zmiana uczuć, potrzeb - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » zmiana uczuć, potrzeb

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: zmiana uczuć, potrzeb

Witajcie.

Właściwie mój post dotyczyć będzie spraw 'sercowych'.

Mianowicie...

Mam 22 lata, jestem po 2letnim związku, to ja go zakończyłam (totalna psychoza od związku to dalece odbiegało).

Dziewczęta, panowie także, czy macie bądź mieliście tak, że:

podoba wam się ktoś, straaaasznie chcecie tą osobę poznać bliżej, a już na samą myśl  ospotkaniu przechodzą was dreszcze? sielanka trwa krótki czas, a potem po prostu ten ktoś wam się 'nudzi'?

mam tak od dłuugiego czasu, nie ma nic z tym wspólnego (tak myślę) ten wcześniej wspomniany związek.

ilu już było facetów, którzy byli we mnie zakochani, ja początkowo świata poza nimi nie widziałam, chciałam stworzyć prawdziwe związki.
a później czar pryska, widzę w kimś same wady, i to okropne znudzenie... sama jestem na siebie zła, bo wcześniej szalałam na punkcie tej osoby a teraz? owszem każdy te wady ma, ale skoro ja już takie coś odczuwam po max 2 miesiącach znajomości, to jak potem by to wszystko by wyglądało..
nie umiem się dusić w takiej znajomości i ją 'zamykam'. kurczę, powiem wam szczerze, że straszne jest takie uczucie zamknięcia na cały świat i tkwienia w jednym i tym samym miejscu. na dodatek takie decyzje o zakończeniu z mojej storny znajomości są chol..rnie trudne, męczą mnie wyrzuty sumienia.

nadal odczuwam silną potrzebę bycia z kimś 'na poważnie' i pomimo panującej wszędzie wokoło atmosfery, że nic nie trwa wiecznie, ciągle słyszymy o rozwodach rozstaniach bólach cierpieniach, zwierzeniach innych osób, że są ze sobą z przyzwyczajenia i się nie kochają, to ja nadal twierdzę że istnieje coś takiego jak prawdziwa miłość do końca świata i o jeden dzień dłużej;d i taką właśnie chciałabym przeżyć..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zmiana uczuć, potrzeb

Może jeszcze nie trafiłaś na tego właściwego?

3

Odp: zmiana uczuć, potrzeb

Masz parcie na związek, jako sam w sobie, ale nie konkretnie na daną osobę. Mam na myśli to, że chciałabyś z "kimś" być, idealizujesz ten związek w którym jesteś, ale dzień po dniu czar opada bo to nie ta osoba.

4 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-19 17:39:38)

Odp: zmiana uczuć, potrzeb

Ja tak nie miałem, ale miałem tak z kobietami. Jakis czas zachwytu, pozniej koniec, bo cos nie pasuje - ale nie wiadomo co. W czasie zakochania kobieta duzo chce, duzo gada, obiecuje, zapewnia, wie czego chce, a pozniej sie wycofuje stopniowo jakby żerując - wymagając nowych wrazen, czyli kogos kim się nigdy nie będzie. Oczekiwania z kosmosu, nierealne do spelnienia przez czlowieka. Za zdrowe psychicznie je nie uwazam;P
po prostu pewne potrzeby prawdopodobnie probujesz sobie zapelnic nimi i albo zapelniasz i wtedy sie nudzisz, albo zapelniasz i juz Ci do niczego taki facio nie jest potrzebny. Oczywiscie jw, idealizujesz, zyjesz tylko hormonami, wyobrazeniem i gdy to sie konczy, to nagle czlowiek staje sie zwykły i nie chce Ci sie z nim nic, a każda wada jest problemem wyolbrzymionym.

Prawdopodobnie nie wiesz co Cie przyciąga, albo jest to mega powierzchowne, nie wiesz czego chcesz, więc i tego nie dostajesz...
Po tym związku tak moze byc ze chcesz zapelnic pustke i rzucasz sie na cokolwiek co daje dobre wrazenie. No ale jesli jest to raz za razem to musi to siedziec głębiej, nie masz 12 lat na takie zakochania i szybkie wyparowanie. Szczegolnie jak dajesz nadzieje, ktos sie angazuje, wchodzi w to, a Ty wtedy mozesz te osoby krzywdzic. Deprecha tez moze na to wplynac i rozne wlasnie problemy psychiczne. O egoizmie i traktowaniem tak naprawde przedmiotowym faceta - (do realizacji jakichs celow) chyba wspominac nie muszę. Przeczytalem watek o Twoim toksyku, wiec takie cos mi sie rzucilo w oczy. On krzywdzi, a Ty chcesz sie przytulic. Wiesz po co? Nie do niego, nie ze jest swietny, tylko ze Cie boli i chcesz sobie ulżyć. To samo - facet ma mi ciagle dawac szczescie, jak nie, to przestaje go chcieć. Facet musi to, tamto itd niska tolerancja na wady, a duza na to by dawał emocje. A ze nie ma takich super ludzi na swiecie, ktorzy Ci dadza szczescie (emocje pozytywne) to działaja wtedy hormony (sama sie nakręcasz) i emocje negatywne (toksyk). Bo emocje negatywne ludzie dostarczyc umieja bardzo prosto, kazdy ma slabe punkty. Z tym co dobre jest inaczej, bo jest to niemozliwe do ciągłego spełniania przez 1 osobe, szczegolnie ze taka swietna osoba musi tez miec motywacje by Tobie to dawać. A czy Ty jestes rowna temu i mozesz dac tyle samo? Nie jestes nudna, jestes super szczesliwa, dajesz super wrazenia?

Rozpracowanie tego znudzenia i duzej chęci związku moze byc najwazniejszymi aspektami. No i tego co wczesniej wspomnialem, czym tak zachwycali, punkty wspolne - i co nagle tracili. I czy te wady są też podobne, czy nie da sie ich wyeliminowac, czy to rzeczywiscie takie nie do przejscia. Czy porownujesz moze z wadami byłego. A moze... psychozy znowu chcesz. Moze dalej pragniesz tych jednak toksycznych emocji... mysl smile To są silne emocje po prostu, a to co silne - uzaleznia, szczegolnie slabych.

5

Odp: zmiana uczuć, potrzeb

Myślę podobnie.

1. Jest duża szansa, że jesteś uzależniona od wysokich emocji. U mnie oprócz spraw sercowych objawiało się to w pracy. Im więcej obowiązków, im więcej stresu tym byłam bardziej efektywna. Zresztą tu na forum byłaś w odpowiednim dziale. A czy są jakieś inne sytuacje, zachowania, gdzie na adrenalinie dobrze ci idzie?
2. 2 razy oberwałam rykoszetem wiążąc się z osobami, które były za krótko po rozstaniu (w gratisie dodam, że te osoby były rzucone). Wydaje mi się, że takie osoby chcą przelać nadmiar miłości i jedocześnie mają w sobie złość (nigdy jej nie odebrałam, nie widziałam). Z jednej strony czułam, że są zakręcone, ale jakieś w tym szale nieobecne? To mi podpowiadał mój jakiś nieznany zmysł.
3. Być może nie trafiłaś na tę właściwą osobę.
4. Być może nie potrafisz sama.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » zmiana uczuć, potrzeb

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024