Milo mi poznac was wszystkich
Chcialabym sie podzielic moja glupia historyjka, ktora jednak boli. Jakies 7 miesiecy temu poznalam kogos... przez internet. Nie podobal mi sie ani troche, polubilam go ze wzgledu na jego charakter : mily wrecz przesympatyczny, zawsze usmiechniety...Widywalismy sie na odleglosc ; anglia -polska. Nie chwialam mieszac sie w ogóle w takie bajery, on nalegal. Po jakims czasie polubilam go jeszcze bardziej ; mowil mi, ze mnke kocha, ze jestem piekna i takie tam podobne. Kontaktowalismy sie przez skype. Wydawalo mi sie , ze jest jednym z tych" nie wielu", szczery i temu podobne... wydawalo mi sie, ze go znalam... a co dzis sie okazuje... jest w związku z jakas tam dziewczyna (i to od nie dawna)
Jestem najbardzie zdenerwowana dla tego, ze oklamal mnie! Ktos sie mu podobal a mnie nie wiem, w ciula robil czy co?!
Jeszce ta czelnosc mowienia " preciez my nie spotykalismy sie " no bo nie spotykalismy sie, ale mielismy, teraz!
I jeszcze to "sorry"takie nie szczere... on sie mną bawil, a ja bylam naiwna, alepo co to robic?
Czuje sie juz lepiej, a to zdarzenie mialo miejsce dzisiaj. I staram sie zapomniec o tym widoku, jednak przywiazalam sie do niego.
Sama nie wiem co czuje, smutek, bol vzy po prostu moja glupota...
przepraszam za ewentualne bledy i prosze o jakiekolwiek komentarze,o mala pomoc.
Z góry dziekuje.
Jaka z tego lekcja, internet jest dobry jeśli chodzi o przepis na sernik a niekoniecznie jako miejsce spotkań / związków. Wyjdźta ludziska na podwórko, na basen ,na rowet i poznawajta ludzi w realu ( nie mam sklepu na myśli) a nie w necie. Pozdrawiam
Olej, zapomnij, nie wart nerwów i czasu droga koleżanko. Tak już bywa, że faceci i kobiety bawią się przeciwnymi płciami i Ty trafiłaś na takiego śmiecia, lecz nie zrażaj się przez to do facetów. Po prostu, śmieć i dzieciak że coś takiego zrobił i kiedyś się na nim to odbije. Zerwij kontakt i tyle.
Uszy do góry jak to moja mama mawia ![]()
No nie do końca śmieć , skąd wiemy czy Autorka nie zbywała go tekstami że mogą być tylko znajomymi, przyjaciółmi więc sobie kogoś znalazł. Mógł o tym powiedzieć oczywiście i własnie najprawdopodobniej to zrobił skoro znają się od niedawna. Inna sprawa to może być też tak że mógł sobie ten związek wymyślić żeby Autorkę wziąć na zazdrość, tego nie wiemy tylko wtedy już na pewno nie zasługuje na Jej zainteresowanie
Internetowe związki zawsze się kończą tak czy inaczej. Angażowanie się w nie to głupota i strata czasu. I nerwów.
Bylam dla nie go do dyspozycji, zawsze, nie uwazalam go tylko za kolege, bylo cos wiecej, nie przezywalam go nigdy, nigdy nie "zdradzilam". Wiem mam nauczke, i nie wydaje mi sie aby to bylo dla zazdrosci, skoro mi wysyla swoje zdjecie z nia i mowi : sorry ona jest zajebista i wgl... to chyba cos nie tak
Wgl
To ten no...
Internetowe znajomości, hm dobry bajer, też.
No i zaniża Ci wartość. Ciekawe czy juz wczesniej to robił? Poza tym nieważne, brnęłaś coś bez przyszłości, mijały miesiące i poznał kogoś blisko. Zawsze blizej to wieksza chemia niz na odległość, kiedy nie projektuje sie w głowie motylków "ah, bedziemy razem, kolorowo".
No i jak się ma kobietę blisko to nie idzie się spać z namiocikiem , niestety często z tego powodu związki na odleglość nie zdają egzaminu
Tak w ogóle to jestem bardzo otwarta osoba, jednak mieli racje, ze naiwną
Mam swoje pasje, hobby, wychodze z kolezankami, uprawiam sport i co najważniejsze nie jestem imprezowiczem
Mam z tego nauczke i tomdosyc mocną, ale czemu to robić? Dla zabawy? To mnie kntryguje,
10 2014-07-21 22:22:46 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2014-07-21 22:30:21)
Bez przesady w rl też zdarzaja się takie historie, że koleś kręci do kilku, a potem nagle sie okazuje że ma dziewczyne.
Wg mnie to moze po prostu z jednej strony kręcił z Tobą bo nie miał nikogo akurat na oku, a że się trafiło to się potoczyło ![]()
No cóż trzeba wziąć sie w garść i iść do przodu, na jednym lovelasie, wirtualnym w dodatku świat się nie kończy. Parę dni i powinno byc lepiej, bo tego typu znajomości maja to do siebie, że szybko wzbudzaja emocje... ale i też szybko stygna.
Powodzenia ! ![]()
Internetowe związki zawsze się kończą tak czy inaczej. Angażowanie się w nie to głupota i strata czasu. I nerwów.
Nieprawda. Mojego męża poznałam przez internet. Jesteśmy bardzo szczęśliwi i mamy syna.
Oczywiście że w realu też się takie historie zdarzają tylko nie zastanawia Was fakt że skoro w realu ktoś potrafi nas zrobić w bambuko patrząc prosto w oczy to o ile łatwiej zrobić to w necie gdzie nie ma bezpośredniego kontaktu, spojrzenia w oczy niewerbalnego przekazu itp
życie to ciągle ryzyko, a ludzie no cóz.. uczą się na ewentualnych błędach ![]()
I przez to życie jest tak zajebiste , nic nie dzieje się bez przyczyny tylko po to żeby nas czegoś nauczyć żeby w przyszłości mniej po dupie dostać , mądrzy ludzie tak mówią , podobno to prawda ![]()
Nie rozumiem?... A niby w "lajfie" wszystkie znajomości kończą się happy endem? To nie internet jest winien tylko, przepraszam, własna naiwność.
Może nawet nie tyle co naiwność... Po prostu no ... shit happens ![]()
Tez milo to slyszec, ze komus sie udalo ![]()
No ale po co przez neta , nie kumam związek jest chyba po to żeby ze sobą fajnie spędzać czas między innymi na bara bara a przez neta i przez kilometry to jak ?
Tez fajnie, ze my sie widzielismy na skype
No tak tylko sie nie dziw że znalazł kogoś żywego z krwi i kości że tak to ujmę bo jak sama dobrze wiesz samo gadanie w związku nie wystarcza
No ale po co przez neta , nie kumam związek jest chyba po to żeby ze sobą fajnie spędzać czas między innymi na bara bara a przez neta i przez kilometry to jak ?
Czasem nie ma możliwości od razu być razem realnie.
Ja mieszkałam we Francji, on w Polsce.
Udało się spotkać po 3 latach.
A potem już byliśmy razem realnie.
I ani Ty ani On nie mieliście w tym czasie nikogo na boku ? To chyba masz faceta z kamienia albo nie znasz całej prawdy
A moze to ty jesteś na tyle zgorzkniały by nie wierzyć że ludziom może na sobie zależeć i być wobec siebie w porzadku ![]()
Po co cos z góry negować albo zakładać..,przecież to tylko (a może aż) życie ![]()
ziemniaczana nie znam Cię więc nie pozwalam sobie na ocenę Ciebie więc byłoby miło gdybyś też z ocenami przyhamowała , chodzi mi bardziej o to że raczej ciężko zbudować związek bez kontaktu fizycznego, wszyscy jesteśmy ludźmi ze swoimi potrzebami takimi, no chyba że potrafisz się obyć bez seksu przez kilka lat, ja nie potrafię stąd moje wątpliwości
Nie szukalam tak naprawde zwiazku z nim, nie podobal mi sie taka prawda, jednak byl dobry z charakteru. Mowil mi, z e sie spotkamy, kupilam nawet dla niego maly prezent, bo niedawno mial urodziny... Szczerze, jezeli ktos nie chce utrzymywac ze mna kontaktu wystarczylo by mi :" Sorry, juz nie chce sie bawic w takie rzeczy" czy nawet inaczej byle by tylko to powiedziec.
A czy ktos mial podobna sytuacje?
No jak Ci sie nie podobał to na kij mu ten kaktus
?
27 2014-07-22 09:04:49 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-07-22 09:05:49)
I ani Ty ani On nie mieliście w tym czasie nikogo na boku ? To chyba masz faceta z kamienia albo nie znasz całej prawdy
Nie, nie mieliśmy. Nie każdy jest pozbawiony moralności.
Seks to nie wszystko, można rozładować napięcie seksualne również w inny sposób, nie trzeba od razu zdradzać.
Cynicznahipo no cóż to trochę żal mi Twojego faceta, trzy lata na ręcznym - ała , mam nadzieję że było warto
Cynicznahipo no cóż to trochę żal mi Twojego faceta, trzy lata na ręcznym - ała , mam nadzieję że było warto
Niepotrzebnie go żałujesz - to był jego wybór.
A mnie Ci nie żal? Ja też nie puszczałam się po kątach.
Widzisz, sęk w tym, że ja od niego niczego nie wymagałam. Razem właściwie byliśmy ze sobą dopiero przy pierwszym spotkaniu, które odbyło się po 3 latach znajomości. Więc tak naprawdę mógł robić, co chciał. Ja mu nawet powiedziałam wcześniej, że jeżeli nie chce, nie da rady, to ja nie będę miała pretensji. Ale wybrał mnie i czekanie na mnie. Bo są rzeczy ważniejsze od seksu.
To wielki szacun za fajnie i fair postawioną sprawę i skoro to kwestia wyboru to super że wytrzymaliście. Wiesz każdy jest inny więc ciężko stosować jedną miarę, ja pewnie nie wytrzymałbym ale nazywanie takiego zachowania niemoralanym to chyba trochę za daleko idące wnioski , nie wydaje Ci się ? Niemoralnym w mojej ocenie jest przede wszystkim krzywdzenie kobiet, wymyślanie bajek o miłości na zawsze i tym podobnych byle tylko się dostać do ich majtek. Szczerość przede wszystkim- interesuje Cię krótka relacja nastawiona na sex to powiedz Jej o tym a nie nawijaj makaronu na uszy. Tak jest według mnie fair ale mówię za siebie. Pozdrawiam
To wielki szacun za fajnie i fair postawioną sprawę i skoro to kwestia wyboru to super że wytrzymaliście. Wiesz każdy jest inny więc ciężko stosować jedną miarę, ja pewnie nie wytrzymałbym ale nazywanie takiego zachowania niemoralanym to chyba trochę za daleko idące wnioski , nie wydaje Ci się ? Niemoralnym w mojej ocenie jest przede wszystkim krzywdzenie kobiet, wymyślanie bajek o miłości na zawsze i tym podobnych byle tylko się dostać do ich majtek. Szczerość przede wszystkim- interesuje Cię krótka relacja nastawiona na sex to powiedz Jej o tym a nie nawijaj makaronu na uszy. Tak jest według mnie fair ale mówię za siebie. Pozdrawiam
No ja też tak uważam, ale większość facetów nie postępuje fair i nigdy nie będą. Dlaczego? Bo mówiąc, że chcą tylko seksu, od większości kobiet tego seksu nie dostaną.
Mi również chodziło o to, że mimo wszystko wybrał JĄ> Przecież mógł sobie ułożyc życie z kobietą na miejscu, miałby i przytulanki i seks ale widocznie... miała to coś, że wolał wytrzymać. ![]()
A co do bajerowania kobiet to faktycznie prymitywne to jest, że niektórzy posuną się naprawdę daleko żeby tylko zaliczyć... ;p