Pytanie do szczęśliwych kobiet za szczęśliwych rodzin - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Pytanie do szczęśliwych kobiet za szczęśliwych rodzin

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Pytanie do szczęśliwych kobiet za szczęśliwych rodzin

Mam takie pytanie. Skierowane jest ono, nie bez przyczyny do tych kobiet, które wychowały się w pełnej rodzinie, bez rozwodów, bez problemów typu alkoholizm, przemoc, etc.
Chciałabym się dowiedzieć, jak to jest kiedy żyje się normalnie, kiedy człowiek wychowywał się w na prawdę kochającej rodzinie. Nie chodzi mi o jakieś bajeczne i lukrowate dzieciństwo i rodzinę jak z obrazka.
Chodzi mi o normalną rodzinę, gdzie nie dzieją się bez przerwy jakieś tragedie, histerie, gdzie rodzina szanuje się wzajemnie i wspiera.
Czy takie rodziny istnieją? mam nadzieję, że tak.

Powiedzcie mi Wy - dziewczyny z szczęśliwych rodzin, jak się wam ułożyło życie, czy miałyście łatwiej w sprawach sercowych, czy żyje się Wam lepiej, zdrowiej?
Chciałabym aby wypowiedziały się przede wszystkim dziewczyny, które nie miały nigdy kompleksów i czuły się zawsze dobrze ze sobą, które miały kochającą rodzinę.
Może to dziwne pytanie ale zależy mi na odpowiedzi na nie.
Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pytanie do szczęśliwych kobiet za szczęśliwych rodzin

Istnieją takie rodziny, bo właśnie z takiej pochodzę. Dom mam wspaniały, kochanych rodziców, którzy mi pomagają itp. ale jeśli chodzi o życie uczuciowe to tragedia goni tragedię. Czasami sama się zastanawiam, (ale w drugą stornę) czy gdybym pochodziła z niepełnej rodziny byłoby inaczej?

Jak mi się żyje? Teraz ciężko, bo problemy miłosne mnie przygniatają...:/ Ale właśnie może to jest cena jaką płacę za dobry dom i szczęśliwe dzieciństwo... Nie wiem, ale ma tego dość...

A jak Wy myślicie?

3

Odp: Pytanie do szczęśliwych kobiet za szczęśliwych rodzin

ym, zależy kto ma co za szczęśliwa rodzine, w moim domu nie było za pięknie ale powiem że nie zamieniałam bym swojego dzieciństwa na żadne inne bo właśnie te tragedie, te problemy ukształtowały moją osobę.Dużo się nauczyłam i wyciągnełam wnioski na przyszłość, dlatego też obecnie jestem szczęsliwa.Szczerze mówiąc wątpię w to że ktoś w takiej rodzinie bez skaz sie wychował.

4

Odp: Pytanie do szczęśliwych kobiet za szczęśliwych rodzin

Może wyjaśnię dokładniej o co mi chodziło.
Ja osobiście wychowywałam się w niepełnej rodzinie, gdzie dla dzieci w zasadzie nikt nie miał czasu. Była przemoc fizyczna - chociaż nie drastyczna ale jednak. Najgorsza była natomiast przemoc emocjonalna i brak psychicznego wsparcia ze strony dorosłych.
Interesują mnie wypowiedzi kobiet, które miały szczęśliwy dom nie w tym sensie, że nie było w nich żadnych problemów czy scysji - wiadomo, że nigdzie nie ma idylli. Chodziło mi o rodzinę, gdzie dzieci są szanowane, gdzie zwłaszcza ojcowie traktują swoje córeczki jak małe księżniczki, po prostu zachwycają się nimi i kochają gorąco.
Zastanawiam się, czy takie dziewczęta, których ojcowie rzeczywiście byli dla nich ojcami, czy takie dziewczęta mają łatwiej w życiu uczuciowym, czy trafniej dobierają sobie partnerów i jakie mają problemy, jak im się żyje.
Czekam na Wasze wypowiedzi.

5

Odp: Pytanie do szczęśliwych kobiet za szczęśliwych rodzin
Lawendowa;) napisał/a:

Istnieją takie rodziny, bo właśnie z takiej pochodzę. Dom mam wspaniały, kochanych rodziców, którzy mi pomagają itp. ale jeśli chodzi o życie uczuciowe to tragedia goni tragedię. Czasami sama się zastanawiam, (ale w drugą stornę) czy gdybym pochodziła z niepełnej rodziny byłoby inaczej?

Jak mi się żyje? Teraz ciężko, bo problemy miłosne mnie przygniatają...:/ Ale właśnie może to jest cena jaką płacę za dobry dom i szczęśliwe dzieciństwo... Nie wiem, ale ma tego dość...

A jak Wy myślicie?

Lawendowa, czy możesz powiedzieć na czym polegają Twoje problemy?
Odpowiesz, jeżeli zechcesz, to osobiste pytanie.
Mnie ciekawi, jak sobie radzą osoby ze szczęśliwych domów i jakie problemy przeżywają ponieważ mojemu domowi daleko było do atmosfery rodzinnego szczęścia i, co ważniejsze bezpieczeństwa.
Pozdrawiam

6

Odp: Pytanie do szczęśliwych kobiet za szczęśliwych rodzin

Moj tata był i jest dla mnie najlepszym tatą. Jest alkoholikiem, nie pije od ponad 10 lat, dlatego w dziecieństwie miałam trochę problemów, ale ogólnie wspominam je bardzo dobrze. Ale mam problem z facetami, chcąc nie chcąc trafiam na mężczyzn którzy lubią sobie wypić... Raz więcej raz mniej, ale to pijący faceci. Tak naprawdę nie wiem czy to ma jakiś związek z moim tatą, ale czasem boję się że tak jest. Teraz jestem z chłopakiem, który lubi wypić, ja też lubię. Mój tata to alkoholik niepijący ,jego niestety pijący. Może to właśnie to w jakimś sensie nas połączyło. Nie lubię kiedy on pije za dużo, ale nie mam na to większego wpływu (mieszkamy daleko od siebie). Jakoś nie potrafię znaleźć porządnego chłopaka, pewnie też dlatego że sama lubię imprezować... Ot co, raz byłam z chłopakiem pijącym mało, nie palącym z baardzo porządnej katolickiej rodziny, ale długo razem nie byliśmy. Po prostu mam ciąg do facetów może w jakiś sposób nie odpowiednich.... sama nie wiem już teraz...

7

Odp: Pytanie do szczęśliwych kobiet za szczęśliwych rodzin

Ja wychowałam sie w takiej modelowej rodzinie, a czy było mi i jest łatwiej, nie sadzę, nigdy nie maiłam przyjaciół, dzieci mnie nie lubiły czemu nie wiem, chłopaka tez długo nie miałam aż do nie dawna, (2 lata jestem w związku), w szkole uczyłam sie nieźle czasem lepiej czasem gorzej, ale na studia sie dostałam, z kasą bywa różnie więc czasem mam z tym problemy...
Ogólnie nie było mi trudno i nie jest , rodzice są kochani mili i dobrzy, ale trzymają mnie lekko pod kloszem wiec mam mocno ograniczony czas itp... Po prostu łatwiej mi kochać, bo w mojej rodzinie nigdy nie brakowało uczuć, w niej nauczyłam się kochać mocno, na zawsze, bez względu na wszytko, tak bez problemów, ale taka nauka miłości nie świadczy o braku problemów, zawsze pojawia się coś na mojej drodze, ale ta siła miłości daje mi czasem takiego fajnego kopa, a czasem zasypuje pod ziemia....

8

Odp: Pytanie do szczęśliwych kobiet za szczęśliwych rodzin

Moja rodzina uchodziła za modelową,tata zapewniał byt,mama dbała o ciepło domowego ogniska,nigdy niczego mi nie brakowało.Nie było alkoholizmu,przemocy czasami drobne kłótnie rodziców.....Tylko że ta idylla pękła kiedy my dzieci "wyfrunęliśmy" z domu,moi rodzice rozeszli się po 38 latach małżeństwa,nagle okazało się że nie potrafią się dogadać,stali się dla siebie wrogami.....
A jak jest w moim życiu uczuciowym,miałam to szczęście że trafiłam na wspaniałego kochającego faceta,nigdy nie miałam problemów z okazywaniem Mu uczuć,żyjemy z przyjętymi przez siebie zasadami,szanujemy się i wspieramy w trudnych chwilach przez prawie dwadzieścia lat.Myślę że moje dzieci wyniosą z naszego domu same pozytywne wzorce.
Zastanawiam się jednak czy nasz rodzinny dom ma az taki wpływ na to jak będzie w przyszłości wyglądało życie uczuciowe.
Myślę że to zależy od partnera ,od naszych wzajemnych relacji,od tego wszystkiego jak to wszystko sobie poukładamy....

9

Odp: Pytanie do szczęśliwych kobiet za szczęśliwych rodzin

Atina  szukam już od dłuższego czasu lekarstwa na swoje bolączki zawsze wyznawałam zasadę że odejść jest łatwo żyć z kimś jest trudno,ale od ostatniej soboty zastanawiam się czy miałam racje ze swoimi poglądami  Annice doradzałam ze warto walczyć ale teraz mam pustkę i nic nie jest pewne w co wierzyłam ,wszystko sie zawaliło .moje dzieciństwo było bardzo szczęśliwe
----------------
Tamara

10

Odp: Pytanie do szczęśliwych kobiet za szczęśliwych rodzin
mylenne napisał/a:

Moj tata był i jest dla mnie najlepszym tatą. Jest alkoholikiem, nie pije od ponad 10 lat, dlatego w dziecieństwie miałam trochę problemów, ale ogólnie wspominam je bardzo dobrze. Ale mam problem z facetami, chcąc nie chcąc trafiam na mężczyzn którzy lubią sobie wypić... Raz więcej raz mniej, ale to pijący faceci. Tak naprawdę nie wiem czy to ma jakiś związek z moim tatą, ale czasem boję się że tak jest. Teraz jestem z chłopakiem, który lubi wypić, ja też lubię. Mój tata to alkoholik niepijący ,jego niestety pijący. Może to właśnie to w jakimś sensie nas połączyło. Nie lubię kiedy on pije za dużo, ale nie mam na to większego wpływu (mieszkamy daleko od siebie). Jakoś nie potrafię znaleźć porządnego chłopaka, pewnie też dlatego że sama lubię imprezować... Ot co, raz byłam z chłopakiem pijącym mało, nie palącym z baardzo porządnej katolickiej rodziny, ale długo razem nie byliśmy. Po prostu mam ciąg do facetów może w jakiś sposób nie odpowiednich.... sama nie wiem już teraz...

Mylenne, nie jestem znawcą tematu alkoholizmu ale czytałam co nieco na ten temat.
Wiem, że często tak się składa, że jak pochodzi się z domu, w którym były problemy z alkoholem, to później człowiek pomiędzy ludźmi pijącymi czuje się po prostu "jak u siebie w domu".
Myślę, że jednak atmosfera rodzinnego domu jest decydująca dla późniejszych relacji w związkach.
Ja np. zawsze byłam mocno krytykowana zarówno przez siostrę, jak i domowników. Zawsze starałam się być ok. żeby mnie zaakceptowano, jednak podskórnie czułam, ze i tak coś ze mną jest nie tak.
Być może dlatego zawsze jakoś tak się składało, że moi faceci krytykowali często, robili to też moi znajomi, koleżanki i przyjaciele, o ile w ogóle słowo przyjaciele jest tutaj na miejscu.
Chociaż nie lubiłam takiego traktowania, to jednak kiedy mnie krytykowano czułam się jakoś tak "swojsko". Po prostu dobrze przyswoiłam sobie tę lekcję.
Wiem ile trudu trzeba aby zmienić własne wzorce związane z relacjami, cały czas nad tym pracuję z obecnym partnerem.
Myślę, Mylenne, że dużo prawdy jest w tym co powiedziałaś, że kiesy byłaś z chłopakiem z porządnej rodziny to nie potrwało to długo. To po prostu nie pasowało do Ciebie, w żaden sposób nie pociągało Cię, nie czułaś "tego czegoś", tej specyficznej "więzi".
Czy mam rację?

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Pytanie do szczęśliwych kobiet za szczęśliwych rodzin

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024