Jak widzicie przyszłość religii? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Jak widzicie przyszłość religii?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Jak widzicie przyszłość religii?

Za 50, 100 czy nawet za 500 lat? Patrząc ogólnie na wszystkie wyznania, czy będą się zmieniać, ewoluować a może nawet zanikać? Czy współcześnie ich sytuacja jest bardziej wyjątkowa niż kiedyś?

Zapraszam do dyskusji smile

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak widzicie przyszłość religii?

na pewno będą się zmieniać cały czas to robią, kiedyś palili na stosie dziś już tego nie robią. Pytasz Czy współcześnie ich sytuacja jest bardziej wyjątkowa niż kiedyś? moim zdaniem dziś "religia" to jak zwykła robota większość idzie na księdza żeby kasę zarabiać a celibaty i te inne zakazy to bzdura co drugi ksiądz ma dziecko albo kochankę

3

Odp: Jak widzicie przyszłość religii?

Osobiście? Myślę, że dogoni nas muzułmaństwo.
Chrześcijaństwo jest już zbyt zakłamane i wygodnickie żeby mieć siłę przebicia.
Arabowie są cwani - dokładnie wiedzą jak wykorzystać słabość Zachodu i w pewnym momencie dadzą nam prztyczka w nos.
A religia podąża tuż za polityką..

Nic tu nie ma ;P
Reklama

4

Odp: Jak widzicie przyszłość religii?

To wszystko zależy od sytuacji społecznej. Im ludziom zyje się lepiej, tym Bóg przestaje być im potrzebny.

Mów mi Filip smile

5

Odp: Jak widzicie przyszłość religii?

Ludzie odchodzą od religii. Wielu trzyma tylko tradycja. Już widać jak religia traci wpływy. Religia upadnie i będzie huczny jej koniec. Czynniki polityczne doprowadzą do jej upadku.

Reklama

6

Odp: Jak widzicie przyszłość religii?

adamajkis
masz racje. Lepsze zycie to tez dostep do informacji. Mozliwosc poznania innych kultur, bo np, dla Dunczyka wyjazd na druga polkule jest czyms normalnym. Wiec mozliwosc porownania.

Jak widze przyszlosc religii?
Na pewno zawsze beda istniec ludzie dla ktorych jakis rodzaj wiary jest potrzebny. Tradycyjne wiary maja to do siebie, ze, powiem wprost nie odpowiadaja zapotrzebowaniom rynku. Stad bioenergoterapeuci, wrozki itd. Kosciol stara sie na te zapotrzebowania odpowiedziec, mianujac egzorcystow. Mimo, ze to osmiesza cala instytucje. Ale dawniejsze cudowne obrazy i zrodelka sie juz przejadly.
Chrzescijanstwo traci na znaczeniu w krajach rozwinietych, bo w tradycyjnym ujeciu jest nie do przyjecia nawet dla kogos wychowanego na brazylijskich serialach. Np, nakaz zabijania czlowieka zbierajacego chrust w szabas. Oczywiscie, caly czas sa proby unowoczesnienia. Tylko jest jeden szkopul -trudno zmienic tekst Biblii. Dlatego tak mnie smiesza wygibasy majace "odtlumaczyc" niektore fragmenty.
Ja pamietam jak bylam uczona religii - starsi ksieza byli jeszcze przedwojenni. Oni doslownie rozumieli wszystkie smieszne fragmenty, ten o stworzeniu swiata czy czlowieka, ten o potopie. Ksieza wtedy byli przeciwni wysylaniu dziewczat na studia. Kobieta miala sluzyc mezczyznie. Nie miala prawa mezowi odmawiac.
Mialam ciotke, ktora wyszla za alkoholika. Jedyne co slyszala od ksiezy to to, ze ma niesc swoj krzyz i sie modlic. Ciotka ta byla siostra babci, mieszkaly w jednym domu. Wiec znam dobrze sytuacje chocby z opowiadan Mamy.
Antysemityzm (dziwny dla mnie - nie widzialam nigdy zadnego Zyda) byl bardzo silny.
A teraz sie nagle wszystko zmienilo? To przez prawie dwa tysiace lat Biblia byla zle interpretowana, a teraz jest inna interpretacja i wszystko cacy?
Oczywiscie, instytucjonalna religia ma wady i zalety. Wady - wielowiekowe doswiadzcenie w robieniu kasy, dostep do kasy panstwowej, umiejetnosc urabiania umyslow, cos co nazwala bym profesjonalnym kretactwem. Zeby sie katolicy nie obrazali - mowie o wszystkich religiach. Natomiast "new- agowi" magicy sa nieprzewidywalni. Moze im do glowy wpasc pomysl zabicia wszystkich wiernych, jak to bywalo w roznych sektach. Czegos takiego doswiadczona oorganizacja nie zrobi, bo by to bylo samobojstwo.
Wiec pol biedy, gdy ktos chodzi do wrozki, straci pieniadze i nie zmadrzeje. Gorzej z roznego rodzaju nowymi wiarami tworzacymi "zamkniety system".
Ja kiedys porownalam religie do grzybicy - tworzy sie tzw, pierscien grzybiczy. W miejscu zakazenia wytwarza sie odpornosc na chorobe. Wiec tam nastepuje samowyleczenie. Natomiast zmiany chorobowe wystepuja na obrzezach. Dokladnie to mamy z chrzescijanstwem. Europa juz sie prawie wyleczyla. Pisze prawie, bo np, w Irlandii chyba katolicyzm sie nie podniesie po ostatnich rewelacjach. Trzeba szukac wiernych na obrzezach. Tylko jeden wierny z trzeciego swiata daje jedna trzydziesta dochodu wiernego z Niemiec.
Niebezpieczne beda nowe sekty, tak jak niebezpieczna jest nowa choroba, np, pasozyt. Poki nie wytworzy sie rownowaga miedzy zywicielem a pasozytem najczesciej choroba jest smiertelna dla zywiciela. Wiec boje sie jakiejs "super-nowoczesnej" sekty, odpowiadajacej idealnie na tesknoty ludzkie. Nie trzeba duzej inteligencji zeby cos takiego wymyslic. Ale duzo tupetu zeby wprowadzic w zycie.

.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Jak widzicie przyszłość religii?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016