Mam takie pytanie. Skierowane jest ono, nie bez przyczyny do tych kobiet, które wychowały się w pełnej rodzinie, bez rozwodów, bez problemów typu alkoholizm, przemoc, etc.
Chciałabym się dowiedzieć, jak to jest kiedy żyje się normalnie, kiedy człowiek wychowywał się w na prawdę kochającej rodzinie. Nie chodzi mi o jakieś bajeczne i lukrowate dzieciństwo i rodzinę jak z obrazka.
Chodzi mi o normalną rodzinę, gdzie nie dzieją się bez przerwy jakieś tragedie, histerie, gdzie rodzina szanuje się wzajemnie i wspiera.
Czy takie rodziny istnieją? mam nadzieję, że tak.
Powiedzcie mi Wy - dziewczyny z szczęśliwych rodzin, jak się wam ułożyło życie, czy miałyście łatwiej w sprawach sercowych, czy żyje się Wam lepiej, zdrowiej?
Chciałabym aby wypowiedziały się przede wszystkim dziewczyny, które nie miały nigdy kompleksów i czuły się zawsze dobrze ze sobą, które miały kochającą rodzinę.
Może to dziwne pytanie ale zależy mi na odpowiedzi na nie.
Pozdrawiam