Chyba jestem jakaś dziwna... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Chyba jestem jakaś dziwna...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Chyba jestem jakaś dziwna...

Witam,
Tak naprawdę sama nie wiem jak mogę opisać mój problem. Ale ostatnimi czasy czuje się fatalnie i mam wrażenie ze jeśli cos się nie zmieni to chyba popadne w jakaś depresje. Znaczne od tego, ze po roku pracy za granica, wrocilam do kraju i zaczelam nowa prace tutaj. Pracuje z ludzmi ale jakoś nie czuje się tam dobrze. Sama praca jest meczaca bo zmianowa, z nockami, niekoniecznie moja dziedzina (ale i tak traktuje ja jako tymczasowa gdyż od października kontynuuje studia a po nich zamierzam szukać czegoś w branzy). Nie wiem czy ten problem leży we mnie ale po ponad 2 miesiącach pracy czuje się obco wśród współpracownikow, sa dla mnie mili ale jakoś nie potrafię z nimi nawiązać bliższych więzi. Oczywiście z niektórymi nie widuje się często bo mamy czasem rożne zmiany. Przez to wszystko ostatnio ogarnęło mnie poczucie ze jestem nudna albo nie mam wg nich nic ciekawego do powiedzenia. Albo ze pewnie myślą ze niedostatecznie sobie radze (chociaz dużo rzeczy trzeba było przyswoić żeby moc samodzielnie pracowac), albo ze jestem jakaś przyglupia. Z jedna osoba tylko się nie lubie, która jest kolokwialnie mówiąc wredna. Głośno komentuje potyczki innych i ma ogólnie bardzo specyficzne żarty. Na szczęście rzadko się z ta osoba widuje na zmianach i staram się olewac jej komentarze a nawet obecność. Ale nie zawsze radze sobie psychicznie. Gdy wracam do domu jestem zestresowana czego skutki odczuwa mój chłopak bo czasem się na nim wyzywam. Ogólnie jest mi ciężko. Nie lubie tej pracy. Odpoczywam i czuje sie dobrze gdy mam wolne i gdy mam u boku chłopaka mamę lub najbliższe koleżanki. Ehh...nie wiem czy to jest powód by zmieniać prace bo być może to ja jestem taka ze ludzie nie chcą ze mną nawiązywać kontaktów. Na ogół nie jestem osoba przesadnie nieśmiała, ale tez nie super wyluzowana. Nie jestem tez zbyt poważna czy sztywna ale tez nie taka co śmieje się z byle czego. Nie jestem tez typem imprezowiczki. Lubie towarzystwo i od czasu do czasu zabawę ale w bardziej kameralnym gronie. Jeśli chodzi zas o głupotę, to moim zdaniem nie ma az tak złe. Nie wiem co mam o tym myśleć. Czy warto zmienić prace czy może popracować nad sobą. Tak bardzo chciałabym czuć się dobrze w pracy w której i tak spedzam dużo czasu.
Co o tym sadzicie?

Zobacz podobne tematy :
Odp: Chyba jestem jakaś dziwna...

Hej, ja uważam, że powinnaś popracować na razie nad sobą. Przejmujesz się tym, że Cię nie akceptują współpracownicy, a tak nie powinno być. To normalne, że nie z każdym z pracy się dogadujemy. To zależy od charakteru osób, czy są podobni do nas itd. Bardziej próbuj olewać te osoby, które nie są warte Twojej uwagi. I nie zadręczaj się tym, że komuś nie będziesz pasować albo zanudzać kogoś. To jest ich problem, a nie Twój. Ty bądź sobą, mów to co myślisz, nie analizuj za bardzo i próbuj być spontaniczna. A to co oni o Tobie myślą  nie powinno Cię w ogóle obchodzić. Oczywiście wszystko w granicach, jeśli ktoś prosto w twarz mówi Ci coś niemiłego to trzeba coś odpowiedzieć, nie dać się obrażać. Ale jeśli nie jesteś pewna co ktoś o Tobie uważa, to nie ma po co się tym zadręczać.
Pozdrawiam cieplutko smile

3

Odp: Chyba jestem jakaś dziwna...

Nie zwalaj całej winy na siebie. To, czy nawiąże się kontakty zależy też od drugiej strony no i od systemu  - czsami nie da się tego przeskoczyć, że ludzie są zamknięci w sobie, we własnym gronie, że oni może znają się od lat i nie szukają przyjaźni, tego, że ogólna kultura u danego pracodawcy nie stawia na integrację. Życie uczy że nie wszystko od nas zależy i nie trzeba na siłę szukać wytłumaczenia, że my coś źle robimy. Są też ludzie, z którymi nigdy nie uda nam się zaprzyjaźnić i tyle. Poza tym, może to, że traktujesz pracę jako tymczasową podświadmonie sprawia, że nie angażujesz się emocjonalnie, bo i tak wkrótce ich pożegnasz. Oczywiście, póki tu pracujesz, staraj się rozmawiać szczególnie z tymi wspólpracownikami, z którymi najwięcej pracujesz nawet o tzw pierdołach. Znajdź sobie też jakies zajęcie/hobby/cokolwiek, żeby twój świat to nie było tylko praca i dom.

4

Odp: Chyba jestem jakaś dziwna...

Wiem ze nie powinnam sie przejmowac tym co myślą o mnie inni. Ale jednak wolalabym dobrze się czuć w pracy bo to ważne gdy spędza się w niej znaczna ilość czasu. Może po prostu nie trafilam na ludzi z którymi moglabym się bliżej zaprzyjaźnić. Mam tez wrażenie ze mecze ich zbytnio gdy czegoś nie wiem i proszę o pomoc, bo jestem nowa i niedoświadczona a chciałabym prace wykonać dobrze. Pocieszam się tym ze praca z ludźmi właśnie tak wygląda, ze nigdy nie jest tak ze wszystko każdemu i zawsze będzie pasować.

5

Odp: Chyba jestem jakaś dziwna...

To normalne, że pytasz. Przecież nie od razu Rzym zbudowano! wink Nie musisz wszystkiego wiedzieć, gdy pojawiasz się w nowym miejscu. Daj sobie czas i skup się na swoim samopoczuciu. Ważne jest to żebyś się w ogóle dobrze czuła. Postaraj się cieszyć tym, że pracujesz, niebawem studia. Czas szybko leci. A po powrocie do domu, odpoczywaj, regeneruj się i spędzaj miło czas.
Pozdrawiaki.

6

Odp: Chyba jestem jakaś dziwna...

To fakt ze nie odrazu Rzym zbudowano. Ale ludzie często wykonują swoja prace i nie chcą przy tym uzerac się z innymi bo nikt im za to nie płaci. Z jednej strony zrozumiałe podejście a z drugiej to jest taka praca ze nawet po 3 miesiącach czasem nie wie się jeszcze pewnych rzeczy. Niektóre nie podlegają procedurom tylko trzeba je rozwiązywać samemu lub we współpracy z innymi. Dlatego ta atmosfera jest ważna. A Ci którzy pracują juz długo tak jakby nie chcieli pomagać, tylko z gory zakładają ze jak się ma mózg to trzeba wiedzieć.

7

Odp: Chyba jestem jakaś dziwna...
Julia88 napisał/a:

To fakt ze nie odrazu Rzym zbudowano. Ale ludzie często wykonują swoja prace i nie chcą przy tym uzerac się z innymi bo nikt im za to nie płaci. Z jednej strony zrozumiałe podejście a z drugiej to jest taka praca ze nawet po 3 miesiącach czasem nie wie się jeszcze pewnych rzeczy. Niektóre nie podlegają procedurom tylko trzeba je rozwiązywać samemu lub we współpracy z innymi. Dlatego ta atmosfera jest ważna. A Ci którzy pracują juz długo tak jakby nie chcieli pomagać, tylko z gory zakładają ze jak się ma mózg to trzeba wiedzieć.

Rozumiem, sama mam podobną pracę. Codziennie kontakt z ludźmi, pracownikami, osobami z zewnątrz. Czasami trzeba się przełamać, po prostu. Podejść do pracy, jak do pracy.
Trzymam kciuki smile

8

Odp: Chyba jestem jakaś dziwna...

Staram sie miec takie podejscie.
Wydaje mi sie ze to jest po prostu kwestia mojej niskiej samooceny, ze ludzie czuja to jak sama siebie widze i pewnie dlatego ciezko mi sie dopasowac do grupy. Mam tez dziwne poczucie, ze jestem gorsza od innych bo pochodze z niezbyt zamoznej rodziny, podczas gdy obracam sie w srodowisku ludzi, ktorych rodzice maja pieniadze, placa dzieciom za akademiki, pomagaja finansowo na studiach. Moi rodzice (chociaz glodni nie chodzilismy i podstawowe rzeczy mielismy zawsze zapewnione) nie mogli tego zrobic, bo nie bylo ich na to zbytnio stac. Ja za nauke i fanaberie musialam placic sama. Dziwnie sie czuje wsrod osob "bogatych". Czuje ze do nich nie pasuje, ze pewnie dla nich nie mam nic ciekawego do powiedzenia, ze jestem glupsza bo mama nie zapisywala mnie od przedszkola na angielski, itp.
No ale coz...mam nadzieje, ze jakos sobie poradze smile

9

Odp: Chyba jestem jakaś dziwna...

Na pewno to jak postrzegasz siebie ma bardzo duże znaczenie bo przekłada się na Twój charakter i zachowanie a to przecież widać. To, że pochodzisz z mało zamożnej rodziny nie powinno mieć wpływu na Twój aktualny sposób myślenia. Wręcz przeciwnie. Sama zarabiasz na swoje wykształcenie, dawałaś sobie radę jak mogłaś najlepiej i powinnaś być z tego dumna!  A poza tym skąd wiesz, że Twoi koledzy z pracy to "bogacze"? wink może ktoś miał gorzej? Popracuj nad swoim sposobem myślenia o sobie i przede wszystkim nie przejmuj się tym, co ktoś myśli na Twój temat. Nikomu nie dogodzisz. Ktoś może uwielbiać Ciebie za to jaka jesteś a ktoś nie. Trudno. Zwróć uwagę na to ile osób masz koło siebie, którzy są przy Tobie z własnej woli, bo im odpowiadasz w całym komplecie łącznie z charakterem wink chłopak, przyjaciółka, nawet znajomi, którzy chętnie spędzają z Tobą czas. Wierz mi, że ja też miałam i nawet dalej mam problemy z ogarnięciem relacji z innymi bo mam wrażenie że co niektórzy uważają mnie za kompletnie niekompetentne raczkujące dziecko ale odkąd zaczęłam to olewać żyje mi się lepiej wink przecież sama też mogę różne rzeczy o kimś myśleć ale kogo obchodzi moje zdanie na temat kogoś? To dlaczego mnie ma obchodzić czyjeś?
Jeżeli zmienisz nastawienie i nabierzesz pewności siebie a mimo to dalej będziesz się zle czuła w pracy może to rzeczywiście jej kwestia. Bo jak nie to żadna inna praca nie da Ci satysfakcji bo ta niska samoocena będzie za Tobą chodzić wszędzie.
Trzymam Kciuki i nie daj się! smile
pozdrawiam

Odp: Chyba jestem jakaś dziwna...

ja mam tak samo (julia 88).Jest mi żle i nic mi się nie chce najchętniej zapadłabym się pod ziemię ...

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Chyba jestem jakaś dziwna...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024