Znamy się od 4 lat. Ja mam 19, a on 28, czyli jest ode mnie o 9 lat starszy. Bardzo dobrze się rozumiemy, mamy sporo wspólnych pasji. Ale jednak się trochę boję, że te 9 lat to sporo. On nie ma dzieci, ale wiadomo, że to jest już taki wiek kiedy zaczyna się o tym myśleć.. Co robić.
Mi sie wydaje, ze to nie jest duza roznica szczerze mowiac. On wciaz jest bardzo mlody. Jednak wszystko zalezy od jego osobowosci.
A on mowi o dzieciach, chce miec dzieci?
9 lat to nie jest dużo moim zdaniem. Jak się ludzie dobrze ze sobą dogadują, to wiek ma małe znaczenie. Ja bym nie przekreślała relacji tylko z powodu wieku. Jak się coś ma zepsuć, to się zepsuje niezależnie od tego ile macie lat. Ważne żeby znać swoje oczekiwania, potrzeby itd. Jak w każdym innym związku.
9 lat różnicy, wcale nie tak dużo, jak ci zależy to do dzieła ![]()
5 2014-11-19 10:37:55 Ostatnio edytowany przez vigawia (2014-11-19 12:03:22)
Niby nie duża różnica wieku a jednak jakaś przepaść między wami może być. Nawet jeśli teraz nie wspomina o dziecku czy poważniejszym zakładaniu rodziny, to za rok czy dwa może stwierdzić że nie chce z tym czekać. Musisz dobrze to przemyśleć i rozmawiać z nim o tym, bo potem mogą wyjść nieprzyjemne sytuacje.
Niemniej jednak wcale tak nie musi być, to tylko przypuszczenia. Jeśli wam na sobie zależy to dajcie sobie szanse ![]()
Znamy się od 4 lat. Ja mam 19, a on 28, czyli jest ode mnie o 9 lat starszy. Bardzo dobrze się rozumiemy, mamy sporo wspólnych pasji. Ale jednak się trochę boję, że te 9 lat to sporo. On nie ma dzieci, ale wiadomo, że to jest już taki wiek kiedy zaczyna się o tym myśleć.. Co robić.
Jakbym czytała o sobie
Miałam 20 lat poznalam Jego o 9 lat starszego.
Jesteśmy juz 5 lat razem, szczesliwi i zakochani.
Dla jednych to duzo, dla innych nie - nie da sie wywrozyc ze statystyk czy bedziecie szczesliwi.
Dla mnie na przyklad byla to za duza roznica.
8 2014-11-19 12:00:38 Ostatnio edytowany przez vigawia (2014-11-19 12:01:24)
Cisowianka no i właśnie jednym się udaje a innym nie, jak w każdym związku na to nie ma reguły ![]()
Czy związek się uda czy nie, nie ma na to złotej zasady, a wiek? Czy jest znaczenie czy starszy czy młodszy i ile? Nie. Wszystko zależy od ludzi, od dogadania się, charakterów. Ja mam faceta 8 lat starszego, jesteśmy ponad dwa lata razem i jesteśmy szczęśliwi. Za to mój brat ma cztery lata starszą kobietę. Są 7 lat razem w tym 5 po ślubie, mają dwójkę dzieci i się dogadują. Więc wiek w tym względzie nie ma znaczenia
10 2014-11-19 12:56:27 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-11-19 12:58:48)
Uwielbiam takie truizmy typu "wiek nie ma znaczenia" , "jak jest prawdziwa milosc to na wiek sie uwagi nie zwraca" itp.
Wiek ma znaczenie. Jest czescia skladowa caloksztaltu zwiazku. Kazdy czynnik ma znaczenie - wiek, wyksztalcenie, poglady, charakter...
Moj ex jest ode mnie o 9 lat starszy. Z jego wiekiem nie mialam problemow. Problemy pojawily sie gdzie indziej - mieszkalam u niego, 200 km od mojego domu i moich znajpmych. On byl najmlodszy z rodzenstwa - nagle znalazlam sie w otoczeniu ludzi po 20 lat ode mnie starszych. Najmlodszy z jego znajomych i tak byl ode mnie starszy. Jedynym ratunkiem dla mnie byly znajomosci z pracy - inaczej bym chyba zwariowala , czulam sie jak w klubie emerytow.
Do tej pory mam po tej sytuacji uraz i nie wyobrazam sobie zwiazac sie ponownie z facetem o tyle ode mnie starszym.
Wniosek z wszystkich poprzednich wypowiedzi jest taki, że różnie to bywa po prostu. Pewnie będziesz się droga autorko musiała na własnej skórze przekonać jak będzie w Twoim wypadku.
A truizmy, że jak jest miłość to będzie OK nie są w cale aż takimi bzdurami moim zdaniem ![]()
Taaak, oczywiscie....
Bo jak czlowiek kocha to juz przestaje odczuwac cokolwiek innego i przestaje miec jakiekolwiek inne potrzeby. Wystarczy milosc i juz tecza i haj do konca zycia.
-----
Nie wiem czy autorka bedzie miala udany zwiazek, czy nie, ale wiem, ze wiek MOZE byc przeszkoda. A twierdzenie, ze to nie ma zadnego znaczenia jak jest milosc jest nieprawdziwe i jest to proba oszukania rzeczywistosci.
Taaak, oczywiscie....
Bo jak czlowiek kocha to juz przestaje odczuwac cokolwiek innego i przestaje miec jakiekolwiek inne potrzeby. Wystarczy milosc i juz tecza i haj do konca zycia.
Tego nie mówię. Chodzi mi raczej o to, że miłość jest w stanie wiele zmienić, wiele przetrzymać i pewne rzeczy dzięki niej nie są aż takim problemem.
Co do różnicy wieku np. w sytuacji kiedy autorka będzie się musiała spotkać ze znajomymi partnera to chyba problem by był gdyby różnica wynosiła z 15 lata nie 9. W dzisiejszych czasach 29 letni facet nie różni się aż tak bardzo od 20 letniego. Jest bardziej dojrzały być może ale zainteresowania, temperament itp. raczej nie jest inny. To już nie są czasy naszych rodziców, że facet około 30 stawał się niemal z automatu grubym, wąsatym wujkiem ![]()
A ja się dogaduję lepiej z osobami 30-40 letnimi, niż z rówieśnikami. Nie wiem z czego to wynika, ale czy to na moich treningach, czy gdzieś na imprezach jakoś więcej wspólnych tematów mam z osobami ode mnie starszymi, dlatego dla mnie 9 lat różnicy, to nie jest problem.
Każdy związek to loteria. Jeśli chodzi o wiek to jest to sprawa bardzo indywidualna, bo jeden 40latek może być super wysportowany, na czasie itp. A 25latek może zachowywać się jaka ramol.
Cisowianka no i właśnie jednym się udaje a innym nie, jak w każdym związku na to nie ma reguły
Ja nie mowie ze wszystkim sie udaje, podałam przykład o sobie i narzeczonym. W tej chwili ma 34 lata, ja 25. Razem od 5 lat.
Czasem warto zaryzykować, a nóż to moze ten jedyny. Jeśli autorka sama nie spróbuje to nie będzie wiedzieć czy warto "inwestować" w ten związek.
Witam..
Moje stanowisko odnośnie wieku w związku jest takie, ze - w mlodym wieku( tak jak autorka) ma znaczenie.Mam na uwadze:DOŚWIADCZENIE ŻYCIOWE, WARTOŚCI I ZASADY, ktore mogą być juz uksztaltowane u jej partnera, u autorki jeszcze nie..
W starszym wieku jest juz inaczej, roznice wieku się "zacierają''..
Uważam, ze ty się dopiero "ksztaltujesz'', a twój partner jest juz uksztaltowany..Oby wasze Wartości byly podobne..
Każdy związek to loteria. Jeśli chodzi o wiek to jest to sprawa bardzo indywidualna, bo jeden 40latek może być super wysportowany, na czasie itp. A 25latek może zachowywać się jaka ramol.
Dokładnie. Znam mnóstwo takich "przypadków". Mojej koleżanki facet ma jakieś 26 lat, a mentalnie jest taką marudą jakby miał z 50 lat. O ciało też nie dba za bardzo, taki z niego misiek w zasadzie. Znam facetów, co dobiegają czterdziestki, albo już nawet są dobrze po, a energii, chęci do działania i sprawności fizycznej niejeden dwudziestolatek mógłby im pozazdrościć.
Moim zdaniem osoba 19 letnia /20 letnia powinna byc juz uksztaltowana, a reszta tylko sie bedzie przez cale zycie , az do konca kosmetycznie, lekko zmieniac.
Oczywiscie roznie to bywa, moja bliska kolezanka ma 51 lat i jest jak nastka.
Moi rodzice maja znajomych i kolegow mlodszych ode mnie, ja z kolei wole towarzystwo duzo , duzo od siebie starsze. Czasem nawet 30 lat roznicy to malo dla mnie.
Moja mama mowi, ze jestem milosniczka starych babek i dziadkow kolo 80 roku zycia, co zreszta jest prawda.
Pisząc o ''uksztaltowaniu'' mam na względzie:charakter, światopogląd, nawyki etc. Oby nie narzucal mlodej autorce wątku, ze wie wszystko "lepiej''.. ze to on ma rację itp.. bo jest starszy. Znalam kiedyś podobny związek , o takiej róznicy wieku i tam się wlasnie tak dzialo.
To tylko taka moja mala uwaga, wcale byc tak nie musi zawsze i u wszystkich..:)
Pisząc o ''uksztaltowaniu'' mam na względzie:charakter, światopogląd, nawyki etc. Oby nie narzucal mlodej autorce wątku, ze wie wszystko "lepiej''.. ze to on ma rację itp.. bo jest starszy. Znalam kiedyś podobny związek , o takiej róznicy wieku i tam się wlasnie tak dzialo.
To tylko taka moja mala uwaga, wcale byc tak nie musi zawsze i u wszystkich..:)
Ja tez to znam, nie z mojego zwiazku akurat - ale znam.
Cos okropnego z tym mowieniem, ze wie wszystko lepiej wiec zdecydowanie tutaj sie zgadzam.
Mysle, ze autorka musi sama wiedziec jaka on jest osoba, bo na podstawie wieku to nam bedzie ciezko ocenic.
Renata2014 napisał/a:Pisząc o ''uksztaltowaniu'' mam na względzie:charakter, światopogląd, nawyki etc. Oby nie narzucal mlodej autorce wątku, ze wie wszystko "lepiej''.. ze to on ma rację itp.. bo jest starszy. Znalam kiedyś podobny związek , o takiej róznicy wieku i tam się wlasnie tak dzialo.
To tylko taka moja mala uwaga, wcale byc tak nie musi zawsze i u wszystkich..:)Ja tez to znam, nie z mojego zwiazku akurat - ale znam.
Cos okropnego z tym mowieniem, ze wie wszystko lepiej wiec zdecydowanie tutaj sie zgadzam.
Mysle, ze autorka musi sama wiedziec jaka on jest osoba, bo na podstawie wieku to nam bedzie ciezko ocenic.
Wiek właśnie bardzo często nie ma nic wspólnego ze stanem umysłu, dlatego nie ma sensu po wieku oceniać ludzi.
Ja nie wiem, czy to jest jakiś problem obecnych czasów, ale bardzo często spotykam mężczyzn w moim wieku, którzy nie potrafią nawet sobą zainteresować kobiety, nie mają chęci do niczego, są zwyczajnie nudni, bierni itd.