Witam będąc niedawno w astrze bardzo zbulwersowało mnie podejście pewnej matki której syn dotknął obślinioną łapą pieczywa, a ona zostaw to bo tu teraz jest pełno bakterii no i on odłożył to pieczywo na miejsce
gdyby nie to że spieszyłem się na pociąg to bym zwrócił jej uwagę jak obłudnie wychowuje malca.
I co wy na to ? Dla mnie to po prostu wiocha rodem z PRL który doskonale pamięta moja matka.
Z edytowałem by nie było off-topicu
1 2014-06-29 15:25:29 Ostatnio edytowany przez Darkness (2014-06-29 17:24:24)
Pff czego sie dzieci czepiasz, a dorosli lepsi? Macaja pieczywo lapami, a potem je zostawiaja. Jak bylam na zakupach w Lidlu to pracownicy chleb upadl na podloge, ona go normalnie na legalu podniosla przy innych i odlozyla na miejsce.
3 2014-06-29 17:22:59 Ostatnio edytowany przez Darkness (2014-06-29 17:26:42)
Ja nie czepiam się dzieci słowo bachor to dla mnie normalne określenie bo inna sprawa że nie przepadam za dziećmi jak pan uszaty z tygodnika NIE.
Bachor to nie mądre dobrze wychowane dziecko bo takie osoby szanuję. W USA np patrzy się bardzo obłudnie wiem bo mam tam rodzinę. Tam np osoby z zaburzeniami osobowości nie są tak nazywane póki nie ukończą magicznych 18 lat..
Oczywiście nie sugeruję że to dziecko ma takie zaburzenia ale daję do zrozumienia że dziecko trzeba uczyć co jest dobre a co złe bo inaczej mogą faktycznie wystąpić u niego zaburzenia osobowości. Tu nie ma pewności czy to coś wrodzonego czy jest to wynikowa wychowania czy może miks obu czynników.
Pogubiłam się, co ma macanie chleba do zaburzeń osobowości?
5 2014-06-29 17:41:20 Ostatnio edytowany przez Darkness (2014-06-29 17:44:22)
Macanie obślinionymi brudnymi łapami To że taka osoba pokryje chleb bakteriami wie ze to jest złe (matka to mu mówi) ale odstawi chleb by inni się mogli zarazić zamiast ponieść konsekwencje i wsiąść ten chleb jak już się go dotykało. W końcu to nasze bakterie i nasz organizm to lepiej przyjmie. Trzeba mówić to jest złe i teraz poniesiesz konsekwencję tego zachowania i będziesz sam jadł ten chleb. Albo kupić i wyrzucić ale z karą dla niego by więcej tak nie robił.
No dobrze, ale to nie ma zwiazku z zaburzeniami osobowosci, tylko z wychowaniem ,skoro dorosli robia dokladnie to samo, macaja chleb, a potem go zostawiaja to dzieci robia dokladnie to samo i nie dzieci sa tu winne tylko rodzice.
Powinny być foliowe rękawiczki lub torebki, przez które się chwyta chleb. Nie ma co liczyć na kulturę niektórych dorosłych, bo to o to przecież chodzi. Pani owa któregoś dnia może kupić chleb obśliniony przez kogoś innego, czego jej nie życzę.
Jakoś mało ludzi zwraca na higienę w takich zbiorowiskach.
Summerko w tym supermarkecie społem są foliowe rękawiczki co z tego jak dziecko dotykało chleb oślinionymi rekami a matka kazała mu ten chleb odłożyć bo jest pełen bakterii. Ja w ogóle nie rozumiem egoistycznej postawy matki przecież co będzie jak ktoś inny kupi taki chleb. Pół biedy ślina ale bakterie to jest najgorsze.
Coraz więcej jest takich egoistycznych postaw. Kiedyś mama trzymała dziecko za rękę, wchodząc do sklepu, dziś dziecko coraz częściej wybiega, podczas, gdy matka rozgląda się po półkach. Chleb to jeszcze nic, a jak zdąży ugryźć pączka i zostawić?
I to mnie własnie przeraża wyścig szczurów kapitalizm konsumpcjonizm, mój ojciec i matka pamiętają że owszem taka postawa kiedyś była ale wobec państwowych firm urzędów bo to państwowe nie moje to można olewać ale dziecko jednak było inaczej wychowywane, matki mówiły nie dotykaj a jak już dotknąłeś to musisz to zjeść. Ja też byłem tak wychowany, a może teraz to jestem wyjątkiem bo też chcę wychować tak swoje dziecko ?