Dziewczyny mam problem. Byłam w długim związku z facetem którego uważałam za ideał i bardzo, ale to bardzo kochałam. On twierdził że mnie też kocha. Rozstałam się z nim niedawno bo dowiedziałam się o jego licznych zdradach:( i tu się pojawia kolejny problem, obok złamanego serca, czuję się nieatrakcyjna. Najchetniej to lezalabym caly dzien w lozku. ale na sile wstaje z jiego, maluje sie, ladnie ubieram... ale to nie pomaga. jakos podswiadomie czuje sie jakby on mnie zdardzal bo bylam jakas nie taka:( ja wiem ze nie jestem idealem, ale wiem tez ze wielu mezczyzn uwaza mnie za atrakcyjna. tylko ze ja nagle przestalam sie taka czuc. czuje sie jak smiec:( czy wy tez tak kiedys mialyscie? jesli tak to jak sobie z tym poradzilyscie?
1 2009-09-23 19:54:50 Ostatnio edytowany przez kasienka 86 (2009-09-23 19:55:19)
Za takim typem co zdradzał nie ma co płakać i się załamywać. Nie wart cierpień. Niedługo sam będzie ofiarą zdrady i zobaczy jak to boli. A Ty się nie załamuj tylko żyj dalej u się uśmiechaj bo uśmiech to połowa sukcesu! ;-)
Kasiu ja radze wziac kolezanki, pojsc do baru, upic sie i podrywac wszystkich facetow, ktorzy wpadna Ci w oko;) mowie Ci-pomaga
najwazniejsze to wychodzic z domu!!!
wszystkie kolezanki zajete wiec tak nie do konca moge to zrealizowac;) ja wiem ze nie ma co plakac- juz nie placze. tylko jakos tak dziwnie jak z dnia na zdien trzeba wszystko zmienic... ja wogole nie rozumiem takich facetow jak on. okazuje sie ze przez lata trwania naszego zwiazku nie przepuscil zadnej ktora na niego poleciala-czy byla w jego typie czy nie. grunt ze go dowartosciowywala swoim zainteresowaniem. kurcze, to czym ja dla niego bylam? cieplym domkiem do ktorego mozna wrocic jak cos nie wyjdzie?
hmmm.... skad ja to znam!! a jak nie masz z kim to idz sama! wiec ze to kiepsko ale lepiej niz lezec i sie uzalac. a moze masz jakiegos kolege ktory moglby z Toba wyjsc. mowie Ci zrob wszystko zeby tylko w domu nie siedziec!
6 2009-09-24 20:49:46 Ostatnio edytowany przez yvette (2009-09-27 16:36:10)
Eh... Myślałam że już mnie obchodzi, ale zrobił to- odezwał się. Czemu on się po prostu nie odczepi? przecież widzi ze nie chce sie z nim kontaktowac!
o matko! ja przed wczoraj przezylam spotkanie i jak go zobaczylam to pomyslalam sobie: "jak ja moglam pokochac kogos takiego";) Kasiu wyjdz i zabaw sie!!! trzymam za Ciebie kciuki! i nie wierz mu, znow Cie zdradzi!
masz racje. pewnie znów byłoby tak samo
9 2009-09-27 15:05:16 Ostatnio edytowany przez yvette (2009-09-27 16:35:46)
kasieńko 86 nie pewnie a na pewno by tak było. Jak do tej pory robił to na pewno nie przestanie.
Sabunia ja wiem. I nawet nie chciałabym z nim znów być bo nie umiałabym mu zaufać. Przejrzałam na oczy i widze ile on ma wad, których nie umiałabym zaakceptować. Tylko ze okropnie ciezko mi stanac na dobre na nogi. mam takie dni ze nie wiem juz co zrobic ze swoim zyciem. inaczej to mialo wygladac i juz przez te lata przywyklam do wizji przyszlosci w ktorej byl on. a teraz trzeba poukladac wszystko na nowo... okropnie to trudne
Kasiu.... czuje dokladnie to co Ty... i tez za nic nie umiem sobie poradzic... wiem ze nie bylabym z nim szczesliw ale i tak go kocham...
kasieńko rozstanie to ciężkie przeżycie, ale wierz mi tacy mężczyźni rzadko się zmieniają. Według mnie postąpiłaś najlepiej jak tylko można w tej sytuacji. Stara prawda mówi, że co nas nie zabije to nas wzmocni. To nie z tobą jest coś nie tak tylko facet szuka ciągłego dowartościowania, a to znaczy, że jego ego nie jest w zbyt dobrej formie.
wszystko powoli ułożysz od nowa, a co najważniejsze będziesz już mądrzejsza o to doświadczenie. Powrót do formy jest trudny, ale nie niemożliwy. Dobrze robisz, iz mimo braku chęci nie poddajesz się. przebywanie z innymi ludźmi jest ci teraz bardzo potrzebne. Poza tym nie daj mu satysfakcji, że rozstanie z nim załamało cię. Nie wolno ci tego robić. Jesteś piękną, mądrą, pewną siebie kobietą a cały świat stoi przed tobą otworem!
13 2009-09-28 15:44:34 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-28 15:46:36)
"Byłam w długim związku z facetem którego uważałam za ideał .".ideał i to był Twój błąd... no on zapewne bardzo Ciebie tez kochał i dlatego z myśla o Tobie,aby wnieść coś w Wasze życie erotyczne Cie zdradzał))))))))))))))))))))))Zdejmuj czym prędzej okulary,wyjdź do ludzi i wywal dupka z serca, nie szkoda Ci miejsca dla niego?
Zadziwiające ,że coraz częściej faceci zdradzaja atrakcyjne partnerki,atrakcyjne emocjonalnie i fizycznie? Może zmieniają sie gusta ?Może sami czuja się zagrożeni ?
Znajdź sobie jakieś nowe zajęcie, hobby... Łatwiej Ci będzie o nim ostatecznie zapomnieć.
Szkoda życia na takiego śmiecia jak twój były. Zapomnij o nim i nie zadręczaj się tym dlaczego on Ci to zrobił. spotkaj się ze znajomymi, wychodź do klubów i na imprezy przede wszystkim nie siedz w domu ![]()
Staram się jak moge żeby w domu nie siedzieć. Myślę o nim już o wiele mniej. napewno przestałam widzieć w nim ideał. jak mi klapki z oczu opadły to ja już teraz naprawde nie rozumiem co ja w nim widziałam. tylko czasami jest mi ciezko bo przyzwyczailam sie do bycia w zwiazku a teraz jestem sama. wiadomo, mam przyjaciol, ale w wiekszosci wszyscy sparowani wiec tez nie do konca mnie rozumieja.
A może pomyśl w kategorii co mogę zrobić teraz a czego nie mogłam zrobić będąc w związku. Myślę, że każdy ma jakieś małe marzenie , które chciałby zrealizować a partner niekoniecznie podchodzi do tego równie entuzjastycznie! Nie wiem kurs karate, mały wypad do spa.... Pomysłów poszukaj w swoich marzeniach, i teraz masz czas by je zrealizować. Swoją drogą krótki wyjazd dobrze by ci zrobił.
... wiem tez ze wielu mezczyzn uwaza mnie za atrakcyjna...
I tak myśl ciągle i nie przestawaj w to wierzyć. Jestem przekonana, że jest to prawdą, a w końcu spotkasz takiego faceta który nie pozostawi Ci już żadnych wątpliwości. ![]()
Główka do góry, on gdzieś tam jest ![]()
Domyślam się jak się czujesz, bo ja też przechodziłam przez takie doświadczenie. Było cięzko, ale poszłam do fryzjera, zmieniłam uczesanie, kupiłam nowe ciuszki, zrobiłam sobie ładny makijaż i wyszłam z koleżnaką na ploty.. w końcu! bo on zawsze miał co do tego pretensje! Poczułam się nową kobietą z nowym życiem i wiedziałam, że startuję w całkiem nową przygodę. Mogłam ułożyć sobie życie zupełnie inaczej. I tak też zrobiłam. Po jakimś czasie znalazłam mojego Księcia. Milion razy lepszego od tego paskudy, który mnie zostawił. Uwierz, tak miało być. Ktoś o wiele lepszy tam na Ciebie czeka. A musisz tylko zacząć od wizyty u fryzjera ![]()
Moim zdaniem to trzeba po prostu przeczekać.... z autopsji wiem,że tylko czas leczy rany. Nie nowy partner, nie zakochiwanie się na siłę ani spędzanie czasu z przyjaciółmi. To wszystko tylko zagłusza ból, który musi sam minąć. I niestety czasem taka kuracja trwa kilka lat ale w końcu pewnego dnia wstaniesz mówiąc - zaczynam od nowa!
pozdrawiam
Tez płakałam, też się użalałam po rozstaniu.... to pierwszy syndrom rozstania. Potem przychodzi złość, potem obojętność i pustka. Aż wreszcie nagle budzisz sie z tego złego snu....
Nie wiem ile to będzie trwać u Ciebie.
Ja przez to przechodziłam pół roku