Nie kocham męża - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 52 ]

1 Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-10-27 19:21:01)

Temat: Nie kocham męża

Piszę z prośbą o radę.Chciałabym by ktoś spojrzał na nasz związek obiektywnym okiem.
Jesteśmy małżeństwem bardzo krótko-raptem ponad rok.Poznając mojego męża-uważałam że się w nim zakochałam.Gdy go pierwszy raz zobaczyłam-pomyślałam że to moja druga połówka.
dalej poszło bardzo szybko-już po kilku miesiącach znajomości-pomyślałam że urodzę mu dziecko(zresztą wiedziałam że on też myśli o mnie bardzo poważnie) Tak się też stało bardzo szybko zaszłam w ciążę.Najgorsze jest to że gdy tylko dowiedziałam się że jestem w ciąży wszystko się zmieniło w moich uczuciach do niego-tak jak za dotknięciem jakiejś złej różdżki.Wzięliśmy ślub-ja zrobiłam to dla dziecka a on z miłości do mnie. Trudno mi jest i nie wiem co robić.Marek jest bardzo dobrym mężem i ojcem ( wiem że nie jedna żona by mi go zazdrościła) Dogadujemy się dobrze, mogę na nim polegać, żyjemy w przyjaźni jednak ja nie jestem szczęśliwa.Chciałabym uczucia, namiętności.Czy myślicie że jest możliwe by uczucie odżyło? Co zrobiłybyście na moim miejscu?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie kocham męża

moim zdaniem nie mozna na siłe stworzyć prawdziwej miłości...nawet robiąc tego dla dziecka...a co bedzie za kilka, kilkanascie lat?
nie wiem co Ci poradzić...jezeli na prawde jestes pewna ze go nie kochasz to widze problem...nie powinnas go okłamywać...bo brnąc w to dalej bedziesz krzywdziła jego , siebie i dziecko...

3

Odp: Nie kocham męża

z jednej strony kumo ma rację, ale z drugiej mówi się, że miłość przychodzi z czasem. Zadaj sobie pytanie co dokładnie zmieniło Twoje uczucia do niego, może coś zrobił co Ciebie zabolało? Może wizyta u terapeuty by pomogła?

4

Odp: Nie kocham męża

żebym ja to wiedziała? Nie mam zielonego pojęcia dlaczego tak się stało.Po prostu od momentu gdy zaszłam w ciąże-magia zniknęła.

5

Odp: Nie kocham męża

Małżeństwo opiera się na przyjaźni...dla mnie to najważniejsze w związku. Powinnaś poczekać...może masz jakąś depresję poporodową...czasami takie myśli nas nachodzą...Spróbuj znaleźć rozwiązanie inne niż rozstanie...nie sądzisz że to lepszy pomysł?

6

Odp: Nie kocham męża

W związku najwazniejsze jest partnerstwo i przyjaźń , miłośc z biegiem czasu wypala się .nic nie trwa wiecznie . Dziekuj bogu za wspanialego męża i nie szukaj romantyczności u innych , bo to tylko pozory.

7 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2009-10-28 10:07:23)

Odp: Nie kocham męża

Jeśli masz tak dobre kontakty z mężem a nie czujesz ze go kochasz to znak że po prostu jesteście do sibie przyzwyczajeni, i w sumie dobrze, walcz o to byście mogli się sobą cieszyć, nie domagaj się na siłę swoich uczuć... daj sobie czas i czer z życia co najlepsze... bo czasem prawdziwą miłość poznaje sie dopiero gdy się ją utraci... dlatego nie warto nic zmieniać na siłę zwłaszcza że jeste dziecko jest ktoś kto je kocha i Ciebie a to takie piękne
PS jeśli wszytko zmieniło się po porodzie to po prostu potrzebny jest czas, momenty w których oboje się odprężycie, ale na to trzeba poczekać, a jeśli uznasz ze jeszcze nie to, to udaj sie lub udajcie się do terapeuty

8 Ostatnio edytowany przez agatka1202 (2009-10-28 11:44:47)

Odp: Nie kocham męża

Na razie nie chcę podejmować decyzji o rozstaniu-bo  boję się że mogę tego kiedyś żałować.Dam nam czas-może moje uczucie odżyję. Mam też objawy depresyjne(zresztą chodzę do terapeuty)Bo życie rodzinne mnie przytłoczyło-nie przypuszczałam że rola mamy jest taka ciężka.Zresztą miałam w swojej wyobraźni wytwór 'idealnej rodziny' niczym z filmów amerykańskich i się rozczarowałam moim związkiem,życiem.Fajnie że można się komuś z tego zwierzyć smile

9

Odp: Nie kocham męża

bedzie dobrze...zobaczysz pozbierasz sie po porodzie...to jest trudny okres...duzo rozmawiajcie ze sobą...moze to was zbliży i nie bój sie mówic o swoich problemach, odczuciach...zycze Wam szczescia i duzo ciepła...badz dla Niego przyjaciółka...wierze ze miłośc nie zgasła w Tobie a raczej narodzi sie ponownie i to silniejsza:)

10

Odp: Nie kocham męża

Agatko , nikt nie ma łatwego życia , prawdziwe problemy zaczynają się dopiero gdy dzieci na świat przychodzą .Możliwe że masz depresje poporodową i nie widzisz sensu bycia z mężem , ale bedzie dobrze , tylko musisz przetrwac najgorsze . Pomyśl o innych ,ktorzy mają gorzej od ciebie . Wiesz ile na tym świecie jest miłości , chorej miłości . Kobiety czasem kochają niewłaściwych ludzi , którzy je bija, poniżają, alkoholicy ktorzy znęcają sie nad żoną i dziećmi , dzeici patrzące na łzy matki i siniaki na twrzy . Rodzice ktorzy mają dzieci niepełnosprawne , a są jednak szczęśliwi ,że mają co kolwiek .
Więc doceń to co masz , bo mozliwe że kiedyś może zabraknąć twojego męża i dopiero wtedy docenisz jaki miałaś skarb .

11

Odp: Nie kocham męża

To prawda Roxano z tymi toksycznymi związkami.Sama byłam w takim przed laty-który mnie zniszczył całkowicie-kochałam do szaleństwa-a on oszukiwał mnie i zdradzał miesiącami.Do tej pory zdarza mi się o tym myśleć.A co do alkoholików-to też wiem co nie co o tym.Mój ojciec pił i miałam przez to bardzo trudne dzieciństwo,więc ten bagaż różnych doświadczeń też mnie blokuję,tak myślę.A gdy w końcu ktoś wspaniały mnie pokochał-nie mogę tego docenić.Pragnę go kochać i mam nadzieję że kiedyś to nastąpi

12

Odp: Nie kocham męża

Możliwe , że to przez twoje trudne dzieciństwo nie możesz być szczęsliwa w pełni . Brakuje ci wlasnego uczucia ,myslisz że życie bez miłości nie ma sensu , bo nie ma tej chemii , tego zauroczenia . Pwiem tak, ja wyszłam za mąż bo tak chcieli rodzice i mój mąż ,w którym zakochana nie byłam , przez 10 lat męczyłam sie z tym jak cholera , bo wydawało mi sie że życie bez romantyzmu ,miłości i uniesień nic nie jest warte. Jednak teraz z biegiem lat , wiem że miłość to tylko fikcja , chemia która szybko wyparuje . Najważniejsza jest przyjaźń , dogadywanie sie. Nigdy nie zamienila bym męża na innego faceta , nawet jeśli (nie daj boże ) zauroczyla bym się w kimś innym . Takie uniesienia mijają szybko , więc lepiej cieszmy się z naszych kochanych mężów , bo to oni dają nam miłość , której w dziciństwie nam brakowało. Pokochasz swojego męża , na pewno , ale musisz dać mu więcej czasu .

13

Odp: Nie kocham męża

Dodałaś mi siły Roxano! Dziękuję.

14

Odp: Nie kocham męża

Nie ma za co ,ja tylko  rozumiem  co czujesz , i jak cierpisz.

15

Odp: Nie kocham męża

HEja;0, u kazdego czasem uczucie zannika wtedy naprawde trzeba się mocno starac , moze powinniscie więcej sponntanicznych rzeczy robić razem coś co odbuduje waszą namiętność zawsze trzeba chociaż próbować polepszyc. Moze przerosła Cie mysl maciezynstwa i coś Cię pogrążyło? Róbcie wszystko razem a uczucie moze bardzo szybko powrócic.

16

Odp: Nie kocham męża

Przyszla mi taka mysl czytajac to co napisalas. Moze poczulabys ta milosc w chwili ,gdybys poczula ze mozesz stracic meza? Czesto tak bywa, ze uczucie wtedy wraca i to ze zdwojona sila.

17

Odp: Nie kocham męża

Myślę gracja że masz dużo racji.Jestem osobą która (niestety) lubi niepewność i faktem jest że gdy tylko byłam pewna że "już wszystko w naszym związku zaklepane"to mój mąż przestał już dla mnie być tak atrakcyjny-tkz."pewność" to zabiła.Tym bardziej że jest to typ spokojnego domatora więc trudno tu o emocję,szczyptę niepewności. . .

18

Odp: Nie kocham męża
Roxana napisał/a:

W związku najwazniejsze jest partnerstwo i przyjaźń , miłośc z biegiem czasu wypala się .nic nie trwa wiecznie . Dziekuj bogu za wspanialego męża i nie szukaj romantyczności u innych , bo to tylko pozory.

Czesc Roxana,tak przeczytalam co piszesz i ze wzgledu na ciebie postanowilam sie zarejestrowac.Mam podobna sytuacje,nie mam motylkow w brzuchu jak widze meza ale jest dla mnie bardzo dobry.Najwaznieszy jest szacunek.Nie warto sie rozgladac jak sie ma meza bo zakochac sie nie jest ciezko,pozdrawiam!!!

19

Odp: Nie kocham męża

AGATKO jestes szczesciarą ze jestescie z męzem w przyjaźni.To tak wiele i tak niewiele bys powiedziala,ale przeciez sie kochaliscie...Czy tak nagle po slubie ono zniklo...nie wierze.Zmienily sie troche wasze priorytety,jest przeciez dziecko,ale mysle że wszystko się ułoży między Wami.Może spedzajcie ze soba więcej czasu,może wspólny wyjazd,jest wtedy okazja żeby co w sobie zmienic,bo na co dzien wiadomo nie jest na galowo.Ty siedzisz w domciu,wychowujesz dzidziusia,tatuś wraca zmęczony z pracy...proza życia a to zabija...Sprobuj wprowadzic jakies male zmiany w waszym związku...

20

Odp: Nie kocham męża
agatka1202 napisał/a:

Piszę z prośbą o radę.Chciałabym by ktoś spojrzał na nasz związek obiektywnym okiem.
Jesteśmy małżeństwem bardzo krótko-raptem ponad rok.Poznając mojego męża-uważałam że się w nim zakochałam.Gdy go pierwszy raz zobaczyłam-pomyślałam że to moja druga połówka.
dalej poszło bardzo szybko-już po kilku miesiącach znajomości-pomyślałam że urodzę mu dziecko(zresztą wiedziałam że on też myśli o mnie bardzo poważnie) Tak się też stało bardzo szybko zaszłam w ciążę.Najgorsze jest to że gdy tylko dowiedziałam się że jestem w ciąży wszystko się zmieniło w moich uczuciach do niego-tak jak za dotknięciem jakiejś złej różdżki.Wzięliśmy ślub-ja zrobiłam to dla dziecka a on z miłości do mnie. Trudno mi jest i nie wiem co robić.Marek jest bardzo dobrym mężem i ojcem ( wiem że nie jedna żona by mi go zazdrościła) Dogadujemy się dobrze, mogę na nim polegać, żyjemy w przyjaźni jednak ja nie jestem szczęśliwa.Chciałabym uczucia, namiętności.Czy myślicie że jest możliwe by uczucie odżyło? Co zrobiłybyście na moim miejscu?

Wlasnie dlatego sadze, ze malzenstwa zawierane tak po paru miesiacach czy roku sa zazwyczaj nieudane. Dlatego tez ja wole poczekac nawet 5 lat czy wiecej, by widziec czy naprawde dogadamy sie na codzien smile
Wydaje mi sie, ze albo to chwilowe, bo jakas rutyna, choc ciezko o tym mowic, bo nie jestescie razem dlugo albo obawiam sie, ze po prostu to co czulas do niego to zauroczenie - tylko i wylacznie.

21 Ostatnio edytowany przez Noelle (2011-02-25 15:41:03)

Odp: Nie kocham męża

agatko jestes przemeczoną normalną żoną majaca gorsze i lepsze dni, nie umiesz popatrzec na niego kiedy np zajmuje się dzieckiem i pomyslec ze jest cudowny? nic wtedy nie czujesz? przyplywu ciepla?  przytul się pocałuj go wtedy .. kurcze piszesz ze ja go zobaczylas to...    to za szybko zeby się wypalilo! mysle ze jestes zmeczona, niestety bycie mama meczy i kazdy dzien taki sam, moze byc piekny kazdy dzien jesli ma sie dobrego czlowieka u boku a widocznie takiego masz, docen to! walcz a nie ogladaj romantycznych filmow gdzie iskrzy, wszedzie na poczatku iskrzy..  popros mame czy kogos by na jeden wieczor zabrala dziecko wyjdzcie gdzies razem.. walcz bo jestescie tak krotko ze soba!!!!!

poczytaj posty kobiet, ktore sa wyzywane ponizane, zostawione z dzieckiem i spojrz na swojego mezczyzne innym okiem..

22

Odp: Nie kocham męża

Skoro na poczatku stwierdziłaś że to Twoja druga połowa,to coś faktycznie musi w tym być. Małżeństwo to nowy etap,szczególnie jeżeli zaraz pojawia się dziecko. Często jest też tak,że doceniamy to co meiliśmy dopiero jeżeli to stracimy,tak samo może być również w tym przypadku.

23

Odp: Nie kocham męża

Witam! wszystkich,którzy mają podobny problem lub po prostu chcą na pisać co sądzą na ten temat.
Bardzo dawno nie pisałam jak to wszystko układa się teraz z nami ,z moim małżeństwem.Równo dziś mija 4 lata od naszego pierwszego spotkania.Nasza córcia niedługo skończy 3 latka,ja dalej nie pracuję chodź już rozglądam się za pracą i zapisałam córcię do przedszkola.Od ostatniego wpisu wiele się nie zmieniło między nami dalej jest tak jak było:stabilnie,bezpiecznie jednak bez iskry,pasji do mojego męża.Dalej niesamowicie za tym tęsknie i miewam myśli o rozstaniu jednak bilans wychodzi nie po mojej stronie (mojej wolności) a po stronie mojego związku.Bo będąc brutalnie racjonalną to moja córcia bardzo jest związana z tatą,mam jej to odebrać?.On mnie kocha,mam go tak bardzo skrzywdzić,?On kocha dziecko,mam (w pewnym sensie mu je odebrać)?Wiem,że on nie wyobraża sobie życia bez nas.Więc kalkulacja jest prosta szczęście dwóch osób a jednej.Co do naszej przyjaźni to jest dalej i wiem że zawsze mogę na niego liczyć.Jednak w duchu modlę się z całych sił i mam nadzieję że poczuję w końcu coś więcej i że nigdy nie będę musiała rozbijać tej rodziny.

24

Odp: Nie kocham męża

Agata ...

Jestem w takiej samej sytuacji jak Ty hmm
Tyle, ze przed slubem (2miesiące)

Napisz maila, podam Ci swoj nr gadu, popiszemy. smile

25 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-04-21 15:35:18)

Odp: Nie kocham męża

Nie masz praktycznie wyjscia - nie wierze w to ze milosc przychodzi potem, po jakims czasie. Przed Toba jeszcze wiele zycia, wiec albo zaakceptujesz tak jak jest, bez uczucia, ale z przyjaznia. dreczyc bedziesz sie jednak juz zawsze.....Dlatego uwazam ze na poczatku musi byc Milosc i fascynacja, by zwiazek przetrwal (zycie jest dlugie i ciezkie)...

ja tego nie rozumiem - jak sie nie kocha ani troche to wogole jak mozna zyc z taka osoba, wypelniac obowiazki? w takim razie co czujesz do niego - obojetnosc?

26

Odp: Nie kocham męża

To nie jest obojętność,to jest przyjaźń,szacunek,również troska.Ja jestem szczera i naprawdę na początku związku czułam ogromną fascynację ale myślę,że za krótko się znaliśmy,że to było płytkie,a ja rzeczywiście się dręczę bardzo często i co kilka miesięcy mam straszne kryzysy.

27

Odp: Nie kocham męża

Agatka mnie w sumie nie pytaj, nie wiem jak to jest z miloscia. Moze sie po prostu z czasem troche wypala Ale jak on jest Twoim przyjacielem i troszczycie sie o siebie to tak powinno być :-)

28

Odp: Nie kocham męża

Sama może nie wiem czym tak naprawdę jest prawdziwa miłość

29

Odp: Nie kocham męża

Ciesz się tym jak jest, może nie ma tej namiętności, ale jest wszystko inne tak jak pisałaś, przyjaźń, szacunek, bezpieczeństwo. Czasem chcąc zrobić jeszcze lepiej może wyjść dużo gorzej. Zastanów się czy byłabyś szczęśliwa w związku, w którym jest namiętne uczucie, a mężczyzna Cię nie szanuje, nie możesz z nim porozmawiać. Nie można mieć wszystkiego. Ja chciałam lepiej i niestety wyszło gorzej, wiec pisze na swoim przykładzie. Ale doświadczenia uczą...

30

Odp: Nie kocham męża

Sluchaj. Kiedy ja zaszlam w ciaze moje uczucia wzgledem partnera sie tez zmodyfikowaly. Po porodzie dochodzilo miedzy nami do spiec. Potem sie jakos uspokoilo, kochamy sie, ale to juz nie ta sama namietnosc co na poczatku, nasze dziecko ma juz prawie 4 lata a my dopiero teraz odkrywamy siebie na nowo, kiedy mamy wiecej czasu dla siebie, gdyz wczesniej to nasze dziecko bylo na pierwszym miejscu, zostawiajac daleko w tyle inne sfery naszego zycia. Nie mowie ze dziecko nie jest najwazniejsze ale zaczelismy dostrzegac tez inne aspekty naszego zwiazku, o ktorych juz dawno zapomnielismy. W koncu planujemy slub, ktory byl odkladany z powodu mieszanych uczuc, niepewnosci, a ja nie chcialam brac slubu dlatego, ze bylo dziecko, ze tak wypada, musialam byc pewna, teraz jestem.
Moze nie niekochasz swojego meza co Twoje uczucia ulegly zmianie, ta milosc pewnie gdzies tam tkwi. A namietnosc? Zar? Nawet najbardziej wybuchowy zwiazek kiedys  sie ochladza i tylko dzieki partnerom przeradza sie w stale uczucie lub tez sie rozpada.

Odp: Nie kocham męża

Daj sobie trochę czasu, nigdy nie wiesz co może się wydarzyć. Być może Marek to Twoja prawdziwa miłość, a może wydaje Ci się, że go nie kochasz to tylko tak na chwilę. Uważaj na swoje uczucia, prawdziwe uczucie nigdy nie zanika. To dziwne.

32

Odp: Nie kocham męża

No właśnie drogie panie to nie jest wszystko takie proste.Mam naprawdę bardzo wiele a jednak marzę o namiętności,fascynacji,pasji ale czy aby za dużo romantycznych filmów się nie naoglądałam.Wiem ,że na ten moment nie odejdę od niego bo nie mam tyle odwagi,determinacji i pewności że dobrze robię.To świetny facet więc na razie zostanie mi fantazjowanie fantazjowanie i wspominanie młodzieńczych miłości.
  A co do bycia rodzicami to się w zupełności zgodzę-nasze życie kręci się głównie w okół dziecka,i właśnie rodzicami jesteśmy cały czas.

33

Odp: Nie kocham męża

Agatka1202.Moim zdaniem wasze małżeństwo musi sie jeszcze dotrzeć,jak to się mówi.Namietnośc przyjdzie z czasem jak zadbasz o to.Piszesz,że masz dobrego męża.Wiec nie przekreślaj go.Tylko dbaj o rodzinę i dom,bo to najważniejsze.I n ie szukaj dziury w calym.JEST PRZYSLOWIE.Po lepszym panie,jeszcze lepsze nastanie.W negatywnym znaczeniu.Takie jest moje zdanie.

34

Odp: Nie kocham męża

Agatko, jesteś zmęczona macierzyństwem, a ponadto wyhodowałaś w sobie romantyczną wizję małżeństwa, rodem z amerykańskich filmów familijnych. Stan zauroczenia trwa krótko, potem jest przyjaźń, bliskość i intymność. To ma niewiele wspólnego z "motylami". Ale na tym własnie buduje się wspólną przyszłość. Piszesz, że Twój mąż jest dobrym, troskliwym człowiekiem, a to dużo więcej znaczy niż te całe uniesienia z początku związku.

35

Odp: Nie kocham męża

Wiesz marena7 pięknie napisałaś.Dziękuję Ci za te słowa.

36

Odp: Nie kocham męża

Tak sobie myślę,czytając Wasze posty Dziewczyny,dlaczego nigdy nie pokochałam swojego męża,mimo tego,że w gruncie rzeczy zawsze był moim przyjacielem i nie zawiódł...Nigdy go nie kochałam,w dniu ślubu-pamiętam do dziś-myślałam,że na pewno wszystko jakoś się ułoży i jeszcze go pokocham...Minęło naście lat,nic się nie zmieniło,czuję przepaść emocjonalną...Dlaczego nie kocham męża?

37

Odp: Nie kocham męża

Roxana dobrze mowi,posluchaj jej,wszystko sie wypala z czasem,szczegolnie milosc ale to co najwaznielsze zostaje tzn cala dobra strona zwiazku,trzymam za ciebie kciuki

38

Odp: Nie kocham męża

Zobacz, co napisałaś na początku.."Poznając mojego męża-uważałam że się w nim zakochałam"  A może tylko zdawało się Tobie, że dlatego, że ma wiele cech które cenisz bedzie dobrym mężem, a tak na prawdę nie było tego zakochania?

39

Odp: Nie kocham męża

Kochane panie trudno mi odpowiedzieć na niektóre pytania, np. te czy oby na pewno go kochałam na początku?.Wiem że czułam się zakochana i miałam motylki w brzuchu (może to było zauroczenie) a później tak jakby coś we mnie pękło,jakby strach wspólnego całego życia ,obowiązków mnie poraził i zamroził moje uczucia.Ale to wszystko jest dla mnie dość skomplikowane.Na pewno nie czuję się zakochana ale wiem ,że mam wsparcie ,bezpieczeństwo,przyjaźń a jak już to pisałam nie raz to bardzo tęsknie za pożądaniem,motylkami.Ale ja nie wiem może to normalne w dłuższym ,stabilnym związku? dla tego poruszyłam ten wątek,bo ja naprawdę nie wiem jak to powinno być???

40

Odp: Nie kocham męża

Agatko, każdy związek i każda miłość ewoluuje, to, że dziś czujesz się w swoim małżeństwie niespełniona nie znaczy wcale, że to nie jest chwilowy kryzys, a za jakiś czas nie poczujesz się szczęśliwa. Masz obecnie wszystko co powinno stanowić fundament dobrego związku, masz szacunek, przyjaźń, miłość. Czegoś Ci jednak brakuje, brakuje Ci namiętności, ale tę można przecież podsycać, zrób więc wszystko, żeby mąż spojrzał na Ciebie jak na ,,obiekt", którego nieustannie pragnie. Ja wiem, że to wymaga sporo wysiłku i uwagi, ale stawka jest przecież bardzo duża, bo jest nią Twoje szczęście, warto więc chyba trochę powalczyć, prawda? wink

agatka1202 napisał/a:

Ale ja nie wiem może to normalne w dłuższym ,stabilnym związku? dla tego poruszyłam ten wątek,bo ja naprawdę nie wiem jak to powinno być???

Marzysz o idealnym związku, to jest zrozumiałe. Pytasz jednak o związek z dłuższym stażem, ale Twoje małżeństwo w żadnym wypadku jeszcze się do tej kategorii nie kwalifikuje. Rutyna nie powinna Was jeszcze dopaść, a jeśli tak się stało to znak, że stało się coś, co gdzieś po drodze wymknęło się spod kontroli. Ważne, żebyście umieli to nazwać, bo dopiero wówczas jesteście w stanie coś z tym zrobić. Owszem, po latach miłość dojrzewa, inne wartości wychodzą na pierwszy plan, inne wartości jakby bardziej się liczą, ale to nie znaczy, że namiętność musi ustąpić, ustąpi tylko wówczas jeśli jej na to pozwolimy.

41

Odp: Nie kocham męża
agatka1202 napisał/a:

żebym ja to wiedziała? Nie mam zielonego pojęcia dlaczego tak się stało.Po prostu od momentu gdy zaszłam w ciąże-magia zniknęła.

A może psycholog lub seksuolog by Ci pomógł? Coś w tym jest, że po ciąży stałaś się jakby oziębła? Czy dobrze zrozumiałam? To może być poważniejszy problem niż na pierwszy rzut oka wygląda

42

Odp: Nie kocham męża

Dziękuję Pani redaktor za fachową poradę.Myślę,że na pewno domowe obowiązki,bycie mamą bardzo podłamały nas,naszą bliskość i intymność.W ogóle zapomnieliśmy o tym jak być parą i spędzać czas tylko ze sobą (teraz troszkę to zmieniam).
A co do oziębłości to przyznam szczerze,że mój mąż jest pierwszym mężczyzną z którym przeżywam..no wiecie Panie co:) Po mimo tego ,że to on zawsze musi inicjować kontakty seksualne,gdyż ja po prostu ze swej natury nie potrafię,chociaż bym bardzo chciała.
Dodam,że chodzę na terapię gdyż jetem DDA.

43

Odp: Nie kocham męża
agatka1202 napisał/a:

A co do oziębłości to przyznam szczerze,że mój mąż jest pierwszym mężczyzną z którym przeżywam..no wiecie Panie co:) Po mimo tego ,że to on zawsze musi inicjować kontakty seksualne,gdyż ja po prostu ze swej natury nie potrafię,chociaż bym bardzo chciała.
Dodam,że chodzę na terapię gdyż jetem DDA.

Ta terapia z której korzystasz to terapia indywidualna czy grupowa? Bo mam wrażenie, że jest nakierowana na inne problemy niż te o których mówimy w tym wątku. smile

44

Odp: Nie kocham męża

Indywidualna.

45

Odp: Nie kocham męża

I pracujecie nad tym, że uważasz iż męża NIE kochasz?
Czy raczej tylko odnośnie DDA? Bo może trzeba rozszerzyć zakres?
Tak z innej beczki - ja bym zrobiła eksperyment z zastosowaniem empatii. Mianowicie, weszłabym na wątki dotyczące śmierci męża i po tej lekturze pomyślałabym CO ja bym czuła będąc na miejscu tych pań. Jeśli ULGĘ to wszystko jasne.
Jeśli uznałabym, że moje życie straciłoby wszelki sens - to miłość we mnie jest, aczkolwiek w postaci nie satysfakcjonującej mnie. I wtedy chyba bym się zwróciła jednak do seksuologa - jeżeli to jedyny obszar, do którego mam zastrzeżenia
smile Powodzenia smile

46

Odp: Nie kocham męża

Pracuję również nad ta sprawą.Wiesz  Anhedonia zainspirowało Twoja propozycja,rada mnie do tego by wczuć się w to co powiedziałaś (odnośnie śmierci małżonka). W żadnym wypadku nie poczułabym ulgi ,cierpiałabym.

47

Odp: Nie kocham męża

W większości przypadków DDA wybierają sobie partnerów z którymi będą mogli przeżywać to co jest im znane z dzieciństwa.Nie robią tego świadomie - takiego wyboru dokonuje ich podświadomość.Więc jeśli któreś z rodziców było niedostępne emocjonalnie taka kobieta wybierze sobie takiego samego partnera - i jazda rozpoczyna się od początku .Tak została zaprogramowana - o miłość należy się starać,zabiegać ...

Masz szczęście że nie musisz się starać - jesteś kochana .Nie musisz nic robić wystarczy że jesteś .A teraz pytanie - dlaczego więc się nudzisz,snujesz marzenia o jakieś magii?
Czy będąc dziewczynką,nastolatką byłaś kochana przez swoich rodziców czy może byłaś osamotniona i uciekałaś w świat fantazji i marzeń o Rycerzu  na biały koniu.Marzyłaś o takiej filmowej miłości gdzie mogłabyś mdleć z rozkoszy w ramionach męża a na dodatek jeszcze ten mężcyzna jest jak taki rycerz przy którym czujesz się bezpiecznie.Mężczyzna marzenie

48

Odp: Nie kocham męża

Daria większość rzeczy które tu napisałaś jest prawdą.To prawda,że marzyłam o ideale,można by rzec rycerzu.Prawdą jest też to,że przed moim mężem byłam w kilku letnim związku z mężczyzną bardzo podobnym do mojego ojca.Skończyło się tym ,iż mnie zdradzał.A mój mąż jest taki stabilny,można by rzec przewidywalny i chyba chyba znaczna część mnie właśnie tęskni do tych emocji DDA.Co do zabiegania o miłość to rzeczywiście ,wyjątkowo w tym obecnym związku nie muszę o nią zabiegać.Okropnie to wszystko poplątane i trudne sad

49

Odp: Nie kocham męża

Ten wątek ma już 2 lata. Jak wygląda dzisiaj sytuacja?
Kiedyś słyszałam wypowiedź pewnej mężatki, że każda mężatka powinna mieć kochanka, że to dobrze robi na małżeństwo. Powiedziała to przy swoim mężu, któremu łzy leciały. Nie raz byłam zakochana i nigdy w życiu nie wzięłabym ślubu po roku (wiem, że są szczęśliwe małżeństwa, ale znaczy to, że miały farta). Ja już bym była po 3 rozwodach tongue. Rok temu poznałam nowego mężczyznę i o tym zaczynam myśleć poważniej, bo on naprawdę do mnie pasuje, ale czy miłość przetrwa dłużej niż 4 lata? Ostatnio przeczytałam, że "miłość to najkrócej trwająca z wiecznych rzeczy". Nie wiem jak ty reagujesz, ale ja mam tak, że jak przestałam kochać to nie pokocham już tej samej osoby i szukam dalej. Będąc w twojej sytuacji, niestety, ale szczerze dla męża, poszukałabym nowego partnera, bez względu czy dziecko jest czy nie ma, bo dziecko urośnie i odejdzie a potrzeba bycia szczęśliwą pozostanie. Jest wielu mężczyzn, którzy nie boją się obcych dzieci. Znam wiele kobiet, które mając już dzieci ułożyło sobie bardzo dobrze życie z nowymi partnerami i mężami. Kiedyś byłam z facetem, który mnie absolutnie kochał i nawet się z nim zaręczyłam. Wiedziałam, że to nie to. Byłam zakochana, ale zostawiłam go po 3 latach a on przyjeżdżał do mnie i tak chciał ze mną być. Walczył bardzo. Jednak bycie z nim by mnie męczyło i byłoby oszustwem. Tak pomyślałam teraz o moim aktualnym partnerze i jakbym z tamtym została to nigdy bym tego nie poznała. A różnica w moich uczuciach i postrzeganiu partnera jest wielka.

50

Odp: Nie kocham męża

DDA wiele tlumaczy. Rodzina alkoholowa to chaos, brak pewności, hustawka uczuć i wogole emocje na wysokim "C".  A Twoje małżeństwo Agatko to stabilność, pewność, przewidywalność. Masz szczęście, że trafił Ci się taki mąż. Tylko Ty do czegos innego jestes przyzwyczajona, z czymś innym miałaś do czynienia w dzieciństwie. DDA podświadomie szukają czegoś co znane jest im z przeszłości, stąd skłonność do "zlych chłopców", którzy krzywdzą, ale dają intensywne emocje. DDa musi sie nauczyć czerpać radość ze zwykłego, przewidywalnego życia.

51

Odp: Nie kocham męża

Droga mareno7 Twoje słowa są strzałem w dziesiątkę.Właśnie nad tym pracuję juz kilka lat.Pomimo tego ,że mam super męża,cały czas podświadomie i świadomie mam pragnienia silnych emocji a stabilność i tkz.codzienna rutyna nie potrafi dać mi poczucia szczęścia satysfakcji.mam ogromną chęć ucieczki w "stare śmiecie"emocji i zamieszania sad

Posty [ 52 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024