Cześć,
jestem 25 letnim nieśmiałym facetem z małego miasta. Jestem dzieckiem alkoholika z zniekształconą samooceną. Zaniżoną dokładnie mówiąc. Stąd moje kompleksy na punkcie wyglądu i nie tylko.
Przyjechałem do pracy do większego miasta. Nigdy nie miałem dziewczyny do momentu przyjazdu do Poznania. Nie znałem tu nikogo.
Po kilku miesiącach prawie w identycznym czasie zbliżyła się do mnie koleżanka z pracy i poznałem dziewczynę w jakimś pubie na rynku.
Nie mogłem w to uwierzyć. Z racji ze koleżanka z pracy była bliżej mnie. Zostaliśmy parą.
cdn.
Drugiej dziewczynie nie mówiłem, że mam dziewczynę. Spotykałem się z nią średnio 1 raz miesiącu. Pomimo, że była bardzo atrakcyjna i dobrze się dogadywalismy nie było między nami nic wiecej. tzn pocałunków itp. Trwało to kilka miesięcy. Wiem od niej, ze chciałą czegoś wiecej. Związku ze mną.
Ukrywałem przed nią związek z tamtą moją pierwszą dziewczyną bojąc się, ze nie będzie chciała utrzymywać kontaktu.
Kiedy ja zerwałem z tą pierwszą dziewczyną. Ponieważ cały czas myślałem o tej drugiej ( poznanej w pubie). Częściej się też z nią spotykałem i postanowiłem się bardziej zbliżyć.
cdn..
W końcu stało się. Zostaliśmy parą. Około 1 miesiąca. Od początku jej powiedziałem, że w międzyczasie był ktoś inny. Wiecej szczegółow nie podawałem.
Aż do ostatniej soboty. Wtedy to powiedziałem jak dlugo byłęm z tamtą dziewczyną. Okazało się, że to zadecydowało o tym, że przestałą się do mnie odzywać i zakończyła nasz związek.
Ponieważ nie do końca byłem z nią szczery.
Zgadzam się z nią w 100%.
Postąpiłem źle. Powinienem był od razu wyłożyć karty na stół.
Jednak tego nie zrobiłem.
Bardzo mi na niej zależy. Pisałem do niej. Dzwoniłem. Nawet raz się spotkaliśmy ale na nic się zdały moje próby.
Wczoraj po raz 3 chyba napisała mi na gg i przez sms ze to koniec. Ze się na mnie zawiodła.
Nie chce już się jej narzucać ale chce o nią powalczyć i pokazać ze mi na niej baardzo zależy.
Nie na tej pierwszej a na tej. Na tej o której myślałem od począku.
Wiem, jestem niefair wobec jednej i drugiej.
Proszę was o jakiekolwiek opinie.
Że źle zrobiłem to wiem -