Czy podjąć ryzyko otwarcia małej gastronomii??? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRACA DLA KOBIET - POPULARNE ZAWODY, PRACA NA ETACIE, WŁASNA FIRMA » Czy podjąć ryzyko otwarcia małej gastronomii???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Czy podjąć ryzyko otwarcia małej gastronomii???

Witam. Dostałam propoycję żeby otworzyć lokal 30m2 z fast foodem. Miejscowość jest co prawda bardzo mała, i będę tam monopolistką, obok lokalu znajduje się szkoła podstawowa oraz gimnazjum. Ale ciągle mam obawy czy podjąć się takiego zadania:( Boję się czy poradzę sobie sama prowadzić taki lokal, choć jestem osobą zaradną i pracowitą, ale nigdy nie prowadziłam własnego interesu, zawsze pracowałam dla kogoś. Chciałbym porozmawiać z kimś kto już prowadzi podobną działalność i może mi doradzi zrobić jakiś biznesplan, lub podpowie co jest najważniejsze na początek jaki sprzęt, może jaki wystrój, jak znaleźć dobre produkty,bo chciałabym aby jedzenie było najlepsze a nie typu buda pomielona z psem:)tak ogólnie chciałabym się poradzić kogoś bardziej doświadczonego. Pozdrawiam;)

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy podjąć ryzyko otwarcia małej gastronomii???

mnie sie pomysl podoba dobra lokalizacja

dobra mama:)

3

Odp: Czy podjąć ryzyko otwarcia małej gastronomii???
Kami99 napisał/a:

Witam. Dostałam propoycję żeby otworzyć lokal 30m2 z fast foodem. Miejscowość jest co prawda bardzo mała, i będę tam monopolistką, obok lokalu znajduje się szkoła podstawowa oraz gimnazjum. Ale ciągle mam obawy czy podjąć się takiego zadania:( Boję się czy poradzę sobie sama prowadzić taki lokal, choć jestem osobą zaradną i pracowitą, ale nigdy nie prowadziłam własnego interesu, zawsze pracowałam dla kogoś. Chciałbym porozmawiać z kimś kto już prowadzi podobną działalność i może mi doradzi zrobić jakiś biznesplan, lub podpowie co jest najważniejsze na początek jaki sprzęt, może jaki wystrój, jak znaleźć dobre produkty,bo chciałabym aby jedzenie było najlepsze a nie typu buda pomielona z psem:)tak ogólnie chciałabym się poradzić kogoś bardziej doświadczonego. Pozdrawiam;)

Nie mam doświadczenia w gastronomii, ale we własnej działalności-tak.
Koncept niezły, koszty minimalne.Jak się nie rozbijesz o przepisy sanitarne, to powinno pójść jako tako. Moje refleksje:
1.Daj sobie spokój z ''najlepszym jedzeniem''. Twój target biznesowy to gówniarzeria. Frytki z mikrofali, knysza, odgrzewana pizza podłej jakości- to jest to co ich interesuje. Nie licz że gimnazjaliści przyjdą Ci na własnej roboty pierogi z kozim serem za 30 zł porcja.A więc ma być tanio, tanio i tanio.Aby się nie potruli i wystarczy.
2.Uzupełnij ofertę o inną spożywkę: chipsy,słodycze etc.
3.Kupuj sprzęt łatwo zbywalny- taka asekuracja na wypadek wtopy.

Znajomy prowadzi knajpę, praktycznie całość zaopatrzenia bierze z biedronki.Na tej bazie można całkiem sensownie kombinować fast-food.Na youtubie masz instrukcje, jak najbezczelniej i najtaniej skopiować sztandarowe ''dania'' macdonaldsa i kfc.
Ze sprzętu to na pewno lodówka, zamrażarka, mikrofala, opiekacz do bułek, cudo do hoddogów- takie jak mają na stacjach benzynowych.
Zanim cokolwiek ruszysz, sprawdź wymagania sanepidu, bo bywają dziwne...

Reklama

4

Odp: Czy podjąć ryzyko otwarcia małej gastronomii???

Dziekuje pitagoras za podpowiedzi:) pomalu zaczynam to ogarniac, odwiedzam rozne fora gastronomiczne, bylam w sanepidzie, teraz mnie czeka, biuro projektowe, zgloszenie do starostwa i takie tam,bo lokal nie ma odpowiedniej wentylacji, narazie przerazaja mnie tylko finanse:) Co do jedzonka, nie mam zamiaru serwowac zdrowej zywnosci, ale nie chce sprzedawac byle czego, musi byc to smaczne. w koncu to i moje dzieci beda wpadac na zarelko:). Szczeze to myslalam ze wiecej chetnych kobiet prowadzacych wlasna dzielalnosc odwiedza to forum i pomaga poczatkujacym, wiec i ja bede mogla tu uzyskac troche pomocy, jestem zawiedziona:( ale Pozdrawiam wszystkich zagladajacych do mojego postu;)

5

Odp: Czy podjąć ryzyko otwarcia małej gastronomii???
Kami99 napisał/a:

narazie przerazaja mnie tylko finanse

co konkretnie?

Reklama

6

Odp: Czy podjąć ryzyko otwarcia małej gastronomii???

Projekt lokalu, zezwolenia (bhp, haccap, sanepid), sprzęt, remont lokalu, wystrój itp. Wiem że zawsze najpierw trzeba zainwestować, żeby mieć zyski, ale boję się, że może mi to nie wypalić, i stracę swoje oszczedności. Dlatego nie wiem czy ryzykować, bo nie wiem jakie ludzie mają tam podejście do nowych (obcych) osób. Mieszkam tam dopiero od 2 mc, a to wieś, w mieście jest inaczej, ale staram się być optymistką. Więcej będę wiedzieć jak zajadę do starostwa tam ponoć mnie poprowadzą, z tego co już się orientowałam tam muszę zgłosić przeróbkę użyteczności lokalu, ale to dopiero w następnym tyg bo narazie wciąż pracuję na etacie więc pomału w wolne dni dowiaduję się co i jak smile

7

Odp: Czy podjąć ryzyko otwarcia małej gastronomii???

Intryguje mnie, że w wielu sklepach są te grille do hotdogów.Chyba nie podpada to pod gastronomię bo by się ludziom nie chciało pieprzyć z sanepidami itp.
Może na początek zacząć od tego + mały spożywczak.Cały ten ruszt z osprzętem zamyka się w 2 000.
Sprzedasz dziennie 30 hotdogów- a sprzedasz, po 5 zeta. To jest 150, koszty powiedzmy 50; zostaje stówa x 20 dni w miesiącu = 2000
Drugie tyle na chipsach gumach orbit.
Do tego jakiś hicior-hotdog z twixem zamiast parówki i nutellą.to masz 5000 przychodu; koszty pewnie ze 2, nie więcej.Szału nie ma, ale podstawa do rozwoju dobra.
Pewnie w pobliżu jest jakiś urząd, to tam by z 10 bardziej wartościowych obiadów szło.

8

Odp: Czy podjąć ryzyko otwarcia małej gastronomii???

Urzędu nie ma:( za to minimarket, biedronka, oraz 2 inne spożywczaki to i owszem,choć to wieś:) wiec to raczej odpada:( Mój pomysł na fast-food powstał ponieważ w okolicy 7 km nie ma podobnego jedzenia, jedynie obiadki domowe o których wspomniałeś, można kupić, więc pomysł wykorzystany. Do tego ta szkoła, a wiadomo młodzież, raczej lubuje się w takich przekąskach:) Co do maszynki na hod-dogi to chyba szkoda na to kasy bo bułkę z paróweczką będę chciała na świeżo w piecyku robić, żeby to nie było wysuszone ani gumowate, choć myśle, że niektóre rzeczy ogarnę dopiero w praktyce:) ale szybko się uczę szczególnie na błędach:)

9

Odp: Czy podjąć ryzyko otwarcia małej gastronomii???

Jak dla mnie super pomysł i kibicuję! Kilka lat już minęło i pytanie - czy udało się coś zdziałać w branży gastro?
Ja mniej więcej w tym samym okresie wystartowałam z małą kawiarenką ze słodkościami w Krakowie. Też miałam pewne obawy, ale absolutnie nie żałuję, bo odpukać udało się i biznes się kręci.

W tym sezonie otwieram drugi lokal o podobnej specyfice. Mam nadzieję, że pójdzie równie dobrze. Z kasy fiskalnej przeniosłam się na system POS (ja korzystam akurat z systemu Poster POS) i to kwestia, którą podkreślam na każdym kroku, bo w dzisiejszych czasach bez dobrego POS systemu jest na prawdę trudno!!

Ciekawa jestem jak Tobie poszło? Biznes kręci się do dzisiaj? Pozdrawiam! smile

10

Odp: Czy podjąć ryzyko otwarcia małej gastronomii???

Według mnie warto zaryzykować, ale pod pewnymi warunkami, mianowicie jeśli ma się wiedzę i doświadczenie w tej branży. W innym przypadku jest to porywanie się z motyką na słońce. Wiele widziałam już osób, które pakują się w ten biznes a później dziwią się, że wymaga to aż takiego nakładu pracy.

__________________________________________
Poradnik IT w gastronomii - systemy pracy w gastronomii LRS

11

Odp: Czy podjąć ryzyko otwarcia małej gastronomii???

Też rozmyślam nad małą gastronomią, lokal własny, szkoła niedaleko. Ogólnie moja miejscowość zmienia się z wsi na jakieś małe miasteczko. Kasę na sprzęt jakoś bym wytrzasnęła ale z resztą chyba nie dałabym rady.
Mam małe dzieci, mąż pracuje, dziadkowie pracują a Gluty często chorują. Na pracownika nie byłoby mnie stać a jak dzieci znów się przeziębią, to co wtedy...
Zastanawiam się też, jak to jest z przygotowywaniem jedzenia. Co mogłabym robić wcześniej, co tylko na świeżo. Ile co może poleżeć i co robić z tym co nie sprzedam, wyrzucać?
Chciałabym prowadzić małą gastronomię, gościć ludzi, "karmić"... Ale chyba jako biznesz to by mnie przerosło...

12

Odp: Czy podjąć ryzyko otwarcia małej gastronomii???

Mała gastronomia to bardzo dobry pomysł. Najważniejszym  aspektem takiego biznesu jednak lokalizacja i sprzęt. Warto zaryzykować, a jeżeli nawet to można śmiało spróbować franczyzy. Zawsze to jest jakieś rozwiązanie i działanie na własny rachunek.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRACA DLA KOBIET - POPULARNE ZAWODY, PRACA NA ETACIE, WŁASNA FIRMA » Czy podjąć ryzyko otwarcia małej gastronomii???

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016