Kochani mam kłopot z moją szefową. Jest starsza ode mnie o 4 lata więc nasza relacja jest pół na pół szefowa podwładna-koleżanki. W którymś momencie przestała mi odpowiadać ta druga relacja.
Kilka dni temu miałyśmy bardzo nieprzyjemną sytuację...środę miałam mieć wolną,a gdy chciała to zmienić przypomniałam,że były inne ustalenia i na środę mam zaplanowany wyjazd ponieważ chcę coś kupić.
Jej reakcja była zaskakująca zaczęła podnosić głoś,komentować jak to jest,że zarabiając takie pieniądze jestem w stanie kupować coś za gotówkę,jak to ciągle jakieś wyjazdy,ciuchy,skąd mam pieniądze na to.
Zwyczajnie zdębiałam ale koniec końców nic jej nie powiedziałam ale strasznie mnie to gryzie...nie mogę sobie pozwolić na takie komentarze.
Jak Wy byście zareagowali? Powiedzieć jej grzecznie,że nie życzę sobie tego typu komentarzy?
Co o tym myślicie?