nieogarnięcie na studiach - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » nieogarnięcie na studiach

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: nieogarnięcie na studiach

Witam,
Muszę się kogoś poradzić. Mam problem ze studiami: 2 lata temu zaczęłam kierunek techniczny na politechnice. W ogóle nie byłam na niego zdecydowana. Wybrałam dlatego, że raczej znajdę pracę po tym kierunku. Najbardziej bałam się matmy. Nie byłam jakąś dobrą uczennicą. Raczej średnią w stronę słabej. Rodzice mi trochę pomogli bo sama nie wiedziałam na co chcę iść. Poszłam zaocznie w tygodniu pracując.
W ogóle nie mogłam się odnaleźć. Jestem raczej takim odludkiem. Nie wiedziałam o czym gadać z ludźmi. Wszyscy tacy otwarci, uśmiechnięci, przerwy razem spędzali. Byłam wtedy bardzo nieśmiała. Na zajęciach zazwyczaj sama siedziałam, czasem doczepiłam się do jakiejś grupki gdy były ćwiczenia. Gdy przychodził zjazd, to beczałam do mamy, że nie chcę jechać bo nie umiem gadać z ludźmi, nie rozumiem matmy i fizyki i innych ścisłych przedmiotów.
Po pierwszym semestrze  miałam niezaliczony 1 przedmiot, po drugim 3. Z rodzicami były kłótnie, że mam studiować i oni nie chcą słyszeć mojej odmowy. Dałam sobie jeszcze jedną szansę z postanowieniem, że poprawię te przedmioty. W 3-cim semestrze było coraz gorzej: trudniejsze przedmioty, były już grupki a ja na przerwach jak alien sama pod salą siedziałam. Na zajęciach to samo - sama w ławce. Szło mi coraz gorzej niezaliczane przedmioty i wyśmiewanie innych ludzi. Postanowiłam, że wezmę półroczną dziekankę i pozaliczam przedmioty z drugiego.
Udało mi się zaliczyć 1 przedmiot cudem a muszę jeszcze jeden. 2 nie zaliczyłam.
Nie daję rady, nie umiem się odnaleźć między ludźmi, nie daję sobie rady z nauką. Przeraża mnie sama myśl ile czeka mnie nadrabiania, ile mam zaległości jeszcze z liceum z matmy, informatyki, ile w ogóle czeka mnie nauki aby być dobra w tym zawodzie.
Jak mam się przekonać do studiowania? Do nauki?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez zaklopotana123451 (2014-09-27 18:05:59)

Odp: nieogarnięcie na studiach

Witam Cię cieplutko smile
Od razu Ci napiszę, że doskonale znam Twoją sytuację.
Na początku co powinnaś zrobić, to musisz zadać sobie bardzo ważne pytanie: Czy chcesz pracować w zawodzie, w jakim kierunku się uczysz teraz? Czy robiłabyś to z przyjemnością? Zadając sobie to pytanie, nie myśl o ludziach, o kłopotach w tej pracy, tylko o tym, CZY TEGO CHCESZ.
Jeżeli odpowiesz sobie na to pytanie, że tak chcesz, to musisz znaleźć w sobie motywację, nie poddawać się i przejść przez te studia i potem mieć pracę, którą będziesz lubić.
Ale jeśli nie chcesz tego robić, jesteś na tych studiach na siłę, nie czerpiesz przyjemności z uczenia się żadnego przedmiotu i nie wyobrażasz sobie siebie w pracy z tym związanej, to wydaje mi się, że sama wiesz dobrze, że nie warto dalej rozwijać się w tym kierunku i pomyśleć o czymś innym.
Też zależy od tego, czy te studia są 3 letnie, czy 5 letnie. Bo jeśli 3 to może jakoś ten rok jeszcze wytrzymasz i będziesz miała wyższe wykształcenie, ale to musisz sama wiedzieć, czy to jest warte tego. Bo jeśli jesteś pewna, że nie chcesz w tym kierunku się uczyć i sama dojdziesz szybko do tego, czego na prawdę chcesz to moim zdaniem lepiej z nich zrezygnować i od razu zacząć się uczyć w kierunku, który będziesz chciała. To już musisz sama zdecydować, co będzie dla Ciebie najlepsze.

Z tego co opisujesz masz spore problemy ze swoją samooceną, przejmowaniem się innymi ludźmi i nieśmiałością. Ale uwierz mi, możesz się zmienić i to bardzo mocno. Musisz tylko popracować nad sobą, musisz zrozumieć, że ludzie nie patrzą aż tak bardzo na Ciebie, jak Ci się to wydaje. Ludzie mają swoje życie i nim najbardziej się interesują. I czemu twierdzisz, że Cię wyśmiewają? Czy to jest tylko Twoje przypuszczenie, czy prosto w twarz Ci coś niemiłego powiedzieli, wyśmiali Cię? Jeżeli sama sobie z tym nie będziesz umiała poradzić, to radzę wybrać się do psychologa, terapeuty, Ojjj na prawdę nie wiesz nawet jak oni mogą pomóc smile

Dziewczyno błagam Cię, walcz o swoje życie, bo na prawdę jesteś w stanie być szczęśliwa! Ale musisz na to zapracować, musisz pomóc sama sobie. I nie ważni są teraz znajomi, rodzice, rodzina dalsza, tylko TY ! Walcz o siebie, bo zasługujesz na dobre życie smile

3

Odp: nieogarnięcie na studiach

Na wstępie, dziękuję Ci za odpowiedź i dobre słowo.:)

Co do studiów:
1. myślę, że musiałabym lepiej zgłębić temat i odbyć odpowiednie praktyki aby lepiej zrozumieć i pogłębić to czym mam się zajmować;
2. mimo, że jest to praca biurowa, to trzeba być na wysokich obrotach i nie brakuję nudy; wszystko jest do polubienia;
3. tak naprawdę to chyba sama jeszcze nie wiem czego chcę; to jest najgorsze;
4. są to studia 3,5 letnie i zostało mi jeszcze 2,5 roku

Zdarzały się takie sytuacje, gdy ludzie "niby żebym nie widziała" naśmiewali się bo nie zaliczyłam egzaminu. Ogólnie gdy się ze mną witają to mam takie wrażenie jakby śmiali mi się prosto w twarz jakby: "co ja tu jeszcze robię, że nie zrezygnowałam".
Od samego gimnazjum zawsze byłam takim popychadłem do naśmiewania się, w liceum to samo. Myślałam, że na studiach się to zmieni. Nie zabiegałam o to aby być w centrum uwagi, bo po co. Chciałam aby mnie postrzegali jako fajną, spokojną dziewczynę do pogadania, do zaprzyjaźnienia.

Odp: nieogarnięcie na studiach

Aha no to czyli dopiero rok masz za sobą. Powiem Ci, że ja też prawie rok studiowałam pewien kierunek i zrezygnowałam z niego, a teraz idę na zupełnie inny kierunek, którego jestem w 100% pewna i wiem, że praca po tym kierunku będzie mi sprawiała wielką przyjemność.
Piszę Ci to dlatego, żebyś nie miała przypadkiem wrażenia, że jeśli byś zmieniła swoje plany, to coś złego by się stało. Wręcz przeciwnie, mogłabyś wtedy czegoś nowego spróbować, być może tego co jest Twoim marzeniem, ale bardzo głęboko to w Tobie siedzi? Może jest to jeszcze nieodkryte? Ale jestem pewna, że coś takiego w sobie masz, że mogłabyś coś robić z wielką pasją do tego. Tylko musisz to odnaleźć. To jest oczywiście bardzo realne. Moim zdaniem nie ma sensu się męczyć na kierunku, do którego się zmuszamy i ledwo ledwo dajemy radę na nim. Lepiej zastanowić się dobrze, czego byśmy chcieli, a potem dążyć do tego, by to osiągnąć.

Nie trzeba bardziej zagłębiać się w danym kierunku, by wiedzieć, czy chce się to robić w przyszłości, czy też nie. Wydaje mi się, że tyle ile miałabyś go poznać to już to zrobiłaś. I myślę, że umiesz stwierdzić, czy chcesz pracę z nim związaną, czy też w ogóle nie pasuje Ci to.
To nie prawda, że wszystko jest do polubienia. Czemu tak uważasz? Wszystko jest do wytrzymania, ale nie wolno się zmuszać, do czegoś czego nie lubimy!

Hmm piszesz, że nie wiesz czego chcesz. A zastanów się teraz, co lubisz robić? O czym czytasz gdy masz wolny czas, co sprawia Ci przyjemność? Takie pytania na początku mogą wydawać się trudne. Ale jeśli się nad nimi na spokojnie zastanowisz, to na pewno coś do głowy Ci przyjdzie smile

A w jaki sposób Ci ludzie wyśmiewali się z Ciebie, gdy nie zaliczyłaś egzaminu? Powiedzieli Ci wtedy np. coś takiego ''ooo jaka Ty głupia jesteś'' ? Jeśli możesz to przypomnij sobie dokładnie tą sytuację i napisz mi, czy tylko się wtedy uśmiechnęli czy coś konkretnego do Ciebie powiedzieli.
Jeżeli by Cię nie lubili i mieli Cię głęboko gdzieś, to by się z Tobą w ogóle nie witali smile Śmieją się wtedy prosto w twarz? A to nie jest przypadkiem zwykły uśmiech z sympatią do Ciebie? Może za mocno wyolbrzymiasz te sytuacje, a tak na prawdę oni zupełnie co innego myślą o Tobie?

Na studiach się to nie zmieniło, bo Ty się nie zmieniłaś. Jeśli Ty się zmienisz, to jednocześnie będziesz miała wrażenie, że otoczenie się zmienia na lepsze. Musisz popracować mocno nad swoją samooceną. A przede wszystkim musisz dowiedzieć się czemu tak myślisz o sobie, czym to jest spowodowane? Najczęściej takie problemy mają swoją przyczynę w dzieciństwie, pomyśl o tym.
Musisz przepracować swoje problemy z przeszłości i zmienić myślenie. Bo masz złe podejście do życia. To nie jest Twoja wina, tylko to wina sytuacji przez które teraz masz takie myślenie.
Ale to wszystko jest do zmiany. Możesz być szczęśliwa, możesz dowiedzieć się czego chcesz, możesz cieszyć się każdą chwilą, możesz mieć studia, pracę, którą będziesz lubiła. Wszystko to jest w Twoim zasięgu, ale musisz zmienić swoje podejście i dowiedzieć się czym to jest spowodowane.

Jeśli masz jakieś pytania, to pisz śmiało, chciałabym Ci jakoś pomóc smile

5

Odp: nieogarnięcie na studiach

Muszę skończyć te studia. Straciłam prawie dwa lata na obijaniu się i prawie zerowej nauce. Jak teraz przerwę to co ja powiem rodzicom? Nie mam pomysłu na nowy kierunek. Tylko ten zapewni mi w miarę stabilne życie. A jak stracę tą pracę i wtedy będę bez studiów to nie mam szans... Muszę wyznaczyć cel, ogarnąć to wszystko i zabrać się za naukę. To chyba jest jedyne wyjście. Nie mam żadnych talentów, super predyspozycji do innych rzeczy.
Jedyne czego dodatkowo na 100% chce to podszkolić angielski i zrobić certyfikat. Ale samym angielskim nic nie zdziałam.

Co do wyśmiewania się to słyszałam po tym egzaminie komentarze o mojej pracy (oglądali swoje prace i gdzieś tam się przewinęła moja i czytali) i przy mnie, mówiąc do siebie komentowali ją. W  ogóle nie zwracali uwagi na to, że słyszę.
Te przywitania nie są mówione z sympatią. Czuję, że śmieją się z mojej niewiedzy i, że oni mają pozaliczane przedmioty łatwe dla nich, a ja jeszcze je zaliczam i nie mogę. Na szczęście już nie będę miała dużego kontaktu z tymi osobami, bo o października będę w nowej grupie. Może poznam nowych ludzi.

Odp: nieogarnięcie na studiach

Dlaczego musisz skończyć te konkretne studia? Bo tak zdecydowali Twoi rodzice? Bo takie są ich plany?
Na pewno nie straciłaś tych dwóch lat, nie możesz tak myśleć, na pewno przez ten czas wiele się nauczyłaś i wiele przeżyłaś.
Widzę, że opinia rodziców jest teraz dla Ciebie bardzo ważna, ale musisz nauczyć się powoli oddalać się od nich. Bo jeśli tak dalej będzie, to oni całe życie Twoje zaplanują, a Ty nie będziesz miała nic do gadania. Musisz próbować sama podejmować decyzje, na początku te łatwiejsze, potem coraz trudniejsze. Ale musisz próbować, czasami ryzykować, bo inaczej nie nauczysz się prawdziwego życia.
KAŻDY ma jakiś talent, tylko trzeba to odkryć w sobie. Trzeba się przyjrzeć sobie i dowiedzieć się co sprawia nam przyjemność i w czym jesteśmy dobrzy. Jestem pewna, że masz przynajmniej jedną taką rzecz. Nie musisz być idealna w czymś, ale jeśli robisz coś w miarę dobrze i lubisz to robić, to już jest to powód, by się w tym szkolić.
Nawet jeśli faktycznie znajomi coś tam mówią do siebie za Twoimi plecami, to tak na prawdę to co Ciebie to obchodzi? Każdy coś mówi o kimś, ale jeśli nie mamy pewności co dokładnie, to po co się nad tym zastanawiać i zawracać sobie głowę tym? Nie lepiej zająć się ciekawszymi zajęciami lub zająć się sobą?

7

Odp: nieogarnięcie na studiach

Mam podobne zdanie co Zakłopotana. Mocno się zastanów czy warto dalej "iść tą drogą". Masz duże zaległości, więc te 2,5 roku które Ci zostało może się wydłużyć. A co dalej, czy myślisz że będziesz dobra w zawodzie? Może się okazać, że nadal jesteś wyśmiewana, bo sobie nie radzisz w pracy. Piszesz: "Lubię czytać(o coaching'u, historii, psychologii), słuchać muzyki, tańczyć (uczę się salsy) i czuć, że jestem potrzebna." Na pewno jesteś w stanie wybrać sobie studia które Cię będą interesowały i z którymi sobie poradzisz. Pomyśl o tym i porozmawiaj poważnie o tym z rodzicami. Musisz być stanowcza, bo tu chodzi o Twoją przyszłość. Dlaczego tak Cię traktowano w szkole?

8

Odp: nieogarnięcie na studiach

Rozumie, też czasami mam zahamowania, blokady i trudno mi się odezwać do ludzi, ale z dnia na dzień staram się przełamywać. Dobre ćwiczenie jest takie, że zakładasz sobie, że dziennie zagadasz do 5 osób - babci w autobusie, kogoś na przystanku itp. Później będą to osoby z uczelni. Z czasem będzie ci coraz łatwiej. Nic innego nie poradzisz, trzymam kciuki!

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » nieogarnięcie na studiach

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024