jestem zerem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: jestem zerem

Witam wszystkich forumowiczki i forumowiczow. Wątek zalozylem z bezsilosci wobec swojego stanu. Mam 20 lat, nigdy nie bylem w zwiazku, totalne zero doswiadczenia. Slowem porazka. Czuje sie zalosny, nic nie warty. Nigdy nie czulem bliskosci, czulosci nie mowilem kocham i nigdy tez nie uslyszalem. Kazdego dnia patrze na otaczajacych mnie pary i z zazdroszczac im szczescia zadaje sobie pytanie co i kiedy zrobilem nie tak ze jestem tu gdzie jestem. Musze cos zrobic bo kazdy dzien jest coraz bardziej meczacy i nie wiem jak dlugo bede w stanie znosic ta wewnetrzna tesknote (aby choc na moment ja zagluszyc, dla poczucia normalnosci i namiastki obcowania z kobieta chcialem skorzystac z uslugi prostytutki ale wycofalem sie w ostatniej chwili doslownie przed drzwiami)  bez uszczerbku na zdrowiu psychicznym i fizycznym, dlatego prosze o pomoc, porade. Mysle ze moim najwiekszym problemem w kontaktach z kobietami jest brak umiejetnosci rozmowy, zwyczajnie nie wiem o czym mam mowic, brak mi tematow, nie wiem tez jak pokazac ze mam "grubsze" zamiary, chyba nie umiem rowniez odczytywac sygnalow zainteresowania (czy byc moze jest poprostu mila) lub jego braku. Prosze o wskazowki w tych kwestiach bo nie chce dluzej tkwic w tym g*wnie, zwyczajnie nie chce zalowac tych chwil ktore i tak uciekaja mi w zastraszajacym tempie. A i sorry za forme.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: jestem zerem

Jaki masz hobby? Co Cie interesuje?

3

Odp: jestem zerem

Nie umiesz rozmawiać i brakuje Ci tematów, czyli zaczynasz rozmowę, ale po 10minutach nastaje krępująca cisza? A z koleżankami na gruncie czysto koleżeńskim umiesz rozmawiać? A z innymi facetami?
Wiesz, ja też mam problemy z rozmową nawet na gruncie koleżeńskim, a mimo to znalazlam chłopaka,mktóry ma podobne problemy. No i dogadujemy się jednak ze sobą. Może miałeś kiepskie towarzystko w szkole? Co teraz robisz, studiujesz, pracujesz? Masz kontakt z ludźmi?

4

Odp: jestem zerem

Studiuje na polibudzie (kierunek nie obfitujacy w dziewczyny), interesuje sie strzelectwem i wedkarstwem, biegam regularnie, dosc dlugo trenowalem wioslarstwo, lubie "dobra" ksiazke. Z facetami zaden problem z kobietami nie potrafie znalezc tematu na dluzsza mete. Nie jestem tzw. odludkiem po prostu nie potrafie stworzyc zadnej glebszej relacji.

5

Odp: jestem zerem

Probowales? Seks za kase oczywiscie odradzam bo to zguba i to wielka ," raz sie skurwisz , kurwa pozostaniesz ", i to tyczy sie tez facetow.

Co do par ty ich wyolbrzymiasz tylko , przeciez to normalni ludzie sa. Nie porownuj sie do innych ludzi. Idz swoja droga , inni ludzie niech cie nie obchodza w ogole.

Kobiety lubia sluchac jak opowiadasz , musisz miec bajere najlepiej , zreszta jak wszedzie teraz , dobrze sie "sprzedawac". Tylko nie badz desperatem , bo to najgorszy typ faceta . Musisz nauczyc sie zyc bez kobiet , kobiety to na moje oko to z 10-20 % twojego zycia nie wiecej. Reszta to twoje zycie , ale powinnienes w nim znalesc czas dla jednej kobiety , bo wolny byk to tez nie rozwiazanie , zreszta w zwiazku jest ciekawiej.

6

Odp: jestem zerem

Z punktu widzenia dziewczyny wolny facet do wzięcia do skarb (zajrzyj sobie do tematu "gdzie znaleźć wolnego faceta") :-)
Przede wszystkim zacznij od zbudowania poczucia własnej wartości. Wbrew temu co o sobie myślisz, jesteś unikalny, wyjątkowy i masz w sobie wiele cech, których my poszukujemy smile Naprawdę!
Co Ci potrzebne do szczęścia?
Zadbaj o swoje dobre samopoczucie, uśmiech na codzień, dobre słowo dla innych. Jeśli do tej pory tego nie robiłeś to polecam C jakiś luźny sport - na przykład basen, byle regularnie. Dbaj o swoje potrzeby i nagradzaj sam siebie drobnymi nagrodami.
To początek. Poczujesz się lepiej, pewniej.
A jak znaleźć dziewczynę? A najlepiej kogoś, kogo pokochasz?
To wcale nie jest takie trudne smile
Jeśli bardzo się boisz, to jest internet. Ale jeśli chcesz włączyć trochę więcej emocji i wyrabiać charakter, to wyjdź od komputera. Idź do lokali, gdzie dziewczyny są. Potrafisz tańczyć? To idź potańcz. Nie potrafisz? To może kurs tańca - ze znalezieniem partnerki nie będzie żadnego problemu, na wszystkich kursach zawsze jest niedobór facetów.
Ważne jest to, abyś potrafił trzy rzeczy:
1. Wierzyć w siebie i dbać o siebie,
2. Umiał słuchać,
3. Umiał zadawać pytania o to, co usłyszysz...
A potem samo pójdzie.
Mówić dużo nie musisz smile
3mam kciuki za Ciebie. Wiele osób przed Tobą miało podobne wyzwania i dało radę.
Pamiętaj - JESTEŚ JEDYNY W SWOIM RODZAJU I WYJĄTKOWY.
Wykorzystaj to. Każda Twoja cecha może być pożądana przez nas smile

Odp: jestem zerem
Xardes napisał/a:

Probowales? Seks za kase oczywiscie odradzam bo to zguba i to wielka ," raz sie skurwisz , kurwa pozostaniesz ", i to tyczy sie tez facetow.

Co do par ty ich wyolbrzymiasz tylko , przeciez to normalni ludzie sa. Nie porownuj sie do innych ludzi. Idz swoja droga , inni ludzie niech cie nie obchodza w ogole.

Kobiety lubia sluchac jak opowiadasz , musisz miec bajere najlepiej , zreszta jak wszedzie teraz , dobrze sie "sprzedawac". Tylko nie badz desperatem , bo to najgorszy typ faceta . Musisz nauczyc sie zyc bez kobiet , kobiety to na moje oko to z 10-20 % twojego zycia nie wiecej. Reszta to twoje zycie , ale powinnienes w nim znalesc czas dla jednej kobiety , bo wolny byk to tez nie rozwiazanie , zreszta w zwiazku jest ciekawiej.

Nie będę Ci pieprzył, że jesteś jedyny i wyjątkowy, jak inni. Będę szczery. Bo każdy z nas wepchnięty jest w ramy normalności, wszyscy jesteśmy niemal jednakowi, tylko jednostki wykraczają poza te ramy.
Nie użalaj się. Weź się w garść. Idź na siłownię - czyli miejsce gdzie jesteś pośród ludzi w Twoim wieku. Zawsze znajdzie się temat do rozmów. Przełamuj się.
Masz 20 lat i wstyd CI, że jesteś prawiczkiem? Naprawdę, nie masz się czego wstydzić.

8 Ostatnio edytowany przez CoChwileCos (2015-01-10 04:50:30)

Odp: jestem zerem

Jestem w Twoim wieku albo rok starszy no i mimo, ze w seksie nie mam zbyt duzo doswiadczenia,dopiero pol roku temu mialem pierwszy raz, ale to tylko z powodu mojego kompleksu(wiadomo czego big_smile) to na podrywaniu dziewczyn sie znam.
Pomijajac juz tam te wszystkie cechy charakteru, no to wiadomo, ze liczy sie wyglad. rownie dobrze wiemy, ze nie ma ludzi brzydkich, sa tylko biedni.
Pierwsze zrob sobie fajna fryzurke, zadnych krotko obcietych wlosow(na jeza) ani grzywek czy czegos innego. Fryzura nie musi byc ekstrawagancka, ale zebys jednak troche tych wlosow na glowie mial, niech Ci fryzjerka dorodzi jakas fajna stylizacje. No i dbaj o nia, jest wiele pudrow,zeli, gum. Na pewno znajdziesz cos dla siebie. Codziennie musi ladnie wygladac, wiec staraj sie smile
Ubrania, no to przede wszystkim liczy sie kasa. choc nie zawsze, sa takie sytuacje jak niedawno po nowym roku/swietach, gdzie sa mega wyprzedaze, zawsze znajdziesz cos dla siebie. Nie wstydz sie lazic po galeriach i szukac czegos dla siebie.
Mozesz wybrac sobie swoj styl, w tym wieku mozesz sie juz ubierac troche powazniej albo jak do tej pory na luzie. Aby bylo modnie smile
Stawialbym na jakosc nie ilosc. Jak juz cos kupisz to takiego, ze zwrocisz na siebie uwage.
No i juz taki odpicowany,jak panienka na Ciebie spojrzy to pierwsza mysl: fajny,ogarniety koles.
Nie zawsze musza myslec Przystojniak, wlasnie ta "ogarnietosc" jest kluczowa.
Dobra wyglad mamy zalatwiony, oczywiscie silownia itp. Wszystko co podniesie Twoja samoocene jest okej. Patrzysz w lustro i myslisz, spoko dzis wygladam.
Ciezko jest sie przelamac na dziewczynach z Twojego grona, bo moze wysmieje, moze ona mnie tylko lubi, potem powie znajomym, beda mieli ze mnie beke.
Polibuda to rzeczywiscie ciezki teren, ale nic straconego. Wszedzie sa jakies kluby, lokale itp.
Jak juz kogos poznasz,no to fejsik, rozmowa i nie czekaj tylko na spotkanie. Jak odmowi trudno, jak nie, no to mozesz isc dalej.
Spotkanie koniecznie musi byc troche zakrapiane smile Do pubu, do pizzeri, z piwkiem, z dwoma. Aby wam sie luzniej gadalo i dziewczyna bardziej sie otworzyla na swoje zamiary. Alkohol wbrew pozorom duzo ulatwia. A jak sie przy okazji troche upijecie to nic nie szkodzi. Moze nawet do czegos dojdzie :> W koncu calowanie sie to najzwyklejsza w swiecie rzecz, do ktorej moze dojsc na pierwszym spotkaniu.
A, ze Ty jeszcze nie masz w tym doswiadczenia, to daj prowadzic kolezance.
Jak masz calowac to caluj! zadnych pytan, wyczaisz sytuacje, dziewczyny przewznie odpowiadaja na pocalunek, krocej, dluzej, no ale zawsze do przodu :> Jesli nie, no to przeciez nic nie szkodzi, nie znam jej, ona nie zna moich znajomych, koniec tematu, mozna szukac dalej i sie nie zrazac.
Dzialaj chlopaku smile

A jak nie wiesz o czym mowic to daj prowadzic rozmowe kolezance, nie zanudzaj, nie prowadz monologu, sluchaj i wylapuj odpowiedni moment by podciagnac temat jakims trafnym pytankiem. W kazdym momencie mozesz strzelic jakas dygresje do danego tematu itp. Humor wskazany smile
Alkohol rozwinie Ci jezyk

9 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-01-10 17:35:50)

Odp: jestem zerem
videcuifide napisał/a:

Witam wszystkich forumowiczki i forumowiczow. Wątek zalozylem z bezsilosci wobec swojego stanu. Mam 20 lat, nigdy nie bylem w zwiazku, totalne zero doswiadczenia. Slowem porazka. Czuje sie zalosny, nic nie warty. Nigdy nie czulem bliskosci, czulosci nie mowilem kocham i nigdy tez nie uslyszalem.

Luz, ja mam 35 lat a mam podobne doświadczenia. Nie każdemu idzie z kobietami. Jak ktoś napisał to tylko 10-20 % życia i da się bez nich życ.

Zajmij się czymś ciekawym. Skończ dobrą szkołę. Naucz się kilku języków obcych, po 2 lata na każdy. Wyjedź na jakiś staż. Załóż firmy. Życie przed Tobą. Mamy takie fantastyczne mozliwosci. Jestes obywatelem UE. Juz jutro mozesz pracowac w dowolnym kraju i zalozyc tam firmę.

Doświadczenie uczy mnie, że nawet jak nie masz powodzenia to najpóźniej koło 30-tki kobiety już mocniej szukają wolnych facetów. Więc kwestia czasu. Mi nie wyszlo, ale nawet ja miałem szanse.

Natomiast nie wierz w bzdury w stylu "jesteś piękny i wyjątkowy". Moim zdaniem dośc szybko następuje selekcja: albo jestes raczej atrakcyjny i juz przed 20 masz dziewczyny, albo wypadasz z gry i trudno to nadrobić nawet na studiach. To nie znaczy, ze nie masz szans, ale raczej nie licz na to, co szanse dało Twoim kolegom którzy okazali sie atrakcyjniejsi. Po prostu kobiety w pewnym wieku mocniej cenia inteligencjie, pozycje itd. Ale to dopiero w pewnym wieku.

Czyli po prostu zrob wiele by miec jak najlepsze życie, nawet bez kobiet.

emilab87 napisał/a:

Z punktu widzenia dziewczyny wolny facet do wzięcia do skarb (zajrzyj sobie do tematu "gdzie znaleźć wolnego faceta") :-)

Co za bzdury. To czemu jest tylu wolnych facetów których nikt nie szuka ?

emilab87 napisał/a:

Przede wszystkim zacznij od zbudowania poczucia własnej wartości. Wbrew temu co o sobie myślisz, jesteś unikalny, wyjątkowy i masz w sobie wiele cech, których my poszukujemy smile Naprawdę!

Owszem, ale poszukujecie do czego ? Bo wiele cech na spotkanie na kawę to i ja mam. Ale okazuje sie czesto, że atrakcyjność to inne cechy niz deklarowane w poszukiwaniach przez kobiety.

emilab87 napisał/a:

Co Ci potrzebne do szczęścia?
Zadbaj o swoje dobre samopoczucie, uśmiech na codzień, dobre słowo dla innych. Jeśli do tej pory tego nie robiłeś to polecam C jakiś luźny sport - na przykład basen, byle regularnie. Dbaj o swoje potrzeby i nagradzaj sam siebie drobnymi nagrodami.
To początek. Poczujesz się lepiej, pewniej.

Zgadzam się. Ale niech bedzie gotowy przelac to raczej w sukces w Biznesie a nie u kobiet. Kobiety potrafia byc zbyt zmienne. Nie uchwyci sie co powoduje, ze ktos im sie podoba. Lepiej w zyciu postawic na jakies twarde kwalifikacje ktore sa ogolnie doceniane.

emilab87 napisał/a:

Ważne jest to, abyś potrafił trzy rzeczy:
1. Wierzyć w siebie i dbać o siebie,
2. Umiał słuchać,
3. Umiał zadawać pytania o to, co usłyszysz...
A potem samo pójdzie.

Znów się nie zgodze. Pójdzie, ale tylko w rozmowie. Miłośc nie weżmie sie z tego, że ktoś ma dobra gadkę. Jak nie pociąga się kobiety i to godziny spedzone na rozmowie nic nie dadzą. A np. Brat Pitt nawet nie musi otworzyc ust by miec dziewczyny.

10

Odp: jestem zerem

wiesz nie jestes zerem nie wolno Ci tak mysles to ze nie potrafisz w dany i skuteczny sposob porozmawiac z dziewczyna to o tym nie swiadczy nie wszyscy sa tacy wygadani. facet praficzek poprostu fantazja w lozku , kobiete ktora pokochasz ze wzajemnoscia bedzie poprostu zadowolona ze ten pierwszy raz ma z osoba ktora sie jej podoba ktora kocha .a to ze jestes prawiczkiem nie masz wypisane na twarzy wiec Twoj rozmowca tego nie wiem . wez sie w garsc chlopaku

11

Odp: jestem zerem
pomocnikgargamela napisał/a:
Xardes napisał/a:

Probowales? Seks za kase oczywiscie odradzam bo to zguba i to wielka ," raz sie skurwisz , kurwa pozostaniesz ", i to tyczy sie tez facetow.

Co do par ty ich wyolbrzymiasz tylko , przeciez to normalni ludzie sa. Nie porownuj sie do innych ludzi. Idz swoja droga , inni ludzie niech cie nie obchodza w ogole.

Kobiety lubia sluchac jak opowiadasz , musisz miec bajere najlepiej , zreszta jak wszedzie teraz , dobrze sie "sprzedawac". Tylko nie badz desperatem , bo to najgorszy typ faceta . Musisz nauczyc sie zyc bez kobiet , kobiety to na moje oko to z 10-20 % twojego zycia nie wiecej. Reszta to twoje zycie , ale powinnienes w nim znalesc czas dla jednej kobiety , bo wolny byk to tez nie rozwiazanie , zreszta w zwiazku jest ciekawiej.

Nie będę Ci pieprzył, że jesteś jedyny i wyjątkowy, jak inni. Będę szczery. Bo każdy z nas wepchnięty jest w ramy normalności, wszyscy jesteśmy niemal jednakowi, tylko jednostki wykraczają poza te ramy.
Nie użalaj się. Weź się w garść. Idź na siłownię - czyli miejsce gdzie jesteś pośród ludzi w Twoim wieku. Zawsze znajdzie się temat do rozmów. Przełamuj się.
Masz 20 lat i wstyd CI, że jesteś prawiczkiem? Naprawdę, nie masz się czego wstydzić.

Zgadzam się z przedmówcą!
Gdybym szła Twoim tokiem rozumowania, to moją (w ub roku) córcię, powinnam uznać za niespełnioną dziewicę i frustratkę!
Tak nie jest!
Czy nie marzyła aby się zakochać i mieć obok siebie kochającego chłopaka!
Oczywiście, że marzyła!
Czy nie marzyła o chłopaku, który otoczy Ją ramieniem i powie Jej, że jest najpiękniejsza?
Oczywiście, że o tym marzyła.
Czasy są, jakie są.
Wmawiamy młodym ludziom, że obecnie inicjacja seksualna powinna się rozpoczynać w wieku mniej niż 18-tu lat, no bo jak to - wszyscy w szkole "to" robili, tylko nie ja!
Moja córcia "to" zrobiła, czyli kochała się ze swoim chłopakiem po raz pierwszy, mając lat 23.
Późno? Tak! Zgodnie z obecnymi standardami, to późno.
Ja już w Jej wieku byłam mężatką.
Ale jestem z Niej dumna, że swoją pierwszą noc z mężczyzną/chłopakiem spędziła dlatego, że go kochała, a nie dlatego, że on nalegał, że coś za dużo wypiła, albo z innego równie idiotycznego powodu!
Swoje życie mamy w swoich rękach! Gdzie jest powiedziane czy napisane, że aby poczuć się dorosłymi musimy koniecznie zaciągnąć kogoś do łóżka. Miłość fizyczna to magia, to dotyk, który budzi zmysły, to szept, który nie pozwala zasnąć, to oddech, który odbiera oddech, to głos inny od codziennego, taki który budzi niepokój i kobiecie (i mężczyźnie) mówi: jesteś dla mnie najważniesza/y.
Pozdrawiam

12

Odp: jestem zerem

Ja mam taką jedną, główną uwagę - przestań się nad sobą użalać! Jak sobie wmówisz, że jesteś zerem, to taki sygnał wysyłasz do otoczenia i tak Cie otoczenie odbiera. Jako kogoś niewartego uwagi. Musisz popracować nad pewnością siebie i otwartością do ludzi. Jak chcesz mieć dziewczynę to ją musisz poderwać, z nieba Ci przecież nie spadnie.
Masz zainteresowania, nie jesteś głupi, uprawiasz sport, czytasz, czyli masz sporo zalet.
Skoro z facetami rozmawiasz, to z kobietami też potrafisz, tylko musisz znaleźć wspólne tematy.

13

Odp: jestem zerem
videcuifide napisał/a:

Witam wszystkich forumowiczki i forumowiczow. Wątek zalozylem z bezsilosci wobec swojego stanu. Mam 20 lat
, nigdy nie bylem w zwiazku, totalne zero doswiadczenia. Slowem porazka. Czuje sie zalosny, nic nie warty. Nigdy nie czulem bliskosci, czulosci nie mowilem kocham i nigdy tez nie uslyszalem. Kazdego dnia patrze na otaczajacych mnie pary i z zazdroszczac im szczescia zadaje sobie pytanie co i kiedy zrobilem nie tak ze jestem tu gdzie jestem. Musze cos zrobic bo kazdy dzien jest coraz bardziej meczacy i nie wiem jak dlugo bede w stanie znosic ta wewnetrzna tesknote (aby choc na moment ja zagluszyc, dla poczucia normalnosci i namiastki obcowania z kobieta chcialem skorzystac z uslugi prostytutki ale wycofalem sie w ostatniej chwili doslownie przed drzwiami)  bez uszczerbku na zdrowiu psychicznym i fizycznym, dlatego prosze o pomoc, porade. Mysle ze moim najwiekszym problemem w kontaktach z kobietami jest brak umiejetnosci rozmowy, zwyczajnie nie wiem o czym mam mowic, brak mi tematow, nie wiem tez jak pokazac ze mam "grubsze" zamiary, chyba nie umiem rowniez odczytywac sygnalow zainteresowania (czy byc moze jest poprostu mila) lub jego braku. Prosze o wskazowki w tych kwestiach bo nie chce dluzej tkwic w tym g*wnie, zwyczajnie nie chce zalowac tych chwil ktore i tak uciekaja mi w zastraszajacym tempie. A i sorry za forme.

No, jak ty jesteś zerem, to ja jestem kilka poziomów niżej.

14

Odp: jestem zerem

Radziłbym Ci jednak skorzystać z usług prostytutki przez to nabierzesz większej śmiałości do kobiet. Nie jest to żaden obciach ani hańba. Nie słuchaj absolutnie rad typu, że to jest jakieś zeszmacenie się. Kobietom łatwo tak mówić bo one mają tu lepiej, są adorowane i podrywane a ty jesteś zdany na siebie.

15

Odp: jestem zerem
Qbk napisał/a:

Radziłbym Ci jednak skorzystać z usług prostytutki przez to nabierzesz większej śmiałości do kobiet. Nie jest to żaden obciach ani hańba. Nie słuchaj absolutnie rad typu, że to jest jakieś zeszmacenie się. Kobietom łatwo tak mówić bo one mają tu lepiej, są adorowane i podrywane a ty jesteś zdany na siebie.

Ta, a ta świadomość na JAKI się seks zdecydowało to nic. Takie tam.
Wcale w "życiowym CV" to nie będzie oceniane jako "chciał pójść do prostytutki, bo nie radzi sobie z kobietami i/lub to mu wystarcza".

Odp: jestem zerem
Nektarynka53 napisał/a:

Ta, a ta świadomość na JAKI się seks zdecydowało to nic. Takie tam.
Wcale w "życiowym CV" to nie będzie oceniane jako "chciał pójść do prostytutki, bo nie radzi sobie z kobietami i/lub to mu wystarcza".

to juz twoja opinia bo ty bys jako kobieta sie nie zdecydowała na TAKI seks
jaki? seks jak seks

zyciowe CV. kto to robi i ocenia? jakby mial sie tym przejmowac to by sie nie zdeycdowal
jak sobie nie radzi to dzieki prostytutce sobie poradzi bo bedzie mial doswiadczenie
od poczatku zapunktuje czy to u innej doswiadczonej, a juz na 100% u niedoswiadczonej

wystarczy sie nie przyznawac a nawet sklamac ze robi sie to pierwszy raz
w niebo wzieta wtedy kobieta hehe

17

Odp: jestem zerem

Ta, a ta świadomość na JAKI się seks zdecydowało to nic. Takie tam.
Wcale w "życiowym CV" to nie będzie oceniane jako "chciał pójść do prostytutki, bo nie radzi sobie z kobietami i/lub to mu wystarcza".
W ,,życiowym CV'' to już widzę jaki masz stosunek do sprawy. Jakby on przychodził na rozmowę  prace a ty byłaś rekruterem

18

Odp: jestem zerem
pomocnikgargamela napisał/a:

Nie będę Ci pieprzył, że jesteś jedyny i wyjątkowy, jak inni. Będę szczery. Bo każdy z nas wepchnięty jest w ramy normalności, wszyscy jesteśmy niemal jednakowi, tylko jednostki wykraczają poza te ramy.
Nie użalaj się. Weź się w garść. Idź na siłownię - czyli miejsce gdzie jesteś pośród ludzi w Twoim wieku. Zawsze znajdzie się temat do rozmów. Przełamuj się.
Masz 20 lat i wstyd CI, że jesteś prawiczkiem? Naprawdę, nie masz się czego wstydzić.

Zgadzam się z Gargamelciem.

Ale myślę też, że może się jeszcze kiedyś stać wyjątkowym - dla kogoś.

19

Odp: jestem zerem

On być może tak, ja- marzenie ściętej głowy. Mimo wszystkich moich starań nie udało mi się do tej pory, więc pewnie się nie uda w przyszłości. Widać muszę się z tym pogodzić

20

Odp: jestem zerem

Może zamiast patrzeć na inne pary zajmij się najzwyczajniej w świecie sobą.
Wiem, że to banalnie brzmi i tak dalej ale w tym momencie zdrowy egoizm popłaca. Ogarnij się psychicznie, uświadom sobie że żyjesz sam dla siebie. Jest tyle rzeczy do zrobienia. Widzisz interesujesz się strzelectwem ja jako kobieta miałam z tym problem bo w opinii kolegów i potencjalnych partnerów byłam zbyt "męska" trzymając gnata na strzelnicy. A w końcu znalazłam smile

Uwierz mi, ona sama się zjawi. A Ty będziesz wiedział co robić. I będziesz z nią rozmawiać godzinami.
A jak nie wiesz jak rozmawiać z kobietami popróbuj na czatach, forach tematycznych. To będzie dobra rozgrzewka przed prawdziwą rozmową smile Jakby nie patrzeć można to nazwać "symulatorem" rozmowy.
A jak chcesz porozmawiać o strzelectwie, dobrych książkach to zapraszam wink
Ja zawsze chętnie poznam nowych ludzi smile

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024