pożegnanie się z pieluszką - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » pożegnanie się z pieluszką

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: pożegnanie się z pieluszką

witam smile we wrześniu mój synek idzie do przedszkola, warunkiem jest oczywiście pożegnanie się z pieluszką, zaczęliśmy naukę od czerwca, ale jakoś nie za bardzo nam to idzie, stosuje się do porad, ale moje dziecko jest odporne i uparte, wiem że cudów nie ma i może to potrwać trochę, ale ostatnio martwię się że chyba będę musiała zrezygnować z przedszkola, bo do września synek nie nauczy się sam załatwiać, czytałam że nauka może potrwać kilka dobrych miesięcy, nie wiem co robić, poddać się i zrezygnować czy dalej próbować?

2

Odp: pożegnanie się z pieluszką

Moim zdaniem zbyt późno zaczęłaś. Już stabilnie siedzące półroczne dziecko można sadzać na nocnik.
Próbuj dalej i nie rezygnuj. Zachęcaj, ale nie zmuszaj. W końcu maluch załapie, o co chodzi.
Korzystaj z tego, że jest ciepło, niech lata w samych majtkach, jak przypadkiem zmoczy, to nie ściągaj mu ich od razu, niech załapie, że majtki mają być suche, nie mokre. No i tradycyjnie pytaj go co jakiś czas, czy chce siusiu...

3

Odp: pożegnanie się z pieluszką

Cyniczna ma racje, dziecko idzie do przedszkola i dopiero to zmusza Cię do rezygnowania z pieluch, im wcześniej zacznie się dziecko przyzwyczajać do nocnika tym szybciej załapie. Wytrwałości życzę, mooooże do września się wyrobisz ale przygotuj zapas ubrań do przebrania w przedszkolu początki bez pieluchy są trudne

4

Odp: pożegnanie się z pieluszką

Ja próbowałam kiedy syn miał pół roku, ale jak tylko nauczył się uciekać z nocnika to był koniec nauki. Ponownie spróbowałam, kiedy miał niecałe 2 lata, zabrałam pieluchę i tyle. Było lato, więc nie było obaw, że przeziębi się od mokrych majtek. A mokre gatki zaczęły przeszkadzać bardzo szybko i z pieluchą pożegnaliśmy się w dwa dni wink Jedynie na noc mu jeszcze zakładałam.

5

Odp: pożegnanie się z pieluszką

To było dawno, ale pamiętam. smile

Po raz pierwszy zaprowadziliśmy z mężem nasze dzieci do żłobka. Opiekunka zapytała "Czy chcecie Państwo, by dzieci nauczyły się korzystać z nocnika?". Na nasze gromkie "Tak", odpowiedziała krótko "To proszę nie zakładać pieluch."
Rada była bezcenna. big_smile

Edit:
Ta sama rada, w tym samym czasie. Jaka zbieżność. smile

6 Ostatnio edytowany przez beatka87 (2014-07-17 14:58:00)

Odp: pożegnanie się z pieluszką

Mój synek w końcu załapał do czego służy nocnik. Wczoraj sam z siebie nic nie mówi nikomu usiadł na nocnik i zrobił. I wczoraj cały dzień i dzisiaj nie było ani jednej wpadki. Zauważyłam że zaczął się interesować nocnikiem jak przyszła do mnie koleżanka z córką która na nocnik już robi. Widział jak bijemy małej brawo za każde siku czy kupkę. Jak była wpadka przytulaliśmy i mówiliśmy że następnym razem będzie lepiej. Ah jaka radość wczoraj była tongue Wiem że przed nami długa droga do perfekcji ale skoro już wie do czego służy nocnik i sami mi go przynosi żeby wylać to dla mnie najlepszy znak że KONIEC  z pieluszkami! Nie pytam się co jakiś czas. Jak chce to idzie sam. Po co się pytać jak za każdym razem odpowiedź będzie i tak negatywna tongue Teraz cały czas lata bez pieluchy. Ah jaka jestem z niego dumna tongue Polecam faktycznie nie zakładać wcale pieluszek.

dodam że miałam kilka nieudanych prób. W końcu dziecko mi się "blokowało". Powiedziałam dość! Jak będzie gotowy to sam zacznie robić. Żadnego wysadzania jak dziecko ma pół roku, żadnego "przymusu", żadnego namawiania. I co. Teraz ma 25 miesięcy i w końcu się udało tongue

7

Odp: pożegnanie się z pieluszką

Witajcie, temat mi również bliski, nie chciałabym czekać prawie do 3 lat żeby się pozbyć pieluszki, też wydaje mi się że autorka zbyt przedłużyła ten okres pieluchowania, no chyba że wcześniejsze próby kończyły się obustronną traumą.Ale skoro przedszkole za pasem to czasu niewiele, trzeba się brać "do roboty" tak jak dziewczyny piszą pieluszki w kąt i w samych majtkach, ja sama podejmuje próby u mojego 19 mies. synka ale jakoś nie idzie, dam mu jeszcze czas do 2 latek  bo z kilkudziesięciu razy posadzenia go na sedes zrobił siusiu aż RAZ. A potem nie ma zmiłuj się

8

Odp: pożegnanie się z pieluszką

Poly. Widzisz u mnie też było kilka prób. Uważaj żeby dzieciątko ci się nie "zablokowało" U mnie był wielki ból brzuszka a rano pielucha aż spadała. Ja jestem zdania że każde dziecko prędzej czy później nabierze tej jakże ciężkiej umiejętności załatwiania się na nocnik. Jak będzie gotowe to będzie robić, jak nie to trudno. NIC na siłę. Bo dzieciaczki jeszcze się bardziej zrażą i wtedy to będą jaja

9

Odp: pożegnanie się z pieluszką

Tak tak beatko właśnie czytam Twój przykład i jak najbardziej jestem również za Twoim tokiem myślenia, po co stresować siebie i dziecko dlatego teraz odpuszczam, choć w głębi duszy mam ochotę poczekać do tych 2 urodzin i zerwać pieluszkę z doopki, póki co taki mam plan, bo czasem to wystarczy żeby dać bodziec dziecku, ale jak się okaże że plan nie wypali no toż trudno, niech teściowa mówi co chce wink zakładamy pieluchę bo właśnie najgorsze to co piszesz: spowodować blokadę..

10

Odp: pożegnanie się z pieluszką

Kocham te teksty "w tym wieku dziecko już powinno..." Szlag mnie wtedy trafia bo każde dziecko jest inne, każde dziecko uczy się pewnych rzeczy w tempie indywidualnym. NIGDY nie należy porównywać dziecka do dziecka. Jedno załapie jak będzie miało rok a drugie jak będzie miało lat 2.

11

Odp: pożegnanie się z pieluszką

hej smile jak synek miał 2 latka były pierwsze próby siadania na nocnik, ale były bardzo nieudane, nic nie pomagało, był płacz, krzyk, każdy wymagał, na siłę sadzał, a ja nie miałam sił, gdy tylko wspomniałam o nocniczku synek wpadał w szał, dałam sobie spokój, stwierdziłam że na jakiś czas odpuścimy, żeby nie miał traumy, żeby się uspokoił, no i niestety długo to trwało, w maju tego roku były znów pierwsze podejścia, bezowocne, potem troszkę w czerwcu, znów każdy na siłę na sadzał w szczególności teściowa, i dopiero po spotkaniu w przedszkolu uświadomiłam sobie że to ostatni dzwonek na pożegnanie się z pieluszką .. od mojego posta minął chyba miesiąc już, chciałam się pochwalić postępami, na początku lipca synek załapał o co chodzi, wszystkim mówiłam żeby dali mu spokój, nie sadzali na siłę a ja go uczyłam, próby nieporadne, dużo płaczu, były chwile kiedy się już poddałam ale nie zrezygnowałam, przeszedł szybki kurs ale pierwsze efekty są, dziś już sam siada na nocnik jak chce siusiu, jak jesteśmy na dworze potrafi powiedzieć że chce siusiu, jestem z niego bardzo dumna i wierzę że w miesiąc czasu podszkolimy bardziej i jak pójdzie do przedszkola będzie umiał sam się załatwić, że będzie samodzielny,  to mnie zmotywowało do tego żeby się nie poddawać, z kupka nie chce jeszcze siadac sam z siebie, ale jak go posadzę sama, chwilę przeczekam jego bunt i płacz to zrobi i potem jeszcze się na koniec uśmiechnie do mnie przez łzy smile

12

Odp: pożegnanie się z pieluszką
beatka87 napisał/a:

Kocham te teksty "w tym wieku dziecko już powinno..." Szlag mnie wtedy trafia bo każde dziecko jest inne, każde dziecko uczy się pewnych rzeczy w tempie indywidualnym. NIGDY nie należy porównywać dziecka do dziecka. Jedno załapie jak będzie miało rok a drugie jak będzie miało lat 2.

Beata, nikt nie pisał o zmuszaniu dziecka do czegokolwiek.
Pisałam o próbowaniu. Traktowaniu tego jak zabawy.
Jak nie wyjdzie, to trudno.

Ja synka wysadzałam szybko i prędko załapał, o co chodzi. Nie zmuszałam, podobało mu się, siadał, robił.

13

Odp: pożegnanie się z pieluszką

Cyniczna używacie pieluch nadal...rozumiem że poprostu Twój syn woła, ale wpadka sie zdarza. My sie póki co wysadzamy... ostatnio Lena zawołała "E" no i było, ale póki co raz zawołała i moze ze 3 razy podeszła do nocnika (fakt skorzystała smile ) a tak sama ja wysadzam i raczej coś zrobi.

A wysadzanie zaczełam kilka miesiecy temu oczywiście jak już dobrze siedziała, ale nie chciała, po 1 nieudanej próbie (płacz) odstawiłam nocnik na kilka tyg...potem juz sie nie bała smile

14

Odp: pożegnanie się z pieluszką

Nosimy pieluchy, bo syn... nienawidzi majtek. Ale wpadki już się praktycznie nie zdarzają.

15

Odp: pożegnanie się z pieluszką

o wow no to nieźle.

16

Odp: pożegnanie się z pieluszką

My też w domu nie używamy już pieluch (poza nocą jak na razie). Lata w majtkach, ale wpadki nadal jeszcze każdego dnia. Młoda też nie woła, więc jak uda się do nocnika to raczej jest efekt mojego "wyłapania", niż jej sygnalizowania. Jak ją obserwuję to czasem się zdarza, że jakoś dziwnie się kręci a majki od dłuższego czasu suche, więc ją sadzam i najczęściej wtedy się udaje. Czasem nie sygnalizuje w ogóle...

Zaczynam mieć wątpliwości czy to tak powinno wyglądać. Właściwie to chodzi o to, żeby ona sama o potrzebie informowała i tu jest problem, bo mała ma 19 miesięcy a mówi właściwie tylko kilka pojedynczych słów. Jeszcze bardzo dłuuuga droga przed nami...

Cyniczna, super że twój synek już opanował smile

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » pożegnanie się z pieluszką

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024