyszłość. Tak tak, bardzo prozaicznie powiedzane, ale rozmowa z nim to więcej niż połowa sukcesu.

11

Odp: czy tak ma wyglądać reszta mojego życia...?

Porozmawiaj z partnerem.
Pomyśl o powrocie do pracy.
Znajdź sobie jakieś zajęcie np. aerobic, taniec.
Spędź z nim czas jak dawniej, umów się z nim do kina czy na kolację.
Nie  rezygnuj tak  łatwo, związek trzeba przez cały czas pielęgnować.

12

Odp: czy tak ma wyglądać reszta mojego życia...?

Jak doskonale cię rozumiem...

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy tak ma wyglądać reszta mojego życia...?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024