Jestem od dawna samotny, brak mi dotyku, ciepła, bliskości z kobietą.
Mam od niedawna koleżankę, którą lubię, mamy wspólne zainteresowania itd.
Raczej związek z tego nie wyjdzie, poza tym ja mam problem ze stanem zakochiwania się.
Jest sama, ja jestem sam, nie chcę jej stracić ani tym bardziej zranić.
Cenię sobie znajomość, ale chciałbym zaproponować wymianę zaspokojenia potrzeb cielesnych.
Jak to zrobić, jeśli w ogóle?
Nie proponowała bym tego 'wprost', jeśli wgl .. Bo może wyjść z tego niezła klapa..
Jeśli jesteście tak blisko .. i rozmawiacie o wszystkim .. to po prostu powiedz to co tu napisałeś.. że jesteś samotny i brakuje Ci bliskości ..
Może sama coś zaproponuje albo poradzi .. zobacz na jej reakcje i to co Ci powie.
Pozdrawiam
Zacznij ją powoli dotykać i zobacz reakcję.
Jestem od dawna samotny, brak mi dotyku, ciepła, bliskości z kobietą.
Mam od niedawna koleżankę, którą lubię, mamy wspólne zainteresowania itd.
Raczej związek z tego nie wyjdzie, poza tym ja mam problem ze stanem zakochiwania się.
Jest sama, ja jestem sam, nie chcę jej stracić ani tym bardziej zranić.
Cenię sobie znajomość, ale chciałbym zaproponować wymianę zaspokojenia potrzeb cielesnych.
Jak to zrobić, jeśli w ogóle?
Witaj i od razu zapytam o co kaman z tym stanem zakochiwania się....
A co do tego.... zaspakajania, obyś nie stracił jej szybciej jak poznałeś.
Wszystko zależy od wrazliwości człowieka, a tym bardziej kobiety.
Skoro już trochę się znacie.....to nie wyczułeś jaka jest jeśli rozmawiacie na różne tematy?