porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 157 ]

Temat: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Są wakacje, jeździmy, zawieramy nowe znajomości, pracujemy, mamy mężów i dzieci i grubo po 30. Wprawdzie ciągle jesteśmy zadbane i ladne ale wydaje nam sie ze problem porwań nas w tym wieku nie dotyczy bo kto i po co by nas chcial? Otóż ostrzegam Was wszystkie niewazne czy mamy 17 czy 40 lat. Wazne jest to jak wyglądamy! Tylko to liczy sie dla ludzi którzy NAMI są gotowi handlować!!

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Dodam jeszcze cos o sobie. Pracuje w Urzedzie Miasta wcale nie malego, mam męża i dwójkę dzieci. Przed moja koszmarną przygodą mialam w życiu 1 mężczyznę - mojego męża którego poznalam na studiach. Wychowalam sie w tak zwanym dobrym domu. Nigdy nie zadawalam sie z podejzanym elementem. Zamiast na zabawy chodzilam do kościoła. Minął juz rok od mojego 1 dniowego horroru i dopiero teraz daje radę jakoś o tym pisać. Choć jest mi latwo. Juz późno. Rano dzieciaki mnie obudzą wiec musze sie wyspać ale jutro opowiem wiecej jeśli kogoś to zainteresuje.

3

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Jak Już pisalam wcześniej nie jest mi łatwo pisać o mojej przygodzie pomimo iż minął rok. Mam jednak nadz. Codziennie od pon do piątku chodzę do pracy. Przez 4 dni jeżdżę autem a w piątki chodzę piechota bo mąż okupuje samochod do soboty wieczoru. Jestem zawsze pierwsza. Otwieram biuro, robię herbatę dla mnie i koleżanki. Moja koleżanka zawsze mi mówi że zazdrości mi figury po dwóch porodach. A ja zawsze odpowiadalam jej "glupstwo". Zdaje sobie jednak z tego że przy wzroście 176cm wadze64kg i wymiarach91 67 91 przyciągam wzrok i dla facetów jestem atrakcyjna. Jestem tez nieśmiała i gdy czuje jak koledzy z pracy gapią się na biust czerwienie sie jak burak. I jestem zła na siebie. Dodam że nie ubieram się wyzywająco . Zazwyczaj dlugie sukienki aż po samą szyję. No może w upalne lato bardziej zwiewnie. Wszystko zaczelo się kilka miesięcy przed tym feralnym dniem. Przystanęłam przed sklepową witryna i w odbiciu zauważyłam jak ktoś stoi parę metrów za mną i pstryka Tel. zdjęcie za zdjeciem!! Odwróciłam się spojrzałam pytająco i nieśmiało zapytałam "co Pan robi" chlopak okolo 20+ rozesmial się ujmująco, przeprosił i wytłumaczył że robi zdjęcia spódnicą na wystawie bo chce by jego narzeczona wybrała sobie jakas sukienkę na prezent. Roześmiałam sie, wytłumaczyłam chlopcu różnicę pomiędzy spódnicą a sukienka i pobiegłam do przedszkola. O spotkaniu tym po chwili zapomniałam. Jednak po paru dniach znów na niego wpadlam tym razem na stacji benzynowej i to kilkadziesiąt km od miejsca mojego zamieszkania. Podszedł do mnie spytał czy mi pomóc napełnić jak. Podziękowałam i pozwolilam. Nie lubię zapachu benzyny... Powiedział że kupił suknie narzeczonej i b. sie spodobała i że jada za parę dni na wakacje i ze mam ładny uśmiech i że pewnie jestem w jego wieku i szukam pracy modelki jak jego narzeczona. I tak trajkotał a ja się rozbawiłam i śmiałam się jak małolata. Powiedziałam mu że mam po trzydziestce i dwójkę dzieci i prace w urzędzie. Podziękowałam za pomoc i poszlam zapłacić. Gdy opuszczałam stacje zauważyłam jak wsiada do oddalonego o dobrych kilkanaście metrów samochodu w którym bylo jeszcze chyba dwóch Innych facetow.. Moze jedna to byla kobieta. Nie widzialam wyraźnie ale wiem ze Patrzyli w moim kierunku... I to co zapamiętałam to to że mój uczynny nieznajomy trzymał w ręku aparat, który podał mu ktoś z auta... Przejechałam Obok niego i odjechałam.  Po kilku dniach Już o tym tankowaniu nie pamiętałam..

Reklama

4

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

nie wiem co autorka tego posta chciała przekazac!
że jest elegancka,jak można komus mówic ile mam dzieci i gdzie pracuje
albo ja jestem nie kumata?

5

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Dzieciaki u teściów więc mam chwilkę... Minelo parę tygodni. Mniej wiecej raz w tygodniu chodzilam na basen. Uwielbialam pływać! I kogo spotykam? Uczynnego faceta z narzeczona i jakby inaczej z aparatem. Od razu podeszli. Przedstawil ją. Byla Azjatką ale dobrze mówiła po Polsku. Mówiła skąd pochodzi i jak b. podoba jej sie w Polsce i ze studiuje. Trajkotała a narzeczony zrobil jej parę zdjęć. Z grzeczności słuchałam przez chwilę stojąc przed basenem. W końcu przeprosilam tłumacząc ze mam malo czasu i chce popływać. Moi znajomi pływali na kolejnym pasie. Gdy weszłam do szatni zaraz za mną pojawiła się azjatka. Uśmiechnęłam sie do niej. Odpowiedziała szerokim usmiechem rozpuściła włosy i ściągnęła strój w ogóle się mną nie krępując. Otworzyła szafkę by wyjąć ręcznik. Opuściłam wzrok porwałam rzeczy do przebrania i zamknęłam się w przebieralni. Gdy wyszlam azjatka byla juz ubrana. Czesała wlosy przed lustrem i obserwowała mnie w nim. "w moim kraju kobiety nie wstydzą sie swojego ciała" powiedziała z ironicznym usmiechem. Zabolało mnie to i niewiele myśląc odparowałam "ja rozbieram sie tylko przed mężem" i wyszlam.
   Znów minęło trochę czasu. Przyszło lato. Pędziłam rano do pracy. Na ulicach byly pojedyńcze osoby które jak ja szły do swoich zajęć. Skręciłam jak co tydzień w boczna uliczkę, która jest skrótem do mojej pracy. Zawsze byla pusta a dziś w połowie przed jedną z bram stał samochód dostawczy. Powoli się do niego zbliżałam. Drzwi z boku byly uchylone. Jakiś starszy pan poruszający się z pomocą balkonika powoli wyszedl z bramy ciągnąc za sobą walizeczkę... Podszedł do otwartych drzwi i jedna reka trzymając sie balkonika drugą próbował podnieś walizeczkę by włożyć ja do auta. Robił to tak niezdarnie, że nie wiele myśląc podbiegłam by mu pomóc. Podniosłam walizkę i wsunęłam ją w otwarte drzwi. Byl za mna. Podniósł mnie za nogi i wepchnął do środka. Drzwi sie zatrzasnęły. Byłam w szoku. Wszystko działo się tak szybko. Jakiś facet chwycił mnie za wlosy i pociągnął w głąb auta. Inny kopnął w brzuch. Skuliłam sie z bólu na podłodze. Jeden usiadł całym ciężarem na piersiach i przykrył łapa usta. Poczułam ukłucie i zasnęłam.

Reklama

6

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Hej. Nie dziw mi sie. W różnych sytuacjach roznie reagujemy.. No widzisz.. Dla Ciebie taka bylam naiwna. Bylam naiwna bo nie zdawałam sobie sprawy z tego jak brutalny jest świat i jak kobiety są w nim traktowane. Takich naiwnych jak ja kobiet jest wiele. I nie trzeba wyjeżdżać do pracy za granice by zostać porwaną. Miedzy innymi przed tym chcę ostrzec. W biały dzien w dużym mieście czy w małym nie jest bezpiecznie. Dochodziłam do siebie przez rok by to opowiedzieć.

7

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!
Anna1980 napisał/a:

Dzieciaki u teściów więc mam chwilkę... Minelo parę tygodni. Mniej wiecej raz w tygodniu chodzilam na basen. Uwielbialam pływać! I kogo spotykam? Uczynnego faceta z narzeczona i jakby inaczej z aparatem. Od razu podeszli. Przedstawil ją. Byla Azjatką ale dobrze mówiła po Polsku. Mówiła skąd pochodzi i jak b. podoba jej sie w Polsce i ze studiuje. Trajkotała a narzeczony zrobil jej parę zdjęć. Z grzeczności słuchałam przez chwilę stojąc przed basenem. W końcu przeprosilam tłumacząc ze mam malo czasu i chce popływać. Moi znajomi pływali na kolejnym pasie. Gdy weszłam do szatni zaraz za mną pojawiła się azjatka. Uśmiechnęłam sie do niej. Odpowiedziała szerokim usmiechem rozpuściła włosy i ściągnęła strój w ogóle się mną nie krępując. Otworzyła szafkę by wyjąć ręcznik. Opuściłam wzrok porwałam rzeczy do przebrania i zamknęłam się w przebieralni. Gdy wyszlam azjatka byla juz ubrana. Czesała wlosy przed lustrem i obserwowała mnie w nim. "w moim kraju kobiety nie wstydzą sie swojego ciała" powiedziała z ironicznym usmiechem. Zabolało mnie to i niewiele myśląc odparowałam "ja rozbieram sie tylko przed mężem" i wyszlam.
   Znów minęło trochę czasu. Przyszło lato. Pędziłam rano do pracy. Na ulicach byly pojedyńcze osoby które jak ja szły do swoich zajęć. Skręciłam jak co tydzień w boczna uliczkę, która jest skrótem do mojej pracy. Zawsze byla pusta a dziś w połowie przed jedną z bram stał samochód dostawczy. Powoli się do niego zbliżałam. Drzwi z boku byly uchylone. Jakiś starszy pan poruszający się z pomocą balkonika powoli wyszedl z bramy ciągnąc za sobą walizeczkę... Podszedł do otwartych drzwi i jedna reka trzymając sie balkonika drugą próbował podnieś walizeczkę by włożyć ja do auta. Robił to tak niezdarnie, że nie wiele myśląc podbiegłam by mu pomóc. Podniosłam walizkę i wsunęłam ją w otwarte drzwi. Byl za mna. Podniósł mnie za nogi i wepchnął do środka. Drzwi sie zatrzasnęły. Byłam w szoku. Wszystko działo się tak szybko. Jakiś facet chwycił mnie za wlosy i pociągnął w głąb auta. Inny kopnął w brzuch. Skuliłam sie z bólu na podłodze. Jeden usiadł całym ciężarem na piersiach i przykrył łapa usta. Poczułam ukłucie i zasnęłam.

To okropna historia, ale piszesz na tyle chaotycznie, że ciężko cokolwiek zrozumieć. Co ma do tej historii ta azjatka z narzeczonym? Nie rozumiem, to było wprowadzenie do historii czy coś mieli z tym związanego?

'I am thinking of you
in my sleepless solitude tonight'

8

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Nie pisałabym o Azjatce gdyby nie była częścią koszmaru. Staram się wszystko jasno opowiedzieć. Byc może przed tym zdarzeniem pisalabym mniej chaotycznie. Przepraszam..

9

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

robi zdjęcia spódnicą na wystawie

Pani urzędniczka, przy sporządzaniu służbowych pism, powinna wiedzieć, że rzeczowniki w liczbie mnogiej kończymy końcówką "om".
Czyli spódnicom big_smile

10

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!
Życzliwa napisał/a:

robi zdjęcia spódnicą na wystawie

Pani urzędniczka, przy sporządzaniu służbowych pism, powinna wiedzieć, że rzeczowniki w liczbie mnogiej kończymy końcówką "om".
Czyli spódnicom big_smile

O to, to.
Fajna bajka. Ile będzie odcinków?

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

11

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Anna1980, czytam Twoją opowieść. Proszę pisz dalej.

rekreacyjnie preferuję chodzenie, często zachodzę w głowę...

12

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Spróbuje dopisać... Ocknęłam się na podłodze. Bylo ciemno. Nic nie mozna bylo zobaczyć. Nie wiedziałam poczatkowo co sie dzieje co robię w tej ciemnicy. Potem poczułam ból brzucha i piersi. Wszystko sobie przypomniałam!!! Zostalam porwana!! Wszystko mi zawirowało w głowie, przed oczyma widzialam jasne plamy pomimo mroku.poczułam zimny pot i ciarki na całym ciele i straszne ciepło w okolicy kręgosłupa a potem okropny obezwładniający mnie lęk. Jednocześnie mialam 1000 myśli i pustkę.. Cala się trzęsłam, nie potrafiłam wstać, upadlam.. Myslalam o wszystkim i niczym.. Moje myśli przeskakiwaly z tematu na temat.. Chwilę bylam w domu, chwilę przy łóżeczkach dzieci, by za chwile powtarzać sobie w głowie "wiecej ich nie zobacze" "nie puszczą mnie" zabiją" "wytną organy", zgwałcą i zabija", "a moze to porwanie dla okupu" "ale co im po moich 4 tys. wyplaty..leżałam i bałam się wstać. Myślę ze miałam wysoką gorączkę..
.   w pewnym memencie zrobilo się przeraźliwie jasno. Nic nie widzialam przez parę chwil. Ale slyszalam jak wchodzą ludzie.. Dwóch facetów i azjatka. Okrążyła mnie kilka razy potem przykucnęła przede mna chwyciła za wlosy i zbliżyła sie tak blisko do mojej twarzy ze czulam jej oddech. "A teraz wstaniesz i pokażesz mi to co ukrywałaś na basenie" musze sprawdzić towar przed zakupem" "rozbieraj sie albo oni ci pomogą". Trzęsłam się  jak osika, zaczęłam płakać. Wstałam ale nie chciałam sie rozebrać. Szlochałam by mnie zostawiła. Poczułam rozchodzący sie po całym ciele ból i upadłam po kopnieciu w krocze. Potem juz sie rozebrałam.. Oglądała mnie dokladnie od zębów począwszy a na palcach skończywszy. Zadawala intymne pytania. Na które odpowiadałam kiwając głową tak lub nie... Potem powiedziala mi do ucha. " jedziesz do azji. Twoi nowi wlasciciele Już czekaja! " zapłaciła i wyszla..

13 Ostatnio edytowany przez canufeelit (2014-08-16 22:19:51)

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Nie jestem wierząca, ale o matko boska to naprawdę potworne przeżycie!!! Jeśli to naprawdę się wydarzyło to szczerze współczuje

'I am thinking of you
in my sleepless solitude tonight'

14 Ostatnio edytowany przez Anna1980 (2014-08-17 08:40:40)

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Ja byłam wierząca. Już nie jestem. To że teraz pisze to wprawdzie cud ale myślę że  wiele kobiet nie doczekało się tego cudu.
zostalam skuta i zapakowana do pudla. Jak worek kartofli. Wiele godzin jechaliśmy. Nie spalam. Bylam w jakimś letargu. Wydawalo mi się że płynę i że to sen. Przy najmniejszym ruchu wszystko mnie bolalo. Bylo ciasno i gorąco. Wydawalo mi sie że umieram. W głowie huczały mi slowa azjatki!! Wiedzialam że jadę daleko i że ludzie których zobaczę po przybyciu nie będą dobrzy. Chcialam umrzec. Ale nie moglam. Nie należałam już do siebie. Moi nowi wlasciciele zadbali bym dotarła do nich cala i zdrowa. To do nich bede teraz należała. Azjatka zmusila mnie do posluszenstwa w ciągu minuty. Nie mialam wątpliwości że przez nowych właścicieli też zostanę szybko okielzana, poskromiona i zrobię co będą chciec..  Nie bałam Już sie że mnie zabiją. Nie po to przecież przez kilka miesięcy mnie obserwowali, robili zdjecia by zabić po paru minutach. Nie po to azjatka przez godzinę szczegółowo mnie oglądała i zadawała dziesiatki pytań dot. mojego zdrowia, dotychczasowego pożycia Np. czy uprawiałam seks analny.. , ilości mężczyzn w życiu..  Dotarło do mnie że będę żyć, że jestem przeznaczona do innych celów. . Wyciągnęli mnie w lesie. Rozkuli, kazali pić i jeść... Zwymiotowałam. Wytarli..kazali się wysikać. Wróciliśmy do auta - duzego auta.. Kierowca ruszyl zanim ponownie mnie skuli i załadowali do pudla.. Lesna Droga byla wyboista. Jeden z nich powiedział że mnie zapakują jak wyjedziemy na normalna drogę. Kazali mi tańczyć. Plakalam i tańczyłam nago obijając się o inne pudla.. Wyjechaliśmy na normalna drogę. Jeden powiedział że zanim mnie zapakują to warto by bylo mnie trochę ujeździć dla przysxzlych właścicieli bo przecież Dziewica nie jestem wiec nie zauważą a i tak nic im nic nie powiem bo jezyk obcy.(byli bardziej ordynarni). Zaczęli się do mnie dobierać... I wtedy w coś uderzyło auto, przechylilo sie i przekoziolkowalo. W cos mocno uderzyło. W środku wszystko latalo wlacznie ze mna i tymi świniami. Potem cisza, szum w glowie, jeden jęczał i próbował wyjść spod pudel, drugi nie wiem. Drzwi byly otwarte. Wyczolgalam sie. Na czworakach dotarlam do drogi i biegłam. Nie czulam nic. Biegłam nago środkiem drogi. Byle dalej.. Nie mialam siły krzyczeć, tylko byle uciec dalej.  pojawił się samochód. Skoczylam doslownie pod jego kola. Zatrzymal sie. Otworzylam drzwi i silą weszłam do środka. W środku byla kobieta dziecko i kierowca. Zaczelam chaotycznie tłumaczyć. I błagać by jechali. Ruszyli. Kobieta byla w szoku i nic nie mowila, facet też.. Porwałam ich telefon zadzwoniłam do męża. Plakalam i mowilam wszystko. Moi wyzwoliciele byli przerażeni. Zatrzymali się na poboczu. Facet podal mojemu mężowi dokładne namiary gdzie bylismy a potem kobieta wpadła w histerię, wyrzuciła mnie z samochodu. Powiedzieli że mam sobie radzić sama, i ze mąż po mnie przyjedzie. rzuciła mi KOSZULĘ i pojechali. Zaszylam sie w lesie kolo drogi i znów wpadlam w letarg. Przyjechał, ale dopiero po kilkunastu godzinach.. Bylam w środku austri. Znalazł mnie i zabral.. Cudem bylo to ze moi wybawcy byli Polakami i podali dokladne namiary.

15

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Pierwsze parę dni bałam sie swojego cienia. Mąż zawiózł mnie do rodziców na południe kraju. Tam przesiedziałam kilka tygodni nie wychodząc z domu. Dostalam nerwicy lekowej tak mocnej ze nie bylam zdolna do samodzielnej egzystencji. Psychiatra wypisał mi leki antydepresyjne fluoksetyne - seronil i hydroksyzynę i jeszcze cos na uspokojenie. Zaczelam też psychoterapię. Leki podziałały po kilku miesiącach. Jestem już z rodziną ale nadal boję się wszystkiego. W pracy mam roczny urlop bezpłatny. Musiał minąć rok bym mogła się zebrać i ostrzec inne Kobiety. W ciągu ostatnich miesięcy dużo czytałam o handlu kobietami. To przerażające liczby. I wielkie pieniądze! Nieważne czy ktoś ma 17 czy 40 lat. WAZNE CZY O SIEBIE DBAMY I ATRAKCYJNIE WYGLĄDAMY! Każda może stać się niewolnica. Kiedyś myślałam że jestem silną kobieta i że pewne rzeczy mnie nie dotyczą. Dziś już wiem że jestem tylko słabą kobieta, którą można zamówić, porwać wychować i sprzedawać w nieskończoność. I każdą z nas.. Nie watpie że gdyby nie szczesliwy traf to Już nigdy bym do Polski nie wrocila.

16

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Ale to jest prawdziwa historia? Bo brzmi tak, jakby to było opowiadanie?

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

17

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

"Kiedyś myślałam że jestem silną kobietą"

To zdanie przekonało mnie o tym źe historia jest prawdziwa.
Sama o sobie tak myślałam do dnia kiedy z samochodu wysiadło dwóch facetów.Jeden z nich powiedział :

- Ta jest moja - i niespodziewanie uchylił się i.wziął mnie na ręce.Z przeraźeniem zobaczyłam źe niesie. mnie do samochodu.Próbowałam się uwolnić,rękami trzymałama się drzwi od samochodu-
był zbyt silny,nie dałam rady!!!Zaczęłam płakać,koleźanki z którymi. byłam teź nie były w stanie mi pomóc.

Facet póścił mnie dopiero gdy nadeszli ludzie z sąsiadującego domu wypoczynkowego.
Samochód był na zagranicznych numerach rejestracyjnych,za kierownicą siedział kierowca.

W biały dzień,droga na którym zaczepił mnie ten facet znajdowała się pomiędzy dwoma ośrodkami wypoczynkowymi.
Miałam duźo szczęścia .Nawet nie pamiętam czy podziękowałam za ratunek.Pamiętam tylko źe była to wysoka kobieta z męźczyzną...Dziękuję!!!

Jako nastolatka byłam typem samotnika - często chodziłam na samotne spacery .Zamyślona ,podczas jednego takiego spaceru  nagle oprzytomniałm kiedy mijająca pół cięźarówka zatrzymała się.Wysiadło z niej dwóch facetów,otworzyli drzwi z tyłu samochodu o ruszyli w moją stronę.Stanełam jak wryta - odwróciłam się i zaczęłam uciekać.
Tamci zawrócili ,zamknęli drzwi i odjechali.

To był mój ostatni samotny spacer...

18 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2014-08-17 12:13:13)

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Anna1980, to straszne, co przeżyłaś. Nie umiem sobie nawet wyobrazić Twojego przerażenia, upokorzenia i traumy.
Jesteś silną kobietą, najlepszym dowodem, że pomimo swoich przeżyć masz siłę i odwagę podzielić się z innymi tamtymi wydarzeniami.

Wiem, że zabrzmi to idiotycznie, ale życzę Ci powrotu do normalności.

rekreacyjnie preferuję chodzenie, często zachodzę w głowę...

19

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Zróbcie coś dla mnie.. Wpiszcie w wolnej chwili w wyszukiwarce "handel kobietami" i poczytajcie, przeglądnijcie strony Itaki, zwróćcie uwagę na zdjecia młodych dziewczyn z dopiskiem zaginęła" i pomyślcie.. Gdy byłam na studiach z wyższego rocznika zaginęła dziewczyna. Znikla w drodze na uczelnie. Pamietam zrozpaczonych rodziców rozmawiających z każdym z nas.. I myślę ze większość z nas myśli że handel kobietami to marginalne zjawisko, które dotyczy kobiet z marginesu.. Tez tak myslalam..

20

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Długo zbierałam się w sobie by napisać.. Wszystko miałam poukładane w głowie. A jak dzieliłam się z z tym z Wami to znów wymiękłam i nie napisałam wszystkiego.. Musiałam odpocząć parę chwil.. Często. Myślę o tym wszystkim i zastanawiam się nad wieloma rzeczami i zadaje sobie pytania. Ile azjatka zapłaciła, gdzie jest teraz, czy jej "narzeczony" mieszka w moim miescie, albo kto zajął moje miejsce u moich niedoszłych właścicieli, jaki był kraj mojego przeznaczenia, i czego tak naprawdę oczekiwali ode mnie niedoszli wlasciciele, dlaczego od pierwszego spotkania przy sklepie do tego DNIA musiały minąć miesiące.. Kim byli moi niedoszli właściciele, czy byłam jedna, czy też może wybierali z pośród wielu, dlaczego aż z Europy, dlaczego kobieta po trzydziestce z 2 dzieci, czy nie latwiej i taniej byłoby odkupić jakąś dziewczynę z jakiejś agencji, albo zgarnąć jakąś biedaczkę wystawianą przy drodze, .. DLACZEGO TO MIAŁAM BYC JA!? Gdy wokól jest przecież wiele młodszych i rownie atrakcyjnych kobiet.. Gdzie bym byla teraz i jak wyglądałoby moje zycie? , ile kobiet z Europy nie ma tak niewyobrażalnego szczęścia jak JA i dojeżdża do celu przeznaczenia w swojej paczce?.. Czy jest jakakolwiek szansa by po dotarciu do celu po jakims czasie wrócic do domu?? Osobiście myślę że szanse na powrót do domu są równe zeru, bo gdyby bylo inaczej to podobnych postów byłyby tu tysiące.. To wszystko ciągle kłębi sie w mojej głowie.

21

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Jedno mi sie nie zgadza. Jechalas do Azji czyli na wschod, a znalazlas sie w Austrii czyli na poludniowym zachodzie. Poza tym po jaka cholere mieli Cie wiezc tysiace kilometrow do Azji jesli bez problemu mogliby Cie sprzedac w wiekszosci krajow europejskich, to niedorzeczne. Handel ludzmi to w 99% przypadkow kierunek ze Wschodu na Zachodu.

22

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!
Jacenty89 napisał/a:

Jedno mi sie nie zgadza. Jechalas do Azji czyli na wschod, a znalazlas sie w Austrii czyli na poludniowym zachodzie. Poza tym po jaka cholere mieli Cie wiezc tysiace kilometrow do Azji jesli bez problemu mogliby Cie sprzedac w wiekszosci krajow europejskich, to niedorzeczne. Handel ludzmi to w 99% przypadkow kierunek ze Wschodu na Zachodu.

Nie wiem dlaczego do azji a nie do berlina.. I nie wiem czemu przez Austrię a nie przez Norwegie.. Tak samo jak nie wiem czemu autem a nie łodzią podwodną... Przykro mi..

23

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!
Anna1980 napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

Jedno mi sie nie zgadza. Jechalas do Azji czyli na wschod, a znalazlas sie w Austrii czyli na poludniowym zachodzie. Poza tym po jaka cholere mieli Cie wiezc tysiace kilometrow do Azji jesli bez problemu mogliby Cie sprzedac w wiekszosci krajow europejskich, to niedorzeczne. Handel ludzmi to w 99% przypadkow kierunek ze Wschodu na Zachodu.

Nie wiem dlaczego do azji a nie do berlina.. I nie wiem czemu przez Austrię a nie przez Norwegie.. Tak samo jak nie wiem czemu autem a nie łodzią podwodną... Przykro mi..

No, popatrz Jacenty jaka zła organizacja PRACY!
Oczywiście, to sarkazm.

Anna, ja Ci wierzę i bardzo współczuję.
Opatrzność czuwała nad Tobą.
Myślę, że z czasem i Tobie wyda się nie do UWIERZENIA TO, co stało się Twoim udziałem.
Jakbyś oglądała jakiś dramatyczny film, obsadzona w nim w głównej roli.

Jest tak jak piszesz, że ludzie "znikają" bez śladu: dzieci, dziewczyny, kobiety. Raczej rzadziej dotyczy to męskiego rodu.
Osobiście nie znam takiego przypadku, tylko z mediów.

Również życzę powrotu do 'normalności'.

Pozdrawiam Cię serdecznie.

...nie da się uratować całego świata sad,
dlatego muszę sobie tłumaczyć, że takie jest życie smile,
bo bym rady nie dała, żeby wytrzymać to wszystko...
- cytat z wypowiedzi MIGI z wątku "Azyl dla marudzących inaczej".

24 Ostatnio edytowany przez johanna999 (2014-08-17 19:53:57)

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Eh przeczytałam naprawdę aż ciarki przechodzą, strach wierzyć ze takie rzeczy się dzieją naprawdę, a nieraz jest tak ze głupi człowiek sam się w tarapaty na własne życzenie pakuje..dopiero wtedy łatwo docenić co się mialo

Do autorki: piszesz ze nie jesteś juz wierzącą, tak z ciekawości, czy to zdarzenie miało na to wpływ?

25

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!
johanna999 napisał/a:

Eh przeczytałam naprawdę aż ciarki przechodzą, strach wierzyć ze takie rzeczy się dzieją naprawdę, a nieraz jest tak ze głupi człowiek sam się w tarapaty na własne życzenie pakuje..dopiero wtedy łatwo docenić co się mialo

Do autorki: piszesz ze nie jesteś juz wierzącą, tak z ciekawości, czy to zdarzenie miało na to wpływ?

tak

26

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!
johanna999 napisał/a:

Eh przeczytałam naprawdę aż ciarki przechodzą, strach wierzyć ze takie rzeczy się dzieją naprawdę, a nieraz jest tak ze głupi człowiek sam się w tarapaty na własne życzenie pakuje..dopiero wtedy łatwo docenić co się mialo

Do autorki: piszesz ze nie jesteś juz wierzącą, tak z ciekawości, czy to zdarzenie miało na to wpływ?

tak

27

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Napiszcie jak wedlug Was możemy przeciwdziałać handlowaniem NAMI. Jak mamy się bronić? Czy jesteśmy na straconej pozycji..

28

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

A ja mam pytanie: byłaś z tym na policji? Zrobiłaś cokolwiek, poza pisaniem na forach, żeby pomóc złapać tych, którzy cię porwali?

29 Ostatnio edytowany przez Anna1980 (2014-08-18 19:36:47)

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!
Emilia napisał/a:

A ja mam pytanie: byłaś z tym na policji? Zrobiłaś cokolwiek, poza pisaniem na forach, żeby pomóc złapać tych, którzy cię porwali?

to byla jedna z niewielu czynności do których udało się zmusić mnie mężowi w pierwszych tygodniach. I nie pisalam jak dotąd na żadnych forach... I pewnie już nie będę...

i oczywiscie. Azjatka już została schwytana i osadzona i wróciła na dobrą drogę. Moich niedoszłych właścicieli już też namierzyli i na dniach sprowadzą do Polski.  Te dwa ostatnie zdania to oczywiście tylko moje marzenia... Przepraszam Emilio że pozwoliłam sobie na nie... Twoje pytania oczywiscie są zasadne.

30

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

A tak na powaznie, policja zrobila jakies postepy?

31

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!
johanna999 napisał/a:

A tak na powaznie, policja zrobila jakies postepy?

...nic mi o nich ( postępach) nie wiadomo... Ale nieraz tak sobie myślę, że gdyby nawet ich zlapali to pewnie by powiedzieli że tylko mnie pożyczyli by się przejechać i nie mieli zlych intencji i po paru godzinach by wyszli. A mnie by jeszcze oskarżyli o nie udzielenie pomocy ewentualnym rannym po wypadku. Tak sobie nieraz myślę że gdybym jakimś cudem zabiła przy naszym ostatnim spotkaniu Azjatkę to pewnie zostałoby to uznane za przekroczenie obrony koniecznej bo przecież ona nie chciała mnie zabić... Eh... To trudny temat... Moim zdaniem kary za sutenerstwo są łagodne... A ludziom zajmującym się handlem nami musi sie to ryzyko bardzo opłacać bo zajęcie jest dochodowe, rynek zbytu jest olbrzymi i proceder kwitnie. Gdzieś wyczytałam że tylko z Polski rocznie znika kilkanaście tys. Kobiet. Czesto same się nabierają Np. na pracę za granicą, albo na wspólne wakacje z dopiero co poznaną "miłością swego życia". Sposobów na porwanie i wywiezienie za granice jest wiele i dopiero na miejscu dowiadują się co to za praca... Co to za milość... Jest taka książka" handlowalem kobietami" polecam... Oficjalne statystyki mówią o kilku milionach sprzedawanych, maltretowanych i zmuszanych do prostytucji rocznie kobiet. I to podobno czubek góry lodowej. Handel nami to po narkotykach najbardziej dochodowy interes... Ech co tu dużo mówić...

32

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Zobacze ta ksiazke. No latwo nie jest na pewno odnalezc, to wielka mafia, kasa it'd. Nie chodzi czasem tylko o kobiety a dzieci tez porywają. Twoja historia to masakra, normalnie jak scenariusz z filmu. Swoja droga te filmy polecam Taken,  Masz na imię Justine - nie wiem czy widzialas? Tam właśnie dziewczyna zaufala chłopakowi znała go cale życie a jak to się skończyło wiec to nie ma znaczenia czasem czy znamy kogoś 10 lat czy w ogóle.

33

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!
johanna999 napisał/a:

Zobacze ta ksiazke. No latwo nie jest na pewno odnalezc, to wielka mafia, kasa it'd. Nie chodzi czasem tylko o kobiety a dzieci tez porywają. Twoja historia to masakra, normalnie jak scenariusz z filmu. Swoja droga te filmy polecam Taken,  Masz na imię Justine - nie wiem czy widzialas? Tam właśnie dziewczyna zaufala chłopakowi znała go cale życie a jak to się skończyło wiec to nie ma znaczenia czasem czy znamy kogoś 10 lat czy w ogóle.

Czytałam o tych filmach, ale nie oglądałam. Cieszy mnie jednak, że sięgniesz po książkę. Poleć ją też innym. Trzeba zrobić wszystko byśmy miały większą wiedzę i świadomość. Być może mniej kobiet będzie sie nabierać na cudowne oferty prac za granicą w zawodzie kelnerki, opiekunki, modelki, czy cudownych wakacji z dopiero co poznanym tydzień wcześniej UKOCHANYM MĘŻCZYZNĄ naszych marzeń. Od najmłodszych lat powinno się przestrzegać i uczyć o tej dżungli. Tak by wchodząc w dorosłe życie każda dziewczyna wiedziała ile jest WARTA na targu niewolnicami i że trzeba zachować czujność!!!!!

  Świat zdominowany jest ciągle przez mężczyzn i przez ich żądze. Od zarania dziejów byłyśmy nałożnicami i to sie nie zmieniło. Zauważcie że nawet naszym katolickim mężom zależy nieraz tylko na jednym i wychodzą wtedy z nich demony sad  .

Dostałyśmy wiele praw i teraz wszystko odbywa się w majestacie prawa i w białych rękawiczkach. rządzący, celebryci mówią jedno a myślą inaczej. A nieraz nawet nie kryją sie z tym co o nas myślą. I sie kompromitują. np. taki Lepper "nie można zgwałcić prostytutki" , albo Berluskoni - orgie z nastolatkami, Polański, Fibak, księża, biskupi... co chwila wyciekające informacje o politykach i ludziach piastujących ważne stanowiska korzystających za nasze pieniądze z agencji towarzyskich... można by wymieniać i wymieniać...

Faceci są aktorami i mają wiele wcieleń i twarzy (nie twierdzę że kobiety są święte). Po wyjściu tylnymi drzwiami z burdelu wracają do rodzin i kościołów a w telewizji przekonują, że zależy im na kobietach na respektowaniu prawa i że brzydzą się płatnym seksem... ale myślę, że w większości przypadków to tylko słowa... faceci dbają być może o swoich najbliższych, ale już inni są mniej ważni. "moją córkę trzeba chronić ale córki sąsiada to już niekoniecznie"


    Naprawdę nie mam nic przeciwko prostytucji. Jeśli któraś z NAS chce w ten sposób zarabiać to dobrze. chodzi tylko o to by to była jej decyzja i by pieniądze szły w 100% do niej a nie, że pojawia sie łysy facet i "proponuje Ci ochronę" i trzymanie kasy, i zamieszkanie w jego domu (burdelu)... aż do śmierci...

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Ech straszna historia, ale popieram przedmówców. Strasznie chaotycznie jest to napisane...

35

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!
AgnieszkaKobylanska napisał/a:

Ech straszna historia, ale popieram przedmówców. Strasznie chaotycznie jest to napisane...

rzeczywiście chaotycznie smile i na jednym tchu ... Stres...

36

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Anna polecam medytacje. Nie, żadna religia,medytacja i jeszcze raz medytacja. Żaden psycholog nic po prostu sproboj medytacji i ja nie żartuje, mi bardzo pomogła vipassana.

Właśnie zaopatrzylam się w książkę ' handlowalem kobietami'. Będę dziś czytać. Moim zdaniem mimo wszystko silna z Ciebie kobieta ze udało Ci się uratować i masz śmiałość o tym pisać. Bardzo interesują mnie te tematy, i cieszę się ze są osoby które potrafią bez wstydu opowiedzieć, bo niestety większość osób myśli ze takie rzeczy to  tylko w filmach.

Zgadzam się z tym ze wszyscy faceci to są tacy sami a wyjątki tylko potwierdzaja regule chociaż nawet w moim życiu wyjątków nie spotkalam. Niedawno pisalam temat gdzie moj wspol lokator walil sobie na mój widok, balam się co może zrobić więcej. Każdy facet myśli tylko o jednym, a Ci którzy maja bardziej despotyczne umysły chcą rządzić kobietami i traktowac jak suki. Nigdy nie zaufam mężczyźnie

37

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Vipassana - widziec rzeczy jakimi są. Jedna z najstarszych metod medytacyjnych... Juz sprawdzilam. Jutro poczytam wiecej na ten temat. Medytacja na pewno pomaga.
... Uroczy ten Twój współlokator;)  , nie bylo chętnej współlokatorki.

38

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!
ewka3 napisał/a:

Anna1980, to straszne, co przeżyłaś. Nie umiem sobie nawet wyobrazić Twojego przerażenia, upokorzenia i traumy.
Jesteś silną kobietą, najlepszym dowodem, że pomimo swoich przeżyć masz siłę i odwagę podzielić się z innymi tamtymi wydarzeniami.

Wiem, że zabrzmi to idiotycznie, ale życzę Ci powrotu do normalności.

Rejestrując się w netkobiety użyłam nieużywanego maila kogoś z moich przyjaciół. czuje sie w ten sposób bezpeczniej. nie miałam odwagi podać swojego osobistego maila. To jeden z powodów dla których nie odpisuje na Wasze maile z podanego adresu.

Ewka3 - Dziękuje Ci za Twoją propozycję. Może ona przynieść coś pozytywnego dla innych kobiet. Bardzo poważnie JĄ przemyśle. OBIECUJE!!!

Posty [ 1 do 38 z 157 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016