nie wiem co robic, studiuje dziennie(wprawdzie mam tylko 3 dni zajec w tygodniu) i jednoczesnie pracuje,mam 1 dzien wolny w tygodnu w niedziele.myslalam ze moj chlopak to zrozumie i kiedy bede w domu,to bedziemy spedzac ten czas razem, ale przeliczylam sie,czesto ten czas spedzam sama, bo on twierdzi ze nie bedzie dostosowywal sie pode mnie i czesto bywa tak ze ja siedze sama a on gdzies z kumplami.w przyszly weekend mielismy zaplanowane wyjscie, ale oznajmil mi ze jedzie na caly weekend do wujka i jego dzieci .nie rozmumiem takiego postepowania, odkad zaczely sie studia to bardzo malo czasu spedzamy razem, ja jestem ciagle przez to smutna i placze a on wyzywa mnie od histeryczek...nie wiem co robic
puść go w trąbę ![]()
Słuchaj jeśli go kochasz to porozmawiaj z nim szczerze o tej sytuacji. Powiedz że takie zachowanie cię boli. Może on poczuł się zaniedbany. Z drugiej strony to facet zachowuje się jak dziecko. Zamiast cię wspierać (wiem że ciężko jest pogodzić studia z pracą-mam to samo) on strzela fochy. Ale ponoć faceci zawsze są dziećmi...
Bardzo mi się podoba odpowiedź koma5.Również nie potrafię w tym przypadku wypowiedzieć się bardziej merytorycznie. Takiemu kolesiowi kazałabym się bujać na drzewo.Za kogo on się uważa ???
5 2009-10-12 08:32:02 Ostatnio edytowany przez Roxana (2009-10-12 08:32:28)
Myślę że twój chłopak nie nalezy juz do ciebie , gdyby cię kochał , czekał by na każdy dzień spędzony z tobą . Cyt.,,puść go w trąbę''
puść go w trąbę
Ja też niczego bardziej sensownego nie wymyślę,po co masz się męczyć z kimś takim,jakby mu na Tobie zależało to dążyłby do tego żeby każdą wolną minutę spędzić przy Twoim boku.Przykre to ale z tego co piszesz nic innego nie wynika.
To bardzo proste - Nie zalezy mu!!! To jasne jak slonce, proste jad drut!! i jest tylko jedno wyjscie-Pusc go w trabe!!!
Zwiewać jak najszybciej!!!
Nie zgadzam sie, zeby go puscic w trabe. Jak dla mnie to chlopak czuje sie zaniedbywany i swoje rozzalenie okazuje w taki kretynski sposob. Co zrobic? Nie histeryzuj, nie badz smutna i nie placz, nie narzucaj sie. Zachowuj sie tak jakby jego zachowanie nie obchodzilo cie. I on sie zmieni, bo bedzie widzial, ze jego taktyka nie dziala.
Facet nie jest poważny. Gdyby mu zależało, mielibyście cudowne niedziele. Jak najszybciej sobie odpuść.
Osobiście nie miałabym zdrowia bawić się w kotka i myszkę z kimś , kto zachowuje się jak kretyn.To nie jest żaden "materiał " , na kogoś , z kim można by zbudować trwały związek.Zachowanie tego chłopaka jest bardzo infantylne.Dziewczyna nie dość , że studiuje , to jeszcze pracuje , a jednak każdą wolna chwilę rezerwuje dla swojego chłopaka.A ON - Wielmożny Pan nie potrafi tego zrozumieć , tylko jeszcze się stawia i twierdzi , że nie będzie się do Uciekającego Anioła dostosowywał.Czyli co ? Uciekający Anioł ma się dostosować do Wielmożnego Pana ? Szkoda czasu na płacze i żale.To typowy Piotruś Pan.Nie liczyłabym za bardzo na jakiekolwiek zmiany w pozytywnym kierunku.Jemu chodzi o to , żeby było jego myśli , tak jak on chce.Jednak to nie prowadzi do niczego dobrego.
zgadzam się z Jeanne. Szkoda czasu na takie zagrywki. Obawiam się że on chyba swoim zachowaniem dąży do tego aby Wasz zwiazek się rozpadł.
zostaw go.Moj wyczekuje kazdej chwili zeby sie ze mna spotkac.
wszystko by zrobil,zeby byc duzo przy mnie,a Twoj?
Myślę, że poprostu walnął focha.... Specjalnie teraz się zachowuje w ten sposób by zabolało Cie to tak samo jak go boli, że nie spotykacie się często... Mężczyźnie dziećmi będą zawsze... Powinien Cię wspierać ... Spróbuj z Nim porozmawiać na spokojnie i zapytaj się jakie widzi wyjście z tej Waszej sytuacji??
pozdrawiam