Hej, mam do Was wszystkich pomożecie mi dojśc do pewnych wniosków, bo sama mam mętlik w głowie.
Chodzi o to, iż poznałam pewien czas temu chłopaka, spotkaliśmy się trzy razy, na każdym spotkaniu mieliśmy o czym rozmawiać, atmosfera była naprawdę luźna, poza tym pomiędzy spotkaniami utrzymywaliśmy kontakt. Mówił mi, że musi na tydzień wyjechać, ale w jakim celu nie wiedziałam, ale dogadaliśmy się, że jak wróci to umówimy się i gdzieś wyskoczymy...On wyjechał...minał tydzień, brak odzewu, mijały kolejne tygodnie- myślę sobie w dupie z nim, co sobię będę głowę zawracała kims kogo w sumie dobrze nie znam. Ale tydzień temu się do mnie odezwał...w szoku byłam, ale odpisałam na jego wiadomsc i od słowa do słowa wytłumaczył mi wszystko, co się okazało, że wyjechał ze swoją"byłą" dziewczyną i tam się pogodzili, ale poźniej zerwali...dziwne to ale słuchałam co mówił. na dniach się spotkaliśmy znów, no i tak się rozgadaliśmy ze cały dzień i noc spędziliśmy w swoim towarzystwie, on znał moję zycię od dziecka a ja jego. gdzieś w środku nocy powiedziałam, że musze wracać do siebie do domu, ale nie lubie jeździć jak jestem śpiąca, to on zaproponował, abym poszła do jakiegoś hotelu czy coś a rano pojadę sobię do domu, tak więc zrobiłam, on wszedł na "chwilę" do tego mojego pokoju, kupilismy alkohol i rozmawialiśmy dalej. Kiedy skończylismy ja juz chcialam isc spać, ale on zasnał na tym łózku, postanowiłam że się położe obok niego. Już prawie zasypiałam jak poczułam jego oddech nad moją szyją, odwróciłam się a ten mnie pocałował. Na początku się odsunelam, ale poźniej odwzajemniłam go, poza tym do niczego więcej nie doszło, bo był na normalny, że powiedział iż nie zrobi niczego na co ja sie nie zgodze i słowa dotrzymał, poźniej leżąc znowu rozmawialiśmy a ten do mnie z tekstem,: czego oczekuję po naszej znajomośći, ja mu odp. że prawie go nie znam, a on stwierdził, że on jest prawie pewny, i że spełniam wszystkie jego oczekiwania jeśli chodzi o przyszła partnerkę...dziwnie się poczułam, ale on poxnije dodal, że z jego eks nie czuł się tak jak ze mną na tych 4 spotkaniach, i że nie chciałby abym myslała, ze traktuje mnie jak pocieszycielke i dlatego chce się bardziej upewnic.
Dla mnie to trochę dziwne, i zastanawiam się czy wejsc w jakakolwiek relacje z nim czy czekać, i zasadnicze pytanie czy on nie robi ze mnie jakies głupiej dziewczyny.
Może Wy mi jakos pomożecie, bardzo prosze. ![]()