Czesc dziewczyny, jestem mloda pania domu i mam takie pytanie
jakie macie sposoby na gabke do mycia naczyn? czy po skonczeniu calkowicie ja wyciskacie?
wiem, ze niektorzy nie bo zawsze zostaje troche plynu na gabce.
bede wdzieczna za pomoc, buziaki
Witam! Dziękuję za buziaki:) Nie używam gąbek do naczyń tylko raczej do czyszczenia powierzchni. Na pewno trzeba wypłukać i to bardzo dokładnie i wysuszyć.
Nie, nie wyciskam jej do konca jezeli jest w niej jeszcze dużo plynu a spodziewam sie wkrotce kolejnych naczyn do mycia. Plukam ją tylko na noc i ogolnie kiedy nie uzywam, wyxiskam i zostawiam normalnie na zlewie, zwykle dość szybko wysycha. Uzywam jej tez niekiedy do umycia zlewu domestosem - przy okazji gąbka się dezynfekuje, a jak nie to czasem wstawiam do mikrofali w kubku z wodą zeby nie zalatywała ;D
Iceni i później ta gąbką ktora czyściłaś zlew domestosem myjesz naczynia ?
Sorki za pytanie ale tak to zabrzmiało.
No nie, najpierw ją płukam do czysta ![]()
Ja się tam nie pierniczę, gąbki są tanie wymieniam co kilka dni
Więc nie robi mi różnicy czy jest morka, sucha, albo nie wiem co tam jeszcze.
Nie używam gąbki do mycia naczyń tylko niewielkiej szczoteczki .Jest higienicznie,po wymyciu ją wyparzam .Nigdy nie umiałam się przekonać do mokrych gąbek,gdzie bakterie urządzają sobie przytulne mieszkanko .
No nie, najpierw ją płukam do czysta
Iceni pierwszy raz spotykam sie z takim zjawiskiem.
A nie lepiej jest ja wyrzucić po umyciu zlewu domestosem niż ja używać dalej do mycia naczyń ?
Sorki ze sie pytam ale naprawdę pierwszy raz się z takim zjawiskiem spotykam.
Ja gąbki dośc czesto zmieniam, są nie drogie i dostepne w różnych rozmiarach.
9 2014-09-09 10:26:34 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-09-09 10:38:21)
Ale dlaczego mam ją wyrzucać skoro jest calkiem dobra?
Tego z kolei ja nie rozumiem - mam coś wyrzucić, bo się ubrudziło, zamiast to umyć?
Być może gąbki są tanie, ale to zupelnie nieekologicznie produkowac tonę dodatkowych smieci tylko dlatego, że są tanie.
Reklamowki jednorazowe też są tanie a używam ich wielkorotnie lub inne plastikowe opakowania.
A gąbkę jak się ubrudzi - dezynfekuję i używam póki się nie zniszczy. Taki mam zwyczaj. Nie produkuję więcej śmieci niż muszę.
Poza tym ja nie wiem z czym ci się kojarzy "umycie zlewu domeatosem" - domestosu używam do dezynfekcji zlewu, a więc wtedy, kiedy jest już czysty - w czym więc jest problem?
Może dlatego właśnie dlatego nie mam paranoi na temat bakterii w gąbce ![]()
Ale dlaczego mam ją wyrzucać skoro jest calkiem dobra?
Tego z kolei ja nie rozumiem - mam coś wyrzucić, bo się ubrudziło, zamiast to umyć?
Być może gąbki są tanie, ale to zupelnie nieekologicznie produkowac tonę dodatkowych smieci tylko dlatego, że są tanie.
Reklamowki jednorazowe też są tanie a używam ich wielkorotnie lub inne plastikowe opakowania.
A gąbkę jak się ubrudzi - dezynfekuję i używam póki się nie zniszczy. Taki mam zwyczaj. Nie produkuję więcej śmieci niż muszę.
Tylko ze myjesz gąbką najpierw zlew w domestosie a później naczynia i to ze spłuczesz nie oznacza ze ta gąbką jest czysta.
Domestos jest żrącym płynem i tak szybko nie da sie go spłukać.
Ja mam calkiem osobna gąbkę do mycia naczyń, zlewu czy tez wanny.
Ale kazdy ma swoje metody.
11 2014-09-09 10:44:14 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-09-09 10:48:19)
Cisowianko, prosze cię... akurat domestos to detergent z chlorem - splukuje się jak kazdy plyn i nic nie zostaje. A chlor jest substancją bardzo lotną, nawet jezeli nie wyplukasz to i tak w krotkim czasie z odparuje.
Co akurat najzdrowsze nie jest, ale nie o to w tym chodzi.
TEŻ wyobraź sobie czym innym myję zlew, ale gąbki do naczyn uzywam WLASNIE dlatego zeby sie zdwzynfekowala.
Nie rozumiem czym jeates taka zaskoczona -najwidoczniej uczylas sie sprzatac z telewizji ![]()
Wytłumacz mi dlaczegóż cię tak MOJA gąbka do naczyń zainteresowała? Na herbatę i tak do mnie nie przyjdziesz, a ci, co mnie znają, na czystosc w mojej kuchni nie narzekaja.
Ale dlaczego mam ją wyrzucać skoro jest calkiem dobra?
Tego z kolei ja nie rozumiem - mam coś wyrzucić, bo się ubrudziło, zamiast to umyć?
Być może gąbki są tanie, ale to zupelnie nieekologicznie produkowac tonę dodatkowych smieci tylko dlatego, że są tanie.
Reklamowki jednorazowe też są tanie a używam ich wielkorotnie lub inne plastikowe opakowania.
A gąbkę jak się ubrudzi - dezynfekuję i używam póki się nie zniszczy. Taki mam zwyczaj. Nie produkuję więcej śmieci niż muszę.
Poza tym ja nie wiem z czym ci się kojarzy "umycie zlewu domeatosem" - domestosu używam do dezynfekcji zlewu, a więc wtedy, kiedy jest już czysty - w czym więc jest problem?
Może dlatego właśnie dlatego nie mam paranoi na temat bakterii w gąbce
Domestos jest żrącym płynem, po zapachu jest juz to czuć.
Kazdy robi jak uważa.
Cisowianko, prosze cię... akurat domestos to detergent z chlorem - splukuje się jak kazdy plyn i nic nie zostaje.
Wytłumacz mi dlaczegóż cię tak MOJA gąbka do naczyń zainteresowała? Na herbatę i tak do mnie nie przyjdziesz, a ci, co mnie znają, na czystosc w mojej kuchni nie narzekaja.
Ja mam inne zdanie na temat domestosu.
Zaciekawiła mnie Twoja teoria mycia gąbki i dlatego sie pytam.
Moja ciekawość została zaspokojona wiec więcej pytań nie będzie.
Domestosu możesz nawet uzywac do odkażania wody PITNEJ - trzeba tylko uzyc odpowiedniej ilosci. To chlor. Nie demonizuj domestosa. To ostra chemia, ale dla ludzi.
Cisowianko, prosze cię... akurat domestos to detergent z chlorem - splukuje się jak kazdy plyn i nic nie zostaje. A chlor jest substancją bardzo lotną, nawet jezeli nie wyplukasz to i tak w krotkim czasie z odparuje.
Co akurat najzdrowsze nie jest, ale nie o to w tym chodzi.
TEŻ wyobraź sobie czym innym myję zlew, ale gąbki do naczyn uzywam WLASNIE dlatego zeby sie zdwzynfekowala.
Nie rozumiem czym jeates taka zaskoczona -najwidoczniej uczylas sie sprzatac z telewizji
Wytłumacz mi dlaczegóż cię tak MOJA gąbka do naczyń zainteresowała? Na herbatę i tak do mnie nie przyjdziesz, a ci, co mnie znają, na czystosc w mojej kuchni nie narzekaja.
To pisz jaśniej czy ta gąbkę używasz również do mycia naczyń ( po domestosie) czy nie?! Edytujesz co i rusz post dodając cos nowego. Teraz juz nic nie rozumiem.
Moze i z telewizji sie uczyłam, ale u mnie w domu gabek jest parę, do wanny , zlewu czy też do naczyń.
Kazdy ma swoja metodę i robi jak uważa.
Ja sie tylko spytalam i powiedzialam co myślę na ten temat.
Tak czy siak nie wyobrazam sobie dezynfekować gąbkę do mycia naczyń domestosem.
To jest moje zdanie.
Kazdy robi jak uważa.
17 2014-09-09 11:23:34 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-09-09 11:26:06)
Zlew, jeżeli jest brudny myję ścierką i płynem, który dodatkowo jeszcze odkamienia, bo nie cierpię śladów po wodzie ;P
Potem wkladam korek do zlewu i wlewam troche wody. Do tego dodaję odrobinę domestosu
Ten plyn rozprowadzam gąbką do mycia naczyn po calym zlewie i okolicach ( wszędzie tam, gdzie można zachlapac ze zewu) robie to tą samą gąbką, ktorą myje naczynia. Zostawiam ten domestos na 10 minut po czym wszystko splukuję. Gąbkę do naczyn tez plukam.
Robię tak zwykle przy kazdym sprzataniu, po myciu naczyn po surowym mięsie, rybach, myciu tlustych naczyn itp.
Gąbka nie "wchlania" domestosa. Nic w niej nie zostaje, moze oprócz nieprzyjemnego zapachu chloru, ktory po kolejnym myciu i tak znika.
Naprawde nie widze w tym nic nadzwyczajnego.
Może tylko to, że jest to metoda prosta i skuteczna.
Tak czy siak nie wyobrazam sobie dezynfekować gąbkę do mycia naczyń domestosem.
To jest moje zdanie.
Kazdy robi jak uważa.
A do czego, twoim zdaniem, służy domestos?
Zlew, jeżeli jest brudny myję ścierką i płynem, który dodatkowo jeszcze odkamienia, bo nie cierpię śladów po wodzie ;P
Potem wkladam korek do zlewu i wlewam troche wody. Do tego dodaję odrobinę domestosu
Ten plyn rozprowadzam gąbką do mycia naczyn po calym zlewie i okolicach ( wszędzie tam, gdzie można zachlapac ze zewu) robie to tą samą gąbką, ktorą myje naczynia. Zostawiam ten domestos na 10 minut po czym wszystko splukuję. Gąbkę do naczyn tez plukam.Robię tak zwykle przy kazdym sprzataniu, po myciu naczyn po surowym mięsie, rybach, myciu tlustych naczyn itp.
Gąbka nie "wchlania" domestosa. Nic w niej nie zostaje, moze oprócz nieprzyjemnego zapachu chloru, ktory po kolejnym myciu i tak znika.
Naprawde nie widze w tym nic nadzwyczajnego.
Może tylko to, że jest to metoda prosta i skuteczna.
cisowianka napisał/a:Tak czy siak nie wyobrazam sobie dezynfekować gąbkę do mycia naczyń domestosem.
To jest moje zdanie.
Kazdy robi jak uważa.A do czego, twoim zdaniem, służy domestos?
Oj nie będę sie rozpisywać, wierze w to ze u Ciebie w domu jest czysto.
Dziwi mnie to ze używasz później ta gąbkę do mycia naczyń ktora używałaś do domestosu.
Chodzi mi tylko o Twoje zdrowie, mnie w domu uczono ze jest silna substancją i ostrożnie sie go używa.
Iceni ale powiedz mi ta gąbką ktora dezynfekujesz domestosem pozniej myjesz naczynia ?
20 2014-09-09 11:50:52 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-09-09 11:53:30)
Rany;D tak, co cię w tym tak szokuje?
A jakbym użyła plynu do mycia naczyn zamiast domestosa to by było ok? Domestos to detergent (a wiec cos takiego jak plyn do mycia naczyn lub proszek do prania) tylko z dodatkiem związku chloru.
Domestos nie "wchłania" się w gąbkę ani się do niej nie przykleja - po wyplukaniu masz po prostu CZYSTĄ gąbkę. Tak samo jak po wypraniu ręczników w domestosie masz CZYSTE ręczniki a po umyciu podlogi domestosem masz CZYSTĄ podłogę.
TAK, domestos jest silna trucizną, dlatego tak dobrze dezynfekuje, ale w wyplukanej gąbce go NIE MA.
21 2014-09-09 12:48:41 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-09-09 12:51:48)
Ja tam uważam że Iceni dobrze robi, skoro jej to nie przeszkadza i się nie otruła to w czym problem? ![]()
Sama bym tak robiła bo faktycznie po co produkować dodatkowe śmieci, ale chlor wywołuje u mnie ataki astmy więc gąbki po prostu często wymieniam. W końcu naczynia potem spłukuje wodą więc nawet jeśli coś zostało na gąbce to wypłucze to z naczyń.
Iceni wierzę w Twoją mądrość życiową i rozsądek ale mnie też zdziwiła Twoja opowieść
Rozumiem Ciskę że tak wydrążyła dziurę w temacie.
Ja mam oddzielną do szorowania zlewu, wanny i oddzielną do mycia naczyń.
23 2014-09-09 14:27:47 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-09-09 14:36:22)
Ale ja gąbką do naczyń nie s z o r u j ę zlewu ;D
W ogóle nigdy nie szoruję, niczym, bo nigdy tak brudny nie jest zeby wymagał szorowania ![]()
Ja ją po prostu moczę w wodzie z domestosem i przecieram zlew ![]()
ponieważ wtedy jednoczeanie się dezynfekuje i gąbka, i zlew - glupotą by było dezynfekowac zlew, a zoatawic brudną gąbkę, a znacznie częściej czyszczę zlew niż zużywam gąbkę.
Jeżeli gąbka jest stara, to ją wyrzucam, ale jezeli na przyklad poprzedniego dnia ją wyjełam z opakowania, a kolejnego dnia gotowałam kurczaka to slaczego mam wyrzucać NOWĄ gąbkę?
Po prostu ją dezynfekuję i nadal jest NOWA i CZYSTA :d
Ja nie rozumiem waszego zdziwienia
To w takim razie w jaki sposob WY dezynfekujecie myjkę po umyciu na przyklad deski na ktorej wczesniej koiłyście kurczaka?
A nastepnego dnia rybę na obiad?
Wolowinę na kotlety?
A po kolacji myłyście rondelek po gęstym sosie?
Mam rozumieć, że wyrzucacie gąbki PO KAŻDEJ tej wymienionej czynnosci? A jeżeli nie to W JAKI sposob czyścicie gąbkę, którą wczesniej mylyście deske po kurczaku zeby potem umyc szklanki?
Ja załatwiam to kroplą domestosu - po zmywaniu i naczynia, i zlew, i GĄBKA są czyste i zdezynfekowane - nawet jezeli będzie lezala mokra na zlewie to nie bedzie smierdziec bo zostala zdezynfekowana. W niej NIE MA bakterii. nie ma resztek jedzwnia itp - a bakterie gąbki nie jedzą ;D
Stosuje najbardziej skuteczny, najproatszy, najszybszy i najtanszy sposob utrzymania czystosi i okazuje się, że może to być dla niektórych zaskakujące ;D
No ludzie ;D
A myslalam, ze nic mnie juz nie zdziwi ;D
Iceni wierzę w Twoją mądrość życiową i rozsądek ale mnie też zdziwiła Twoja opowieść
Rozumiem Ciskę że tak wydrążyła dziurę w temacie.
Ja mam oddzielną do szorowania zlewu, wanny i oddzielną do mycia naczyń.
Dzięki k.a.p ze chociaz Ty mnie rozumiesz
bo mialam wrażenie jakbym z innej planety byla ![]()
Pierwszy raz sie z czyms takim spotykam i bylam ciekawa ![]()
Iceni ważne jest to ze wiesz co robisz
moimi tekstami nie musisz się przejmować.
Iceni, spokojnie, skoro żyjesz i nic Ci nie jest to ja nie widzę problemu ![]()
Ja mam gdzieś głęboko osadzony pogląd że Domestos jest żrący i "jedzie" mi przeokrutnie. Ja go nawet wdychać nie chcę a co dopiero traktować nim naczynia.
Człowiek się uczy całe życie, może jak już opuści mnie stan błogosławiony to zaryzykuję i ściągnę od Ciebie sposób na czystość. Teraz jakoś się obawiam ![]()
Ciska zadziwiłyśmy koleżankę! ![]()
26 2014-09-09 14:41:28 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-09-09 14:49:03)
Wydaje mi się, że całe nieporozumienie wynika z tego, że mylicie sprzątanie (szorowanie!) z d e z y n f e k c j ą czyli potraktowanie CZYSTEGO zlewu srodkiem bakteriobójczym.
Sprzątanie i dezynfekowanie to aą dwie różne w tym wypadku czynnpści.
Tak, domestos jest trucizną ponieważ zawiera chlor.
Nie należy go używać z gorącą wodą ani wdychac oparow ponieważ chlor niszczy pluca.
Ale tak aię sklada że zlew w kuchni mam pod oknem, a w lazience okno dachowe - więc nie muszę się obawiać o swoje pluca.
Robię tak, jak robię bo tak jest najprościej ;D
A jezeli ktos boi się domestosa to wystarczy na noc posypac gąbkę lyżeczką sody - rewelacyjnie działa bakteriobojczo . A dwie łyżeczki wsypac na noc do rury odplywowej ![]()
27 2014-09-09 14:49:22 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-09-09 14:50:48)
Ja używam jednej gąbki przez kilka dni i tą samą gąbką którą wycierałam deskę myję też szklanki czy talerze. Też żyję i nigdy nie dostałam sranka po zjedzeniu ugotowanych przeze mnie potraw ![]()
Znaczy, że jakbyś umyła tą samą gąbką zlew to też byś pewnie nie umarła ![]()
Ja po kurczaku mam schizy, bo mnie surowy kurczak okropnie brzydzi
sam w sobie
Iceni ja raczej staram sie domowymi sposobami ogarniać chate, choć również używam różnych specyfików.
Gąbkę po umyciu naczyń zwyczajnie spłukuje pozniej kapkę płynu do naczyń dodaje i znów spłukuje.
Moze w ten sposób nie pozbywam sie bakterii ale jak dla mnie jest to dobre rozwiązanie.
Zostawiam pozniej na półeczce i schnie sobie w spokoju. Nigdy nie śmierdziała.
No wiec ja postepuje tak samo. Tylko zamiast kapki plynu daje kapke domestosa i przecieram dodatkowo zlew - ot i cala filozofia.
Deskę po prostu zalewam gorącą wodą przed myciem i już
Bakterie są wszędzie, ale skoro nawet przy mojej beznadziejnej odporności nic mi nie jest to znaczy, że nie jest to groźne.
Iceni, spokojnie, skoro żyjesz i nic Ci nie jest to ja nie widzę problemu
Ja mam gdzieś głęboko osadzony pogląd że Domestos jest żrący i "jedzie" mi przeokrutnie. Ja go nawet wdychać nie chcę a co dopiero traktować nim naczynia.
Człowiek się uczy całe życie, może jak już opuści mnie stan błogosławiony to zaryzykuję i ściągnę od Ciebie sposób na czystość. Teraz jakoś się obawiam
Ciska zadziwiłyśmy koleżankę!
heh zebys wiedziala k.a.p ![]()
33 2014-09-09 15:18:38 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-09-09 15:25:43)
W sumie to bym się nie dziwila gdyby ktoś stwierdził, że ten domestos jest niepotrzebny (bo w zasadzie nie jest - to raczej siła przyzwyczajenia) ale dlaczego biedna gąbka takie zdziwienie wywołała to nie wiem ;D.
Edit: A tak jeszcze na koniec, żeby was calkiem zaszokować to dopiszę, że wielu lekarzy dermatologów zaleca by przy niektórych chorobach skory od czasu do czasu umyć się roztworem domestosu
rewelacyjnie dezynfekuje skórę z wszystkich mikroskopijnych pasożytów, grzybów, bakterii i wirusów ![]()
W sumie to bym się nie dziwila gdyby ktoś stwierdził, że ten domestos jest niepotrzebny (bo w zasadzie nie jest - to raczej siła przyzwyczajenia) ale dlaczego biedna gąbka takie zdziwienie wywołała to nie wiem ;D.
Edit: A tak jeszcze na koniec, żeby was calkiem zaszokować to dopiszę, że wielu lekarzy dermatologów zaleca by przy niektórych chorobach skory od czasu do czasu umyć się roztworem domestosu
rewelacyjnie dezynfekuje skórę z wszystkich mikroskopijnych pasożytów, grzybów, bakterii i wirusów
Haha no to teraz jestem w większym szoku Iceni ![]()
Pierwsze slysze o tej metodzie heh.
Sposób czyszczenia gąbki do mycia naczyń przytoczony przez Iceni podaje perfekcyjna pani domu. Jest skuteczny. Tylko ten zapach chloru nie każdemu odpowiada.
Kiedyś kiedy nie było tyle środków do czyszczenia dezynfekowało się wrzątkiem albo octem. Ważne, żeby używać przyjaznych środków do dezynfekcji.
Sposób czyszczenia gąbki do mycia naczyń przytoczony przez Iceni podaje perfekcyjna pani domu. Jest skuteczny. Tylko ten zapach chloru nie każdemu odpowiada.
Kiedyś kiedy nie było tyle środków do czyszczenia dezynfekowało się wrzątkiem albo octem. Ważne, żeby używać przyjaznych środków do dezynfekcji.
No gdzieś tam na początku pisałam, że albo domestos, albo wstawiam na 5 minut do mikrofali (= wyparzam) ale w ferworze dyskusji jakos nikt na to nie zwrocil uwagi ![]()
Octu tez używam, ale żeby pozbyć się kamienia i zaciekow z wody.
Choć dla mnie ocet smierdzi tak samo jak domestos ![]()
Octu też używam, właśnie na kamień. Z tym zapachem problemu nie mam ![]()
A pamiętacie, był taki wątek kiedyś o myciu łazienek. I chyba Gojka pisała że całą łazienkę traktuje domestosem. Tam to dopiero był pogrom ![]()
Do mycia naczyń wolę ściereczki, bo łatwiej mi zadbać o ich czystość.
Wygodnie mieć jeden środek czystości do wszystkiego. Mnie jednak odpowiada taka segregacja. Coś jest tylko do mycia naczyń albo tylko do czyszczenia. Tak jest ze ściereczkami i gąbkami. Kiedyś zaszkodziły mi wyziewy chloru, kiedy takim oczyszczaczem potraktowałam całą łazienkę:) I wietrzenie nie pomogło.
39 2014-09-09 15:58:03 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-09-09 15:58:36)
Ja właśnie używam dużo octu, do zapachu się przyzwyczaiłam robiąc przetwory zeszłego roku, kilka dni wdychania octu ![]()
Nie wyobrażam sobie umycia się domestosem, mam słabą skórę, zwykły żel pod prysznic powoduje swędzenie, pieczenie, wysuszenie, co dopiero taki domestos D: Na szczęście nie mam wyprysków, więc może nikt nie zaleci mi takiej kuracji, uff.
Iceni ja raczej staram sie domowymi sposobami ogarniać chate, choć również używam różnych specyfików.
Gąbkę po umyciu naczyń zwyczajnie spłukuje pozniej kapkę płynu do naczyń dodaje i znów spłukuje.
Moze w ten sposób nie pozbywam sie bakterii ale jak dla mnie jest to dobre rozwiązanie.
Zostawiam pozniej na półeczce i schnie sobie w spokoju. Nigdy nie śmierdziała.
Domowe sposoby to używanie PŁYNU DO NACZYŃ? A używanie domestosa to już szkodliwa chemia?:)
Cudne:)
cisowianka napisał/a:Iceni ja raczej staram sie domowymi sposobami ogarniać chate, choć również używam różnych specyfików.
Gąbkę po umyciu naczyń zwyczajnie spłukuje pozniej kapkę płynu do naczyń dodaje i znów spłukuje.
Moze w ten sposób nie pozbywam sie bakterii ale jak dla mnie jest to dobre rozwiązanie.
Zostawiam pozniej na półeczce i schnie sobie w spokoju. Nigdy nie śmierdziała.Domowe sposoby to używanie PŁYNU DO NACZYŃ? A używanie domestosa to już szkodliwa chemia?:)
Cudne:)
Gojka bez ironi poprosze.
Cisowianko- trudno nie zareagować gdy czytam "cuś" takiego.
Gojka - aha.