o co mu naprawdę chodzi?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » o co mu naprawdę chodzi??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 43 ]

Temat: o co mu naprawdę chodzi??

witam was:*

mam pytanie ;p  nie wiem o co moze chodzic mojemu menowi ;p

otoz... na studiach poznalismy kolege, moj chlopak domyslal sie ze on mi sie podoba chociaz ja mowilam mu ze nie, ze tyko on sie liczy i tylko on mi sie podoba, taka prawda ;D  potem pisalismy smsy - ja i pawel (ten chlopak ze studiow) mielismy sie umowic do baru jednak to nie wypalilo. zartowalam sobie z chlopaka ze pisze z pawlem ;p potem ze nie i namotalam mu w glowie, zaczal wypytywac co jest wkoncu prawda, czy pisze czy nie, nie dawal mi spokoju, nawet jak zmienialam temat on nie ustepowal. napisalam mu wkoncu ze nie.
zapytalam potem czemu tak wypytuje napisał ze ze zwyklej ciekawosci. hmm czy moj chlopak jest choc troche zazdrosny ?? czy mam mnie tak naprawde gdzies ? i tylko pyta bo jest ciekawy? ;/  tak samo ostatnio pytal sie czy wole chudszych (on wazy 110kg) czy nie chcialabym zeby schudl albo wrocil do poprzedniej formy (70-80kg)  . powiedzialam ze nie. znow pytam czemu pyta, skad te  mysli - tak sie tylko pyta, z ciekawosci,  proby wyciagniecia z niego czegos wiecej, powodu takich pytan to tylko strata czasu.

dlatego pytam was dziewczyny  co wy o tym myslicie ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

dziecinne....
wymyślasz sama sobie problemy, a jak on ma problem to Ty bagatelizujesz to i okłamujesz, gubisz się w własnych kłamstwach i wybacz ale strasznie egoistyczna jesteś.

3

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

To całkiem oczywiste, że jest zazdrosny i boi się, że Cię w jakiś sposób straci. Brakuje mu pewności siebie, boi się, że wybierzesz innego, być może atrakcyjniejszego dla Ciebie mężczyznę. Jednocześnie wstydzi się przyznać, że tak właśnie sprawy wyglądają - bo tak szczerze, kto chętnie przyznałby się do obawy, zaniżonego poczucia własnej wartości, poczucia zagrożenia przez kogoś z zewnątrz? Jak dla mnie postawa Twojego faceta jest całkiem zrozumiała.

Tobie radziłabym częściej zapewniać go, że tylko on jest dla Ciebie ważny i że nie flirtujesz z nikim, a także przestać "motać mu w głowie" i droczyć się z nim - zapewne sprawiasz mu tym sporą przykrość, bo chłopak nie wie już, co jest prawdą a co nie i czuje się niepewnie.

4

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

zachowujesz sie podle w stosunku do swojego chłopaka tak mu robiac, widać , że nie wiesz co to miłość, bawisz sie nim tylko, ciekawe czy sama chciałabyś być na miejscu swojego faceta!!! na pewno to nie byłoby miłe jakby on sobie sie tak bawił jak ty...

5

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

Nieładnie jest bawić się uczuciami drugiego człowieka, zwłaszcza tego najbliższego. Chyba sama już nie wiesz, który Ci się podoba, a który nie i dlatego tak kręcisz.

6

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

Milagros 69 : Myśle, ze źle zatytułowałas swój wątek.....powinno być: " O co mi  naprawdę chodzi?? "

7

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

Twojemu chłopakowi bardzo na Tobie zalezy. Po tym co napisałaś to on jest o ciebie zazdrosny. Zadaje Ci takie pytania, bo czuje się niepewnie. Zapewne ma kompleks na punkcie swej wagi i podejrzewa, że mogłabyś go zostawić dla kogoś szczuplejszego.
Radzę Ci z nim porozmawiać i jeżeli naprawdę ci na nim zależy zapewnij go, że Jest najważniejszy i nikt poza nim się nie liczy.
Postaraj się go zrozumieć, bo to przecież oczywiste, że on pyta ci się o wszystko, bo jest o ciebie zazdrosny, chociaż, jak każdy facet, się do tego nie przyzna.

8

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

dokładnie assi... Bo o Ci chodzi milagros69 to już nie wiem... sama wszystko mącisz a teraz sie pytasz co masz zrobic bo chłopak sie dopytuje??? A ja sie mu wcale nie dziwie tez bym sie dopytywała na jego miejscu co jest grane. Widac czuje sie gorszy a Ty widocznie nawet nie zaprzeczasz że tak nie jest. Powiedz mu o swoich uczuciach i sprawa sie wyjaśni.

9

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

ja wam powiem tak - u  nas tak czasem jest ze sobie dogadujemy, on robi to czesciej, stresuje mnie jak np mowi ze ktos do niego zagadal i chce gg a widac ze leci na niego i mowi mi to i jeszcze gada ze sie zastanowi moze jej da i pogadaja czy cos ;p  on tez nie jest lepszy, woli dziewczyny z dlugimi wlosami, w butach na obcasach ale mi mowi ze zdrowie najwazniejsze zebym na takich nie chodzila, probowalam sie dla niego poswiecac zeby bardziej mu sie podobac, to nie jest tak ze ja sie nim bawie, zalezy nam na sobie obojgu. i wiem ze do tamtego nic nie czuje. to ze ja mu troche namieszałam to dlatego ze wczesniej on tez lubil sie bawic i sprawdzac mie, moje reakcje. a jesli chodzi o jego wage to nigd go nie zostawie dlatego ze jest grubszy, to oczywiste, on o tym wie, juz nie raz go o tym zapewnialam ale on chyba caly czas mysli ze moze jednak skoro sie pyta...

10

Odp: o co mu naprawdę chodzi??
Anemonne napisał/a:

To całkiem oczywiste, że jest zazdrosny i boi się, że Cię w jakiś sposób straci. Brakuje mu pewności siebie, boi się, że wybierzesz innego, być może atrakcyjniejszego dla Ciebie mężczyznę. Jednocześnie wstydzi się przyznać, że tak właśnie sprawy wyglądają - bo tak szczerze, kto chętnie przyznałby się do obawy, zaniżonego poczucia własnej wartości, poczucia zagrożenia przez kogoś z zewnątrz? Jak dla mnie postawa Twojego faceta jest całkiem zrozumiała.

Tobie radziłabym częściej zapewniać go, że tylko on jest dla Ciebie ważny i że nie flirtujesz z nikim, a także przestać "motać mu w głowie" i droczyć się z nim - zapewne sprawiasz mu tym sporą przykrość, bo chłopak nie wie już, co jest prawdą a co nie i czuje się niepewnie.

ja juz sama nie wiem, mozliwe ze masz racje ale jak jest jakies zagrozenie np ktos mnie podrywa i on to widzi to mowi mi ze mi ufa i wie ze nie zrobie nic glupiego, rozumiem go, ale czy na serio nie boi sie ? tego sie chyba nie dowiem, ;/  zreszta raz mowi ze jest zadrosny raz nie bo mi ufa (ale zazdrosc i zaufanie to chyba dwie rozne rzeczy prawda? mozna byc (choc odrobine) zazdrosnym ale ufac.. przynajmnie ja tak uwazam.

11

Odp: o co mu naprawdę chodzi??
PinaColada2706 napisał/a:

Twojemu chłopakowi bardzo na Tobie zalezy. Po tym co napisałaś to on jest o ciebie zazdrosny. Zadaje Ci takie pytania, bo czuje się niepewnie. Zapewne ma kompleks na punkcie swej wagi i podejrzewa, że mogłabyś go zostawić dla kogoś szczuplejszego.
Radzę Ci z nim porozmawiać i jeżeli naprawdę ci na nim zależy zapewnij go, że Jest najważniejszy i nikt poza nim się nie liczy.
Postaraj się go zrozumieć, bo to przecież oczywiste, że on pyta ci się o wszystko, bo jest o ciebie zazdrosny, chociaż, jak każdy facet, się do tego nie przyzna.

i chyba jak ja, mi tez jest trudno. teraz nawet jak czuje zazdrosc to mu tego nie okazuje, nawet nic nie wspominam, ale jak mi wmawial zazdrosc- uzasadnialam to, nie  klamalam ze nie jestem zazdrosna.

12

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

Pytasz się o co może mu chodzić, ale po tym co wyżej napisałaś widać, że oboje robicie sobie to samo. Może chcecie być nawzajem o siebie zazdrośni w ten sposób zwracać na siebie uwagę i zainteresowanie... Pogadaj z nim a nie pytasz się nas o co może mu chodzić. Nie znamy go aby to wiedzieć...

13

Odp: o co mu naprawdę chodzi??
PinaColada2706 napisał/a:

Pytasz się o co może mu chodzić, ale po tym co wyżej napisałaś widać, że oboje robicie sobie to samo. Może chcecie być nawzajem o siebie zazdrośni w ten sposób zwracać na siebie uwagę i zainteresowanie... Pogadaj z nim a nie pytasz się nas o co może mu chodzić. Nie znamy go aby to wiedzieć...

tyko ze z nim sie nie da pogadac,jak mi zada pytanie a potem pytam sie co bylo powodem takigo myslenia mowi ze pyta z ciekawosci. z nim nie da sie szczerze czasem pogadac zeby sie czegos dowiedziec;/  zreszta skoro on chce wzbudzac we mnie zazdrosc a gdy mu sie to udaje narzekac na mnie to ja moge to samo ;D

14

Odp: o co mu naprawdę chodzi??
milagros69 napisał/a:

z nim nie da sie szczerze czasem pogadac zeby sie czegos dowiedziec;/  zreszta skoro on chce wzbudzac we mnie zazdrosc a gdy mu sie to udaje narzekac na mnie to ja moge to samo ;D

milagros69, Rozmowa nie polega tylko na wyciąganiu informacji, ale także ich dawaniu. Powiedz, że rani Ciebie jego granie na Twoich uczuciach i wydaje Ci się, że jest też na odwrót, że odwzajemniając się tym samym, widzisz, jak to na niego wpływa. Zaproponuj obopólną rezygnację z tego typu praktyk. "Nie rób innemu, co tobie niemiłe". Widać robicie sobie oboje na złość (i na zazdrość) bo robicie sobie na złość (i zazdrość). A teraz potrzebujecie kogoś z zewnątrz by Wam otworzył oczy i pokazał gdzie jest błędne koło. Jeszcze raz proponuję ROZMOWĘ*.

*Obopólną wymianę informacji czy podzielenie się przemyśleniami samemu nawet, a nie próby przesłuchań, wyciągania informacji.

15

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

Z góry przepraszam za doubleposting, ale edycja po 12 godzinach wydała mi się bardziej nie na miejscu niż napisanie kolejnego posta.

Jeszcze się zastanowiłem, co mogło rozpocząć to wasze błędne koło... I doszedłem do wniosku, że któreś z Was mogło się czuć już niepotrzebne drugiemu i chcąc widzieć, że jednak zależy Wam na sobie, czy potraficie o siebie walczyć, stwarza(cie/sz) momenty zazdrości. Powinniście tak jakby walczyć o swoje względy. I to nie do jakiegoś momentu jak ślub, a do końca życia.

16

Odp: o co mu naprawdę chodzi??
Galicjanin napisał/a:

Z góry przepraszam za doubleposting, ale edycja po 12 godzinach wydała mi się bardziej nie na miejscu niż napisanie kolejnego posta.

Jeszcze się zastanowiłem, co mogło rozpocząć to wasze błędne koło... I doszedłem do wniosku, że któreś z Was mogło się czuć już niepotrzebne drugiemu i chcąc widzieć, że jednak zależy Wam na sobie, czy potraficie o siebie walczyć, stwarza(cie/sz) momenty zazdrości. Powinniście tak jakby walczyć o swoje względy. I to nie do jakiegoś momentu jak ślub, a do końca życia.

dziekuje za odpowiedz. mysle ze masz duzo racji. tylko z moim jest tak ze nawet najbym mowila mu o moich uczuciach i tym co mnie boli, jego zachowanie... to on po jakims czasie to zapomni i kiedy znow sie cos zdarza zachowuje sie jakby tej rozmowy nie bylo. wtedy czuje ze mnie nie slucha. ze nie chce zaprzatac soie glowy moimi problemami, dlatego to caly czas do nas wraca. juz teraz od jakiegos czasu nawet ie reaguje na jego docinki majace na celu pewnie sprawdzenie mnie- mojej zazdrosci(tego czy nadal mi zalezy) . poprostu to olewam. wiem ze rozmowa nie ma czasem sensu jesli po jakims czasie znow pyta o to samo...

17

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

Galicjanin, trafnie ujęte. Tylko mam nadzieje że wyciągną wnioski z tego co napisałes bo jak czytam na temat ich problemów to odnosze wrazenie ze to zabawa w domek....ach ale to tylko moje zdanie...

18

Odp: o co mu naprawdę chodzi??
apoteoza23 napisał/a:

Galicjanin, trafnie ujęte. Tylko mam nadzieje że wyciągną wnioski z tego co napisałes bo jak czytam na temat ich problemów to odnosze wrazenie ze to zabawa w domek....ach ale to tylko moje zdanie...

no wlasnie, to tylko twoje nikomu niepotrzebne zdanie, nikomu nie pomoglas wink

19

Odp: o co mu naprawdę chodzi??
milagros69 napisał/a:

tylko z moim jest tak ze nawet najbym mowila mu o moich uczuciach i tym co mnie boli, jego zachowanie... to on po jakims czasie to zapomni i kiedy znow sie cos zdarza zachowuje sie jakby tej rozmowy nie bylo. wtedy czuje ze mnie nie slucha. ze nie chce zaprzatac soie glowy moimi problemami, dlatego to caly czas do nas wraca. juz teraz od jakiegos czasu nawet ie reaguje na jego docinki majace na celu pewnie sprawdzenie mnie- mojej zazdrosci(tego czy nadal mi zalezy) . poprostu to olewam. wiem ze rozmowa nie ma czasem sensu jesli po jakims czasie znow pyta o to samo...

Forma tej wypowiedzi to brzmi jak: "nawet nie spróbuję, bo wiem jak się skończy". Akurat dowiedzenie się, że kogoś bliskiego się RANI jest dość mocno zapadające w pamięci. Tylko trzeba użyć właśnie takich określeń jak rani, krwawi (serce na przykład) etc.
Drugą sprawą jest fakt, że Twoja odpowiedź potwierdza słuszność moich przemyśleń z drugiego postu. Że przyczyna, punkt zapalny, nadal się żarzy i ponawia historię. A tym punktem zapalnym najprawdopodobniej jest brak poczucia, że partnerowi/partnerce zależy na ukochanej osobie. Brak walki o partnera. Już nawet nie zwracasz uwagi na jego "grę", a to gorzej, bo utwierdza to go w przekonaniu, że coraz mniej Ci na nim zależy, a tak przecież nie jest. Napisałaś posta tutaj, bo właśnie na nim Ci zależy...

Rozmowa ma sens. Zawsze. Czasami trzeba powtarzać rozmowę, ale zawsze ma to sens, bo odnosi skutek między tymi rozmowami. Tak samo dziecku trzeba parokrotnie sprawdzać pracę domową i kazać odrabiać mimo, że nie przynosi to TRWAŁEGO efektu. Efekt może nietrwały, ale zawsze jakiś będzie. Zwracaj mu uwagę kiedy Cię rani i zwróć uwagę sobie na to, że jest wtedy jakiś powód, że być może Twój partner za mało czuje Twoją miłość.

20

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

milagros69, Twoja wypowiedź była imponująca, urzekła mnie Twoja inteligencja i pleonastyczna wypowiedź Twoich postów.


"znow pytam czemu pyta, skad te  mysli - tak sie tylko pyta, z ciekawosci,  proby wyciagniecia z niego czegos wiecej, powodu takich pytan to tylko strata czasu.
dlatego pytam was dziewczyny  co wy o tym myslicie" - proponuję Ci poczytać książki albo zajrzec do słownika wyrazów bliskoznacznych bo ile razy można umieszczać wyraz "pyta"?

Chciałam zauważyć że nie jesteś uprawniona do tego żeby wypowiadać się za wszystkich, smile

21

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

apoteoza23, dzięki za uznanie tego co piszę, ale taka moja mała uwaga:
Może i milagros69 nie ma prawa do wypowiadania się za wszystkich, ale Ty także powinnaś powściągać języka i oszczędzić już tego ironizowania. Byłbym wdzięczny, gdybyś swoje subiektywne zdanie zachowała dla siebie i spojrzała na sprawę ze strony obiektywnej.
Każdy tu pisze lepiej bądź gorzej. Najważniejsze jest jednak by przekazał to, co mu w głowie świta. To nie jest forum, w którym poloniści dbają o formę, tylko to jest forum, w którym jedni pomagają innym.

22

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

Galicjanin
i vice versa! Nie tylko mnie powinny dotyczyc te uwagi... Forum to nie PCK, tu każdy ma prawo wyrażac swoje zdanie, słowa krytyki też mają na celu pomóc tylko trzeba byc na tyle dojrzałym żeby to zrozumieć.


"Każdy tu pisze lepiej bądź gorzej. Najważniejsze jest jednak by przekazał to, co mu w głowie świta. To nie jest forum, w którym poloniści dbają o formę, tylko to jest forum, w którym jedni pomagają innym"- nie bawię sie w polonistkę ale nie mniej kazdy z nas powinien dbać o estetyke wypowiedzi. ( =>regulamin)

23

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

apoteoza23
Słowa mojej krytyki zrozumiałaś? Obrzucanie kogoś mięsem ma pomagać*? Trzeba dbać o estetykę ale pisanie ze słownikiem, a także słownikiem wyrazów bliskoznacznych na biurku jest już w moim mniemaniu przesadą. Zakończmy te wywody o estetyce i tym, kto ma ile w sobie racji, bo to już jest offtopic, który jest bardziej karalny od braku doskonałej estetyki wypowiedzi.

Wracając do tematu tego topicu:
milagros69, możesz nawet porównać przy swoim menie jego czynności, które Cię ranią, do ranienia mechanicznego (czyt. przejechania nożem po ręce, lub coś w tym stylu). Może to głupio zabrzmi, ale mam w głowie "scenkę", kiedy To się dzieje:
"- Zraniłbyś mnie kiedyś? Przejechał nożem po ręce z jakiegoś powodu, albo coś w tym stylu?"
"- Nie, czemu Ci takie głupoty przyszły na myśl? O czym Ty myślisz?" - automatyczne zaprzeczenie i zdziwienie...
"- Więc czemu mnie ranisz teraz z tym, co robisz?"


*Pomaga krótkotrwale, a potem może być nawet znacznie gorzej, ale chyba jesteś na tyle dojrzała by o tym wiedzieć.

24

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

dziękuję wszystkim :*

25

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

milagros69, pochwal się jak Wam idzie. smile Czy już rozmawiałaś ze swoim mężczyzną? Jak przebiegła rozmowa i jaki efekt przyniosła? smile

26

Odp: o co mu naprawdę chodzi??
Galicjanin napisał/a:

milagros69, pochwal się jak Wam idzie. smile Czy już rozmawiałaś ze swoim mężczyzną? Jak przebiegła rozmowa i jaki efekt przyniosła? smile

nie rozmawiałam jeszcze z nim poniewaz nie bylo takich sytuacji. Jesli sytuacja sie powtorzy to napewno cos z tym zrobie wink jednak jesli nic sie nie dzieje nie chce nic zaczynac ;p

27 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-28 14:16:24)

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

sami stwarzacie sobie problemy...problemy za młodu-rozwód w małżeństwie.A nie lepiej zapytać jestem zazdrosna ,a TY?
Przeciez jak będziecie oboje udawali oziebłych  te sms'y (dla mnie strasznie infantylne)to któres z Was w końcu pokusi sie o to by to zakończyć.Bo przeciez oboje udajecie,że macie w nosie kto z kim pisze?Albo wam zalezy na tym związku więc pogadajcie co Wam przeszkadza,ale dajcie sobie spokój.

28

Odp: o co mu naprawdę chodzi??
zrezygnowanaaa napisał/a:

sami stwarzacie sobie problemy...problemy za młodu-rozwód w małżeństwie.A nie lepiej zapytać jestem zazdrosna ,a TY?

głupszego pytania nie slyszalam

29 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-28 14:20:24)

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

A gdzie głupote sensu widzisz w szczerości?Bo dla mnie oznaką głupoty jest zabawa czyimiś uczuciami i to w taki sposób.

30

Odp: o co mu naprawdę chodzi??
milagros69 napisał/a:
zrezygnowanaaa napisał/a:

sami stwarzacie sobie problemy...problemy za młodu-rozwód w małżeństwie.A nie lepiej zapytać jestem zazdrosna ,a TY?

głupszego pytania nie slyszalam

A co w nim głupiego?

31 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-28 14:41:49)

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

Zapewne niezrozumiałość szczerości jest głupie dla milagros69,najwidoczniej nie wie ,że wystarczy byc z kims szczerym a uzyska sie to samo od drugiej osoby.Dlatego kombinują bawiąc sie "jak Ty mnie tak ja Tobie" no ale cóż młodość ma swoje przywilej....szkoda,ze rozumu z czasem sie uczymy,niestety nie jest wrodzony.

32

Odp: o co mu naprawdę chodzi??
apoteoza23 napisał/a:

milagros69, Twoja wypowiedź była imponująca, urzekła mnie Twoja inteligencja i pleonastyczna wypowiedź Twoich postów.


"znow pytam czemu pyta, skad te  mysli - tak sie tylko pyta, z ciekawosci,  proby wyciagniecia z niego czegos wiecej, powodu takich pytan to tylko strata czasu.
dlatego pytam was dziewczyny  co wy o tym myslicie" - proponuję Ci poczytać książki albo zajrzec do słownika wyrazów bliskoznacznych bo ile razy można umieszczać wyraz "pyta"?

Chciałam zauważyć że nie jesteś uprawniona do tego żeby wypowiadać się za wszystkich, smile

Ty chyba masz problemy emocjonalne ze swoja osobą.Atakiem reagujesz na krytykę,pomimo iż w poprzednim poście juz Tobie pisałam,że krytyka tez może byc konstruktywna-jak widac ironicznie podkreślając w niedojrzały sposób ja odbierasz.
Piszesz o estetyce wypowiedzi gdy na poprzednim poście w sposób wulgarny i ordynarny skrytykowałaś wypowiedź zdradzonej kobiety.
Zasłaniasz sie słownikiem wyrazów bliskoznacznych...a wiesz jak wygląda bo do słowa obłuda i hipokryzja porównując Twoje wypowiedzi  z dwóch postów nabieram pewności ,ze nie dotarłaś..

33

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

milagros masz problemy jak dwunastolatki ktore na lawkach w parku poruszja dokladnie takie same tematy

34

Odp: o co mu naprawdę chodzi??
ludzik37 napisał/a:

milagros masz problemy jak dwunastolatki ktore na lawkach w parku poruszja dokladnie takie same tematy

no tak wspolczuje tylko wam bo macie gorsze

35

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

Powtórzę pytanie - bo widzę, że temat schodzi na niebezpieczne tory klasyczych forumowych kłótni

Co jest głupiego w szczerej rozmowie i szczerym stwierdzeniu i pytaniu "Jestem zazdrosna a ty?" ?

36

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

Ja za każdym razem jak próbuje porozmawiać z moim facetem słysze tylko cisze albo że jest zajęty.

Już nie wiem co mam zrobić żeby to zmienić.
Kocham go a bez rozmowy nie da się utrzymać związku a co dopiero być w nim szczęśliwym.
Nie wiem co robić sad

37

Odp: o co mu naprawdę chodzi??
zrezygnowanaaa napisał/a:
apoteoza23 napisał/a:

milagros69, Twoja wypowiedź była imponująca, urzekła mnie Twoja inteligencja i pleonastyczna wypowiedź Twoich postów.


"znow pytam czemu pyta, skad te  mysli - tak sie tylko pyta, z ciekawosci,  proby wyciagniecia z niego czegos wiecej, powodu takich pytan to tylko strata czasu.
dlatego pytam was dziewczyny  co wy o tym myslicie" - proponuję Ci poczytać książki albo zajrzec do słownika wyrazów bliskoznacznych bo ile razy można umieszczać wyraz "pyta"?

Chciałam zauważyć że nie jesteś uprawniona do tego żeby wypowiadać się za wszystkich, smile

Ty chyba masz problemy emocjonalne ze swoja osobą.Atakiem reagujesz na krytykę,pomimo iż w poprzednim poście juz Tobie pisałam,że krytyka tez może byc konstruktywna-jak widac ironicznie podkreślając w niedojrzały sposób ja odbierasz.
Piszesz o estetyce wypowiedzi gdy na poprzednim poście w sposób wulgarny i ordynarny skrytykowałaś wypowiedź zdradzonej kobiety.
Zasłaniasz sie słownikiem wyrazów bliskoznacznych...a wiesz jak wygląda bo do słowa obłuda i hipokryzja porównując Twoje wypowiedzi  z dwóch postów nabieram pewności ,ze nie dotarłaś..

bla bla bla, ale się przejełam.....chyba Ty masz ze sobą problem bo nie widzisz że ja nie biorę do siebie Twoich wypowiedzi. Nie chcę mi się w ogóle z Tobą konwersować.

38 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-13 12:53:51)

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

apoteoza23 jak juz kiedyś słyszałaś na swój temat od kilku osób poziom godny pożałowania..Zrób prosty rachunek matematyczny- zerknij ile osób zarzuca Tobie niekonsekwencje w Twoich wypowiedziach ...a konwersacja to argumenty ...to juz tez słyszałaś u Ciebie ich brak!!!!!!!!

39

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

Wiecie co, ten wątek mógłby wartko i szybko przebiec gdyby odpowiedziano autorce na 3 pytania postawione w pierwszym poście:

milagros69 napisał/a:

hmm czy moj chlopak jest choc troche zazdrosny ?? czy mam mnie tak naprawde gdzies ? i tylko pyta bo jest ciekawy? ;/  dlatego pytam was dziewczyny  co wy o tym myslicie ?

Jedyne słuszne wg mnie odpowiedzi to:

ad1. jest
ad.2 raczej nie
ad.3 pyta bo jest tak ja w ad.1

Ale ponieważ widzę, że szukamy dziury w całym to też doleję oliwy do ognia:

Dziecinada drodzy Państwo. milagros69 i Twój chłopak: po przeczytaniu pierwszego wpisu pomyślałem niedojrzałość w pełnej krasie. A dalsze posty autorstwa milagros69 mnie w tym utwierdziły.

Prościej byłoby się po prostu kochać, spędzać czas ze sobą, przytulać do siebie, bawić razem w klubie, obejmować na romantycznym filmie w kinie itp. Ale skoro wolicie się w dziecinny sposób sprawdzać, testować zazdrość, grać na kompleksach i wciąż szukać dziury w całym to powodzenia.

Dziewczyny lubiące się kłócić: emocje na forum są jak najbardziej wskazane ale ostatnio gdzie wątek to wpadacie na siebie z tym samym. Warto?

40 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-13 13:17:21)

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

Don czy warto?Warto poznawac opinie innych ludzi równiez na swój temat, czy krytyka czy tez owacje tylko trzeba dojrzale opinie znosic, na poziomie .

41

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

to chyba tak każda 19-20 latka tak ma, jak sobie przypomne o co ja się kłóciłam i jakie sceny robiłam to aż mi wsytd. ale cóż człowiek uczy się na błędach, i mimo że jestem nie wiele starsza, wiem czego robic nie powinnam. Ale czasu cofnąć się nie da. Moja rada przemyśl sobie zanim zaczniesz coś mówić i robić .

42

Odp: o co mu naprawdę chodzi??

yostynka cos w tym jest ,ze w zalezności od wieku mamy różne problemy.Każdy z czasem stwierdza,że nie było o co szumu robić.

Posty [ 43 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » o co mu naprawdę chodzi??

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024