TOKSYCZNA 'KOLEŻANKA' W PRACY !!!! - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-09-18 15:17:19

magdalen
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-09-18
Posty: 2

TOKSYCZNA 'KOLEŻANKA' W PRACY !!!!

Szanowni Wszyscy,
może komuś przyjdzie jakiś sensowny pomysł (bo mi nie przyszedł od ponad roku) jak 'pozbyć się' toksyczej baby w pracy. Szczerze nie mam pomysłu, recę mi opadają a głupia jestem bo nie potrafię być jak ONA.

Zaczęłam pracę ok. 2 lat temu w firmie, od początku siędząc vis a vis NIEJ. Na początku była miła itp - tak to wyglądało... jednak po jakimś czasie zaczęłam dostrzegać pewne rzeczy.... tj. rozmówki z szefową (na początku była kobitka szefową -która zresztą JĄ beształa i wyzywała od niedorowojów a TA i tak dalej wchodziła jej w d...). Ogólnie było parę sytuacji, że np teoretycznie umówiłyśmy się, ża ja coś zrobie-  potem uparczywie mówiła,że się tym zajmie - ostatecznie tego nie robiła a ja dostawałam po d... to było coś okropnego.... przy której z kolei podobnej sytuacji doszłam do wniosku, że ONA to robi poprostu specjalnie.....
nie wiem czamu - mimo, że byłyśmy na równorzędnych stanowiskach dziwnie się zachowywała.....pomijam ciągłe potakiwanie wszystkim nawet jesli mówią i robią głupoty.... w końcu to przełożeni.....
Zaczęłam dostrzegać inne rzeczy typu - oszukiwanie firmy - mówiąc wprost kradzierz, robienie różnych zakupów na rachunek firmowy na wcale nie małe kwoty , podrabianie pokwitowań celem zarobku - ale tego niestety nikt nie kontroluje u nas tylko ONA to widz no i ja - szefowie mają mówiąc nieładnie to gdzies  mają ważniejsze sprawy i widać ufają JEJ ... dziwne... poza tym odkąd pracuję dzień w dzień średnio spędza na telefonie firmowym w sumie nawet kilka godzin dziennie -- jakiś czas temu wyliczyłam średnio czas jej rozmów w miesiący to wyszło, że dziewucha nie pracuje tylko gada w ciągu miesiącu ok 1 tygodnia !!!!! Wyobrażacie to sobie.... tylko szkopuł w tym, że rachunku za tel nasza firma nie płaci tylko firma główna, która wynajmuje budynek i linie telefoniczne. Ja już nie wytrzymywałam nerwowo, bo przez jej gadki z kochasiem zagranicznym to ja musiałam robić i robić.....  zresztą nawet nie dawało się często pracować - bo ONA siędząc 2 m przede mną non stop robiła mu awantury o zdrady itp.... DZiewczyna ma niezłą schizę, zresztą sama już stwierdziła, że jest alkoholiczką bo pije do snu min 2 butelki wina.... chodziła kilka razy na spotkania AA... jak dla mnie wogóle jest nienormalna, zachowuje się jak małolata a jest starsza odemnie prawie o 10 lat!!! ONA ma 33 lata..... ale to już jej sprawa....
Na koniec tamtego roku poszłam na urlop świąteczny a gdy wróciłam do pracy w styczniu, dowiedziałam się że natychmiast mam sporządzić zakres swoich obowiązków... więc to zrobiłam.... wszyscy mieli oceny pracowników poza mną.... i na tym się skończyło.... nadmienię że szefowa też była wredna ale do zniesienia....  pytałam czemy nie mam oceny to usłyszałam, że to nic nie zmieni - a zaznaczę, że właśnie na koniec roku są premie, podwyżki i awanse.. więc jak to usłyszałam to się mocno zdziwiłam, bo byłam pewna na 1000 % że jestem dobrym pracownikiem i dostanę to lub tamto.....
Po kilku dniach od ocen zupełnie przypdkiem zobaczyłam maila " KOLEŻANKI" z pracy do szefowej, z którego ewidentnie wynikało, że miały rozmowę podczas mej nieobecnośći, i że to "ONA" KOLEŻANKA  wszystko robi w tej firmie, a ja się obijam...   NO I PODWYŻKI PREMII AWANSU NIE DOSTAŁAM.... a co lepsze "ONA" KOLEŻANKA wiecznie gadająca z kochasiem w pracy została moją kierowniczką!!!!!!!!!! Mysłałam ze sobie strzelę w łeb....
Po jakimś czasie ochłonełam, lecz po ok m-ca gdy zadałam jej jakieś pytanie i mi odpysknęła nie wytrzymałam i jej wygarnęłam....  niestety smsowo bo była na zwolnieniu.... usłyszałam że jaka to ja jestem bezczelna itp żebym z nią nie zaczynała bo to ona wygra tą wojne, nagoziła mi... itd...  więc jej odpyskowałam, że o wszystkich jej przekrętach no totalnie o wszystkim co kręciła w firmie wiem, i żeby mi nie śmiała grozić.... A jak wróciła oskąd wróciła ze zwolnienia to jest tak miła, że niedobrze się robi....

Nadmienie, że w miedzy czasie zienił się szef (szefową wylali całe szczęście)..... i wkurza mnie to nie wiem jak to ona robi jego też urobiła.... i szefowie tylko o niej bo " ONA' to bo "ONA' tamto.... rzygać się chce!!!

CO ja mam zrobić? Przecież się nie zwolnie - praca mi odpowiada tylko ta zołza nie do wytrzymania..... przecież nie podłoże jej żadnej świni, bo nie umiem tak jak ONA ... tak tak ja jestem z tych, którzy nie potrafią być wredną małpą i iść po trupach do celu, dletego dostaję po dupie!!!!!!!!  a chyba już nigdy nie doczekam się, az jej przekręty wyjdą same na jaw........

Załamka!!!........... sad

Poradźcie coś !! Błagam!!!

pozdrówka dla wszystkich normalnych smile

Offline

 

#2 2009-09-18 15:34:17

Delicious
100% Netkobieta
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2009-01-15
Posty: 6439

Re: TOKSYCZNA 'KOLEŻANKA' W PRACY !!!!

magdalen napisał:

CO ja mam zrobić?

Przestać zajmować się nią, liczyć ile czasu dziennie rozmawia przez telefon, co zabrała z biura i wszystko inne o czym piszesz, a zająć się sobą i swoją pracą. Nie przejmować się nią i olewać.


Regulamin forum - przeczytaj! <klik>
Jeśli masz pytania dotyczące forum,  skontaktuj się ze mną

Offline

 

#3 2009-09-18 17:22:14

magdalen
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-09-18
Posty: 2

Re: TOKSYCZNA 'KOLEŻANKA' W PRACY !!!!

Delicious napisał:

magdalen napisał:

CO ja mam zrobić?

Przestać zajmować się nią, liczyć ile czasu dziennie rozmawia przez telefon, co zabrała z biura i wszystko inne o czym piszesz, a zająć się sobą i swoją pracą. Nie przejmować się nią i olewać.

Łatwo powiedzieć : olewać i robić swoje... tak robię od roku... tylko takim spodobem to Ona teraz jest kierownikiem ....... bez sensu!

Offline

 

#4 2009-09-18 20:29:52

Bożena
100% Netkobieta
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2008-05-27
Posty: 1559

Re: TOKSYCZNA 'KOLEŻANKA' W PRACY !!!!

A co innego możesz zrobić? Pracuj normalnie, nie zwracając uwagi na koleżankę. Ona  została kierownikiem, ale jeśli źle pracuje, to ktoś prędzej czy później zwróci na to uwagę i może stracić to stanowisko.

Offline

 

#5 2009-09-18 23:04:02

lalinea
Na razie czysta sympatia
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2009-09-18
Posty: 27

Re: TOKSYCZNA 'KOLEŻANKA' W PRACY !!!!

Co do olewania - nie jest to takie proste...tak sie wlasnie zlozylo, ze ja rowniez taka podla osobe w pracy mam (osobe, bo kolezanka jej nazywac nie zamierzam:)) i powiem Wam, ze latwo nie jest... i tak jest nas 6 osob trzymajacych sie razem plus ona...nie wiem jak to robi, ale swoja obecnoscia wprowadza tak grobowa atmosfere, ze te 8h to jedna wielka katorga...no i oczywiscie szefa tez po swej stronie ma...rzecz jest mistrzem w donoszeniu, wiec dodatkowo robi nam wielkie bagno usilnie starajac sie, aby dostalo nam sie po tylkach. Pytasz co zrobic - ja odpowiedzi na to pytanie nie znam, bo z racji iz buntownicza dusze probowalam z nia walczyc, skonczylo sie na tym, ze sama dobrowalnie odchodze z pracy, bo nie dosc ze z nia, to i z szefem jest to samo...jest tak samo toksyczny jak to trafnie okreslilas. Wiec trzymaj sie dzielnie i traktuj ja jak powietrze, jesli na pracy Ci zalezy, a jej predzej czy pozniej sie dostanie - los jej nie przepusci...wink


"Stop, children
what's that sound
everybody look what's going down..."

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013