Witaj na pierwszym niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tu wsparcie użytkowniczek forum oraz fachowe porady naszych Ekspertów!
Nie jesteś zalogowany.
Pewnego razu postanowiliśmy spędzić wakacje z zaprzyjażnioną parą , która podobnie jak my uwielbia piesze górskie wędrówki . Pojechaliśmy do Słowacji , w Tatry Wysokie . Najpierw oczywiście musieliśmy znależć jakieś lokum . Niestety nie było łatwo , po żmudnych poszukiwaniach dostaliśmy pokój , który miał jedno małżeńskie łoże i dwa tapczaniki . Jak rozsądnie i sprawiedliwie rozdzielić je na dwa małżeństwa ? Próbowaliśmy w różny sposób rozwikłać tę zgadywankę , ale jakoś nie wychodziło , bo nasza wyobrażnia zaczęła wariować . W końcu ja zaproponowałam , by panowie spali na łóżku małżeńskim , a panie osobno . Ku mojemu zdziwieniu wszyscy przyklasnęli . Poszliśmy spać , ale jakoś nikt nie mógł zmrużyć oka . Zrobiło się dziwnie cicho , a nas z Magdą / żoną przyjaciela / ponosiła ciekawość , czy wygodnie jest naszym mężom . Zaczęłyśmy więc ich nękać pytaniami w stylu ; po których stronach leżą ? , czy mają złączone kołderki ? , czy założyli piżamki ? , jak się przewracają z boku na boczek , żeby się nie zderzyć ? i co będzie jak się któryś w nocy zapomni i będzie chciał się przytulić ? Najpierw panowie starali się nas bajerować , ale w końcu zabrakło im cierpliwości i fantazji i mąż Magdy wpadł na iście diabelski pomysł . Przekręcił klucz pokoju i schował go do kiszonki swoich slipek . Po czym z dumą oświadczył ; no cóż moje panie , nie będzie wyjścia do toalety . Zmroziło nas nieco , ale cóż pomyślałam , jakoś to wytrzymam . Obudziłam się o 6 - tej rano , żeby natychmiast lecieć do toalety . Spojrzałam na drzwi i wiedziałam wszystko . Leciutko obudziłam męża , by pomógł mi zdobyć upragniony klucz . Mąż interweniował do swego współspacza , a po dłuższej chwili okazało się , że klucza nie ma , dziwnie zniknął . Moje napięcie rosło z przerażającą siłą , podczas gdy oni w gatkach tańczyli po małżeńskim łożu w poszukiwaniu klucza . Scenka była naprawdę komiczna i obie z Magdą płakałyśmy ze śmiechu . W którymś momencie mój pęcherz postawił się tak mocno , że powiedziałam , albo znajdą klucz , albo poleję im łóżko . Chyba uwierzyli , bo przewracali wszystko z szybkością satelity i w parę sekund miałam swój upragniony klucz . Trzeba było mnie widzieć , jak lecę po korytarzu , staję przed drzwiami toalety , a tu ' ZAJĘTE ' Moja desperacja doprowadziła do tego , że najpierw zaczęłam prosić , by mnie wpuszczono , a póżniej walić w drzwi , co wzbudziło zainteresowanie innych turystów . Stanęli w drzwiach i z udawaną empatią śledzili tok wydarzeń , a gdy już osiągnęłam swój cel i wychodziłam z toalety / oczywiście z podniesioną głową / usłyszałam oklaski tych potworów i banalne pytanie , czy już wszystko w porządku ?
Sympatyczna historia, powiem szczerze, że w momencie gdy zniknął klucz, myślałam, że pojawi się jakiś motyw z duchami. A swoją drogą faceci jak już coś czasem wymyślą, ech:)