Forum Kobiet - NETKOBIETY.PL

Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Interesująca dyskusja to nasza specjalność ...

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

Serdecznie zapraszamy do lektury naszych redakcyjnych blogów Od kuchni oraz Po godzinach Szczególnie polecamy : Psychologia Uroda Miłość Wychowanie Polityka Samotność

#1 2008-03-11 21:08:06

Dominique
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2008-03-11
Posty: 4

mały, nieznośny tyran w rodzinie

Moja siostra ma małe dziecko - 3 letnią Zosię.Niestety Zosia jest rozpieszczona i kiedy się z nią gdzieś wychodzi np. do sklepu krzyczy jak jej się coś nie spodoba, tupie nogami itd robiąc nam z siostra cyrk - jak np, jej czegoś nie kupimy co jej się akurat spodobało. Siostra jest bezradna. Ludzie się na nas patrzą z politowaniem, że nie umiemy uspokoić dziecka. Mała się niestety nikogo nie słucha i niestety jest coraz gorsza. Zastanawiam się gdzie i w którym momencie siostra popełniła wychowawczy błąd ? Gdzie leży przyczyna takich zachowań Zosi? Przecież nie wszystkie dzieci w jej wieku są takie nieznośne. Czy można zapobiec takim zachowaniom dziecka, jaką postawę ma przyjąć rodzic, opiekun w sytuacji, gdy maluch wrzeszczy i tupie , wymuszając w ten sposób na dorosłych spełnienie swoich zachcianek? Jest to o tyle dla mnie wazne, ze sama jestem w 6 miesiącu ciąży i nie chciałabym powielać błędów wychowawczych mojej siostry.

Offline

#2 2008-03-12 22:47:54

Miriam46
Net - EKSPERT
Zarejestrowany: 2008-02-08
Posty: 27

Re: mały, nieznośny tyran w rodzinie

No cóż do roli rodzica trzeba się dobrze przygotować . Gratuluję Pani zainteresowania się problemem wychowania dziecka właśnie teraz  , gdy dziecko jeszcze nie przyszło na świat i gdy zauważa Pani błędy wychowawcze siostry . Ogólnie muszę stwierdzić , że najbardziej decydujący fundament wychowawczy stawiamy właśnie do 3 - ciego roku życia dziecka . Oczywiście wychowanie to proces , który trwa całe życie , niemniej jednak te pierwsze lata życia dziecka są bardzo ważne . Większość rodziców kierując się żle rozumianą miłością do dziecka pozwala mu całkowicie sobą zawładnąć , ulegając wszelkim jego kaprysom i zachciankom . Pamiętajmy , że kochający rodzice powinni przestrzegać pewnych zasad . Nie można spełniać natychmiast wszystkich życzeń dziecka , albo przyzwyczajać je do kupowania   wszystkiego , co mu się spodoba . Dziecko będzie wzrastać w przekonaniu , że wszystko mu się należy zawsze i wszędzie . Nie dziwi mnie fakt , że dziecko Pani siostry reaguje histerią na przejawy protestu ze strony rodzica . Przecież do tej pory jego zachcianki były ochoczo spełniane . Rodziców Zosi czeka długi , żmudny etap naprawczy .Nie można  niestety zastosować tu terapi szokowej , ponieważ dziecko jest za małe . Powoli należy dziecku tłumaczyć , trzeba uzbroić się w cierpliwość i odrzucić sentymenty . Dziecko musi wiedzieć , że na wszystko trzeba zasłużyć , zapracować . Proponuję zastosować metodę kar i nagród . Mówiąc o karach nie mam na myśli kar cielesnych , ale kary w rodzaju n.p ponieważ jesteś niegrzeczna nie pójdziesz do sklepu , na spacer , nie obejrzysz dzisiaj bajki i.t.p. Na początku spotkamy się z różnymi formami buntu i agresji ze strony dziecka , ale gdy okażemy zdecydowanie , upór i konsekwencję czas pokaże , że warto było .


Pedagog z wykształcenia.
Ponad 20-letni staż pracy zawodowej z dziećmi.

Offline

#3 2008-03-20 10:56:25

ewag
100% Netkobieta
Zarejestrowany: 2008-03-01
Posty: 131

Re: mały, nieznośny tyran w rodzinie

Po pierwsze nie ustępować. Po drugie nie ustępować. Po trzecie tłumaczyć - ale wtedy gdy dziecko jest spokojne i nie krzyczy- bo inaczej wcale nas nie słucha. Jeśli dziecko urządza awantury w sklepie to przede wszystkim nie należy się przejmować tym co ludzie sobie o nas pomyślą. Spokojnie powiedzieć dziecku, że mu nie kupimy tej rzeczy. Jeśli dalej nie słucha ostrzegamy, że jak się nie uspokoi to wyjdziemy ze sklepu. Jeśli to nie działa - trudno musimy przerwać zakupy i wyjść ze sklepu.W domu gdy dziecko jest już spokojne trzeba dziecku przypomnieć i wyjaśnić całe zajście ze sklepu i powiedzieć jak powinno się zachowywać - czego od niego oczekujemy - mówimy to w jasny sposób. Umawiamy się z dzieckiem, że jeśli jeszcze raz się tak zachowa to więcej nie będzie chodziło z nami na zakupy. Przed kolejnym wyjściem na zakupy tłumaczymy to wszystko dziecku jeszcze raz. Można obiecać , że jak będzie dobrze zachowywało to w domu dostanie nagrodę. Trzeba być konsekwentnym w swoim zachowaniu. Metoda wypróbowana przeze mnie:) Dzieci nas wypróbowują, sprawdzają na ile im pozwolimy i to jest ich metoda.Jeśli zobaczą, że to na nas nie działa to przestają z czasem to robić. Z czasem będzie coraz lepiej


Śpieszmy się kochać ludzi
Tak szybko odchodzą.....

Offline

#4 2008-04-22 11:08:47

siaa
Gość

Re: mały, nieznośny tyran w rodzinie

Miriam46, wszystko pięknie, ale poratuj mnie i poradź, co zrobić, gdy dwulatka na moje:" jesteś niegrzeczna, nie słuchasz mamy, więc nie pójdziemy na spacer/ nie obejrzysz bajki/ nie zjesz ciastka" odpowiada: "Ziuzia nie cie iś paciel/ baji/ jeś ciacha"? Jestem bezradna, bo nie mam żadnej karty przetargowej:( Mała nadyma się, pokazuje charakterek, a we mnie się gotuje, bo wiem, że groźbami nic nie wskóram.

Przyznam, że nieraz zdarzyło mi się dać jej klapsa (sama jako dziecko obrywałam i nie sądzę, że to miało jakieś tragiczne skutki), ale efekt jest baardzo krótkotrwały i w dodatku okupiony morzem łez:(

Najgorsze są wyjścia z domu. Nie wiem dlaczego, ale w pewnym momencie przestało jej się podobać ubieranie! Nawet jako mały szkrab, chętnie się ubierała. Jestem z niej bardzo dumna, bo pomimo swoich dwóch latek, Zuzia potrafi się SAMA UBRAĆ! Łącznie z pieluchą, gdy jest potrzeba:) Wiem, że sprawia jej to ogromną frajdę i satysfakcję, dlatego bardzo ją chwalę, wołam hura, biegniemy do taty, żeby się pochwalić, czasem dzwonię przy niej do babci i opowiadam, jaką ma zdolną wnuczkę, ale mam wrażenie, że to nie procentuje. Za jakiś czas, gdy znowu ma się ubrać jest dramat, płacz, krzyk, "Ziuzia nie ce", albo "Nie ce sie mi". RATUNKU!
Tylko błagam, nie piszcie, że to taki wiek i że trzeba przeczekać! Bo ja czuję, że z dnia na dzień tracę fajny kontakt z moją małą córcią:-(
Pozdrawiam!

#5 2008-05-03 16:09:11

mały, nieznośny tyranek
Gość

Re: mały, nieznośny tyran w rodzinie

Witam . Przeczytałam Wasze wypowiedzi i chyba niedługo mnie to czeka. mam 11-miesięcznego synka, który już teraz wszystko wymusza płaczem, jeśli chcę mu tylko podciągnąć spodenki, a on nie ma na to ochoty to jest płacz i położenie się na podłogę. Nawet nie chcę myśleć co będzie za parę miesiący. Jesta bardzo fajnym chłopczykiem, sam potrafi się zabawić jakić czas, ale resztę czasu to ma mnie na każde zawołanie. Napiszcie mi do kiedy i do jakiego stopnia powinnam mu ulegać, a kiedy być stanowcza.

#6 2008-05-04 21:26:19

Miriam46
Net - EKSPERT
Zarejestrowany: 2008-02-08
Posty: 27

Re: mały, nieznośny tyran w rodzinie

Drogie mamusie nieznośnych dzieciaczków , naprawdę serdecznie Wam współczuję , ale tak jak już kiedyś powiedziałam wychowanie to proces , który zaczyna się już od momentu przyjścia dziecka na świat . Oceniając poczynania Waszych pociech śmiem nieśmiało stwierdzić , że gdzieś popełniłyście błąd. Teraz musicie być konsekwentne , każde wasze działanie musi być przemyślane od początku do końca . Nie mówię , że trzeba tylko ciągle karcić , często wystarczy popuścić wodze fantazji i tak zainteresować dziecko , by odciągnąć je od uporu i buntu . Wystarczy trochę pomyśleć , przecież jesteście ze swoimi dziećmi na codzień . W swojej karierze zawodowej miałam do czynienia z różnymi dzieciakami i często brakowało metod podręcznikowych . I wtedy metodą prób i błędów znajdowałam sposób , by ujarzmić dziecko . Obserwacje , sytuacje, okoliczności i zachowania dziecka wystarczą , by podjąć odpowiednie działania . Spróbujcie . Napewno Wam się uda . Powoli , konkretnie i zdecydowanie .


Pedagog z wykształcenia.
Ponad 20-letni staż pracy zawodowej z dziećmi.

Offline

#7 2008-06-20 12:26:16

Daga_23
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2008-06-20
Posty: 12

Re: mały, nieznośny tyran w rodzinie

Oj dziewczyny...dobrze wiem o czym piszecie...
Jestem mamą 1,5 rocznego szkraba, który tak daje popalić, że szok!

Żadne porady z książek typu "język dwulatka" nie pomagają. Sama nie wiem gdzie tkwi błąd wychowawczy.
Kacper potrafi sie położyć na chodniku bo nie chce iść tam gdzie ja, jesli nie dostanie tego czego chce dostaje furii, jest lament, płacz, rzucanie wszystkim czym popadnie, walenie głową w ścianę, podłogę w co się tylko da...TRAGEDIA...jak nie zwracam uwagi na jego zachowania  - jest jeszcze gorzej - ostatnio z rozbiegu uderzył w drzwi wejściowe..................

Już nie wiem co robić......porady pani Trecy Hogg mogę sobie w ....buty wsadzić, nie działają.....na początku prosiłam, tłumaczyłam, że główka będzie bolała, że nie wolno rzucać ani bić bo to boli itp. , ale ani prośba ani groźba nic nie działa.

Ostatnio stwierdziłam, że chyba dość bezstresowego wychowania, bo to do niczego nie prowadzi....jak rzuca to podnoszę głos i krzycze że nie wolno, a czasem klap0sa w tyłek dostanie......

Proszę Was dziewczyny o porady.....

Offline

#8 2008-06-22 22:12:18

Miriam46
Net - EKSPERT
Zarejestrowany: 2008-02-08
Posty: 27

Re: mały, nieznośny tyran w rodzinie

Faktycznie ma Pani problem i niestety trzeba się uzbroić w cierpliwość , bo przed Panią  długa droga . Synek próbuje swoich sił , by wymusić prowadzenie . W przypadkach trudnych dzieci należy eksperymentować metody wychowawcze , aż do dostosowania tej właściwej . Jak widzę co nieco już Pani robiła  , niestety bez efektu . Ja proponuję spróbować w sytuacjach krytycznych odwracanie dziecka uwagi , zainteresowanie czymś nowym , zaciekawienie dziecka , n.p . kładzie się na chodniku , więc mówię ; patrz tam za drzewkiem zajączek obserwuje ciebie , chyba chce coś ci powiedzieć . W tym momencie dziecko się odwraca , a my mamy chwilę na wymyślenie czegoś nowego . Chodzi o t.z.w zbałamucenie sytuacji . Pomysłów jest mnóstwo , najważniejsze , by prowadzić terapię wyciszającą i powoli eliminować agresję . Proszę spróbować , myślę , że nie zabraknie
pani inwencji . Krzykiem i rękoczynami niczego dobrego się nie osiąga . Te wyczyny synka mogą też sugerować krzyk dziecka , że za mało zwraca się na niego uwagi albo mało czasu spędza z rodzicami . Trzeba z nim trochę popracować i zobaczyć , jakie będą efekty. A naprawdę warto zainwestować swój czas we własne dziecko . To przecież procentuje całe życie . Życzę powodzenia .


Pedagog z wykształcenia.
Ponad 20-letni staż pracy zawodowej z dziećmi.

Offline

#9 2008-08-18 13:25:48

Daga_23
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2008-06-20
Posty: 12

Re: mały, nieznośny tyran w rodzinie

Mojemu brzdącowi poświęcam naprawdę bardzo dużo czasu.......od urodzenia jest ze mną, nie pracuję, jestem na urlopie wychowawczym i pod tym względem nie mam sobie nic do zarzucenia...jedyne co to, że zrobił się mamy cycek (za przeproiszeniem) ciągle tylko mama, chodzi za mną, ale nie przeszkadza mi to absolutnie.

Od poprzedniego postu minęły dwa miesiące, a ja mam wrażenie jakby minął rok smile
Kacper zdaje się być chłopcem, który rozumie wiele więcej niż dwa miesiące temu...tłumaczę, mówię i reaguje normalnie, staje się człowiekiem cierliwym smile, powiem zaczekaj chwilkę to nie rzuca się na podłoge z krzykiem tylko czeka, komunikacja z małym Szkrabem zaczęła sprawiać mi wielką przyjemność!!
Problem był na wyjeździe wakacyjnym...mały ciągle chciał siedzieć w wodzie, wszystko co zobaczył, pragnął mieć na własność, jak nie pomagały tłumaczenia, brałam brzdąca pod pache i po prostu opuszczałam miejsce w którym się znajdowaliśmy, pomagało....uspokajał się po jakimś czasie...oczywiście po wyjściu z danego miejsca ludzie się na nas patrzyli jakbyśmy nie wiem co robili własnem dziecku, bo Kacper się prężył, wrzeszczał z całych sił, ale nie przejmowaliośmy się ludźmi.
Po prostu rozpieściliśmy Kacpra, teraz to widać...a nie ma jeszcze 2 latek...

Widzę, że dopiero teraz jest odpowiedni moment na rozpoczęcie pracy z naszym szkrabem i korzystania z porad Tracy Hogg.

Pozdrawiam

Ostatnio edytowany przez Daga_23 (2008-08-18 13:26:59)

Offline

#10 2008-08-26 11:24:42

brysia
To moje klimaty
Zarejestrowany: 2008-08-22
Posty: 74

Re: mały, nieznośny tyran w rodzinie

ja mam szczęście być mamą 8-mio miesięcznego chłopca i powiem wam że nie wiem jak będzie dalej ale na obecną chwilę to on dyktuje warunki i nie jestem wcale mamą niedoświadczoną bo mam już 16 letnią córkę(na nieszczęście właśnie teraz w okresie buntu) jak się obydwoje na mnie uwezmą to już koło południa potrafię mieć dość dnia.Mały właśnie odkrył że chodzenie spać zabiera mu zbyt dużo czasu na rozrabianie i za nic nie da się uśpić. Może być zmęczony,oczy mu się zamykają a on im bardziej mu się chce spać tym bardziej płacze żeby go nie kłaść.Nie mam już pomysłu co robić żeby ten koszmar minął.Do tego budzi mi się w nocy 2-3razy a wydaje mi się że w jego wieku to już powinien chyba spać całą noc(idzie spać o 21ej)

Offline

#11 2008-08-26 23:49:25

asiulek
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2008-08-04
Posty: 30

Re: mały, nieznośny tyran w rodzinie

Brysia, wydaje mi się, że dziecko w wieku Twojego synka ma prawo obudzić się w nocy a zwłaszcza gdy karmisz naturalnie. Doświadczenia z moją córą w zakresie spania były bardzo męczące i wymagały ode mnie dużo cierpliwości. Robiłam przy tym wiele błędów ( uzależniłam dziecko od kołysania we wózku, smoczka a potem wspólnego spania z rodzicami ). Teraz ma 6 lat i jest to za nami. Myślę, że Twój Maluszek ma po prostu problem z zasypianiem ( czy to w dzień czy w nocy ). A im bardziej zmęczony tym gorzej. Najważniejsza w tym względzie jest reguła i te same czynności przed snem. Dobrze by było gdybyś znalazła sposób na zasypianie u synka ( np. głaskanie po główce ) wtedy w nocy poradzisz sobie lepiej. Ale pewnie to sprawa indywidualna i inna zarazem u każdego bobasa. Na pocieszenie: te kłopoty mijają  - nawet u tych najbardziej opornych na sen. Pozdrawiam.             wink

Offline

#12 2008-08-27 08:45:30

brysia
To moje klimaty
Zarejestrowany: 2008-08-22
Posty: 74

Re: mały, nieznośny tyran w rodzinie

o niczym innym nie marzę tylko o tym żeby mój synek jakoś sam ładnie zasypiał ale zdaje sobie sprawę że to nie takie proste.Teraz testujemy zabawę przed snem bo wyciszanie nie działa.Po kąpieli kładziemy się do nas na łóżko,malutki u nas gania(na szczęście ma po czym bo mamy duże łóżko),później podaje mu kocyk więc on się kizia z tym kocykiem potem butla z mlekiem i malutki zasypia jedząc i tak mam już od 2 dni.

Offline

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson