Pierwsza randka...- w domu?! - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-10-09 08:45:15

Desire1987
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-05-20
Posty: 1282

Pierwsza randka...- w domu?!

Witam kochane Netkobietki:) Od dłuższego czasu - jakieś 2 tygodnie rozmawiam sobie przez neta z chłopakiem....bardzo fajnie nam sie gada i ogólnie podobamy sie sobie fizycznie. Postanowiliśmy się spotkać. Problem polega oczywiście na braku funduszy. On pochodzi z malutkiej miejscowości 60 km od mojego miasta, nie pracuje na razie bo niedawno wrócił z zagranicy i pomaga teraz rodzicom w gospodarstwie. Czeka na jakieś tam dopłaty dla rolników . Chodzi o to ze wyjazd do mnie i w ogóle wyjście gdzieś kosztuje a on jak twierdzi chwilowo nie ma kasy i nie chce żebym źle o nim myślała itp. - Swoją drogą doceniam ze przyznał się do tego bo przecież czasem tak ciężko jest mówić o tym ze sie nie ma kasy - tym bardziej facetowi. ja ostatnio tez sie trochę spłukałam.
Planowaliśmy najpierw ze on przyjedzie do mego miasta i pójdziemy gdzieś - ale to jak dostanie kase.
Juz oboje nie możemy doczekać sie spotkania wiec zaczęliśmy kombinować jak to zrobić najszybciej jak najmniejszym kosztem - wiec wymyśliliśmy ze spotkamy sie w połowie drogi na neutralnym gruncie . "ŚRODEK" wypadł na takiej większej wiosce... i nie ma tam ani jakiejś knajpy ani nic wiec lipa bo nie ma gdzie posiedzieć;/ - zrezygnowaliśmy
Potem znów mówił ze nie wytrzyma długo jeśli mnie nie zobaczy... i ze przyjedzie w piątek - czyli dzis - tylko głupio tak ze on przyjedzie pójdziemy gdzieś mimo braku kasy ja sobie będę powiedzmy piwo pic a on będzie siedział i patrzył albo pił herbatę - ja tez mogę nie pic ale to wiecie... bo jest samochodem i musi wócic do domu?
potem powiedział ze trudno pójdziemy na spacer i jak będzie zimno posiedzimy w samochodzie pogadamy - raczej mało romantyczna perspektywa.
Wreszcie stanęło na tym ze powiedziałam ze nie ma mowy o siedzeniu w samochodzie ze pilnuje mieszkania koledze w weekendy i tam możemy w spokoju posiedzieć coś wypić pogadać. Wiecie jaka myśl od razu facetowi przychodzi do głowy jak panienka zaprasza do domu?? Heh no właśnie... Ja chciałam żeby było normalnie miło tak i wogle... Jeśli zaczniemy pic przecież on nie wróci w nocy do domu? będziemy musieli przenocować- pierwsza randka od razu nocleg? i to w jednym łóżku? niestety w tym mieszkaniu nie ma więcej łózek... Oczywiście wszystko wskazuje ze do czegoś  dojdzie...a ja sama nie wiem juz co o tym myśleć i co zrobić zeby było dobrze...
z jednej strony mam wielką ochotę na sex z drugiej nie chce w ten sposób zaczynać znajomości a wiem ze w takich okolicznościach ciężko będzie uniknąć zbliżenia
Z jednej strony wiem ze jak ulegnę on może pomyśleć ze jestem taka i owaka a z drugiej cos mi podpowiada raz sie żyje jak sie po tym nie odezwie to trudno "dziewczyno korzystaj z życia!"
Co mam robić? jak zaplanować ten wieczór żeby było miło i nie krępująco? Poradzicie Kobietki?
Pewnie napiszecie żebym była ostrożna itp tak tak ja to wszystko wiem ze przez neta można nieźle ściemniać itp mam dystans do tego... to on sie bardziej nakręca

Ostatnio edytowany przez Desire1987 (2009-10-09 09:44:51)


" Bo  Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża...

Offline

 

#2 2009-10-09 10:36:27

judytka28
Dobry Duszek Forum
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-07-30
Posty: 112

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

Ja bym się na coś takiego nigdy nie zdecydowała. Postąpisz jak Ci serce podpowiada, ale nigdy nie zostałabym z obcym facetem na noc.

Offline

 

#3 2009-10-09 10:43:52

KaRoLiNkA688
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-10-03
Posty: 5

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

Pierwsza randka, wspólna noc? Niby raz się żyje ale ja bym się na to nie odważyła...

Offline

 

#4 2009-10-09 11:02:44

Nadis
100% Netkobieta
Wiek: ....
Zarejestrowany: 2009-03-12
Posty: 3016

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

Desire... nie znasz go, nie wiesz jaki jest naprawdę.. wiesz jak to bywa przez internet ...
Chyba nie jesteś kobietą lekkch obyczajów, która nie widząc faceta od razu idzie z nim do łóżka... jeśli nie macie kasy żeby gdzieś wyjść to może spotkajcie się w miejscu gdzie któś jest, n w domu twoich rodziców. No i po randce niech normalnie wraca do domu, żeby chłopak sobie nie wyobraził nie wiadomo czego.Pomyśl sobie co ten chłopak sobie pomyśli o tobie jeśli na pierwszym spotkaniu pójdziesz z nim do łóżka..


A MY WCIĄŻ STARAMY SIĘ...

Offline

 

#5 2009-10-09 11:09:13

niki
100% Netkobieta
Zarejestrowany: 2008-08-25
Posty: 1043

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

ja też bym się na coś takiego nie zdecydowała, tym bardziej przy pierwszym spotkaniu
przez neta rozmawia się wam super, ale można wiele ukryć
może chłopak jest super, nie ma złych intencji, ale nic nie wiadomo
no ale skoro piszesz, że masz z jednej strony wielką ochotę na sex, to raczej tego nie unikniesz


każdego dnia człowiek walczy o przeżycie

Offline

 

#6 2009-10-09 11:14:21

Delicious
Moderator
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2009-01-15
Posty: 6439

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

A jaką macie dzisiaj pogodę? Może naprawdę warto by było iść na ten spacer, a później niech każdy wraca do siebie? Sama masz opory przed takim przebiegiem pierwszego spotkania jak piszesz...


Regulamin forum - przeczytaj! <klik>
Jeśli masz pytania dotyczące forum,  skontaktuj się ze mną

Offline

 

#7 2009-10-09 11:26:37

Desire1987
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-05-20
Posty: 1282

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

sęk w tym ze w moim mieszkaniu tez teraz nikogo nie ma.... siostra z doskoku wpada po pracy ogarnie sie i wychodzi... niteczka nie nie jestem kobietą lekkich obyczajow.. i zdaje sobie sprawę z tego jak to moze wygladac z perspektywy osób trzecich i jego....mam wielką ochotę na sex bo on mi sie bardzo podoba i nie byłam z nikim blisko juz jakieś pół roku jednym słowem mam chcice;] - w sumie nie wiąże z tym spotkaniem jakichś wielkich nadzieji.... nie nastawiam sie ze to bedzie z tego jakas wielka miłość... zresztą nie wiem czy tego bym chciała... ja poprostu chce sie z kims spotykać czuć bliskość ciepło i spędzić z kimś miło czas

Znajomi powiedzieli ze raz sie żyje żebym nie żałowała sobie co ma byc to będzie i czy ja zawsze muszę brać wszystko śmiertelnie poważnie... no i trochę w tym racji jest czy ja muszę trwać w wiecznym celibacie dopóki nie spotkam miłości? czy nie mogę wrzucić na luz i choc raz uprawiać z kims sexu dla przyjemności i zaspokojenia potrzeb a nie dopełniania miłości? zawsze strasznie sie angażowałam... nigdy nie zdarzyło mi się spać z pierwszym lepszym... zawsze był to sex w związku i z wielkimi uczuciami

za ciepło to nie jest mieszkamy na biegunie zimna;] i pada troche wieczorem temp ma siegac 1-0 stopni wiec naprawdę zimno;/ za długo na spacerze nie będziemy jak wejdzie dzis na gg zapytam wreszcie czy przyjezdza

Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-10-09 11:32:42)


" Bo  Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża...

Offline

 

#8 2009-10-09 11:32:44

Yvette
100% Netkobieta
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 2915

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

Nie widzę nic złego w perspektywie spaceru, za to zdecydowanie nie zapraszałabym go do domu.
Po pierwsze - naprawdę może zrobić się niezręcznie. A po drugie - pierwsza randka nie powinna trwać godzinami, o wiele lepiej jest zostawić pewien niedosyt... wink
A jak długo trwa ta Wasza wirtualna znajomość? Jak intensywna jest? wink


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#9 2009-10-09 11:33:40

Kami90
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2009-07-13
Posty: 8006

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

Desire1987, jesteś dorosłą osobą i wiesz co robisz, ja sama wierze zbyt mocno w miłość żeby coś takiego przyszło mi do głow, chodź kto wie, jeśli jesteś pewna że będzie okej, że chcesz się zabawić to to zrób bo wtedy wyrzuty sumienia Cię nie dopadną, ale jeśli masz obiekcje to daj sobie spokój bo będziesz mieć kaca moralnego, ja trzymam kciuki za to spotkanie i trzymaj się smile


"Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody." W. Szymborska

Offline

 

#10 2009-10-09 11:34:39

Delicious
Moderator
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2009-01-15
Posty: 6439

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

Desire - jeśli chcesz coś dodać używaj opcji "edytuj".
Łamiesz pkt 10. regulaminu: "Nie pisz swoich postów jeden pod drugim - jeśli chcesz coś dopisać edytuj swój post.(...)"


Regulamin forum - przeczytaj! <klik>
Jeśli masz pytania dotyczące forum,  skontaktuj się ze mną

Offline

 

#11 2009-10-09 11:48:21

Desire1987
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-05-20
Posty: 1282

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

przepraszam Delicious:P zapomniałam sie

Yvette  nasza znajomosc trwa jakies 2 tygodnie gadami ze sobą kilka godzin dziennie na gg, wcześniej pisaliśmy maile... piszemy również do siebie smsy- on pisze ja odpowiadam;] co dzien rano na dzien dorby dostaje miłego smsa
chciałabym z nim spędzić trochę więcej czasu zeby lepiej go poznać i wiem ze nie będziemy mogli widywać sie zbyt często ze względu na odległość...
Kami dziękuje ja juz w miłosc nie wierze tak jak kiedyś wierzyłam... dostałam kilka duzych kopniaków i teraz troche mój punkt widzenia w tej kwestii sie zmienił, wiem ze sex z ukochanym to wielka przyjemnosc i uzupełnienie miłosci ale czy jdeno z drugim musi isc w parze? patrzac na moich znajomych i rozmawiając z nimi o tym wielokrotnie utwierdzam sie w fakcie ze nie, jednka wciąz zastanawiam sie czy jestem zdolna do tego żeby wyłączyć te wyższe uczucia podczas zblizenia...i nie wiem bo nigdy nie próbowałam


" Bo  Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża...

Offline

 

#12 2009-10-09 12:10:40

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

Desire1987 ja również myślę, że spacer jest jak najbardziej w porządku. Poza tym trochę niepokoi mnie to jak ten chłopak usprawiedliwia brak możliwości zaproszenia cię do pierwszej lepszej knajpki. Ja mieszkam w Warszawie, najdroższym mieście w Polsce i nawet tutaj można spokojnie wyskoczyć gdzieś i napić się dobrej herbaty za 8-10 zł. A to chyba nie jest aż taka fortuna, której nie da się uzbierać co?

Poza tym nie podoba mi się to myślenie, że on się nie będzie mógł napić bo będzie musiał wracać. Po pierwsze - znaczy to, że ma samochód a skoro go ma to znaczy, że jakimś cudem na benzynę go stać tak? A na herbatę już nie?
Poza tym uważam, że naprawdę fajnie można pogadać i spędzić czas popijając herbatkę jaśminową na przykład  a nie koniecznie piwo albo drinki. Ale to już druga kwestia....

Oczywiście - możesz go zaprosić. Ja już kiedyś opowiadałam an tym forum o tym, że mi przydarzyło się stracić dziewictwo z chłopakiem poznanym przez internet, ale nie podoba mi się to jak on "kręci". Bo coś ewidentnie jest tu nie tak. Chyba, że po prostu sam też ma chcicę i szuka usprawiedliwienia dla domowej randki - z seksem w perspektywie.


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#13 2009-10-09 12:24:23

Kami90
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2009-07-13
Posty: 8006

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

desire1987, wiesz ja jestem dość otwarta dlatego rozumiem to o co Ci chodzi, wiadomo że wasza znajomość jest krótka, ni wiesz kim jest i co zrobi, ale musisz sama ponieść odpowiedzialność smile dlatego my możemy radzić smile
pennylane, 8-10 zł to dla niektórych jest dużo, ja sama wielokrotnie nie mam nawet złotówki w kieszeni, i taka suma może sprawiać problem, a zwłaszcza ze zazwyczaj to chłopak funduje więc mogło by być mu ciężko smile sama wiem jak mój facet czasem ma ze zostaje mu 5 zl w kieszeni i jest konkretnie padaka tongue


"Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody." W. Szymborska

Offline

 

#14 2009-10-09 12:54:59

Desire1987
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-05-20
Posty: 1282

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

hehe Pennylane ja tez mam samochód i niby jest zatankowany a w kieszeni pustki;] u niego może byc podobnie wiec dlatego nie czepiałam sie takiej wersji
Chłopak nie zarabia chwilowo a od rodziców w tym wieku tez trochę głupio brać - znam to
jeszcze nie wiem czy w ogóle przyjedzie wiec spoko


" Bo  Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża...

Offline

 

#15 2009-10-09 13:24:18

motylek766
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2009-08-30
Posty: 144

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

nie zdecydowałabym się na zaproszenie go do domu , wiem ty inaczej na niego patrzysz piszesz z nim itd. ale tak naprawdę nie wiesz z kim masz do czynienia . w necie można być każdym , niestety .
tak jak dziewczyny radzą spacer i to wszystko:)


szczerze mówiąc ja kiedyś tak zrobiłam ,zaprosiłam do domu , serce mi kołkiem stanęło kiedy koleś wyjął z kieszeni scyzoryk, tzn. przekładał zawartość swojej kieszeni z której wyjął miedzy innymi ten scyzoryk,wiem może za bardzo podeszłam do tego drastycznie ale... wywinęłam się z tego tzn. grzecznie pozbyłam się kolesia z domu i więcej się z nim nie spotkałam . ale co w danej chwili przeżyłam to moje , miałam milion myśli na sekundę.
nie twierdzę że to może dotyczyć twojego wielbiciela ,jeśli mogę go tak nazwać smile ale ja bym naprawdę trochę przymknęła oczy na wiele rzeczy.
najlepszy grunt do spotkania to neutralny grunt , i zgadzam sie z dziewczynami :)powodzenia

Offline

 

#16 2009-10-09 14:21:50

Desire1987
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-05-20
Posty: 1282

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

KOCHANE!! POdjełam decyzje!!! i własnie z nim o tym rozmawiam...
Przyjedzie!!! Powiedziałam ze pójdziemy na jedno piwo i potem na spacer:) Będziemy spacerowac do momentu kiedy on wytrzeziwje czyli jakies 2 godziny - po takim czasie niby mozna prowadzic po 1 piwie:P byłam ciekawa jak zareaguje... myślałam ze zrezygnuje i powie ze "nie to ja nie oprzyjade " a tu miłe zaskoczenie" dobrze będzie jak zechcesz nie chce Cie do niczego namawiać i zmuszać oczywiście szanuje twoją decyzje i przyjadę bo juz nie mogę wytrzymać i muszę cie zobaczyć" big_smilebig_smilebig_smile i powiedział ze jak bysmy nawet razem spali to nie trzeba od razu uprawiac sexu - ale to pewnie każdy by tak powiedział
w każdym razie idziemy na piwo spacer i najprawdopodobniej pojedzie do domku:) Dziękuje kochane za dobre rady smile Chyba jednak zle bym  sie czuła idąc z nim od razu do łózka... to nie mój styl...


" Bo  Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża...

Offline

 

#17 2009-10-09 14:42:32

yostynka
Netbabeczka
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 485

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

Desire1987 ja tez tak zrobiłam, tzn spotkałam się najpierw w gdzieś tam na piwo, a potem tak jakos wyszło że zaprosiłam go do siebie (mieliśmy dalej coś sobie wypić) znam go też dosyć krótko i też raczej przez gg i smsy. Bałam się strasznie tego co sobie pomyśli o tym że tak szybko zapraszam go do siebie, też nie chciałam żeby pomyślał sobie Bóg wie co na mój temat, ale z drugiej strony jestem dorosła i tak naprawdę moge robić to na co mam ochotę. Wiesz zawsze są dwa rozwiązania albo będzie dobrze i znajomość przetrwa albo skończy się bardzo szybko i może być nie przyjemnie. Ja zaryzykowałam i nie żałuje, teraz jest częstym a nawet bardzo częstym ale bardzo mile widzianym "gościem" w moim domu.
Możecie sobie pomyśleć co tam chcecie, ja uważam że warto było smile

Offline

 

#18 2009-10-09 14:54:27

Desire1987
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-05-20
Posty: 1282

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

yostynka no i jak to było??? uprawialiście sex tego wieczoru????


" Bo  Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża...

Offline

 

#19 2009-10-10 11:23:38

Liwia
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30,5 :)
Zarejestrowany: 2009-05-10
Posty: 1458

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

Wiesz Desire-czytałam Twoje posty od wczoraj i początkowo  chciałam odradzić Ci randkę w domu,bo wiadomo jak to się kończy. Mam 30 lat na karku, nieudane małżeństwo i wierność ex mężowi od prawie 14 lat. I powiem Ci, że wczoraj spotkałam się z fcetem poznanym w necie. Pisałam z nim od ponad 2 miesięcy-jak powliło mi się małżeństwo. Jeszcze wczoraj popołudniu nie miałam ochoty się z nim spotkać. Ale zrobiłam to, spotkałam się z nim i wiesz spędziłam boski wieczór i nie tylko.............Eee, zawsze byłam "grzeczna", więc czego mam teraz żałować....Więc nie rozmyślaj za dużo Desire i łap byka za rogi-z rozwagą oczywiście:)


"Na zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto, by będąc tu przez chwilę wszystko zapamiętać. Nasza droga nigdy się nie skończy....." Wilki

Offline

 

#20 2009-10-10 11:50:27

Delicious
Moderator
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2009-01-15
Posty: 6439

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

Desire wieczorem nie było na forum, więc wnioskuję, że jednak przyjechał. Pisz jak było i przede wszystkim gdzie smile


Regulamin forum - przeczytaj! <klik>
Jeśli masz pytania dotyczące forum,  skontaktuj się ze mną

Offline

 

#21 2009-10-10 11:57:47

Desire1987
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-05-20
Posty: 1282

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

hehehe no to własnie wórciłam do domu.... chłopak przeszedł moje wszelkie oczekiwania - zabawny wygadany przystojny miły...
poszlismy na piwo... wypilismy piwo i jak chcielismy isc na spacer było juz strasznie zimno wiec ....pojechalismy do mieszkania:P długo rozmawialismy i pilismy piwo... dalsza czesc nocy jest juz chyba wiadoma...on rano pojechał do domu nie wiem co o tym myslec jeszcze bo było naprawde bosko wszytsko mnie boli:P pół roku wyposzczona to faktycznie zarosła ....mówił mi ze nigdy nie spotkał kogos takiego jak ja i ze nigdy z nikim tak dobrze mu nie było - byc moze standardowy bajer ale miłe to było... nie załuje! raz sie zyje!
nawet jesli miałbys ie juz wiecej do mnie nie odezwac warto było!
oczywiscie jak mu powiedziałam ze domyslam sie jaki moze byc dalszy ciag histori a raczej jej zakonczenie po tym wieczorze zapierał sie twardo ze onmi udowodni ze sie myle i zle go oceniam.- chicałabym
teraz patrze sobie przez okno... na parapecie stoi róza od niego...Napisal ssma ze dotarł do domu i idzie do kolegi cos mu tam pomagac bo obiecał...,zobaczymy jak sie to potoczy i jaks ie bedzie zachowywał ja mam mieszane uczucia


" Bo  Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża...

Offline

 

#22 2009-10-10 12:06:22

Delicious
Moderator
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2009-01-15
Posty: 6439

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

Ty masz mieszane uczucia, a ja życzę powodzenia!! smile


Regulamin forum - przeczytaj! <klik>
Jeśli masz pytania dotyczące forum,  skontaktuj się ze mną

Offline

 

#23 2009-10-10 12:14:41

Aurora
Mój jest ten kawałek podłogi
Zarejestrowany: 2009-10-02
Posty: 74

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

Desire1987 napisał:

hehehe no to własnie wórciłam do domu.... chłopak przeszedł moje wszelkie oczekiwania - zabawny wygadany przystojny miły...
poszlismy na piwo... wypilismy piwo i jak chcielismy isc na spacer było juz strasznie zimno wiec ....pojechalismy do mieszkania:P długo rozmawialismy i pilismy piwo... dalsza czesc nocy jest juz chyba wiadoma...on rano pojechał do domu nie wiem co o tym myslec jeszcze bo było naprawde bosko wszytsko mnie boli:P pół roku wyposzczona to faktycznie zarosła ....mówił mi ze nigdy nie spotkał kogos takiego jak ja i ze nigdy z nikim tak dobrze mu nie było - byc moze standardowy bajer ale miłe to było... nie załuje! raz sie zyje!
nawet jesli miałbys ie juz wiecej do mnie nie odezwac warto było!
oczywiscie jak mu powiedziałam ze domyslam sie jaki moze byc dalszy ciag histori a raczej jej zakonczenie po tym wieczorze zapierał sie twardo ze onmi udowodni ze sie myle i zle go oceniam.- chicałabym
teraz patrze sobie przez okno... na parapecie stoi róza od niego...Napisal ssma ze dotarł do domu i idzie do kolegi cos mu tam pomagac bo obiecał...,zobaczymy jak sie to potoczy i jaks ie bedzie zachowywał ja mam mieszane uczucia

W jakim sensie masz mieszane uczucia? Z tego co pisałaś nie chodzi Ci o miłość, miałaś jak to określiłaś "chcicę" i chciałaś trochę bliskości i ciepła.Dostałaś to wszystko. Powinnaś być szczęśliwa.....

Ostatnio edytowany przez Aurora (2009-10-10 12:16:07)

Offline

 

#24 2009-10-10 13:18:50

Desire1987
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-05-20
Posty: 1282

Re: Pierwsza randka...- w domu?!

no mieszane bo nie jestem pewna jak on to potraktował...Jestem zadowolona bo wieczór byl cudowny ale chcialabym sie jeszcze z nim spotykac


" Bo  Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża...

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013