mam pewien problem jest mi bardzo potrzebna kasa i dostałam ostatnio propozycji sexu za kasę i nie wiem czy spróbować, wiem że to jest nie moralne ale ja uwielbiam sex i przecież skoro to lubię to mogłabym czerpać z tego korzyści... co zrobić?
chcesz naprawde byc d*****
czy to tylko prowokacja?
wow...
tak? jesli:
1) nie godzi to w Twoją moralność
2)nie będziesz się wstydziła powiedzieć o tym co robisz
3)okarzesz szczerość wobec partnera, rodziców, przyszłych swoich dzieci
4)nie boisz się różnych chorób,
5)będziesz miała świadomość że to może zrazić Twojego potencjalnego partnera i zniszczyć uczucie
6) jeśli nie masz obawy że ktoś może zrobić Ci krzywdę ( a tu nie możesz miec pewności)
7) zniesiesz wszystkie upokorzenia pod Twoim adresem, plotki...
8) że jeden taki incydent zaważyć może o całym Twoim życiu
jak nie masz jak zarobić to może porzycz kasę
Co robić? Odmówić.
Musisz zdać sobie sprawę z jednej rzeczy. Zadałaś nam de facto pytanie, czy masz zostać prostytutką, czy nie. Sponsoring to także prostytucja. Nie ma limitu klientów, których taka kobieta musi "przyjąć", żeby już była prostytutką albo "jeszcze nie" - już jednorazowy seks za pieniądze/prezenty równa się stwierdzeniu "Sprzedałam się". I niestety będzie mieć bardzo negatywne konsekwencje dla całego Twojego życia.
Przede wszystkim seks, który tak lubisz może stać się zmorą - po takim stosunku za pieniądze możesz odkryć całą gamę uczuć, których wcześniej się nie spodziewałaś lub wręcz byłaś pewna, że tak się nie poczujesz. Możesz mieć wrażenie, że obserwujesz sytuację z boku, że Twoje ciało nie należy do Ciebie, że to "nie jesteś Ty". Możesz poczuć wstręt do współżycia, mężczyzn, a co bardzo prawdopodobne - do siebie samej. Możesz mieć wyrzuty sumienia, które sprawią, że na kilka(naście) dobrych lat nie będziesz chciała wejść w emocjonalną zażyłość z mężczyzną.
Możesz także nauczyć samą siebie, że te łatwe pieniądze są czymś świetnym. Możesz (racjonalizacja!) wmówić sobie, że Ci dobrze w takim układzie, że małym nakładem pracy zdobywasz duże sumy i jest to fair wobec siebie oraz przyszłego partnera (mając na myśli partnera stałego). I możesz wpaść w krąg, z którego wiele dziewczyn przechodzi do przyjmowania 2-3-... mężczyzn.
Podsumowując, taki seks nauczy Cię jedynie oddzielenia sfery emocji od sfery seksu. A powinnaś pamiętać, że te emocje, uczucia pojawiające się przy bliskości, ten szacunek, który ciężko po płatnym seksie do siebie mieć - są i pojawiają się po to, by nas chronić. Nie rób tego, czego nigdy w 100% nie przewidzisz. Weź pod uwagę wszystkie konsekwencje - co będzie, gdy ktoś się dowie? Co się stanie z Tobą? Do czego Cię to doprowadzi?
Jedyną korzyścią, jaką mogłabym tu wymienić są pieniądze, które rozejdą się w ciągu x tygodni, jeśli nie dni. Natomiast poczucie, że zrobiłaś sobie krzywdę (bo tym jest prostytucja) i żyjesz z sekretem, który "gryzie" i nie może wyjść na jaw będzie Ci towarzyszyło przez resztę życia.
Jestem przekonana, że jeśli przyjmiesz postawę "Szanuję siebie i swoje ciało, nie zrobię tego" sprawi, że na dłuższą metę będziesz się czuła o wiele lepiej. A w życiu nie warto iść na łatwiznę - pieniądze można zdobyć w inny sposób niż wstawiając sobie taksometr między nogi. I mówi Ci to kobieta, która w Twoim wieku już pracowała. A także miałam wybór, bo propozycje od facetów, dla których byłabym kolejnym przedmiotem do kupienia sypały się jak z rękawa.
EDIT: Doczytałam w innym Twoim poście, że jesteś mamą. Pomyśl, czy chciałabyś, żeby Twoje dziecko miało taką mamę, przecież rodzic powinien być wzorem dla swojego malucha.
Pozdrawiam
5 2009-10-24 15:38:56 Ostatnio edytowany przez yvette (2009-10-24 21:40:23)
Tak... to kuszące robić, to co się lubi ale czy te pieniądze są warte Twojej zepsutej reputacji? Być może teraz wydaje Ci się to dobre. Ale kiedyś poznasz tego jedynego i co? Zataisz to przed nim? Jeszcze jestem w stanie zrozumieć dosłowną bide z nędzą, kobietę bez wykształcenia z 5 dzieci i bez faceta. To jeszcze jakoś zrozumiem. Ale Ty masz 18 lat!! W jaki sposób zaczynasz swoje dorosłe życie? Na pewno mieszkasz z rodzicami. Tak ciężko poprosić o 90 pln, zrobić wymazy, książeczkę sanepidowską i pójść na hostessę? Moja koleżanka na tym potrafiła zarobić 800 pln na miesiąc. Wiem, w porównaniu ile byś miała za ... to mało, ale uczciwie zarobione, a co lepsze... ludzie nie będą mówili "dziwka", tylko "młoda, ma szkołę i pracuje, podziwiam ją".
Jak przeczytałam w poprzednim poście, jesteś mamą. Pięknie. Pewnie dziewictwo straciłaś wcześnie. To już nie najlepszy początek. A chcesz brnąć w to dalej. Nie pytaj się nas. Jeśli chcesz, to zrób to, jeśli nie, to nie. Pomyśl o swoich rodzicach, jaką im przykrość sprawisz, o dziecku, z którego się będą w szkole dzieci śmiały, że jego mama to prostytutka. Nie bądź egoistką. Pieniądze to nie wszystko a Twoje życie to także życie Twojego dziecka. Jeśli czułaś się na tle odpowiedzialna, by uprawiać seks, urodzić dziecko... to pokaż tę odpowiedzialność i tu.
Cookie, jesteś 100% Netkobietą, postaraj się unikać zwrotów, które mogą kogoś urazić.
Pozdrawiam
Yvette
Sprzedając siebie zniszczysz życie swoje, jak i swojego dziecka. Co byś powiedziała, gdyby Twoje dziecko do ciebie przyleciało z płaczem, bo ktoś by je nazwał "skur****synem" i zaczęło Ci się żalić o tym? "Tak, niestety faktycznie nim jesteś"?
Pamiętaj, że odpowiadasz nie tylko za siebie, ale i za swoje dziecko. Nieważne, czy masz synka czy córeczkę. Znajdzie się wiele podobnych sytuacji niezależnie od płci dziecka.
Jesteś za młoda nie warto probować za dużo ryzykujesz.Przemysł decyzje!
Ale za ile dokładnie? bo to jest jednak dość istotne pytanie.
To jest zbędne. Każda suma pieniędzy nie jest warta naszych uczuć i bliskich naszemu sercu. Nawet za największą stawkę każda porządna dziewczyna która się szanuje nie poszłaby do łóżka.
Kasę zawsze można inaczej zarobić, a podejmując w tym wieku taka decyzję to tragedia dla późniejszego życia seksualnego i miłości, nie warto się krzywdzić, bo teraz czujesz się podekscytowana a chwile po tym twoja psychika będzie tak bardzo zrujnowana że nie będziesz umiała sobie poradzić sama ze sobą, od płaczu aż po śmiech...
I tu pytanie za ile nie ma znaczenia, ciało dusza to coś czego z perspektywy seksu nie da się tak naprawdę wycenić... jako człowiek jesteśmy bezcenni...
Ale za ile dokładnie? bo to jest jednak dość istotne pytanie.
Boze,widzisz i nie grzmisz!!
A czy to wazne za ile?!!!
Za ile by nie bylo,to nie jest warte tych pieniedzy.
Widac,ze facet...eh;/////
męski_punkt_widzenia napisał/a:Ale za ile dokładnie? bo to jest jednak dość istotne pytanie.
Boze,widzisz i nie grzmisz!!
A czy to wazne za ile?!!!
Za ile by nie bylo,to nie jest warte tych pieniedzy.
Widac,ze facet...eh;/////
Nie no przecież to była ironia w wykonaniu m_p_w przynajmniej tak to odczytałem.
Amelia* napisał/a:męski_punkt_widzenia napisał/a:Ale za ile dokładnie? bo to jest jednak dość istotne pytanie.
Boze,widzisz i nie grzmisz!!
A czy to wazne za ile?!!!
Za ile by nie bylo,to nie jest warte tych pieniedzy.
Widac,ze facet...eh;/////Nie no przecież to była ironia w wykonaniu m_p_w przynajmniej tak to odczytałem.
a ja odebrałam to za prowokację w wykonaniu m_p_w_ uważam ze te pytanie miało ku czemuś służyć, tylko dowiedzielibysmy się czemu, jak by autorka sie wyceniła
Właśnie - za ile? Tak tymi gromami rzucacie, a przecież to jej ciało i jej wybór, czyż nie? Ludzie, nie bulwersujcie się tak, przecież to jest najstarszy zawód świata. Wszystko zależy od punktu widzenia, a punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;P . Dajcie żyć, dobra?
Według mnie to cena tutaj nie ma znaczenia. Zrobisz co będziesz uważała za słuszne i nikt za Ciebie nie podejmie takiej decyzji. Pytasz o rade ja bym np nigdy w życiu tego nie zrobiła no trochę kłamię zrobiłabym gdybym musiała np zdobyć dużą kasę np na operację swojego chorego dziecka. Co nie zmienia faktu że straciłabym szacunek do siebie, a to jest chyba w tym najważniejsze. Kasę da się jakoś zarobić jeżeli się chce
. Fakt nie będą to takie kokosy i tak łatwo zarobione ale zawsze to coś i zachowanie swojej godności osobistej.
Właśnie - za ile? Tak tymi gromami rzucacie, a przecież to jej ciało i jej wybór, czyż nie? Ludzie, nie bulwersujcie się tak, przecież to jest najstarszy zawód świata. Wszystko zależy od punktu widzenia, a punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;P . Dajcie żyć, dobra?
oczywiście zrobi jak będzie uważała. No zawód może i najstarszy ale nie oznacza że najlepszy. Z resztą nikt się tutaj nie bulwersuje tylko jak już to ostrzega przed konsekwencjami takiego wyboru.
czy nie ma innego sposobu żeby zarobić trochę kasy?? nie no jak każdy będzie wybierał takie rozwiązanie to już w ogóle zwątpię... nie wiem na co potrzebujesz kasy ale zawsze na początek możesz poprosić o pomoc rodzinę, przyjaciół?? dopóki nie znajdziesz sobie normalnej pracy, bo to czym masz chęć sie zając nie jest normalne....szanuj się bo jak sama tego nie będziesz robić, to nie oczekuj tego od innych, żadne pieniądze nie sa tego warte!
dla mnie to nie jest za bardzo normalne, chociaż jest to najstarszy zawód świata i to jest jej ciało
dziewczyna ma ledwo 18 lat, potrzebuje pieniędzy i od razu ma się sprzedawać??
pierwsze co pomyślałam tyska, to na co są ci potrzebne te pieniądze i na ile jesteś w stanie się wycenić??
przepraszam za te słowa, ale wydaje mi się, że w wieku 18 lat idzie się po kasę do rodziców, stara się pożyczać o znajomych, można pomóc sąsiadom z zamian za parę groszy
jeśli już zdecydujesz się na ten krok, to musisz być pewna, że twoje życie może należeć do ciekawych, ale nie będzie udane. pomyśl w tym momencie o rodzicach, rodzinie, partnerze, (nawet o przyszłym, jeśli jeszcze nie masz- on się dowie), o dzieciach,
na twoje pytanie moja odpowiedź brzmi ZDECYDOWANIE NIE , jestes młodą osobą i możesz sobie przez to zmarnować życie, a argument, że lubisz sex nie jest żadnym argumentem
ja lubię podróże, ale nie podróżuję
seksu nie można przyrównywać do rzeczy itp. w twoim przypadku może on zniszczyć ci życie, chociaż go lubisz, może zniszczyć twoją psychikę
A co z poczuciem własnem wartości i godności!!!!
Daaawno temu wyszło na spacer - do tej pory jeszcze nie wróciło, aczkolwiek poszukiwania trwają.
Rób co sama ze chcesz jesli z tym nie jest ci żle to zrób to zyje sie tylko raz carpe dien
krzys żyje się tylko raz i należy z niego czerpać ile się da, ale nie marnowac go sobie w takim wieku.
przed nią jeszcze wiele lat, które może przezyć szczęśliwie, albo je sobie zawalić takim czymś
no chyba ze tyska uważa takie rzeczy za priorytet i nie liczy się z innymi sprawami
według mnie powinnaś spróbowac (:
według mnie powinnaś spróbowac (:
o zgrozo. a co to nowe i przyjemne doświadczenie? Jeśli tak mówisz, pewnie byś spróbowała. eh. rozwiązłość kobiet powoli u nas staje się modna. no ok.. ale nie za kasę! Jest młoda, czy nie może znaleźć sobie innej pracy? Wiadomo, trzeba trochę się nalatać by jakąś przyzwoitą dostać ale na pewno ból opuchniętych od chodzenia nóg jest w tym momencie lepszy niż łatwo zarobiona kasa przez sprzedanie siebie. Chciałabyś aby Twoja córka w wieku 18 lat puszczała się za kasę? Powtórzę co pisałam wcześniej: Jej życie nie jest już tylko jej ale również jej dziecka. To jak je będzie prowadziła odbije się na nim .
Tyska, jak potrzebujesz kasy to poszukaj sobie pracy np. dorywczej , a nie rób z siebie dziwki , bo to co zrobisz teraz , może zakrawać na twoją przyszłość !
dziewczyno - Przed Tobą całe życie nie marnuj je dla własnego PONIŻANIA SIEBIE !!!!! Po 2 czy chciałabyś aby Twoje dziecko poszło w TWOJE Ślady i też się sprzedawało ?
Jestem już dojrzaałym facetem, ale nie wiem jakie cechy psychiczne posiadają (lub muszą posiadać) zawodowe prostytutki. Obowiązuje tu od wieków, podwójna miara oceny wartości człowieka. Prostytutka to zawod jak każdy inny, mawiają beneficjenci tej branży a k...a to charakter . Więc jak jest naprawdę - oto jest pytanie. Pozdrawiam forumowiczki o zacięciu psychologa.
27 2010-01-13 22:15:28 Ostatnio edytowany przez !#Piotrek89 (2010-01-13 22:16:08)
Jeśli chodzi o moje zdanie to jestem stanowczo przeciwny. Jeśli chcesz zarobić to idź do pracy.
Myślę, że powinnaś odmówić, bo to ryzykowne dość a poza tym po czymś takim możesz mieć bardzo nieprzyjemne zdanie o sobie. Naprawdę.
Jeśli jednak po prostu nie masz na chleb, żadnych perspektyw i NAPRAWDĘ w danym momencie nie posiadasz grosza to rozważ tę możliwość. Tylko pamiętaj, że on może nie pytać się Ciebie czy jest fajnie -_- Ale to Twoja sprawa i Twoje ciało.
To , co chcesz zrobić ma jedną nazwę i wcale Ci się ona nie spodoba. Na szczęście widzę po wypowiedziach, że są jeszcze normalne kobiety .
może teraz troche przesadze ale trudno....moze jestesm starodawna ale DLA MNIE sex uprawia sie z tylko z osoba ktora sie kocha, do ktorej sie ma zaufanie i bezinteresownie (nie za kase) a tak jak ty to opisalas tutaj sex za kase to dla mnie PROSTYTUCJA!Wzielabys sie do jakiejs roboty chocby dorywczej i jakas kasa napewno by wpadla, i przede wszystkim mialabys satysfakcje ze jestes fair, i ze w przyszlosci ani chwili obecnej nie czeka cie trudna rozmowa z kims bliskim na temat tego ze kiedys puscilas sie za kase....chyba ze Ci takie uklady pasuja Przyjemnosc&Kasa nie ma o czym rozmawiac.
po pierwsze- historia prawdziwa- znajoma po przygodnym seksie miala klopoty zdrowotne... po tygodniach badan gin wykryl u niej szczatki ludzkie w pochwie ( mikro) de facto makabra pewien nekrofil jej to wsadzil na penisie
po drugie to upokorzenie, ryzyko zdrowia, utraty godnści
po trzecie jestes tak mloda ze prawdopodobnie nie KOCHALAS sie jeszcze, a tylko p.......
i nie znasz roznicy
ajezeli sie tego podejmiesz to nie poznasz, bo nawet w przyszlosci bedziesz miala nad soba pietno ku.............
przemyslabys sprawe- co lekko przychodzi zwykle bardzo szkodzi
Najlepsze jest to, że jest masa takich osiemnastek jak autorka tematu... :] Leniuchów marzących o przyjemnej i dobrze płatnej zarazem pracy.
Myślę, że gdyby autorka tematu spróbowała i załapała coś sympatycznego, co wymagałoby długotrwałego leczenia (nie życzę HIV, ale coś równie sympatycznego) to sądzę, że nauczyłaby się, że k......wienie się nie jest sposobem na życie, a tym bardziej na zarabianie.
Na początku proponowałbym poroznosić ulotki - cały dzień chodzenia - zdrowo i może przez taką pracę trochę zmądrzeje...
34 2010-01-15 16:08:02 Ostatnio edytowany przez sanders (2010-01-15 16:12:52)
OMG!!!
Czy to jedyny sposób na zarobienie pieniędzy? Dziewczyno, mam wrażenie, że ten post jest prowokacją z Twojej strony, ale ,mogę się mylic rzecz jasna. Jak mozna brac pod uwagę sex za pieniądze w sytuacji kiedy Ci ich brakuje( pieniedzy). Jeżeli uważasz, że to da Ci satysfakcję i będziesz z siebie dumna robiąc cos takiego to powodzenia. Z Twojej JEDNEJ wypowiedzi w tym wątku wynika, że nie interesuje Cię prawdziwa praca, np. roznoszenie ulotek, wykładanie w sklepie towaru na półki. Po co czekac miesiąc na wypłatę skoro mozna zarobic kasę odrazu za 10 minut pracy.
Masz 18 lat, sama zadecydujesz co jest dla Ciebie dobre...
Szacunku nie kupisz, a pieniadze mozesz zarobic w inny sposob.
jesli ktos potrzebuje kasy na tu i teraz to ciezko radzic zeby poszedl do pracy, no ale faktycznie mozna pozyczyc, potem poszukac pracy i oddac, a ile satysfakcji z zarobionych przez siebie sama pieniedzy, troche sie nameczysz ale jak pieniadze przyjda na konto to usmiech sam sie cisnie na usta. czego bysmy tu nie napisaly mysle ze tyska i tak podejmie decyzje zgodna z jej obecnym mysleniem, jesli sie zgodzi, bedzie wiedziala, ze robi cos co jest nie aprobowane ogolnie w spoleczenstwie, a wyrzuty przyjda moze pozniej
Zachowaj pełną dyskrecję,nie oczekuj przyjemności i będzie ok.
Zachowaj pełną dyskrecję,nie oczekuj przyjemności i będzie ok.
Czyli po prostu puśc się jak dz..ka . Jaką dyskrecję ? Nie oczekuj przyjemności i będzie ok? Przecież dlaniej przyjemnością będzie kasa,którą będzie z tego miała. No cóż widocznie pieniądze się tutaj liczą więcej niż przyjemnośc.
Pytanie było jasno sformułowane i krótka odpowiedź.
Często przyjemność niejedno ma imię.
Nie jest też dz..ką,bo nie daje każdemu kto chce.
Jakie od razu skojarzenia.
Ja czujęsięczasem dziwąpracując niejednokrotnie za marnąkasę,a pomyśl o tych,które na kasach np. w markecie oddająsię taniej klientą.
To kim one są?
Szanuj siebie i innych.
Pytanie było jasno sformułowane i krótka odpowiedź.
Często przyjemność niejedno ma imię.
Nie jest też dz..ką,bo nie daje każdemu kto chce.
Jakie od razu skojarzenia.
Ja czujęsięczasem dziwąpracując niejednokrotnie za marnąkasę,a pomyśl o tych,które na kasach np. w markecie oddająsię taniej klientą.
To kim one są?
Szanuj siebie i innych.
Wybacz ale nie rozumię twojej odpowiedzi. Co maja kasy w marketach do pujścia z facetem do łóżka za kasę?Nie rozumię również tego jeżeli pracujesz za marną kase dlaczego masz czuc się dziwką ? Woiesz ile one zarabiają?Co do twego cytatu,, szanuj siebie i innych,, to szanuję siebie i innych nikt nie jest święty.
To jak automat do lodów
nic z tego nie będzie zarobia sutenerzy a tobie to tylko się oberwie od czasu do czasu za nie udolność i nie łudż sie tym że nikt się nie dowie bo się dowiedzą i choć by to był drugi koniec kraju
Lubisz sex? sex i kasa?=prostytutka
Równia pochyła,z tamtąd tylko w filmach wraca sie na łono rodziny.
Ale to już twój wybór,jesteś młoda i na samym początku skręcając w ta ciemna uliczkę łatwo z niej nie wyjdziesz.
kamilalodz napisał/a:Pytanie było jasno sformułowane i krótka odpowiedź.
Często przyjemność niejedno ma imię.
Nie jest też dz..ką,bo nie daje każdemu kto chce.
Jakie od razu skojarzenia.
Ja czujęsięczasem dziwąpracując niejednokrotnie za marnąkasę,a pomyśl o tych,które na kasach np. w markecie oddająsię taniej klientą.
To kim one są?
Szanuj siebie i innych.Wybacz ale nie rozumię twojej odpowiedzi. Co maja kasy w marketach do pujścia z facetem do łóżka za kasę?Nie rozumię również tego jeżeli pracujesz za marną kase dlaczego masz czuc się dziwką ? Woiesz ile one zarabiają?Co do twego cytatu,, szanuj siebie i innych,, to szanuję siebie i innych nikt nie jest święty.
Co maja kasy w marketach do pujścia z facetem do łóżka za kasę?
Odp:Czujesz siępodobnie poniżona i wyzyskana.
Autorce wątku chodziło pewnie o jednorazową "przygodę",a nie ten niestety obrzydliwy "zawód"(to nie do Ciebie amore).
amore napisał/a:kamilalodz napisał/a:Pytanie było jasno sformułowane i krótka odpowiedź.
Często przyjemność niejedno ma imię.
Nie jest też dz..ką,bo nie daje każdemu kto chce.
Jakie od razu skojarzenia.
Ja czujęsięczasem dziwąpracując niejednokrotnie za marnąkasę,a pomyśl o tych,które na kasach np. w markecie oddająsię taniej klientą.
To kim one są?
Szanuj siebie i innych.Wybacz ale nie rozumię twojej odpowiedzi. Co maja kasy w marketach do pujścia z facetem do łóżka za kasę?Nie rozumię również tego jeżeli pracujesz za marną kase dlaczego masz czuc się dziwką ? Woiesz ile one zarabiają?Co do twego cytatu,, szanuj siebie i innych,, to szanuję siebie i innych nikt nie jest święty.
Co maja kasy w marketach do pujścia z facetem do łóżka za kasę?
Odp:Czujesz siępodobnie poniżona i wyzyskana.Autorce wątku chodziło pewnie o jednorazową "przygodę",a nie ten niestety obrzydliwy "zawód"(to nie do Ciebie amore).
A znasz powiedzenie żadna praca nie hańbi? Jakby każdy oceniał Twoimi kategoriami to, dziś nikt nie wywoziłby śmieci, nie wypompowywałby szamba i wiele innych zawodów by wyginęło? A jednak są ludzie, którzy pracują w kopalniach, zajmują się depilacją miejsc intymnych i zaglądają pod spódnice staruszkom i jakoś nie czują się gorsi..... na szczęście.
kamilalodz napisał/a:amore napisał/a:Wybacz ale nie rozumię twojej odpowiedzi. Co maja kasy w marketach do pujścia z facetem do łóżka za kasę?Nie rozumię również tego jeżeli pracujesz za marną kase dlaczego masz czuc się dziwką ? Woiesz ile one zarabiają?Co do twego cytatu,, szanuj siebie i innych,, to szanuję siebie i innych nikt nie jest święty.
Co maja kasy w marketach do pujścia z facetem do łóżka za kasę?
Odp:Czujesz siępodobnie poniżona i wyzyskana.Autorce wątku chodziło pewnie o jednorazową "przygodę",a nie ten niestety obrzydliwy "zawód"(to nie do Ciebie amore).
A znasz powiedzenie żadna praca nie hańbi? Jakby każdy oceniał Twoimi kategoriami to, dziś nikt nie wywoziłby śmieci, nie wypompowywałby szamba i wiele innych zawodów by wyginęło? A jednak są ludzie, którzy pracują w kopalniach, zajmują się depilacją miejsc intymnych i zaglądają pod spódnice staruszkom i jakoś nie czują się gorsi..... na szczęście.
Sama racja,dlatego uważam,że żadna praca nie jest aż tak zła jeżeli ją się akceptuje.
Lubisz sex? sex i kasa?=prostytutka
Równia pochyła,z tamtąd tylko w filmach wraca sie na łono rodziny.
Ale to już twój wybór,jesteś młoda i na samym początku skręcając w ta ciemna uliczkę łatwo z niej nie wyjdziesz.
moze wybrac sponsoring, to z prostytucja nie ma wiel wspolnego
[
moze wybrac sponsoring, to z prostytucja nie ma wiel wspolnego
To taka sama prostytucja jak każda inna. Różnica między tirówką a sponsorowaną polega tylko na ilości klientów.
Nic nie tłumaczy prostytucji, jak ktos chce pracować to znajdzie pracę.. Tylko jak widać, mamy tu kolejną "przyszłą"
zwolenniczkę szybkiej i łatwej kasy ...Masa ludzi potrzebuje pieniędzy i jakos nie w glowie im taka profesja ..ale oni maja godnosc,szacunek do siebie i moralnosc... Dziewczyno nie sprzedawaj sie, bo jezeli jestes slaba psychicznie .. a wnioskuję,że bardzo prawdopodobnie jestes (z racji,że zasięgasz rady- czytaj nie masz wyrobionego zdania w tej sprawie) to sie to bardzo silnie na Tobie odbije...
To zawod dla osob wyrafinowanych - potrafiacych oddzielic uczucia od fizycznosci,albo dla osób pustych emocjonalnie.
jak sie chcesz skur..... to droga wolna ...
miej dziewczyno troche szacunku dla samej siebie ... ja bym wolała iść żebrać jak bym nie miała pieniędzy a nie poszła dać dupy ...
pomyśl zanim coś zrobisz bo problem kasy idzie rozwiązać w inne sposoby ...
polecam dla autorki wątku książke czarodziejki.com ...Jestem w trakcie jej lektury.. dowiesz się z niej jak wygląda naprawdę prostytucja, bez lektury nie radziłabym zaczynać.. Jak będziesz zainteresowana to Ci ją prześle...