Witam!Poznałem kobietę rok temu,jest starsza odemnie o 10 lat ma 47 w chwili obecnej.Tyle razy proponowałem jej byśmy razem zamieszkali,ale ona nie chce.Wpadnie do mnie 2 lub 3 razy w tygodniu posiedzimy ze dwie godziny oczywiście wychodzimy tez na miasto i potem musi wracać do domu.Wiem ze nie ma nikogo jestem tylko ja ale nie rozumie czemu nie chcę się wiązać.Mówi ze nie chcę być zależna od kogoś,ze lubi wolność i nie może.Nie wiem jak ją przekonać do wspólnego życia.Rozmawiałem z nią już o tym kilka krotnie
Ona się nie boi.
Ona nie chce.
To różnica.
Jej jest tak dobrze. Przyzwyczaila sie, ze dom to jej oaza samotnosci i ciezko bedzie to zmienic.
Już taki temat był... Sprawa wygląda tak... Jej jest dobrze... nawet nie traktuje tego jak specjalnego związku... raczej jak zwykły sex... nic więcej... Nie chce się z tobą wiązać i tego nie zrobi... Jeżeli chcesz czegoś więcej niż sexu to źle trafiłeś...