Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary.

Witam.
Czy wierzycie w klątwy i w to że ludzie którzy wam źle życzą mogą złą energią sprowadzić na was niepowodzenia?
Czy mieliście może kontakt z szeptunkami zdejmującymi uroki?
A może jesteście osobami wierzącymi i uważacie że to księża mogą odpędzić złą energię?

Moje pytanie ma trochę drugie dno ponieważ przez przypadek uczestniczyłam we mszy świętej odprawianej przez egzorcystów z zakonu Pallottynów. Przeżycie niesamowite, polecam osobom które poszukują w wierze pocieszenia i szansy na lepsze życie.
Temat dla mnie poważny więc proszę uszanować i nie komentować bez sensu.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary.

Czy wierzycie w klątwy i w to że ludzie którzy wam źle życzą mogą złą energią sprowadzić na was niepowodzenia?

Nie.
Natomiast wierzę, że ktoś swoją wiarą w to, że jest ofiarą klątwy może sam na siebie sprowadzić niepowodzenia na zasadzie samospełniającej się przepowiedni.

A może jesteście osobami wierzącymi i uważacie że to księża mogą odpędzić złą energię?

Chyba osoby wierzące w szeptunki też są wierzące - tyle, że w szeptunki... big_smile

3

Odp: Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary.
beata.grabczyk@o2.pl napisał/a:

Witam.
Czy wierzycie w klątwy i w to że ludzie którzy wam źle życzą mogą złą energią sprowadzić na was niepowodzenia?
Czy mieliście może kontakt z szeptunkami zdejmującymi uroki?
A może jesteście osobami wierzącymi i uważacie że to księża mogą odpędzić złą energię?

Moje pytanie ma trochę drugie dno ponieważ przez przypadek uczestniczyłam we mszy świętej odprawianej przez egzorcystów z zakonu Pallottynów. Przeżycie niesamowite, polecam osobom które poszukują w wierze pocieszenia i szansy na lepsze życie.
Temat dla mnie poważny więc proszę uszanować i nie komentować bez sensu.

Witaj Beata.
Ostatnio dużo czytałam o urokach i osobach je odczyniających. Tak się złożyło, że znajoma trochę pisała w temacie.
Z tego, co udało mi się zorientować, to praktyki są wciąż żywe.
Pamiętam też z dzieciństwa, że ludzie wierzyli w rzucanie uroków, pomimo, iż byli przykładnymi katolikami.

Osobiście podzielam zdanie Vian:

Vian napisał/a:

Nie.
Natomiast wierzę, że ktoś swoją wiarą w to, że jest ofiarą klątwy może sam na siebie sprowadzić niepowodzenia na zasadzie samospełniającej się przepowiedni.

Mówią, że wiara czyni cuda;) Również wiara w to, że szeptuna odczyniła klątwę.

Jeżeli chodzi o Katolicyzm, to nie toleruje on takich wierzeń, a tym bardziej praktyk. Uważam, że jeżeli się wyznaje jakąś wiarę, to należy się opowiedzieć. Albo wierzymy w ludowe zabobony, albo zawierzamy swojemu wyznaniu. Takie "Bogu świeczkę, a diabłu ogarek", jest nijakie. Ani zimne, ani gorące.

Miałam okazję być na mszy, w której uczestniczyła opętana kobieta (pisałam o tym w innym wątku) i masz rację, ogromne przeżycie.
Słuchałam też swego czasu kazania księdza, który wcale nie negował konsekwencji złorzeczenia, przeciwnie przestrzegał przed jego skutkami i upominał, że można nieświadomie wyrządzić komuś krzywdę.

Odp: Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary.
ewka3 napisał/a:
beata.grabczyk@o2.pl napisał/a:

Witam.
Czy wierzycie w klątwy i w to że ludzie którzy wam źle życzą mogą złą energią sprowadzić na was niepowodzenia?
Czy mieliście może kontakt z szeptunkami zdejmującymi uroki?
A może jesteście osobami wierzącymi i uważacie że to księża mogą odpędzić złą energię?

Moje pytanie ma trochę drugie dno ponieważ przez przypadek uczestniczyłam we mszy świętej odprawianej przez egzorcystów z zakonu Pallottynów. Przeżycie niesamowite, polecam osobom które poszukują w wierze pocieszenia i szansy na lepsze życie.
Temat dla mnie poważny więc proszę uszanować i nie komentować bez sensu.

Witaj Beata.
Ostatnio dużo czytałam o urokach i osobach je odczyniających. Tak się złożyło, że znajoma trochę pisała w temacie.
Z tego, co udało mi się zorientować, to praktyki są wciąż żywe.
Pamiętam też z dzieciństwa, że ludzie wierzyli w rzucanie uroków, pomimo, iż byli przykładnymi katolikami.

Osobiście podzielam zdanie Vian:

Vian napisał/a:

Nie.
Natomiast wierzę, że ktoś swoją wiarą w to, że jest ofiarą klątwy może sam na siebie sprowadzić niepowodzenia na zasadzie samospełniającej się przepowiedni.

Mówią, że wiara czyni cuda;) Również wiara w to, że szeptuna odczyniła klątwę.

Jeżeli chodzi o Katolicyzm, to nie toleruje on takich wierzeń, a tym bardziej praktyk. Uważam, że jeżeli się wyznaje jakąś wiarę, to należy się opowiedzieć. Albo wierzymy w ludowe zabobony, albo zawierzamy swojemu wyznaniu. Takie "Bogu świeczkę, a diabłu ogarek", jest nijakie. Ani zimne, ani gorące.

Miałam okazję być na mszy, w której uczestniczyła opętana kobieta (pisałam o tym w innym wątku) i masz rację, ogromne przeżycie.
Słuchałam też swego czasu kazania księdza, który wcale nie negował konsekwencji złorzeczenia, przeciwnie przestrzegał przed jego skutkami i upominał, że można nieświadomie wyrządzić komuś krzywdę.

Fakt katolicyzm nie toleruje odczyniania zabobonów przez osoby świeckie.
Czy aby na pewno?
W zasadzie dla czego nie?
Przecież te osoby po prostu się modlą.
Kościół zabrania osobom świeckim się modlić?


Pomijając temat szeptunek. Druga sprawa to opętanie i egzorcyzm. Mam wielu znajomych zdeklarowanych katolików którzy nie wierzą w takie praktyki uważając je za coś czego nie ma.
Kościół katolicki prowadzi egzorcyzmy, ale księża egzorcyści mówią na mszach również o złych duchach i demonach. Mam wrażenie że osoby wierzące starają się sprowadzać wiarę jedynie do tradycji negując wszystko co niewytłumaczalne i niewygodne.
Doskonałym przykładem jest wypowiedź Pani psycholog powyżej.
Jeżeli decydujemy w jaki fragment wierzyć a jaki odrzucać to czy to dalej jest wiara?
Olbrzymia wina w tym samego kościoła który zaniedbuje wiele obrzędów. Dowód? Poproście księdza w swojej parafii o sól egzorcyzmowaną.
Ja znalazłam kościół w którym księża wiedzieli o co chodzi dopiero w Otwocku właśnie.Myślę e wszyscy inni też wiedzą ale chyba sami traktują takie rzeczy jak tradycję i nic więcej.

Odp: Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary.

Vian
Chyba osoby wierzące w szeptunki też są wierzące - tyle, że w szeptunki... big_smile   
Może i tak...
... a może osoby wierzące w psychologię też są wierzące? Tyle że w psychologie?

6

Odp: Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary.
beata.grabczyk@o2.pl napisał/a:
ewka3 napisał/a:
beata.grabczyk@o2.pl napisał/a:

Witam.
Czy wierzycie w klątwy i w to że ludzie którzy wam źle życzą mogą złą energią sprowadzić na was niepowodzenia?
Czy mieliście może kontakt z szeptunkami zdejmującymi uroki?
A może jesteście osobami wierzącymi i uważacie że to księża mogą odpędzić złą energię?

Moje pytanie ma trochę drugie dno ponieważ przez przypadek uczestniczyłam we mszy świętej odprawianej przez egzorcystów z zakonu Pallottynów. Przeżycie niesamowite, polecam osobom które poszukują w wierze pocieszenia i szansy na lepsze życie.
Temat dla mnie poważny więc proszę uszanować i nie komentować bez sensu.

Witaj Beata.
Ostatnio dużo czytałam o urokach i osobach je odczyniających. Tak się złożyło, że znajoma trochę pisała w temacie.
Z tego, co udało mi się zorientować, to praktyki są wciąż żywe.
Pamiętam też z dzieciństwa, że ludzie wierzyli w rzucanie uroków, pomimo, iż byli przykładnymi katolikami.

Osobiście podzielam zdanie Vian:

Vian napisał/a:

Nie.
Natomiast wierzę, że ktoś swoją wiarą w to, że jest ofiarą klątwy może sam na siebie sprowadzić niepowodzenia na zasadzie samospełniającej się przepowiedni.

Mówią, że wiara czyni cuda;) Również wiara w to, że szeptuna odczyniła klątwę.

Jeżeli chodzi o Katolicyzm, to nie toleruje on takich wierzeń, a tym bardziej praktyk. Uważam, że jeżeli się wyznaje jakąś wiarę, to należy się opowiedzieć. Albo wierzymy w ludowe zabobony, albo zawierzamy swojemu wyznaniu. Takie "Bogu świeczkę, a diabłu ogarek", jest nijakie. Ani zimne, ani gorące.

Miałam okazję być na mszy, w której uczestniczyła opętana kobieta (pisałam o tym w innym wątku) i masz rację, ogromne przeżycie.
Słuchałam też swego czasu kazania księdza, który wcale nie negował konsekwencji złorzeczenia, przeciwnie przestrzegał przed jego skutkami i upominał, że można nieświadomie wyrządzić komuś krzywdę.

Fakt katolicyzm nie toleruje odczyniania zabobonów przez osoby świeckie.
Czy aby na pewno?
W zasadzie dla czego nie?
Przecież te osoby po prostu się modlą.
Kościół zabrania osobom świeckim się modlić?

Wiesz, że to wykręcanie kota ogonem. Kościół nikomu nie zabrania się modlić. W modlitwie najważniejsze są intencje, a te bywają różne.

beata.grabczyk@o2.pl napisał/a:

Pomijając temat szeptunek. Druga sprawa to opętanie i egzorcyzm. Mam wielu znajomych zdeklarowanych katolików którzy nie wierzą w takie praktyki uważając je za coś czego nie ma.
Kościół katolicki prowadzi egzorcyzmy, ale księża egzorcyści mówią na mszach również o złych duchach i demonach. Mam wrażenie że osoby wierzące starają się sprowadzać wiarę jedynie do tradycji negując wszystko co niewytłumaczalne i niewygodne.
Doskonałym przykładem jest wypowiedź Pani psycholog powyżej.
Jeżeli decydujemy w jaki fragment wierzyć a jaki odrzucać to czy to dalej jest wiara?
Olbrzymia wina w tym samego kościoła który zaniedbuje wiele obrzędów. Dowód? Poproście księdza w swojej parafii o sól egzorcyzmowaną.
Ja znalazłam kościół w którym księża wiedzieli o co chodzi dopiero w Otwocku właśnie.Myślę e wszyscy inni też wiedzą ale chyba sami traktują takie rzeczy jak tradycję i nic więcej.

Nie zrzucajmy wszystkiego na Kościół (władze kościelne).
Czy wierni znają obrzędy? Czy zadali sobie trud zapoznania się z katolickimi praktykami? Kto wie o prostym i według Kościoła skutecznym okadzaniu domostw? A przecież to obrzęd dostępny dla wszystkich, tak jak święcona woda.

Odp: Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary.

Ale księża niestety nie pozwalają się dowiedzieć. A skąd się dowiedzieć jak nie z kościoła?
sól święcona jest dostępna dla wszystkich a poproś o sól egzorcyzmowaną. Pokaż mi w ilu kościołach ją dostaniesz? Kogo winić jak nie kościół? Dobrze że Papież się zmienił, to może coś drgnie na razie jest baaaaaaardzo słabo.

Odp: Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary.

Wiesz, że to wykręcanie kota ogonem. Kościół nikomu nie zabrania się modlić. W modlitwie najważniejsze są intencje, a te bywają różne.

   

Jeszcze jedno żeby nie cytować całości. Ale to trochę nie rozwija tematu co piszesz.
Wiesz więcej o katolicyzmie niż ja więc napisz coś konkretnie.
Moje pytanie dla czego te zamawiaczki  są złe? Bo szczerze tego nie rozumiem, wiem że mogą ieć złe intencje. Ale z drugiej strony księża to tylko ludzie, nie wierzę że wszyscy mają tylko dobre intencje bo ludzie to ludzie. Jesteśmy słabi, mamy huśtawki nastrojów, dajemy się ponieść emocjom itp.

9

Odp: Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary.
beata.grabczyk@o2.pl napisał/a:

Wiesz, że to wykręcanie kota ogonem. Kościół nikomu nie zabrania się modlić. W modlitwie najważniejsze są intencje, a te bywają różne.

   

Jeszcze jedno żeby nie cytować całości. Ale to trochę nie rozwija tematu co piszesz.
Wiesz więcej o katolicyzmie niż ja więc napisz coś konkretnie.
Moje pytanie dla czego te zamawiaczki  są złe? Bo szczerze tego nie rozumiem, wiem że mogą ieć złe intencje. Ale z drugiej strony księża to tylko ludzie, nie wierzę że wszyscy mają tylko dobre intencje bo ludzie to ludzie. Jesteśmy słabi, mamy huśtawki nastrojów, dajemy się ponieść emocjom itp.

Oczekujesz ode mnie odpowiedzi jako katoliczki, czy osoby postronnej? Skąd u Ciebie domniemanie, że wiem o katolicyzmie więcej niż Ty?

Nie napisałam, że "zamawiaczki" są złe. Napisałam, że Kościół Katolicki nie toleruje takich praktyk przez osoby świeckie.
"Wykręcanie kota ogonem" odnosiło się do tego, że wywnioskowałaś z mojej wypowiedzi, iż Kościół zabrania się ludziom modlić.

Żeby było jasne przytaczam tę część wymiany zdań, do której odnosi się moje zdanie "zacytowane" przez Ciebie.

beata.grabczyk@o2.pl napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Jeżeli chodzi o Katolicyzm, to nie toleruje on takich wierzeń, a tym bardziej praktyk. Uważam, że jeżeli się wyznaje jakąś wiarę, to należy się opowiedzieć. Albo wierzymy w ludowe zabobony, albo zawierzamy swojemu wyznaniu. Takie "Bogu świeczkę, a diabłu ogarek", jest nijakie. Ani zimne, ani gorące.

Fakt katolicyzm nie toleruje odczyniania zabobonów przez osoby świeckie.
Czy aby na pewno?
W zasadzie dla czego nie?
Przecież te osoby po prostu się modlą.
Kościół zabrania osobom świeckim się modlić?

ewka3 napisał/a:

Wiesz, że to wykręcanie kota ogonem. Kościół nikomu nie zabrania się modlić. W modlitwie najważniejsze są intencje, a te bywają różne.

10

Odp: Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary.

Każdy czlowiek ma swojego Aniola Struza i to On ochrania nas przed urokami,czarami itp.tu powoluje się na wiare i religie..

Ezoteryka zas uczy, ze mozemy nosić talizmany i amulety ochronne..

Podchodząc do życia realnie to nie musimy w nic takiego wierzyć...

11

Odp: Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary.
ewka3 napisał/a:

Mówią, że wiara czyni cuda;) Również wiara w to, że szeptuna odczyniła klątwę.

No i to jest coś, co mnie śmieszy. Jeśli komuś pomogła szeptunka, to znaczy, że on uległ autosugestii i nie powinien w to wierzyć. Tylko w myśl tej teorii, gdyby nie wierzył, to by nie uległ autosugestii i by nie został wyleczony.

Jednak kiedy to ktoś zostanie wyleczony w wyniku egzorcyzmów, to już nie jest żadna autosugestia, tylko działanie boskie. A nawet, jeśli autosugestia, to wynikająca z wiary, więc warto wierzyć.

Cóż, skoro działa tu i tu, to mechanizm jest ten sam, tylko lekarstwo się inaczej nazywa. Więc albo jest w obu przypadkach autosugestia, albo w obu przypadkach są jakieś praktyki, które mają moc. Grunt, że działają.

No i w tym wszystkim jednak dostrzegam coś brzydkiego - mianowicie nikczemne w praktyce oferowania usług oczernianie konkurencji, którą stosują guślarze katoliccy, przypisując jakieś działania diabelskie itp., a mające na celu zdobycie monopolu w tym biznesie. To są nieuczciwe praktyki, które deprecjonują egzorcystów jako osoby, do których mógłbym się kiedykolwiek udać.

12

Odp: Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary.
Renata2014 napisał/a:

Każdy czlowiek ma swojego Aniola Struza

A niektórzy mają jeszcze słownik ortograficzny, który chroni ich przed bykami.

13

Odp: Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary.
antykobieta napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Mówią, że wiara czyni cuda;) Również wiara w to, że szeptuna odczyniła klątwę.

No i to jest coś, co mnie śmieszy. Jeśli komuś pomogła szeptunka, to znaczy, że on uległ autosugestii i nie powinien w to wierzyć. Tylko w myśl tej teorii, gdyby nie wierzył, to by nie uległ autosugestii i by nie został wyleczony.

Jednak kiedy to ktoś zostanie wyleczony w wyniku egzorcyzmów, to już nie jest żadna autosugestia, tylko działanie boskie. A nawet, jeśli autosugestia, to wynikająca z wiary, więc warto wierzyć.

Cóż, skoro działa tu i tu, to mechanizm jest ten sam, tylko lekarstwo się inaczej nazywa. Więc albo jest w obu przypadkach autosugestia, albo w obu przypadkach są jakieś praktyki, które mają moc. Grunt, że działają.

No i w tym wszystkim jednak dostrzegam coś brzydkiego - mianowicie nikczemne w praktyce oferowania usług oczernianie konkurencji, którą stosują guślarze katoliccy, przypisując jakieś działania diabelskie itp., a mające na celu zdobycie monopolu w tym biznesie. To są nieuczciwe praktyki, które deprecjonują egzorcystów jako osoby, do których mógłbym się kiedykolwiek udać.

Wspominałeś o tym, że ludzie powinni być konsekwentni w swojej wierze.
Dla większości nie ma znaczenia co pomogło - liczy się skutek.
Wierzący nie będzie szukał pomocy u innowierców, w innych praktykach. Prawdziwa wiara nie potrzebuje wspomagać się cudzymi praktykami. Dlatego prawdziwemu Katolikowi wystarczy to, co uczynił w jego sprawie egzorcysta - człowiek powołany do walki ze złym.
Również Ty nie pobiegniesz do katolickiej świątyni, bo się Twój współwyznawca nie sprawdził.

14

Odp: Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary.

Nie wierzę w klątwy czy błogosławieństwa. Z drugiej strony byłem świadkiem kilku zadziwiających zbiegów okoliczności. Sporo podróżowałem i teraz też choć mniej niż kiedyś. Spotkałem w życiu indywidua, których sposób bycia i życia nie może być sklasyfikowany nawet jako ekscentryczny wg naszych norm. Jestem sceptycznie otwarty na te kwestie.

15

Odp: Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary.
beata.grabczyk@o2.pl napisał/a:

Witam.
Czy wierzycie w klątwy i w to że ludzie którzy wam źle życzą mogą złą energią sprowadzić na was niepowodzenia?
Czy mieliście może kontakt z szeptunkami zdejmującymi uroki?
A może jesteście osobami wierzącymi i uważacie że to księża mogą odpędzić złą energię?

Moje pytanie ma trochę drugie dno ponieważ przez przypadek uczestniczyłam we mszy świętej odprawianej przez egzorcystów z zakonu Pallottynów. Przeżycie niesamowite, polecam osobom które poszukują w wierze pocieszenia i szansy na lepsze życie.
Temat dla mnie poważny więc proszę uszanować i nie komentować bez sensu.

Opowieści o szeptuchach dobrze znam , przekazywała nam je babcia z dziadkiem. Wiele wieczorów słuchałam o tym jakie ludzie robili sobie świństwa. Temat jest bardziej znany z terenów wiejskich, chociaż może się mylę. Opowieści o, tym jak babki szeptychy przeklinały ludzi a ci potem np strasznie chorowali lub umierali w cierpieniach do dziś powodują , że mam ciarki mnie przechodzą.
Mam taką sąsiadkę-pochodzi z Litwy, na czarach zna się wyśmienicie. Nieraz pokazywała nam jak można zawładnąć ludzkim życiem na odległość,staramy się trzymać od niej z daleka, bo jest naprawdę zlym człowiekiem
Jak byłam mała pamiętam mieszkała też stara babka, która robiła jakieś  czary z jajkiem, ale nie wiem dokładnie o co chodziło.

Ja osobiście staram się w to nie wierzyć a modlitwą odganiać złe myśli.

Może coś w tym jest. Wydaje mi się ,że jeżeli człowiek jest silny, nie dopuści złych  mocy do siebie.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Szeptunki z Podlasia, klątwy, uroki, czary.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024