Beznadziejna sytuacja ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Beznadziejna sytuacja ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez Veldri (2014-08-05 22:24:30)

Temat: Beznadziejna sytuacja ?

Witajcie,

Przyszłam sie wygadać, potrzebuje tego, obecnie czuję się strasznie samotna a poczucie tęsknoty, które mi towarzyszy jest nie do zniesienia.

Otóz byłam w związku 2letnim, niestety w ostatnim czasie głównie ja się starałam, ja dawałam cos z siebie a on...on tylko chętnie brał. Po pewnym czasie miałam dość, postanowiłam to zakończyć, ex niedługo po rozstaniu odezwał się chciał wrócić niestety ja mając do niego zbyt duzy zal odtrąciłam go, zle potraktowałam, można powiedzieć, że sponiewierałam depcząc dume, odpuscił jednak za niedługi czas zeszlismy się znowu niestety nie na długo ponieważ po paru dniach stwierdził, że to juz dla niego nie to samo po tym jak go potraktowałam, że dziwnie sie teraz czuję i faktycznie stał sie obojętny i bierny...stwierdziłam więc, że nic na siłe i uciełam kontakt.

Po tygodniu bez kontaktu pojechałam do miasta w którym studiuje a on mieszka, zatrułam się bardzo, przez całą noc wymiotowałam i miałam biegunke rano niestety nic sie nie poprawiło, nie byłam w stanie dojśc do apteki, wszyscy znajomi powyjeżdżali postanowiłam zadzwonić do exa i poprosic o przysługe. Odebrał. Poprosiłam by kupił mi leki i jakąs wode, zapytałam za ile może u mnie byc odparł, że za ok 2h ja na to, że za 2h to prawie skonam i sie rozłączylam, był za 15 min...specjalnie wział taxówkę, kupił mi jeszcze ciastka...To było kilka dni temu od tej pory jest dalej cisza, a ja tak strasznie żałuję tego co sie stało. Każdy twierdzi, że prędzej czy póżniej na pewno sie odezwie ale boje sie, że nie...że juz naprawde ma dość, ma dość mnie....
Jak myslicie jest jeszcze szansa, że sie odezwie ? postanowiłam się nie odzywać to chyba lepsze od narzucania sie i proszenia ale sama juz nie wiem, może powinnam poprosić o szanse powiedziec żebyśmy spróbowali a ja spróbuje to naprawić ale boje się...boje sie, że teraz będzie za bardzo na nie, może wtedy za mało czasu mineło i potzrebuje go więcej, może musi sie zdystansować a wtedy zatęskni...jak bardzo na to liczę.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Beznadziejna sytuacja ?

czekając aż ON się odezwie możesz sobie poczekać...

3

Odp: Beznadziejna sytuacja ?
MaciekM napisał/a:

czekając aż ON się odezwie możesz sobie poczekać...

Zdaje sobie sprawę, ze to nie nastapi w ciągu najblizszych dni ale znam go jesli poki co jest zniechęcony do mnie to moje telefony i prośby nic nie pomogą a odniosa jedynie gorszy skutek.

4

Odp: Beznadziejna sytuacja ?

Jeśli bardzo będziesz zabiegać o naprawę tego co między wami było on może i się zgodzi tylko że pomyśl co będzie jeśli Ty będziesz sie starać a on będzie miał jeszcze bardziej to wszystko głęboko bo TOBIE ZALEŻY. Ponoć to mężczyzna powinien się starać o kobietę ale ile w tym prawdy.. Obyś tylko nie straciła szacunku do siebie samej kosztem tej miłości

5

Odp: Beznadziejna sytuacja ?

chcesz rady ? ja ci ja dam mam to samo hmm/ kuzwa tylko e to dziewczyna robila mnie w chu... stwierdzila ze mnie nie kocha, i ze nic z tego nie bedzie sad ale czasami napisze sms ... sam nie wiem czego ona juz chce . wczoraj zero odezwu ,dzis tez, juz mialem pisac do niej i prosic ale ja wiem ,ze ona to wykorzysta przeciwko mnie ,bo to ja zawsze sie staralem i wgl a ona miala gdzies ... wiec rada dla ciebie, wiem ,ze to boli ale nie poddawaj sie nie pisz ... ja wiem jak to jest mam to samo ! sad(( uczucie nie do opisania sad

6

Odp: Beznadziejna sytuacja ?

Tyle, że tu ona odtrąciła faceta a nie jest olewana więc on w pewnym momencie przestanie się odzywać, ten moment już mógł nastąpić...

7 Ostatnio edytowany przez Veldri (2014-08-06 00:41:46)

Odp: Beznadziejna sytuacja ?
Albert1234 napisał/a:

chcesz rady ? ja ci ja dam mam to samo hmm/ kuzwa tylko e to dziewczyna robila mnie w chu... stwierdzila ze mnie nie kocha, i ze nic z tego nie bedzie sad ale czasami napisze sms ... sam nie wiem czego ona juz chce . wczoraj zero odezwu ,dzis tez, juz mialem pisac do niej i prosic ale ja wiem ,ze ona to wykorzysta przeciwko mnie ,bo to ja zawsze sie staralem i wgl a ona miala gdzies ... wiec rada dla ciebie, wiem ,ze to boli ale nie poddawaj sie nie pisz ... ja wiem jak to jest mam to samo ! sad(( uczucie nie do opisania sad

Ech no własnie...przeciez nie jest tak, że go olewałam w związku i on teraz ma prawo strzelac fochy i byc wielce pokrzywdzonym, fakt zle go pózniej potraktowałam i oczywiście szczerze przeprosiłam a on nadal musi sie namyślać. Nie będe za nim latać on doskonale wie, że bym sie starała, jakby chciał to by sie odezwał.
Zreszta sądze, że gdyby dał mi łaskawie szanse to jak ktos napisał wykorzystałby to dalej nic z siebie nie dając i tylko ja bym sie starała.

8

Odp: Beznadziejna sytuacja ?
Veldri napisał/a:
Albert1234 napisał/a:

chcesz rady ? ja ci ja dam mam to samo hmm/ kuzwa tylko e to dziewczyna robila mnie w chu... stwierdzila ze mnie nie kocha, i ze nic z tego nie bedzie sad ale czasami napisze sms ... sam nie wiem czego ona juz chce . wczoraj zero odezwu ,dzis tez, juz mialem pisac do niej i prosic ale ja wiem ,ze ona to wykorzysta przeciwko mnie ,bo to ja zawsze sie staralem i wgl a ona miala gdzies ... wiec rada dla ciebie, wiem ,ze to boli ale nie poddawaj sie nie pisz ... ja wiem jak to jest mam to samo ! sad(( uczucie nie do opisania sad

Ech no własnie...przeciez nie jest tak, że go olewałam w związku i on teraz ma prawo strzelac fochy i byc wielce pokrzywdzonym, fakt zle go pózniej potraktowałam i oczywiście szczerze przeprosiłam a on nadal musi sie namyślać. Nie będe za nim latać on doskonale wie, że bym sie starała, jakby chciał to by sie odezwał.
Zreszta sądze, że gdyby dał mi łaskawie szanse to jak ktos napisał wykorzystałby to dalej nic z siebie nie dając i tylko ja bym sie starała.

Ale z drugiej strony dobija mnie świadomość, że to może byc juz naprawdę koniec...


Mimo wszystko chyba ciągle mnie kocha... wiem, że dałam ciała ale wczesniej bardzo sie starałam to niemozliwe żeby mu tego nigdy już nie brakowało...Poza tym po tym moim telefonie tak szybko do mnie przyjechał, brał specjalnie taxówkę, ciastka kupił...( wiem, że to głupie ale chyba cos znaczy) tylko z czystej przyzwoitości ?

9

Odp: Beznadziejna sytuacja ?

to się odezwij bo jak obie strony wpadną na pomysł, że "poczekam aż on/ona się odezwie" to nic z tego nie będzie

10

Odp: Beznadziejna sytuacja ?
MaciekM napisał/a:

to się odezwij bo jak obie strony wpadną na pomysł, że "poczekam aż on/ona się odezwie" to nic z tego nie będzie

Ale przeciez była sytuacja gdy poprosiłam go o przysługę, gdyby chciał to by jakos ja wykorzystał a on tylko, podal mi leki i poleciał bo taxówka czekała, widze, że póki co ma mnie dość...musi nabrac dystansu, zapomnieć chociaż trochę, że kiepsko sie z nim obeszłam.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Beznadziejna sytuacja ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024