Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 101 ]

1 Ostatnio edytowany przez karol123 (2014-08-04 15:57:52)

Temat: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Błagam, ludzie nie pomyślcie sobie że jestem jakiś nienormalny ale proszę o pomoc bo już nie wiem co mam robić sad
Z Agatą jestem (byłem, bo w końcu już nic nie wiem) ponad rok w szczęśliwym związku, oboje mieliśmy poważne plany. Mam 23 lata ona 21. jakiś miesiąc temu może troche więcej byłem u niej w domu, jak zwykle wieczorem siedzielismy w pokoju, herbatka, tv i te sprawy. ale w tym dniu coś zbyt często spoglądała na swój telefon i widziełem ewidentnie że pisze do kogoś smsy ale robi to tak żebym nic nie widział. Ufam jej bezgranicznie ona mi tak samo ale to wszystko wydawało mi się dziwne, zapytałem więc do kogo tak pisze smile nie chciała powiedzieć i mnie przytuliła...


Kiedy wróciłem do domu wpadłem na pomysł (tak teraz wiem że był bardzo głupi), miałem starą karte SIM z numerem którego Agata nie zna więc pomyślałem że napisze do niej jako chłopak który chce sie z nią zapoznać itp Przecież jeżeli jest mi wierna to powinna odpisać że ma kogoś i nie szuka przygód prawda? Tak też się stało, powiedziała że mnie nie zna i raczej nie szuka znajomości bo ma kochającego chłopaka. Byłem wtedy taki szczęsliwy. tak wiem to jest głupie ale uświadomiłem sobie że ona naprawde mnie kocha i jest mi wierna. ale na tym się nie skończyło ...
Chciałem sprawdzić jak zareaguje i zacząłem namawiać ja na spotkania, pisałem że przecież chłopak nie musi o niczym wiedzieć, smsy ciągnęły sie w nieskończonosć. Dodam że w tym czasie spotykaliśmy sie normalnie jako para, to co zrobiłem było podłe, nie wiem co mną kierowało. Na siłe chciałem sprawdzić jej wytrzymałość i czy zmieni zdanie co do spotkania z tym chłopakiem.
Namiawiałem, namawiałem iii ona sie zgodziła. wtedy mnie po prostu zatkało. maiłem zakończyć ten kontakt ale doprowadziłem sprawe do końca. Powiedziała że skoro tak nalegam to dobrze może umówić sie ze mną na kawe. Miałem wtedy satysfakcje że wcale nie jest taka wierna jak mi się do tej pory wydawała. Dodam że kiedy sie spotykaliśmy była jakaś zakłopotana... wiedziałem dobrze dlaczego. Kiedy przyszedł dzień spotkania Agaty i chłopaka z smsów wysłałem na spotkanie swojego kolege, musiałem to wszystko już dokończyć chociaż bardzo mnie to bolało. Kazałem koledze pojść na kawe z moją własną kochaną dziewczyną! (ona go nie zna), kumpel mówił że to co robie nie mieści sie w głowie i że on nie pojdzie na to spotkanie bo jesteśmy naprawde cudowną parą, pasujemy do siebie i nie chce nic psuć,powiedział że mnie poj****o, że jestem nienormalny ale ja go namówiłem i poszedł. Po prostu mam ochotę sie zabic, w konsekwencji tego czynu Agata bardzo oddaliła sie ode mnie przez to złapali z kumplem lepszy kontakt. Powiedziała mi że poznała kogoś,(mojego kolege)że nalegał na spotkania i musi sobie to wszystko poukładać.

A przyczyną tego był moj durny pomysł. Wiem że bede niemile oceniony ale chce znać Wasze zdanie sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Oj chłopie, ale durnie postapiłes. Lepiej nie szarżować. Inni ludzie wrecz chowaja co lepsze kolezanki lub kolegow przed partnerem a Ty wpakowałes Agate w objecia kumpla. Walcz o nia, co Ci zostało. To bardzo nieprzyjemne, dowiedziec sie, ze nie jestesmy niezastapieni.

3

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jak dla mnie to to jest prowokacja


Albo twoja dziewczyna jest totalnie nieostrozna, żeby wrecz nie powiedzieć - głupia.

Ale jednak obstawiam prowokacje.

4

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Hahaha dobry materiał na jakąś komedie romantyczną dla hamburgerów. Ogarnąłeś koledze swoją laskę hehe dobry jesteś jeszcze się tak nie uśmiałem big_smile Problem jest taki że dużo osób 20 lat + to duże dzieci i nie nadają się do związków trzeba kiedyś dojrzeć a to co zrobiłeś to komediancka farsa. Nie ma sensu kogoś sprawdzać czy wystawiać na próbę zaufanie jak kobieta będzie chciałą skoku w bok to nic jej nie zatrzyma tutaj nie ma zasad moralnych w głowie tylko ślepe emocje i nikogo na siłę nie utrzymasz. Teraz to wyskocz z kolegami na disco by ochłonąć i szukaj kogoś innego bo już chyba po ptokach.

5

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
hans9123 napisał/a:

Hahaha dobry materiał na jakąś komedie romantyczną dla hamburgerów.

big_smile Czas zacząć pisać scenariusz. Proponuję tytuł "Podprowadzenie Agaty". I podtytuł "na faktach".

6 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-08-04 16:25:29)

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Chłopie czego niby żałujesz?
Laska okazała się pustą lalą.
Wystarczyło by ktoś obcy do niej napisał a ona się z nim umówiła.
Nie martw się, skoro teraz nie miała problemu omówić się z innym to co by było później?
Przyprawiała by ci rogi mówię ci, marsz teraz na miasto i poznaj sobie inną.

7

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Tu mozna jeszcze przeslac gratulacje dla kumpla. smile

8

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie mogłeś wybrać jakiegoś brzydala?

9

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
chwilla napisał/a:
hans9123 napisał/a:

Hahaha dobry materiał na jakąś komedie romantyczną dla hamburgerów.

big_smile Czas zacząć pisać scenariusz. Proponuję tytuł "Podprowadzenie Agaty". I podtytuł "na faktach".

Ło matko, padłam ze śmiechu i się turlam po podłodze, również ze śmiechu big_smile

Wiecie, jakby postąpiła dziewczyna, która jest w 100% w porządku? Po pierwszym smsie, by zadzwoniła, napisała do chłopaka i powiedziała "Wiesz, dzisiaj dostałam sms-a z jakiegoś obcego numeru, facet chce się ze mną spotkać" i juz. Jak do mnie piszą jacyś napaleńcy na gg od razu o tym mówię chłopakowi, jak dla mnie to normalna reakcja.

10

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tom94 napisał/a:

Chłopie czego niby żałujesz?
Laska okazała się pustą lalą.
Wystarczyło by ktoś obcy do niej napisał a ona się z nim umówiła.
Nie martw się, skoro teraz nie miała problemu omówić się z innym to co by było później?
Przyprawiała by ci rogi mówię ci, marsz teraz na miasto i poznaj sobie inną.

Czemu pusta laska? Wypisywał do niej i wypisywał, przecież odmawiała. Pewnie zgodziła się dla świętego spokoju, a może żeby wypić z nim kawę i w oczy powiedzieć, że nic z tego. Okazało się, że podstawiony kolega jej podpasował i jak widać koledze dziewczyna również. Czy jakby kogoś poznała w kawiarni i też się zaciekawiła, to znaczy, że ona jest pusta? Nie. Ludzie poznają innych ludzi, a jak Autor czekał na jej krzywy ruch to się doczekał.

Na początku dostał odpowiedź jaką chciał, ale drążył temat i naginał jej cierpliwość czekając kiedy pęknie. Jak dla mnie, to on chciał żeby pękła, bo w sumie każdy w końcu ulega.

11

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Mnie to w zasadzie malo obchodzi kwestia moralna tej sytuacji, ale jaka zdrowa na umysle kobieta spotka sie z nekajacym ja facetem? Oni nawet ze soba nie rozmawiali a jedynie wymieniali smsy! Przeciez to jakby z wlasnej woli pchac sie w rece psychopacie!
Dlatego mysle, że to prowokacja. Przeciez ludzie nie moga byc tak glupi i nieostrozni!

12

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nirvanka87 napisał/a:

Wiecie, jakby postąpiła dziewczyna, która jest w 100% w porządku?

A ja myślę, że taka dziewczyna po prostu nie odpisałaby na pierwszego smsa  wink

13

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

a ja myśle że to nie jest wina dziewczyny bo grzecznie odpisała że ma chłopaka i nie szuka zadnych znajomości a Ty pisałeś do niej nadal na siłe mimo wyraźnego komunikatu z jej strony. Mogłeś wtedy już dać sobie spokój, to wygląda jakbyś na siłe chciał popsuć te relacje.

14

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
anjaa napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Wiecie, jakby postąpiła dziewczyna, która jest w 100% w porządku?

A ja myślę, że taka dziewczyna po prostu nie odpisałaby na pierwszego smsa  wink

Dokładnie nie odpisałaby i powiedziała facetowi

15

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

to nie jest żadna prowokacja a po prostu moja głupota...
no tak widze niektorzy tutaj sie dobrze bawią...

Napisała mi ze ma chłopaka i nie szuka znajomosći i byłem wtedy szczęsliwy ale coś ciągneło mnie dalej i dalej az w końcu namówilem ją na to spotkanie i później nie miałem wyboru ta sprawa ciągnie się już ponad miesiąc

16

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
anjaa napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Wiecie, jakby postąpiła dziewczyna, która jest w 100% w porządku?

A ja myślę, że taka dziewczyna po prostu nie odpisałaby na pierwszego smsa  wink

To Waszym zdaniem osoba która na ma partnera nie może już pogadać z kimś innym? no ludzie ogarnijcie się. to ja nie moge nikomu opisać bo mam chłopaka? przecież to jest śmieszne smile

17

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ja rozumiem i Twoją zabawę z nią i jej zabawę teraz z twoim kolegą wink Obie sprawy są głupie, ale bardzo ludzkie. Tobie się podobało takie wpuszczanie ją w maliny, a ona - cóż, nie mogłeś tego przewidzieć - zaczęła się nieźle dogadywać z kolegą. Kto mieczem wojuje od miecza ginie, bywa i tak.

18

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
Teo napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Chłopie czego niby żałujesz?
Laska okazała się pustą lalą.
Wystarczyło by ktoś obcy do niej napisał a ona się z nim umówiła.
Nie martw się, skoro teraz nie miała problemu omówić się z innym to co by było później?
Przyprawiała by ci rogi mówię ci, marsz teraz na miasto i poznaj sobie inną.

Czemu pusta laska? Wypisywał do niej i wypisywał, przecież odmawiała. Pewnie zgodziła się dla świętego spokoju, a może żeby wypić z nim kawę i w oczy powiedzieć, że nic z tego. Okazało się, że podstawiony kolega jej podpasował i jak widać koledze dziewczyna również. Czy jakby kogoś poznała w kawiarni i też się zaciekawiła, to znaczy, że ona jest pusta? Nie. Ludzie poznają innych ludzi, a jak Autor czekał na jej krzywy ruch to się doczekał.

Na początku dostał odpowiedź jaką chciał, ale drążył temat i naginał jej cierpliwość czekając kiedy pęknie. Jak dla mnie, to on chciał żeby pękła, bo w sumie każdy w końcu ulega.

Dla świętego spokoju to ona powinna była go zablokować i natychmiast pokazać sms-y chłopakowi.
Będąc w związku nie fair było umawianie się z innym facetem i to za plecami chłopaka.

19

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Tak jesteś zdecydowanie niemile oceniony. Bawiłeś się uczuciami - prawdopodobnie przemiłej dziewczyny i zdecydowanie było to nienormalne. Myślę że osoba która kocha tak nie postępuje i będziesz miał chyba jeszcze większy problem jak się wyda kto pisał smsy.

20

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

chore to wszystko jest.
Swoja droga jak do mnie wypisuja faceci, to nie mowie mezowi. Bo i po co? To nie jego sprawa.

21

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
NinaLafairy napisał/a:

chore to wszystko jest.
Swoja droga jak do mnie wypisuja faceci, to nie mowie mezowi. Bo i po co? To nie jego sprawa.

W zasadzie to jego bo jesteście razem, grunt że nie reagujesz na te zaczepki i się nie spotykasz z tymi facetami.
Tutaj owa dziewczyna się jednak spotkała i to jest ta różnica.

22

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
kiwi777 napisał/a:
anjaa napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Wiecie, jakby postąpiła dziewczyna, która jest w 100% w porządku?

A ja myślę, że taka dziewczyna po prostu nie odpisałaby na pierwszego smsa  wink

To Waszym zdaniem osoba która na ma partnera nie może już pogadać z kimś innym? no ludzie ogarnijcie się. to ja nie moge nikomu opisać bo mam chłopaka? przecież to jest śmieszne smile

Może pogadać, ale nie kontynuować rozmów, jak ktoś ją na chama ciągnie na randkę i nie wiadomo co jeszcze.

23

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Przyjmując, że wątek nie jest prowokacją znudzonego nastolatka.

karol123 napisał/a:

(...)Wiem że bede niemile oceniony ale chce znać Wasze zdanie(...)

O takim braku zaufania, o takim braku rozsądku, o tak perfidnej postawie wobec - podobno - kochanej osoby, dawno nie czytałam.


karol123 napisał/a:

(...)później nie miałem wyboru ta sprawa ciągnie się już ponad miesiąc(...)

To nieprawda, że nie miałeś wyboru. Miałeś i masz go cały czas. Tym wyborem jest powiedzenie prawdy dziewczynie. Jest jeden warunek: posiadanie odwagi cywilnej.

24

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Przecież jedno spotkanie to jeszcze nie ślub. Umówienie się z kimś na kawę to nawet nie randka. Więc nie demonizowałabym tak tego, że osoba będąca w związku smiała się zkimś tam umówić. Chyba że niektórzy uważają, że jak się jest już w związku to nawet z kolegą/koleżanką przeciwnej płci nie można się spotkać, bo to zdrada. Widocznie takie osoby same mają ciągotki do zdrad skoro to im tak przeszkadza i tak się kojarzy.
Gorzej że dziewczyna ma teraz wątpliwości. Jak naprawdę kocha się drugą osobę to nie ma się wątpliwości co do tego że sie chce z nią być. Widocznie nie była to do końca miłość z jej strony. dlatego zgadzam się, że to pusta laska. Oblała test na wierność.
Ale może nie oceniajmy tak pochopnie. Może być tak że kolega wygadał dziewczynie całą prawdę i teraz oboje igrają wokół autora wątku. Może niekoniecznie zemsta, ale chcą dać nauczkę.

Inni ludzie wrecz chowaja co lepsze kolezanki lub kolegow przed partnerem a Ty wpakowałes Agate w objecia kumpla.

Z tym się nie zgadzam. To w jakim środowisku ktoś się obraca świadczy o nim, dlatego należy chwalić się najbardziej wartościowymi znajomymi. Z kim przestajesz takim się stajesz.

25

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nirvanka87 napisał/a:

Może pogadać, ale nie kontynuować rozmów, jak ktoś ją na chama ciągnie na randkę i nie wiadomo co jeszcze.

A może nie tylko przez tą prowokację chłopak szukał dziury w całym? Być może to była jedna z wielu rzeczy i dziewczyna już wcześniej zaczęła się zastanawiać czy ta relacja jest dla niej dobra - a tutaj wytrwały adorator jak w filmie dla nastolatek.

26

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
karol123 napisał/a:

to nie jest żadna prowokacja a po prostu moja głupota...
no tak widze niektorzy tutaj sie dobrze bawią...

Napisała mi ze ma chłopaka i nie szuka znajomosći i byłem wtedy szczęsliwy ale coś ciągneło mnie dalej i dalej az w końcu namówilem ją na to spotkanie i później nie miałem wyboru ta sprawa ciągnie się już ponad miesiąc

Tia, bujać to my, a nie nas...

27

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Powiedz jej o wszystkim i dajcie sobie drugą szansę, może znów ją odzyskasz , z tego co mówisz, tak czy siak ją tracisz, bo kolega nie chce się wycofać tylko porywa Ci dziewczynę.

28

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Takie skutki są gdy ktoś postępuje głupio.

29

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jeeesuu... smsy pokazywać chłopakowi jak się jest w związku i to natychmiast! Bo inaczej rozwiązła, pusta lala... Ludzie, litości, naprawde nie macie swojego życia?! Dopóki nikt mi nie pisze, że mnie zabije, to nie pokazuje chłopakowi smsów, wszystko jedno jaka płeć do mnie pisze, bo po co? o.O

Pisał do niej wytrwale, zaczęli się dogadywać (nic dziwnego, bo w końcu to jej chłopak był, więc wiedział, jak pisać), być może dziewczyna znów poczuła się adorowana, poczuła zainteresowanie, które wygasało w jej chłopaku z powodu czasu, itp, uznała, że jest miły i w sumie czemu się właściwie nie spotkać z czystej ciekawości. Kawa z kimś to nie zdrada, nie przesadzajmy. A że się okazało, że kandydat się spodobał, to już zupełnie inna sprawa.

A tak z innej strony - jakby facetowi co chwilę podstawiać pod nos nowe, gołe cycki, to przecież w końcu by za jakieś złapał! Logiczne. I co? Taki pusty i niewierny, bo mu się przez miesiąc gołe cycki pod nos pchały to w końcu skorzystał raz? Trzeba było tych cycków w ilościach hurtowych nie dostarczać. To samo tyczy się tych nieszczęsnych smsów.

30

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
Teo napisał/a:

Jeeesuu... smsy pokazywać chłopakowi jak się jest w związku i to natychmiast! Bo inaczej rozwiązła, pusta lala... Ludzie, litości, naprawde nie macie swojego życia?! Dopóki nikt mi nie pisze, że mnie zabije, to nie pokazuje chłopakowi smsów, wszystko jedno jaka płeć do mnie pisze, bo po co? o.O

Pisał do niej wytrwale, zaczęli się dogadywać (nic dziwnego, bo w końcu to jej chłopak był, więc wiedział, jak pisać), być może dziewczyna znów poczuła się adorowana, poczuła zainteresowanie, które wygasało w jej chłopaku z powodu czasu, itp, uznała, że jest miły i w sumie czemu się właściwie nie spotkać z czystej ciekawości. Kawa z kimś to nie zdrada, nie przesadzajmy. A że się okazało, że kandydat się spodobał, to już zupełnie inna sprawa.

A tak z innej strony - jakby facetowi co chwilę podstawiać pod nos nowe, gołe cycki, to przecież w końcu by za jakieś złapał! Logiczne. I co? Taki pusty i niewierny, bo mu się przez miesiąc gołe cycki pod nos pchały to w końcu skorzystał raz? Trzeba było tych cycków w ilościach hurtowych nie dostarczać. To samo tyczy się tych nieszczęsnych smsów.

zgadzam się z Tobą w 100%, chłopak robił to na siłę aż w końcu Agata dla świętego spokoju spotkała się, a że wszystko inaczej się potoczyło nikt nie mógł tego przewidzieć. To jest nauczka dla wszystkich testujących swoich partnerów.

31

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Tak, tak, na siłę. W ogole by mu nie odpisywała jakby nie chciala w to wejsc, a jak ktos lubi flirciki, sztuczny opór stawiać, by ktos dalej sie starał (i nagle ochota na spotkanie przychodzi jakos). Jak ktos łatwo ulega kuszeniu to i tak by sie to rozpadło za chwile.

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Głupi jesteś to masz za swoje wink

33

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
thepass napisał/a:

Tak, tak, na siłę. W ogole by mu nie odpisywała jakby nie chciala w to wejsc, a jak ktos lubi flirciki, sztuczny opór stawiać, by ktos dalej sie starał (i nagle ochota na spotkanie przychodzi jakos). Jak ktos łatwo ulega kuszeniu to i tak by sie to rozpadło za chwile.

Pierdu, pierdu. Przede wszystkim nie wiemy o jakiej treści te smsy były. Może zwyczajne, przyjazne z odrobina fliru, dziewczynie się zwyczajnie dobrze gadało pewnie. Gdyby okazał sie nachalnym głupkiem, to pewnie by nie kontynuowała znajomości. Czy naprawdę nie można sobie pogadać z kimś obcym, bo nas zainteresował i jest innej płci?! Ludzie, ogarnijcie się. Równie dobrze mogła kogoś poznać na portalu, czacie czy w dziale z mrożonkami. Jeśli ktoś inny interesuje nas bardziej niż ten, kogo mamy, to nie świadczy o rozwiązłości, a o tym, że nie znaleźliśmy tego odpowiedniego.

34 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-04 21:41:51)

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jakby to nie był flirt, to by sie zwiazek nie rozpadł. Ona nie wiedziała, że to autor tematu robił taka podszywke, spotkala sie z tamtym i nagle zaswitalo jej, ze moze miec innego, ze wcale ten zwiazek obecny nie jest jej przeznaczony. On dał jej pretekst, wiec jest wspolodpowiedzialny, ale jesli ona by byla pewna milosci to by ani tego nie zrobiła, ani by na spotkaniu nie okazalo sie, ze gdzies jej uczucia do autora sie zgubiły. No wlasnie, badzmy powazni. Idzie laska na spotkanie, na ktore wcale nie chce isc, oczywiscie z nastawieniem na kolezenstwo (bo jakby inaczej spotkac sie sam na sam z facetem, ktory napiera na spotkania... gdzie rozsadek?) i nagle jej sie odwidział obecny zwiazek - mimo ze wpierala w smsach, ze ma chlopaka i nic z tego nie bedzie. Sztuczny opor, ale zweszyla okazje i uczucia wyparowały, zmieniło się itp Jakby miała inna okazje to by zrobiła to samo, nie musiał robic jej takiej niespodzianki. Mnie tylko dziwi czemu on to zrobił. Czy to ten brak zaufania z powodu wlasnego niedowartosciowania, czy tez widzial ze juz sie cos psuje i stad sprawdzanie.

To tylko latwe wytlumaczenie. Jedna galaz ok, poznam kogos innego (nie wazne ze na portalu randkowym, czyli tryb poszukiwania...) i lapie sie nowej. A ze wmawia ze ma kochajacego chłopaka itp hipokryzja i tyle, ale to normalne. W koncu "to nie było to", wiec miala prawo odejsc. Ktos lepszy sie pokaze i nastepuje zmiana. No to po co ciagnac bylo ten zwiazek? To sie nie wiedzialo, ze to nie to juz wczesniej? Tylko ktos inny musial zainteresowac? To nie rozwiazlosc, tylko wygodnictwo. W sumie watpie w prawdziwosc tej historii, bo zeby wyslac wlasnego kolege na spotkanie... no ale przynajmniej ma potwierdzenie, ze dziewczyna ma go gdzieś i byle zainteresowanie pozwoliło jej zmienic "uczucia".

35

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Kiedyś kumpel mnie poprosił, bym sprawdził pewną kobietę, z którą kiedyś był i czy ma szanse nadal u niej. Notabene znałem ją, widziałem sporadycznie. Pomogłem kumplowi, który był w owej zakochany. Nawiązałem kontakt z tą dziewczyną, poznałem troszkę, potem troszkę emocji, w końcu przekazałem prawdę kumplowi. Zadowolony nie był, bo prawdą okazało się, że jego miłość wcale go nie kochała, co też podejrzewał każdy, a spotykała się z nim, by być bliżej kogoś innego.
Samo życie.
Karol ma jedno wyjście - zrobił źle, ale cel uświęca środki i powinien pogonić tą swoją.

36 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-08-04 22:02:45)

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Zgadzam się z Thepassem.

Kobiety tak mają, emocje opadły, ktoś rozbudził iskierki i bum.
Jakby tej dziewczynie zależało to by po jednej wiadomości zablokowała kontakt.

Jeszcze tak odpowiadając Teo.
Ja bynajmniej miałbym coś przeciwko spotykaniu się dziewczyny z innym facetem i przy tym nie informując mnie o tym.
Facet jak zobaczy fajną laskę to od razu jego wojak pójdzie w górę i wówczas nie obchodzi owego jegomościa że owa panna jest zajęta.

37

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Zrobiłem do dlatego że chciałem się upewnić, ufałem jej ale wtedy jak pisała te smsy przy mnie i nie chciała powiedzieć do kogo uświadomilo mi że może jednak coś ukrywa.

Jestem teraz taki rozbity, gdyby nie ta moja próba bylibyśmy dalej razem, tak wiem jestem skończonym idiota ale będę o nią walczył w końcu mieliśmy poważne plany i bardzo ja kocham, ale wydaje mi się że już za późno sad

38

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Chłopie, nawet gdybyś do niej nie pisał jako ktoś inny, to tylko kwestią czasu było aż ktoś zupełnie ci obcy ją poderwie.
Ona oblała egzamin na wierność, olej ją.

39

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tom94 napisał/a:

Chłopie czego niby żałujesz?
Laska okazała się pustą lalą.
Wystarczyło by ktoś obcy do niej napisał a ona się z nim umówiła.
Nie martw się, skoro teraz nie miała problemu omówić się z innym to co by było później?
Przyprawiała by ci rogi mówię ci, marsz teraz na miasto i poznaj sobie inną.

Ale ty ziejesz nienawiścią do kobiet.

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ona nie oblała testu na wierność. Ona zakochała się w nim... drugi raz! Przez smsy. Sam stworzył ten wizerunek swojemu koledze. To tylko i wyłącznie jego wina,

41

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
botozlakobietabyla napisał/a:

Ona nie oblała testu na wierność. Ona zakochała się w nim... drugi raz! Przez smsy. Sam stworzył ten wizerunek swojemu koledze. To tylko i wyłącznie jego wina,

W sumie mam podobne odczucia. To on ją dręczył i męczył o "poznanie się". On - facet, w którym się zakochała, który ją dobrze zna i wiedział z której strony ugryźć. Znacznie mniejsze jest prawdopodobieństwo, że udałoby się to obcemu chłopakowi.

Nikt nie jest przyporządkowany do drugiego człowieka raz na zawsze. Nie jest powiedziane, że bez tej idiotycznej zagrywki dziewczyna nie poznałaby owego kolegi (lub jego odpowiednika) zupełnie naturalnie i sprawy nie potoczyłyby się tak jak teraz. Niemniej samodzielne zabieganie o to, żeby wepchnąć dziewczynę w łapki kolegi to skrajna głupota.

42

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

On ją ,,dręczył"? Nie chciałaby, to by nawet nie zareagowała na smsy od obcego faceta, i przestańcie dopisywać bajki, które nie istnieją. Autorze, ciekawe, z kim pisała smsy wtedy u niej w domu co siedzieliście.

43

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Hej, nie wiem ale mam wrażenie że tak naprawdę sam chciałeś sprawdzić swoją wytrzymałość, nie jej...bo po co Ci to było ? Co Tobą powodowało ? Nudziło Ci się czy co ? .....teraz ochłoń i zrozum co zrobiłeś ........idź i jej wszystko wyjaśnij....kochasz ją a to bardzo ważne jest. Karol wierzę w Ciebie, widzę że czujesz skruchę i jest Ci głupio.

44

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tom94 napisał/a:

Jeszcze tak odpowiadając Teo.
Ja bynajmniej miałbym coś przeciwko spotykaniu się dziewczyny z innym facetem i przy tym nie informując mnie o tym.
Facet jak zobaczy fajną laskę to od razu jego wojak pójdzie w górę i wówczas nie obchodzi owego jegomościa że owa panna jest zajęta.

"Bynajmniej", to nie "przynajmniej", więc wg Twojej wypowiedzi wnioskuje, że nie miałbyś nic przeciwko na spotykanie się dziewczyny z innymi facetami.

Co mnie obchodzi, że wojak komuś idzie w górę na mój widok. Równie dobrze może sobie oglądać moje zdjęcia na fb. W ogóle co to za kryterium durne? Nie mogę się spotykać z innymi facetami na płaszczyźnie koleżeńskiej, bo może im stanąć?! Takie podejście to raczej gimnazjalne jest...

45

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Właśnie jak wojak staje na baczność to dobrze bo chłop zdrowy i kobieta atrakcyjna jest to jest zdrowe podejście big_smile

46

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

No najgorzej jest kiedy facet ma swoją partnerkę a staje mu na widok innych kobiet. Miałam w swoim związku i taki przypadek a facet tłumaczył mi się w twarz że to tylko fizycznosc.

47

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
aganowak napisał/a:

No najgorzej jest kiedy facet ma swoją partnerkę a staje mu na widok innych kobiet. Miałam w swoim związku i taki przypadek a facet tłumaczył mi się w twarz że to tylko fizycznosc.

I miał racje. Przynajmniej głupio nie ściemniał, że tylko Ty jedyna, bo to niemożliwe.

48

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
thepass napisał/a:
aganowak napisał/a:

No najgorzej jest kiedy facet ma swoją partnerkę a staje mu na widok innych kobiet. Miałam w swoim związku i taki przypadek a facet tłumaczył mi się w twarz że to tylko fizycznosc.

I miał racje. Przynajmniej głupio nie ściemniał, że tylko Ty jedyna, bo to niemożliwe.

no i to był min główny powód tego że z nim skończyłam, a niech idzie w cholerę i robi co chce ale beze mnie. Było trochę zdziwiony i płakał ale w końcu on nie jest jeden i ja też moge sobie "zmienić" faceta smile

49

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
aganowak napisał/a:
thepass napisał/a:
aganowak napisał/a:

No najgorzej jest kiedy facet ma swoją partnerkę a staje mu na widok innych kobiet. Miałam w swoim związku i taki przypadek a facet tłumaczył mi się w twarz że to tylko fizycznosc.

I miał racje. Przynajmniej głupio nie ściemniał, że tylko Ty jedyna, bo to niemożliwe.

no i to był min główny powód tego że z nim skończyłam, a niech idzie w cholerę i robi co chce ale beze mnie. Było trochę zdziwiony i płakał ale w końcu on nie jest jeden i ja też moge sobie "zmienić" faceta smile

Czyli wolisz by kłamał? Ale mi powód do zerwania...

50

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jak ja jestem z kimś w związku to ta osoba jest całym moim światem i tego oczekuje od partnera, tak wiem jestem bardzo wymagająca ale taki już mój charakter. Ja mam mu się podobać i tyle.

51 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-05 17:26:13)

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
aganowak napisał/a:

Jak ja jestem z kimś w związku to ta osoba jest całym moim światem i tego oczekuje od partnera, tak wiem jestem bardzo wymagająca ale taki już mój charakter. Ja mam mu się podobać i tyle.

A nie podobałaś? Bo sorry, ale nie wierze, ze nawet na maxa zakochany facet umiałby tak sterować wojakiem, by reagował tylko na wlasna dziewczyne.

52 Ostatnio edytowany przez Lalka lalka (2014-08-05 22:27:36)

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
karol123 napisał/a:

Błagam, ludzie nie pomyślcie sobie że jestem jakiś nienormalny ale proszę o pomoc bo już nie wiem co mam robić sad
Z Agatą jestem (byłem, bo w końcu już nic nie wiem) ponad rok w szczęśliwym związku, oboje mieliśmy poważne plany. Mam 23 lata ona 21. jakiś miesiąc temu może troche więcej byłem u niej w domu, jak zwykle wieczorem siedzielismy w pokoju, herbatka, tv i te sprawy. ale w tym dniu coś zbyt często spoglądała na swój telefon i widziełem ewidentnie że pisze do kogoś smsy ale robi to tak żebym nic nie widział. Ufam jej bezgranicznie ona mi tak samo ale to wszystko wydawało mi się dziwne, zapytałem więc do kogo tak pisze smile nie chciała powiedzieć i mnie przytuliła...


Kiedy wróciłem do domu wpadłem na pomysł (tak teraz wiem że był bardzo głupi), miałem starą karte SIM z numerem którego Agata nie zna więc pomyślałem że napisze do niej jako chłopak który chce sie z nią zapoznać itp Przecież jeżeli jest mi wierna to powinna odpisać że ma kogoś i nie szuka przygód prawda? Tak też się stało, powiedziała że mnie nie zna i raczej nie szuka znajomości bo ma kochającego chłopaka. Byłem wtedy taki szczęsliwy. tak wiem to jest głupie ale uświadomiłem sobie że ona naprawde mnie kocha i jest mi wierna. ale na tym się nie skończyło ...
Chciałem sprawdzić jak zareaguje i zacząłem namawiać ja na spotkania, pisałem że przecież chłopak nie musi o niczym wiedzieć, smsy ciągnęły sie w nieskończonosć. Dodam że w tym czasie spotykaliśmy sie normalnie jako para, to co zrobiłem było podłe, nie wiem co mną kierowało. Na siłe chciałem sprawdzić jej wytrzymałość i czy zmieni zdanie co do spotkania z tym chłopakiem.
Namiawiałem, namawiałem iii ona sie zgodziła. wtedy mnie po prostu zatkało. maiłem zakończyć ten kontakt ale doprowadziłem sprawe do końca. Powiedziała że skoro tak nalegam to dobrze może umówić sie ze mną na kawe. Miałem wtedy satysfakcje że wcale nie jest taka wierna jak mi się do tej pory wydawała. Dodam że kiedy sie spotykaliśmy była jakaś zakłopotana... wiedziałem dobrze dlaczego. Kiedy przyszedł dzień spotkania Agaty i chłopaka z smsów wysłałem na spotkanie swojego kolege, musiałem to wszystko już dokończyć chociaż bardzo mnie to bolało. Kazałem koledze pojść na kawe z moją własną kochaną dziewczyną! (ona go nie zna), kumpel mówił że to co robie nie mieści sie w głowie i że on nie pojdzie na to spotkanie bo jesteśmy naprawde cudowną parą, pasujemy do siebie i nie chce nic psuć,powiedział że mnie poj****o, że jestem nienormalny ale ja go namówiłem i poszedł. Po prostu mam ochotę sie zabic, w konsekwencji tego czynu Agata bardzo oddaliła sie ode mnie przez to złapali z kumplem lepszy kontakt. Powiedziała mi że poznała kogoś,(mojego kolege)że nalegał na spotkania i musi sobie to wszystko poukładać.

A przyczyną tego był moj durny pomysł. Wiem że bede niemile oceniony ale chce znać Wasze zdanie sad

Tekst obraźliwy - usunięty przez moderatora. Dobrze ci tak. Albo ona wie o co chodzi bo jej kumpel powiedzial . Tak czy inaczej ne ma co kusic losu , okazja czyni zlodzieja..ok niech bedzie głupek. P.s moze z ciekawosci chciala sie spotkac zobaczyc kto ja tak neka?? Czy to grzech??? Zaraz ze niewierna,ladacznica itp..co za bzdury,jak w przedszkolu..

53 Ostatnio edytowany przez Olinka (2014-08-05 17:30:17)

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jeżeli to nie jest prowokacja to...

Co z tego że namawiał i namawiał?? Jak by jej zależało to by się nie spotkała... A co dopiero nagle podpasywał... Sorki ale co to ma być za trwałość związku?? Prawda jest taka że by się skończył jak nawinął by się pierwszy lepszy facet... Co z tym zrobić... niech twój kolega jak to naprawdę kolega ją spławi... a Ty ją zostaw...

Druga sprawa... nie wulgaryzm że ufasz bezgranicznie, bo gdyby tak było to byś nie sprawdzał... przeczytaj w słowniku co znaczy bezgraniczne zaufanie... Gdyby tego nie zrobiła to tak czy inaczej Ty udowodniłeś że nie jesteś jej wart...

Dwa powody żeby zakończyć związek... Więc po co go ciągnąć?? Bo jesteście siebie warci ?? Jak dla mnie to zostawcie związki dorosłym... bo etap gimnazjum albo niżej... Do piaskownicy hmm

54

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nirvanka87 napisał/a:
anjaa napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Wiecie, jakby postąpiła dziewczyna, która jest w 100% w porządku?

A ja myślę, że taka dziewczyna po prostu nie odpisałaby na pierwszego smsa  wink

Dokładnie nie odpisałaby i powiedziała facetowi

Zgadzam się. Ja bym tak zrobiła. A zdarzało mi się coś podobnego, np na GG i czasem odpisałam stanowczo, że nie ma szans, ale od razu też powiedziałam chłopakowi, bo nie mam nic do ukrycia. A jak jegomość jeszcze pisał, to olewałam albo nadal stanowczo. Dlatego dla mnie to ona była raczej nie w porządku. Ja bym nie zgodziła się dla świętego spokoju, a jakbym miała się zgodzić, to tylko jakbym powiedziała chłopakowi, bo inaczej niefajnie dla mnie to ukrywać. No ale oprócz tego przyznaję, że autor zrobił niefajnie, ale czasem racja jest taka intuicja i czasem się sprawdzi. No i w takiej sytuacji zastanowiłabym się czy jest o co/ o kogo walczyć, bo skoro już zgodziła się na tę kawę, to nawet po namowach jest nie fair, no i poznała kolegę i już musi zastanowić się nad związkiem, to ja uważam, że nie ma co o nią walczyć chyba, jeśli tak się zachowuje. Nie każdy by uległ nawet po namawianiu, ja wiem, że nie uległabym, bo miałam podobne sytuacje i nie uległam, namawianie nic nie dało. Dlatego nie biczuj się aż tak, bo jeśli taka jest, to pewnie i tak by kiedyś wyszło. A jak będzie chciała jednak z Tobą być, to będzie, ale na siłę nic nie zrobisz.

55

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ja z kolei uważam, że dopóki nie naruszamy zasady lojalności, to każdy z nas ma prawo do prywatności. Bycie w związku tego prawa nie zmienia. Jeśli więc nie mamy niczego do ukrycia (a nawet zwłaszcza wtedy), to przecież nie musimy się ze wszystkiego spowiadać.

56

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Mój chłopak długo mnie sprawdzał w możliwy sposób na początku dręczył mnie jeden typ (jego kolega) namawiał i namawiał pisał i pisał chwalił się swoja erudycja znajomościami i intelektem, ale ja nie uległam i nie uległam bo ja mam swojego księcia z bajki ( wiadome z wadami jak każdy człowiek je ma) raz u nas w związku było lepiej raz gorzej akurat w tedy gościowi tylko raz odpisałam że mam chłopaka i nie chce mieć innego więc p... się w czoło kretynie. Jeśli by naprawdę nie chciała to by się z twoim kolega nie spotkała i nie uległa by, a możliwe jest ze się połapała i cie wkręca bo każdy ma charakterystyczny dobór słów i sposób pisania a jak ty wiedziałeś jak ją podejść to bardzo możliwe ze się połapała i teraz ona knuje intrygę przeciwko tobie.

57

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Są dwie opcje smile

1) Połapała się i chce byś dostał nauczkę , tym samym zmówiła się z kolegą i jest Ci całkowicie wierna , co pokaże na pewno czas , w tym przypadku idziesz z wyprostowana klata i mówisz wszystko jak było , że sprawdzałeś. Wtedy dowiesz się prawdy czy wiedziała o tym i czy jest Ci wierna.

2) jeśli nie połapała się i faktycznie ten chłopak ją zainteresował co było za Twoimi w sumie plecami , mogłbyś się tego spodziewać z każdym lepszym.

Co za tym idzie , zmień sobie laskę bo ta jedynie nadaje się do jednego i tak trzeba ją traktować. Nie ma nad czym ubolewać przynajmniej czasu na nią nie tracisz smile Przynajmniej sobie poużywałeś na niej tongue

58

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
Olinka napisał/a:

Ja z kolei uważam, że dopóki nie naruszamy zasady lojalności, to każdy z nas ma prawo do prywatności. Bycie w związku tego prawa nie zmienia. Jeśli więc nie mamy niczego do ukrycia (a nawet zwłaszcza wtedy), to przecież nie musimy się ze wszystkiego spowiadać.

No tak, tutaj racja, ale piszę bardziej w oparciu o to, że ona uległa i jednak uznała, że woli tego kolegę od jego. Dlatego tutaj dla mnie nielojalność, więc poniekąd może była już nie fair nie mówiąc swojemu chłopakowi o tym. No, ale w innej sytuacji jeśli dziewczyna nie mówi nawet o tym chłopakowi, ale nie przekracza granic, nie ulega, to wtedy faktycznie te nie mówienie nie jest jeszcze niczym złym, racja,

59

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
alienekpl napisał/a:

Są dwie opcje smile

1) Połapała się i chce byś dostał nauczkę , tym samym zmówiła się z kolegą i jest Ci całkowicie wierna , co pokaże na pewno czas , w tym przypadku idziesz z wyprostowana klata i mówisz wszystko jak było , że sprawdzałeś. Wtedy dowiesz się prawdy czy wiedziała o tym i czy jest Ci wierna.

2) jeśli nie połapała się i faktycznie te
n chłopak ją zainteresował co było za Twoimi w sumie plecami , mogłbyś się tego spodziewać z każdym lepszym.

Co za tym idzie , zmień sobie laskę bo ta jedynie nadaje się do jednego i tak trzeba ją traktować. Nie ma nad czym ubolewać przynajmniej czasu na nią nie tracisz smile Przynajmniej sobie poużywałeś na niej tongue

U mnie nie ma takiego słowa jak poużywałeś, ja w przeciwieństwie do Ciebie szanuje kobiety z którymi jestem, są całym moim życiem, nie umiem patrzec w ten sposób. Jako facet mam pewne zasady.
Co do samej Agaty to coraz częściej zaczyna się do mnie odzywać więc nie wiem jak to się dalej potoczy, Narazie nic jej nie powiedziałem.

60 Ostatnio edytowany przez Rysiu (2014-08-06 10:32:41)

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jesteś typem który prosi o radę, ale i tak czeka na taką która jest zgodna z tym czego oczekuje... Sto osób powie żebyś zostawił dziewczynę, a jedna żebyś o nią walczył i to właśnie jej posłuchasz bo takiej rady oczekujesz... Widocznie musisz się sparzyć... alienekpl dokładnie Ci sytuację przedstawił... albo z tobą pogrywa bo wie, albo nadaje się tylko do jednego...

Olinka masz tylko częściowo rację, co innego jest relacja koleżeńska, a co innego taka... Oczywistym jest że nie trzeba się spowiadać ze wszystkiego, ale trzeba mieć mózg i jeszcze go używać... Są rzeczy które się mówi nie dlatego że masz taki obowiązek, a dlatego że zdajesz sobie sprawę z konsekwencji niemówienia... Tutaj mamy aż dwie sprawy o których powinna powiedzieć...

1. To natręt którego nie zna, to nie jest normalna sytuacja, lekko niepokojąca, normalnie powinna powiedzieć, tym bardziej że to dla niej nic nie znaczące i nie ma sensu generować nieporozumień, bo facet się przez przypadek dowiaduje i czuje się oszukany...

2. Dużo ważniejsza sprawa, ten niby natręt którym był autor tematu pisał że "facet nie musi o niczym wiedzieć"... Jest to już propozycja co najmniej dwuznaczna...
Osoba której nie zna proponuje spotkanie tak żeby jej facet o tym nie wiedział... Teraz wyobraźmy sobie sytuację w której jednak ten facet przeczytał tego smsa... Co pomyśli?? Spotkała się z facetem i ukryła to przede mną... same wiadomości sugerowały więc że jest co ukrywać... Dlaczego ma zaufać?? Ona rzeczywiście nie musiała nic zrobić, ale ukręciła na siebie bat...

Każdy normalny człowiek który chce być szczęśliwy w związku wie że o pewnych rzeczach lepiej mówić, chyba że lubi nieporozumienia... a te potrafią być zabójcze dla związku... Nie mówić można o relacjach koleżeńskich... to taka nie była...

aganowak napisał/a:

No najgorzej jest kiedy facet ma swoją partnerkę a staje mu na widok innych kobiet. Miałam w swoim związku i taki przypadek a facet tłumaczył mi się w twarz że to tylko fizycznosc.

Głupota nie z tej ziemi... gratuluje rozumu... wiesz jaka jest różnica?? Że On nie ściemniał, bo nawet nie mógł smile To jest reakcja organizmu, bezwolna, jak zwiększanie się i zmniejszanie źrenic oka czy zmiana rytmu bicia serca... Ty twierdzisz że facet jest dla Ciebie całym światem, dlatego wiem że nie jest... Gdyby Cię sprawdzić to mogłoby się okazać że nagle mokro się zrobiło... Tylko tego nie widać big_smile Każdy normalny człowiek reaguje na to co mu się podoba, jak masz kompleksy i oczekujesz że facet przestanie widzieć inne to nie związek, a terapia... Ja nigdy nie zdradziłem, nie mam zamiaru... ale zawsze mówię że popatrzeć lubię... Kobieta jest piękna i nikt nie zabroni mi jej podziwiać... Oczywiście moja jest najpiękniejsza big_smile

61 Ostatnio edytowany przez Lalka lalka (2014-08-06 10:31:50)

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
alienekpl napisał/a:

Są dwie opcje smile

1) Połapała się i chce byś dostał nauczkę , tym samym zmówiła się z kolegą i jest Ci całkowicie wierna , co pokaże na pewno czas , w tym przypadku idziesz z wyprostowana klata i mówisz wszystko jak było , że sprawdzałeś. Wtedy dowiesz się prawdy czy wiedziała o tym i czy jest Ci wierna.

2) jeśli nie połapała się i faktycznie ten chłopak ją zainteresował co było za Twoimi w sumie plecami , mogłbyś się tego spodziewać z każdym lepszym.

Co za tym idzie , zmień sobie laskę bo ta jedynie nadaje się do jednego i tak trzeba ją traktować. Nie ma nad czym ubolewać przynajmniej czasu na nią nie tracisz smile Przynajmniej sobie poużywałeś na niej tongue

" moglbys sie tego spodziewac z kazdym lepszym"-- to chyba logiczne nie? Skoro lepszy? Skad wiesz czy sobie pouzywal i czy sie nadaje do " tego".. ? A moze to ona sobie go pouzywala i znalazla lepszego ? Wez tu nie pisz o jakims uzywaniu bo irytujesz..bardzo czesto plec meska nadaje sie tylko do jednego a i niektorzy nawet tego dobrze nie potrafia..

62 Ostatnio edytowany przez Rysiu (2014-08-06 10:42:09)

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
Lalka lalka napisał/a:
alienekpl napisał/a:

Są dwie opcje smile

1) Połapała się i chce byś dostał nauczkę , tym samym zmówiła się z kolegą i jest Ci całkowicie wierna , co pokaże na pewno czas , w tym przypadku idziesz z wyprostowana klata i mówisz wszystko jak było , że sprawdzałeś. Wtedy dowiesz się prawdy czy wiedziała o tym i czy jest Ci wierna.

2) jeśli nie połapała się i faktycznie ten chłopak ją zainteresował co było za Twoimi w sumie plecami , mogłbyś się tego spodziewać z każdym lepszym.

Co za tym idzie , zmień sobie laskę bo ta jedynie nadaje się do jednego i tak trzeba ją traktować. Nie ma nad czym ubolewać przynajmniej czasu na nią nie tracisz smile Przynajmniej sobie poużywałeś na niej tongue

" moglbys sie tego spodziewac z kazdym lepszym"-- to chyba logiczne nie? Skoro lepszy? Skad wiesz czy sobie pouzywal i czy sie nadaje do " tego".. ? A moze to ona sobie go pouzywala i znalazla lepszego ? Wez tu nie pisz o jakims uzywaniu bo irytujesz..bardzo czesto plec meska nadaje sie tylko do jednego a i niektorzy nawet tego dobrze nie potrafia..

A uważasz że jest inaczej?? Jeżeli Ona sobie go poużywała to dalej jest to samo... Nie mówimy tutaj o tym że kobietę można wykorzystywać... bo nie można...
Jeżeli ona tak szybko zmienia faceta, to coś jest nie tak, nie jest warta zachodu... znalazła lepszego?? zawsze znajdzie się ktoś lepszy... w czymś... więc taki typ nigdy z nikim nie będzie na dłużej... Jeżeli ona jego wykorzystywała i znalazła lepszego, to jeszcze lepiej o niej świadczy... gratuluje że stajesz w obronie takiej...
Jeżeli jednak On był w porządku, a Ona nie, to udowadnia że nie była jego warta, myślenie takie jak przedstawił alienekpl (przyznam że nie lubię kolesia i ciężko przychodzi mi zgadzanie się z nim) daje właściwy obraz sytuacji, a więc osoba poszkodowana umniejsza wartość osoby która ją skrzywdziła... to na dłuższą metę pomaga się pozbierać bez utraty na poczuciu własnej wartości...

Rozumiem że Ty kiedy Cię facet zdradzi, zostawi dla innej... mówisz jaki był cudowny?? Mówisz że to dziwkarz... Bo to jest naturalne... a innym tego zabraniasz...

Inną kwestią jest to że autor nie jest lepszy niż jego dziewczyna..

Lalka lalka tekst który napisałaś świadczy że bardzo negatywnie jesteś nastawiona do mężczyzn, z góry zakładasz że wszyscy są źli... Mogę tylko współczuć...

63

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ja też niestety wrzucam wszystkich do tego samego worka,mam problem z zaufaniem facetowi. Miałam kilka związków za sobą ale każdy skończył się moją inicjatywą bo wystarczy że coś mi sie nie spodoba, jestem bardzo złośliwa do facetów i mam tego świadomość.

64 Ostatnio edytowany przez Lalka lalka (2014-08-06 11:43:05)

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ja zle do mezczyzn??? Dobre..ja uwielbiam facetow! I nie wyobrazam sobie zycia bez nich.Po czym wnioskujesz ze jestem zle nastawiona? Zacytuj prosze. I co znaczy ze kobiety nie mozna wykorzystac??  To ze ona umowila sie na kawe z innym o niczym nie swiadczy. Czemu nie? Zbrodnia? Pozatym nie wiesz jak czsto ona zmienia facetow,nawet jak sie wchodzi z jednego zwiazku w drugi to tez o niczym nie swiadczy.  Najchetniej bys ja ukamieniowal bo umowila sie na kawe w sumie nie wiesz dlaczego. Co ty w kraju islamskim zyjesz?? I pomyslec ze to pisze facet..oj Rychard.. P.s mnie nigdy facet nie zostawil. To ja zawsze znajdywalam sobie lepszych i tych gorszych zostawialam. To naturalne. Rozumiem ze Ty bylbys z ta gorsza..

65

Odp: Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
Lalka lalka napisał/a:

Ja zle do mezczyzn??? Dobre..ja uwielbiam facetow! I nie wyobrazam sobie zycia bez nich.Po czym wnioskujesz ze jestem zle nastawiona? Zacytuj prosze. I co znaczy ze kobiety nie mozna wykorzystac??  To ze ona umowila sie na kawe z innym o niczym nie swiadczy. Czemu nie? Zbrodnia? Pozatym nie wiesz jak czsto ona zmienia facetow,nawet jak sie wchodzi z jednego zwiazku w drugi to tez o niczym nie swiadczy.  Najchetniej bys ja ukamieniowal bo umowila sie na kawe w sumie nie wiesz dlaczego. Co ty w kraju islamskim zyjesz?? I pomyslec ze to pisze facet..oj Rychard.. P.s mnie nigdy facet nie zostawil. To ja zawsze znajdywalam sobie lepszych i tych gorszych zostawialam. To naturalne. Rozumiem ze Ty bylbys z ta gorsza..

Tak byłbym z tą którą kocham... i nie napisałem że nie można wykorzystać, a nie można wykorzystywać smile to wielka różnica smile

Ja jej nie kamienuje, ja stwierdzam fakt... umówiła się z innym facetem, za jego namową nie powiedziała facetowi, a następnie stwierdziła że jest lepszy niż tamten...

Jeżeli zmieniasz facetów bo znajdujesz lepszego, to gratuluje smile a ja zmieniam kobiety kiedy stwierdzam że nie jest tą której szukałem smile i żadna inna mi nie jest w stanie tego uświadomić bo nie zwrócę na nią uwagi smile Jak stanę w sklepie i widzę że stoi napój który lubię i bardzo mi smakuje, a obok stoi inny... nie wiem czy jest smaczniejszy jeżeli nie spróbuje... po co mam próbować jak tamten mi smakuje?? Ty sprawdzasz i zawsze będzie lepszy... zawsze znajdzie się inny który będzie miał coś więcej... Ale w pewnym wieku to się zmieni... sytuacja się odwróci... zawsze wraca do nas to co robimy smile Teraz jesteś młoda i możesz przebierać smile ale ten stan nie trwa wiecznie smile


aganowak To masz problem smile Jak pisałem idź na terapię smile

Posty [ 1 do 65 z 101 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chciałem ją sprawdzić, a zniszczyłem związek, pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024