rozstanie a dziecko - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » rozstanie a dziecko

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49 ]

1

Temat: rozstanie a dziecko

Mamy 1,5 roczną córkę i poza tym praktycznie nic nas nie łączy. No może oprócz kredytu na mieszkanie...
On skryty, małomówny. Poza tym małostkowy, krytykujący minimalista z ujemną empatia.
Ona impulsywna, wybuchowa, niecierpliwa, ale dbająca i akceptująca - chce czerpać z życia garściami.

O ile ja akceptowalam jego "braki", o tyle on nigdy nie starał się mnie zrozumieć.

Zapomnialam dodać, że on do tej pory nie odciął pępowiny i patrzy na swoją mamę totalnie bezkrytycznie, a nas nigdy nie traktował jak rodziny. Z mamą jego relacje miałam dobre, ale siostry nie znoszą, zasłużenie. Ograniczyłam z nią kontakty do minimum, ale jemu i naszej córce nigdy tego nie zabraniałam.
I uwaga, to główna moja wada, bo on chciałby, żeby wszyscy się kochali, a tu takie coś...

Obecnie żyjemy osobno, on nie chce niczego ratować, ale tez nie robi nic, by na dobre się rozstać, np. nie chce się wyprowadzić, a ja też nie mogę tego zrobić, bo nie chce przepisać kredytu na siebie oraz w ogóle niczego ustalić.

Codziennie moje dziecko widzi rodziców wrogo do siebie nastawionych...

Od jego mamy uslyszalam, że nasz związek i tak nie miał sensu, bo poznaliśmy się w internecie...

Proponowałam terapię - on nie widzi sensu.

Jak się z tego uwolnić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: rozstanie a dziecko

podjąć decyzję i być konsekwentną

dla dziecka -dorosnąć rodzice,dorosnąć ...

3

Odp: rozstanie a dziecko

No tak, ale bez jego pomocy chyba nie dam rady. Dopiero jak przepiszemy kredyt na niego, będę mogła wziąć własny, kupić mieszkanie i stworzyć mojemu dziecku dom. Nie chcę wynajmować, bo to oznacza dla mnie totalny brak stabilizacji. On nie chce w ogóle współpracować... Ciągle robi mi na przekór... Nie mam już sił tkwić w czymś takim.

4 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2014-06-29 22:55:56)

Odp: rozstanie a dziecko
Aga30 napisał/a:

No tak, ale bez jego pomocy chyba nie dam rady. Dopiero jak przepiszemy kredyt na niego, będę mogła wziąć własny, kupić mieszkanie i stworzyć mojemu dziecku dom. Nie chcę wynajmować, bo to oznacza dla mnie totalny brak stabilizacji. On nie chce w ogóle współpracować... Ciągle robi mi na przekór... Nie mam już sił tkwić w czymś takim.

Najlepiej skonsultuj się z jakimś prawnikiem, który m doświadczenie w takich sprawach i ci może podpowiedzieć co się robi w takich sytuacjach(mam na myśl kredyt). Sytuacja wygląda na patową, ale na pewno  jesteś jedną z wielu osób mających ten sam problem.
Na twoim miejscu zbadałabym wszystkie możliwości z punktu widzenia prawnego.  A tymczasem skup się na córeczce.

5 Ostatnio edytowany przez olka_kontrolka (2014-06-29 23:06:07)

Odp: rozstanie a dziecko

Najpierw zloz pozew o rozwod, potem podzial majatku i juz nie bedzie mial wyjscia jesli chodzi o decyzje. Jesli nie chce dogadac sie sam to bedziecie rozmawiac przez prawnika
Ostatnio moja kolezanka tak sie rozwodzila gdy jej maz podczas pobyty na antystresie tak sie odstresowal ze zrobil dziecko innej lasce wink mimo iz ewidentnie jego wina to tez jej wszystko utrudnial ot tak na zlosc. Wziela wiec adwokata ktory tak mu dokopal ze ona wygrala wszystko co chciala uzyskac polubownie
Takze moja droga, bierz prawnika i do dziela poki jeszcze dziecko male

6

Odp: rozstanie a dziecko

Ale ja zbadałam możliwości...
1. Odzyskanie splaconych rat kredytu proporcjonalnie do udziału we własności - krótko splacamy, wiec to byłaby niewielka kwota
2. Wypłacenie jakiejś ustalonej przez nas kwoty na poczet przyszłych alimentów - to pozwoliłoby mi kupić mieszkanie z wkładem własnym w rodzinie na swoim dla samotnej matki
3. Sprzedaż mieszkania i podział uzyskanej kwoty.

On uważa, że mi się nic nie należy, że prawnik jest debilem.

Dziś powiedział, że będziemy tak żyć razem, ale osobno tak długo jak wytrzymamy.
Wychodzi z domu i wraca kiedy chce.
Nie robi zakupów, w tym także dla dziecka, nie sprząta. Czasami pobawi się, zajmie się Małą

7

Odp: rozstanie a dziecko

Nie jesteśmy małżeństwem

8

Odp: rozstanie a dziecko

Hehe on sobie moze twierdzic wink
Nie gadaj z nim i zloz ten pozew to jest 1krok do twojej wolnosci
Potem lawinowo sie potoczy dalej

9

Odp: rozstanie a dziecko

Hehe no to gorzej. A jednak czasem ten slub sie przydaje wink
Nie mozna zrobíc u was podzialu majatku przez sad?

10

Odp: rozstanie a dziecko

A nikt nie doradzi walki o związek, rodzinę dla ''dobra'' dziecka?

11

Odp: rozstanie a dziecko

Nic nie można zrobić, bo on się jeszcze nie zastanawiał co można zrobić...

Odp: rozstanie a dziecko

Faktycznie jak nie macie ślubu to paradoksalnie ciężej się z tym uporać.

Walka o rodzinę to bardzo chwalebna rzecz,tylko, że  z tego co napisałaś to jemu wasza rodzina "zwisa" generalnie. Jak nic między wami nie ma emocjonalnie, a na to wygląda, to nie ma w ogóle o czym mówić. Jest jak jest, lepiej nie będzie. Myślę, że będzie ci lepiej samej z córką, a on pewnie też jak będzie miał ustalone widzenia z córą to się bardziej zaangażuje w jej wychowanie.

On nie chce nic zdecydować prawdopodobnie z powodów finansowych. Będzie musiał wziąć całą rate kredytu na siebie oraz koszty utrzymania mieszkania i to jednak duże obciążenie finansowe. Po drugie będzie ci płacił kilkaset złotych alimentów. Szacowany miesięczny koszt związany z waszym rozstaniem to pewnie jakieś 3 tys. miesięcznie(mieszkanie + czynsz+ alimenty). A zysk dla niego żaden z tego rozwiązania.Jeszcze jeśli dbasz o dom, to  oczywiście ma ugotowane i posprzątane za free. No więc po co on ma coś zmieniać?

13

Odp: rozstanie a dziecko
Aga30 napisał/a:

A nikt nie doradzi walki o związek, rodzinę dla ''dobra'' dziecka?

A o co Ty checesz walczyć, jak on nie chce i Ty nie chcesz i nic między Wami nie ma, jak napisałaś w pierwszym poście.

Zamiast z nim dyskutować o kompetencjach prawnika, to w końcu weź się porządnie za tę sprawę i działaj, a nie siedzisz i jęczysz.

14 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2014-06-30 17:09:55)

Odp: rozstanie a dziecko

Ale właśnie o to pytam jak mam działać, jeśli on umył ręce i pasuje mu w jakiś pokrętny sposób takie życie?...

Może powinnam go na terapię namawiać? Nigdy nie podjelismy próby znalezienia być może jakiegoś kompromisu...

Odp: rozstanie a dziecko
Aga30 napisał/a:

Ale właśnie o to pytam jak mam działać, jeśli on umył ręce i pasuje mu w jakiś pokrętny sposób takie życie?...

Może powinnam go na terapię namawiać? Nigdy nie podjelismy próby znalezienia być może jakiegoś kompromisu...

Ale sama piszesz, że on nie chce nic zmieniać. Żeby znaleźć kompromis to obydwie strony muszą być tym zainteresowane.
Masz wybór: samodzielnie dążyć do zmiany tej sytuacji, albo w niej tkwić.
Nie licz, że jego coś nagle oświeci. Nie oświeci.

16

Odp: rozstanie a dziecko

Jesli Ciebie stac zeby to mieszkanie wziac na siebie to zaproponuj mu ze zostawisz chate sobie a on niech idzie gdzie chce i zostana mu tylko alimenty do placeni
Albo wez cywilniak dla jaj a po pol roku rozwod

17

Odp: rozstanie a dziecko

Jesli Ciebie stac zeby to mieszkanie wziac na siebie to zaproponuj mu ze zostawisz chate sobie a on niech idzie gdzie chce i zostana mu tylko alimenty do placeni
Albo wez cywilniak dla jaj a po pol roku rozwod

18 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2014-06-30 17:41:46)

Odp: rozstanie a dziecko

Nie rozumiecie. Sama nic nie zdziałam, bo on nie chce się dogadać na żadnym poziomie. Po prostu rozmowa z nim jest jak ze sciana.
Wyprowadzić się tez nie chce, a moglabym utrzymać się sama, również z rata kredytu

19

Odp: rozstanie a dziecko

Aga dowiedz się dokładnie o tym mieszkaniu dla samotnej matki ponieważ w Polsce status samotnej matki przysługuje jeśli ojciec dziecka nie żyje lub jest nieznany. W przypadku jeśli wychowujesz dziecka sama, bez ojca, który jest znany taki status Ci nie przysługuje.

20

Odp: rozstanie a dziecko

Ale to nie musi być dla samotnej matki

21

Odp: rozstanie a dziecko

A Ty nie mozesz zrobic podzialu majatku w sadzie tak jak to sie robi po rozwodzie?

Odp: rozstanie a dziecko

O rety to chyba jednak gorzej wygląda niż myślałam.
Cyt:
Jeżeli w umowie kredytowej widnieje dwóch kredytobiorców i jeden z nich próbuję z umowy się wycofać, to nie jest to prostą sprawą. Oczywiście SA pewne rozwiązania, uzależnione od przyczyny jak kieruje osobą, która nie chce już spłacać zobowiązania. Najczęściej jest to rozpad związku. Można próbować załatwić sprawę polubownie w banku, jeżeli oboje kredytobiorców stoją na wspólnym stanowisku, co do tego, kto kredyt taki ma spłacać, ale zdarza się to bardzo rzadko. Dlatego najczęściej stosowanym rozwiązanie m jest rozprawa sądowa. Najczęściej takie sprawy wnoszone są z powództwa osoby, która spłaca kredyt za nieruchomość, której nie użytkuje ani nie zamieszkuje i są to sprawy o zniesienie własności. Ale nie są to sprawy łatwe, gdyż nadzwyczaj trudno jest przed sądem udowodnić, że rzeczywiście nie użytkujemy mieszkania lub też nie pobieramy korzyści finansowych z jego najmu itp. Natomiast, jeżeli już nam się to uda, to musimy zdawać sobie sprawę z tego, że wraz z obciążeniem kredytowym, pozbywamy się również wszelkich roszczeń do pieniędzy za wartość spłaconej już przez nas części. Przy tego typu sprawach wyliczana jest wartość czynna nieruchomości, która jest określana poprzez odjęcie od rzeczywistej wartości mieszkania, wartości kredytu i podzielenie tego na dwie równe części wobec dwóch właścicieli. Czasami zdarza się, że spłata wynikająca z wartości czynnej mieszkania jest dodatnia, ale są to sporadyczne przypadki. Niestety najczęściej są to bardzo małe sumy, jeśli nie zupełnie zerowe tak, więc raczej nie powinniśmy się nastawiać że zarobimy na takim przeniesieniu własności kredytowej i mieszkaniowej. Pozbywamy się tylko zobowiązania finansowego, nie zostaje nam również zwrócona ilość już zapłaconych pieniędzy, z prostej przyczyny- prawo nie działa wstecz.

23 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2014-06-30 22:37:29)

Odp: rozstanie a dziecko

Powiedział, ze mnie nie kocha oraz.... Uwaga, ze będzie walczył o dziecko. Dlatego jak najszybciej szukam mieszkania do wynajęcia i składam wniosek o alimenty i wyłączne sprawowanie opieki. Cala jestem rozstrzesiona, bo to oznacza wojne.


Czy on może mi odebrać dziecko? Pomozcie?

24

Odp: rozstanie a dziecko

pomyśl tak - nie ja pierwsza nie ostatnia
inne dały radę - ja też dam, a co tam, takie życie i pierś do przodu

za zakrętem jak go już pokonasz może być fajnie...bywa na prawdę

25 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2014-07-06 12:49:10)

Odp: rozstanie a dziecko

Wynajelam dla siebie i córki mieszkanie, ale nie poradzimy sobie bez jego pomocy...Poprosilam go, zeby opłacał nianię - rozważa to. Myślę, ze jakoś się dogadamy, ale i tak będzie nam z Mała ciężko.
I teraz pytanie: może porywam się z motyka na słońce? Może powinniśmy tak mieszkać razem ale osobno- finansowo to mi się bardziej opłaca? Ale to jest dla mnie takie przykre... Tylko, ze juz nie mogę myśleć tylko o sobie...
Poradzcie prosze

26

Odp: rozstanie a dziecko

Dla zainteresowanych: mieszkam juz z córka w nowym mieszkaniu

27

Odp: rozstanie a dziecko
Aga30 napisał/a:

Dla zainteresowanych: mieszkam juz z córka w nowym mieszkaniu

przezywam to samo, tylko ze moja Partnerka nie chciala ze mna mieszkac i od wczoraj wyprowadzilem sie, ja chce widywac sie z cirka, tyle ze nie na kazdy gwizdek jak moja sie przywyczaila... dostalem dzis klka smsow i dzwonila do mnie ( nie odebralem) chyba inaczej rozumie to ROZSTANIE do ktorego dazyla... w Twoim przypadku jest gorzej bo Partner nie za bardzo sie angazuje...

28

Odp: rozstanie a dziecko

On się angażuje, ale dla odmiany ja nie chce doprowadzić do tego, by on był na gwizdek. Chce, żeby jego kontakty z córka były regularne. Rozstalismy się, wiec takie SA konsekwencje. Na razie jest mi ciężko, wszystko mnie denerwuje w tym mieszkaniu.

29

Odp: rozstanie a dziecko
Aga30 napisał/a:

On się angażuje, ale dla odmiany ja nie chce doprowadzić do tego, by on był na gwizdek. Chce, żeby jego kontakty z córka były regularne. Rozstalismy się, wiec takie SA konsekwencje. Na razie jest mi ciężko, wszystko mnie denerwuje w tym mieszkaniu.

no moja Była tez chce regularne, ale teraz ja nie jestem w stane jje tego zapewnic, zostalem wyproszony z domu, twerdzi ze nuc nas nie laczy, a jednak wymaga czegos...

30

Odp: rozstanie a dziecko

Myslalam, ze po przeprowadzce odetchne, ze to lepsze niż bycie w nieszczęśliwym związku... Nie wiem czego się spodziewalam? Może sadzilam, ze on za walczy? Zaproponował co prawda terapie, ale jakoś nie ma czasu umówić spotkania. Dziś powiedział, ze chce iść na te terapie zobaczyć jak będzie wyglądało jedno spotkanie...
No ja tu nie widzę prawdziwych chęci, by ten związek odbudować czy tez zbudować...

Dziecko odwiedza regularnie.

A ja? Czuje się bardzo samotna. Poczucie własnej wartości spada w tempie galopujacym. Do tego ten przytlaczajacy brak stabilizacji w wynajętym mieszkaniu i obsesyjny lek o zabezpieczenie dziecka.

Nasze sprawy finansowe sa nadal nieuregulowane. On mieszka w naszym mieszkaniu i spłaca wspólny kredyt. Ja nie mogę jednocześnie płacić rat i utrzymywać nowego mieszkania. W tej sytuacji nie mogę tez myśleć o własnym kredycie. Impas...

I to dojmujace poczucie, ze juz zawsze będę sama...

31 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-08-07 13:23:15)

Odp: rozstanie a dziecko
Aga30 napisał/a:

Myslalam, ze po przeprowadzce odetchne, ze to lepsze niż bycie w nieszczęśliwym związku... Nie wiem czego się spodziewalam?
(...)
I to dojmujace poczucie, ze juz zawsze będę sama...

Jakieś przesłanki do TAKIEGO wniosku są wink ? ...
No dobra - żeby nie dołować... najlepiej "nie pisać sobie scenariuszy" w głowie w takich momentach życia, bo... MILEJ być zaskoczonym pozytywnie, niż się zawieść sad
Aga - jeszcze masz jakieś PONAD POŁOWĘ (statystycznie wink ) życia przed sobą? Nie szkoda go zmarnować?
MOŻE teraz zda się "wyłączyć" emocjonalne zmagania (Apage satanas - precz niechciane myśli!) na rzecz "przyziemnych" i śmiertelnie nudnych niuansów finansowo-majątkowych?
Pozdrawiam i życzę sił smile

32

Odp: rozstanie a dziecko

Po prostu boje się samotności, zawsze tak było. Poza tym mężczyźni nigdy nie zwracali na mnie specjalnej uwagi. Ale czy to znaczy, ze mam być w nieszczęśliwym związku? Tym bardziej, ze On tez ma dość?

33

Odp: rozstanie a dziecko

Jesteśmy po pierwszym spotkaniu z terapeuta. Terapeutę znalazł on i tez sam umówił spotkanie. Uczucia we mnie jeszcze są, ale jego zarzuty wobec mnie są absurdalne. Oczywiście wiem, że on ma prawo tak czuć, ale wewnętrznie się z tym nie zgadzam. Nie uważam, żeby to były powody do tego, by nie móc z kimś być.
No i teraz mam problem, bo on potrzebuje zobaczyć w moim zachowaniu, ze mi zależy. Chciał nawet, żebym go poprosiła o powrót, co w sumie zrobilam, ale podobno miałam niewłaściwy ton i nie było widać, ze jestem szczera.

Co ja mam robić? Z jednej strony mi zależy, ale nie potrafię mu tego okazać po tym wszystkim co od niego uslyszalam i jak się wobec mnie zachowywał...

34 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-08-25 11:39:16)

Odp: rozstanie a dziecko
Aga30 napisał/a:

...Co ja mam robić? Z jednej strony mi zależy, ale nie potrafię mu tego okazać po tym wszystkim co od niego uslyszalam i jak się wobec mnie zachowywał...

Macie terapeutę i NAS pytasz?
Spytaj owego fachowca: CZEMU masz "grać" SPOSÓB pokazywania, że Ci zależy..?
Chyba SEDNO problemu KOMUŚ się rozmyło hmm

35 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2014-10-26 13:30:06)

Odp: rozstanie a dziecko

Minęły 3 miesiące od naszej przeprowadzki i chyba dopiero teraz wszystko zaczyna do mnie docierać... Wczesniej oczywiście zdawalam sobie sprawę zv konsekwencji, ale było mi dobrze bez niego. A teraz trace siły na zmaganie się z codziennością.
Na wizycie u terapeuty byliśmy raz, potem było kilka sytuacji, w których on nie pokazał się jako człowiek godny szacunku, z którym chciałabym być. Szale na Nie przechyliła sytuacja, gdy poprosilam go o dołożenie się do butów dla córki. Niestety Mała jest zagrożona plaskostopiem, a buty z odpowiednio wyprofilowana wkładka do najtańszych nie nalezą. Odpowiedział, ze mam alimenty, a jeśli mi nie starcza to powinnam inaczej gospodarować pieniędzmi. Wykrzyczalam mu wtedy kim jest i ze mam w dupie terapie i takiego skąpca.
Obiektywnie on nie płaci malo, ale ja nie zarabiam kokosowe, utrzymuje mieszkanie i nianię i na takie ekstra wydatki po prostu nie mam.
To zdarzenie umocniło mnie w mojej decyzji, no ale zaczelam tez sobie uświadamiać, ze sama nie zaspokoje córce wszystkich potrzeb. Zaczelam myślec, ze moje szczęście jest drugorzędne. Podjelam nawet niewinna probe, zaproponował am mu wypad do kina, ale zapytał skąd taka odmiana i gdzie jest haczyk...
Pomozcie

36

Odp: rozstanie a dziecko

Odnośnie płaskostopia to może wkładki ortopedyczne wystarczą.

37

Odp: rozstanie a dziecko

Pomagam. smile
To Twoje słowa:

Aga30 napisał/a:

(...)związek się rozpadł. Czy żałuję? Czasami tak, ale tylko tego poczucia bezpieczeństwa, którego obecnie nie mam... Przez ten czas sporo przeżyłam, poznałam siebie i swoje oczekiwania, zmieniłam pracę, usamodzielniłam się. Zrobiłam wielki krok do przodu.
W momencie rozstania byłam pewna, że nie kocham, potem były różne rozterki, lęki, ale po przeszło 2 latach jestem pewna, że to była właściwa decyzja.(...)

Czy naprawdę uważasz, że Twoja córka będzie Ci wdzięczna, gdy zrozumie po latach, że to dla niej wróciłaś do człowieka, którego nie kochasz, który Ciebie nie szanuje? Czego ją w ten sposób nauczysz? Bo nauczysz.

38

Odp: rozstanie a dziecko

Wielokropku, to słowa o innym moim związku smile
Teraz martwie się o przyszłość swoja i dziecka. O to, ze nie zapewnia jej takiego poziomu zycia i ze przypielam jej latke dziecka z rozbitej rodziny

39

Odp: rozstanie a dziecko

Wiem, że zdania te dotyczyły innego Twego związku. smile Zacytowałam je jednak celowo.

Przypięłaś łatkę? Uważasz, że Twojej córce będzie lepiej w tzw. pełnej rodzinie bez miłości rodziców do siebie, bez ich wzajemnego szacunku? Znam sporo dzieci i młodych ludzi wychowywanych w tzw. pełnych rodzinach, gdzie matka/ojciec w trosce o ich 'dobro' pozostali w toksycznym związku. Oj, nie są im wdzięczni za tę decyzję.

Nie zapewnisz jej 'takiego' poziomu życia? Być może. A to poziom życia jest dla dziecka najważniejszy?

40 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2014-10-26 14:30:33)

Odp: rozstanie a dziecko

Wiem, ale sama padlam ofiarara konsumpcyjnego stylu życia. Pochodze z biednej rodziny, potem zaczelamdobrze zarabiać. Dobrze na życie solo, a teraz jest słabo.
Poza tym to nie chodzi tylko o to. Mam wrażenie, ze spieprzylismy oboje.

41

Odp: rozstanie a dziecko

Aga
ale wiesz w życiu są jeszcze inne wartości...niż kierowanie się kasą.

Zbieraj rachunki i wystąp o podwyższenie alimentów.

42

Odp: rozstanie a dziecko

Aga, czy nie ma nikogo, kto mógłby Ci pomóc w sytuacji podbramkowej? Tak, żebys nie musiała się ciagle asekurowac relacją ze swoim facetem? Może rodzice, jakaś przyjaciółka, rodzina?
Czytając Twoją historię, widzę Ciebie jako osobę, która się miota pomiędzy potrzebą bezpieczeństwa i niezalezności. Wiadomo, że byłoby Ci lżej finansowo gdybys nadal była z nim. Ale życie, jakie opisałaś, życie niby we dwoje, to życie obok, w jakiejś wrogości i lodówce emocjonalnej. Czy atmosfera w domu  jest mniej ważna niż potrzeby materialne Twojej córki?

Po drugie, co on czuje do Ciebie? Mówił o tym? Jeśli on nie chce być z Toba, to nic tam po Tobie, i jakkolwiek trudne się to wydaje, musisz się przestawić i stanąć na własne nogi.

43 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2014-10-26 22:51:30)

Odp: rozstanie a dziecko

Niestety, ale mogę liczyć tylko na siebie.
Rachunki zbieram od poczatku, pozew mam praktycznie napisany, ale wiecie co to oznacza? Ze po takim praniu brudow nie będzie już co zbierać. Dlatego poczekam do świat, jesli w takim okresie nie zdobedzie się na żaden ruch, to wtedy złoże pozew, żeby córkę zabezpieczyć.

A tak w ogóle to zauwazylam, ze w swoim otoczeniu nie mam ani jednej szczesliwej pary. I wiecie co pomyslalam? Ze jakaś nienormalna jestem, ze szczęścia mi się zachcialo, ze idealizuje życie... No i teraz mam

44

Odp: rozstanie a dziecko

Cześć. Na wstępie napiszę tyle ,że zarejestrowałemsie na tym forum ponieważ mam ten sam problem co Ty. I to nie podobny a dokładnie taki sam. Przeczytałem chyba z 4 razy Twoją historię ,i nadal trudno mi uwierzyć że ktoś w tym samym momencie ,w tym samym czasie boryka sie z podobnie patową sytuacją ,w tak samo toksycznym związku. Dziś już dość późna pora ,i trzeba iść spać ale jutro jeśli chcesz opisze Ci jak to wszystko wygląda u mnie. Póki co ,bądź dobrej myśli  bo nadzieja umiera ostatnia ,a u Ciebie jeszcze ja widzę. Dobranoc.

45

Odp: rozstanie a dziecko

Aga, Twoja historia naprawdę mnie poruszyła. Masz rację, że po wypraniu brudów nie będzie co zbierac. Dobrze, żeby ON tez miał taką świadomośc. Wiesz, czasem ludzie zapętlają się w jakiś pretensjach....a potem wydarzy się coś, co w zupełnie innym świetle ukazuje sprawę, zmienia priorytety. Może święta byłyby taką okazją....Ty znasz lepiej swojego partnera. Znasz Waszą historię. Ty ocenisz najlepiej, co może pomóc.
Co do tych samych nieszczesliwych par...., Aga, to nie tak!!! Zależy jak na to patrzymy. Ty się czujesz nieszczesliwa, więc jesteś podatna na negatywne sygnały. Albo akurat w danej chwili i w konkretnym środowisku tak się sprawy ułozyły. Ja jestem przekonana, że szczescie istnieje, i sa pary, które bez siebie żyć nie mogą. Mam przyklad mojej siostry. Pamiętam, jak źle funkcjonowała w poprzednim związku, a ile siły i energii ma teraz, po 5 latach bycia razem, z innym partnerem. Właśnie wzięli ślub, a dla mnie był to moment zastanowienia nad tym, że miłoś wymaga pielęgnowania, rozmów, starań, empatii....i że pielęgnowana świadomie, może trwać.

To bardzo smutne jak piszesz, że akurat Tobie się szcześcia zachciało....Nieprawda. Jesli czujesz, że zasługujesz na więcej, nie zagłuszaj tego głosu w sobie!!!  Nawet jesli ten związek się rozpadnie, wyciagniesz z tego wnioski, będziesz bardziej dbać o następny, będziesz kochać świadomie. Wszystko jest po coś.:-)

Aga, pozdrawiam Cię ciepło,
postaram się do Ciebie jeszcze napisać maila.

Trzymaj się.

46

Odp: rozstanie a dziecko

Aga, wysłałam Ci maila, sprawdź.

47

Odp: rozstanie a dziecko

Ja też uważam, że powinnaś poczekać z "drastycznym rozwiązaniem sytuacji", od rozstania mineło niewiele czasu, kotłuje się w was wiele emocji. Trzeba ochłonąć i emocjonalnie troche to poukładać.
Przez pewien czas nie gadajcie o alimentach, kredycie i innych zapalnych sprawach, skupcie sie na małej, niech on poza zabawą z dzieckiem, przejmie troche innych obowiązków- niech chociaż sam te buty jej kupi- i niech się nie tłumaczy pracą- ty tez pracujesz, ani kasą- artykuły dla dzieci są drogie.

I nie myśl w tej chwili o tym co będzie, bo dodatkowo się nakręcasz, a po co ci to?

48 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2014-10-27 21:35:45)

Odp: rozstanie a dziecko

Niobe, buty dla dziecka kupilam sama płacąc karta kredytowa. Mała juz je nosi, a on tego nawet nie skomentował. Zaplacilam tez w tym mcu 300 zł za szczepienia, miał mi oddać polowe, ale jakoś zapomniał...

Damien, czekam na Twoja historie.

Posty [ 49 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » rozstanie a dziecko

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024