Uczucie nie jest takie ważne. Najważniejsze żeby był bogaty.
Dlaczego tak wiele dziewczyn tak uważa?
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Szukam chłopaka bogatego który zapewni mi wygodne życie
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Uczucie nie jest takie ważne. Najważniejsze żeby był bogaty.
Dlaczego tak wiele dziewczyn tak uważa?
A dlaczego uważasz, że wiele? Ja takich spotkałam raptem kilka w porywach na tysiące takich, która się z tym nie zgodzi.
A dlaczego uważasz, że wiele? Ja takich spotkałam raptem kilka w porywach na tysiące takich, która się z tym nie zgodzi.
Seriale, wpływ feminizmu, pop-kultura powodują że dziewczyny często kosztem relacji międzyludzkich pędzą na oślep tylko dla własnej kariery.
Powoduje to relatywizm moralny. Współczesne młode polki często poddają się bezrefleksyjnie wszystkiemu co niesie współczesność.
No to w końcu szukają bogatych sponsorów, czy robią karierę, bo coś tu się jedno z drugim wyklucza?
Vian napisał/a:A dlaczego uważasz, że wiele? Ja takich spotkałam raptem kilka w porywach na tysiące takich, która się z tym nie zgodzi.
Seriale, wpływ feminizmu, pop-kultura powodują że dziewczyny często kosztem relacji międzyludzkich pędzą na oślak tylko dla własnej kariery.
Powoduje to relatywizm moralny. Współczesne młode polki często poddają się bezrefleksyjnie wszystkiemu co niesie współczesność.
Relatywizm moralny polega na tym, że to, co w naszej kulturze jest złe w innej może być czymś pozytywnym, np. u nas kanibalizm jest czymś potwornym, ale u niektórych plemion Indian to wyraz najwyższego szacunku dla zmarłego.
No i właśnie, podpisuję się pod pytaniem Baby - teraz piszesz kompletnie o czymś innym niż w pierwszym poście, więc o co tak konkretnie chodzi?
Małżeństwo bez pieniędzy jest drogą prostą do nędzy. - przysłowie włoskie
Ja mam wrażenie, że część osób postrzega kobiety bardzo zerojedynkowo - jeśli nie chce faceta bez kasy, bez pracy i bez perspektyw na dobrą pracę, to leci na pieniądze, nie liczą się dla niej uczucia a priorytetem są pieniądze. Przecież to jakiś absurd jest. To tak jakby facet powiedział - "wiecie, nei związałbym się z kobietą, która waży 200kg". Czy to znaczy, że dla niego liczy się wyłącznie figura a osobowość nie ma znaczenia?
Co by nie mówić to są takie panny co liczą sie dla nich tylko zera na koncie, fura i super życie. Taka prawda, nikt mi nie powie, że nie. A jaki odsetek takich kobiet jest to nie wiem, ale w skali kraju myśle, że spory.
W naszym kraju źle jest widziane posiadanie pieniędzy. Jak masz na pewno ukradłeś. W pieniądzach nie ma nic złego, umilają życie. Dają stabilność. Jeśli ktoś szuka stabilnego związku i np. planuje potomstwo to w oczywisty sposób patrzy na finanse. Samą miłością nikt jeszcze się nie najadł.
A czy ktoś mówi o tym, żeby żyć bez pieniędzy i żywić sie energią słoneczną? Chyba nie..
Z moich obserwacji wynika, że liczba kobiet lecących na kasę jest wprost proporcjonalna do liczby mężczyzn lecących na urodę, a co większa jedni i drudzy się bez problemu odnajdują w tłumie.
A to wszyscy mezczyzni i kobiety nie lecą na urodę? Za to nie wszyscy lecą na kasę.
A to wszyscy mezczyzni i kobiety nie lecą na urodę? Za to nie wszyscy lecą na kasę.
Nie rozumiem tego postu. Jeszcze raz. ![]()
PS.
Swoją drogą dlaczego piszemy tak, jakby to tylko kobiety leciały na kasę? Co to, facetów utrzymanków nie ma? Też są. Nawet moja mama ostatnio takiego poznała - wszystko pięknie, ale jak przyszło co do czego, to wolał babkę 20 lat starszą od siebie, która ma elegancki dom i który obiecała zapisać mu w spadku. ^^' A facet wcale nie jakiś biedny, po prostu łasy na kasę.
A to wszyscy mezczyzni i kobiety nie lecą na urodę? Za to nie wszyscy lecą na kasę.
Nie, nie wszyscy lecą na urodę.
To dziwne. Myslalem, ze każdy wybiera sobie kogos kto mu sie podoba.
Samo "lecenie" na kasę kobiet jest stereotypem. Co do facetów to jest to ten mniejszy swiat, tak jak męskie dziwki tzw faceci do towarzystwa.
Sa trzy typy kobiet :
Damy
Niedamy
Możedamy
To dziwne. Myslalem, ze każdy wybiera sobie kogos kto mu sie podoba.
Ale czasem podobać się fizycznie zaczyna po pewnym czasie, jak nas ujmie co innego, np. charakter.
To dziwne. Myslalem, ze każdy wybiera sobie kogos kto mu sie podoba.
Samo "lecenie" na kasę kobiet jest stereotypem. Co do facetów to jest to ten mniejszy swiat, tak jak męskie dziwki tzw faceci do towarzystwa.
Owszem, każdy wybiera sobie kogoś, kto mu się podoba, ale mylisz ateakcyjność seksualną z wyglądem ("ładnością").
To juz opinia mniejszosci - pewnie wyłącznie kobiet dojrzałych. Bo przeciez gdyby wiekszosc miała taką opinie, to by nie odrzucała po wyglądzie gdyż "nie jest w jej typie". Facet nigdy tak nie ma, że pozna charakter i kobieta zacznie mu sie wtedy fizycznie podobać.
Nie zwiążesz sie z kimś ładnym (wg opinii publicznej?), choć niepociągającym. Dla mnie "lecenie" oznacza to, że ktos sie podoba. A podoba znaczy, ze pociąga seksualnie. Jak mi sie mebel podoba, to znaczy ze lece na niego? Raczej nie bardzo. Leciec mozna na urodę, bo ktos sie podoba seksualnie.
Samo "lecenie" na kasę kobiet jest stereotypem.
Nie powiedziałbym, że stereotypem, chyba, że zależy jak to "lecenie" interpretować. Bo takie co to same by chciały leżeć i pachnieć, nic nie robić, mieć po kilka stów (jak nie więcej) na tydzień na "drobne wydatki", wozić sie superą furą i mieszkać w pałacu to nie stereotyp, tylko przykłady z życia. A taki gość co zarabia mniej ale ma godne życie mimo to, jeździ autem dziesięcioletnim i mieszka w bloku jest z marszu skreślany. I raczej o coś takiego autorowi chodził, aniżeli jakiś atak, że każda leci na kase.
Nie, nie zwiążę się z kimś dlatego, że opinia publiczna uważa, że jest ładny ![]()
Ty czytasz czasami to, co piszesz? ![]()
Nie, nie zwiążę się z kimś dlatego, że opinia publiczna uważa, że jest ładny
Ty czytasz czasami to, co piszesz?
A co to znaczy ładny? Np. wielu osobom podoba się Brad Pitt. Osobiście mnie nie rusza, nawet na milimetr.
Opinia publiczna moze wygłaszać, że ktos jest ładny i dlatego osoba "lecąca na urode" - poleci na tą osobę. Nie dlatego, ze sie podoba, tylko dlatego że jest ładna. Nie wiem jak inaczej to nazwać.
Inaczej lecenie na urode mozna wlozyc w miedzy bajki, bo kazdy to robi.
thepass napisał/a:Samo "lecenie" na kasę kobiet jest stereotypem.
Nie powiedziałbym, że stereotypem, chyba, że zależy jak to "lecenie" interpretować. Bo takie co to same by chciały leżeć i pachnieć, nic nie robić, mieć po kilka stów (jak nie więcej) na tydzień na "drobne wydatki", wozić sie superą furą i mieszkać w pałacu to nie stereotyp, tylko przykłady z życia. A taki gość co zarabia mniej ale ma godne życie mimo to, jeździ autem dziesięcioletnim i mieszka w bloku jest z marszu skreślany. I raczej o coś takiego autorowi chodził, aniżeli jakiś atak, że każda leci na kase.
Tylko wyobraź sobie, że rzecz ma się dokładnie tak samo z bogatymi kobietami
W ogóle to jakas paranoja! Weźcie się ludzie obudźcie - jakich mężów mają wasze siostry, kuzynki, sasiadki, kolezanki lub ich siostry?
Gdyby kobiety leciały na kasę tak jak wy uważacie to albo w PL mieszkałoby milion milionerów albo 5 tysięcy facetów piep*łoby po 24h na dobę zeby obskoczyc wszystkie zainteresowane.
Ja nie wiem na jakim świecie wy żyjecie, bo chyba to nie jest ta sama Ziemia.
Osobiscie nie znam zadnej, ktora leci na kasę, bo ani nie znam nikogo bogatego, ani żadna nie wybrała mnie kosztem biedniejszego ![]()
Gdyby kobiety leciały na kasę tak jak wy uważacie
Ja nie mówie, że każda leci, ale są takie co tak.
Tylko wyobraź sobie, że rzecz ma się dokładnie tak samo z bogatymi kobietami
Na pewno, tylko wątek dotyczy kobiet ![]()
W ogóle to jakas paranoja! Weźcie się ludzie obudźcie - jakich mężów mają wasze siostry, kuzynki, sasiadki, kolezanki lub ich siostry?
W zdecydowanej większości normalnych*
* średnio zarabiających, albo mało dla niektórych, nie mieszkających w pałacach i nie wożących sie w super furach.
Ja uważam, że kobiet tak myślących jest procentowo niewiele.
Dużo według mnie jest natomiast kobiet(szczególnie w wieku 25+), które podpisałyby się pod stwierdzeniem:
"Nie zwiąże się z facetem, który zarabia mało i nie ma perspektyw na więcej". Pewnie stąd się wziął ten mit, iż kobiety chcę bogatego.
Między byciem bogatym a biednym jest ogromna przepaść. Tak naprawdę dla większości kobiet status materialny faceta jest obojętny dopóki się mieści w pewnych ramach.
To tak by facet powiedział "moja kobieta nie musi mieć figury modelki, ale zdecydowanie nie jest dla mnie atrakcyjna taka, co ma 20 kilo nadwagi".
moim marzeniem jest bogaty maz - gej, ktory jednoczesnie bedzie moim najlepszym przyjacielem ![]()
Z moich obserwacji największe wzięcie mają faceci którzy:
- potrafią dobrze tańczyć
- dbają o siebie (ale nie do przesady)
- potrafią łatwo nawiązać kontakt, są otwarci
- nie są desperatami ani marudami
- odnoszą się do kobiety z szacunkiem
Jak tego wyżej nie ma to kasa nie pomoże...
Uczucie nie jest takie ważne. Najważniejsze żeby był bogaty.
Dlaczego tak wiele dziewczyn tak uważa?
Próżność, pustka w głowie i tak jak ktoś napisał - wpływ popkultury.
prekvapenie... czy kolejność ma znaczenie?
ten taniec taki ważny? ![]()
Małżeństwa z rozsądku to nie jest wynalazek naszych czasów. Seriale, feminizm czy pop-kultura nie mają tu nic do rzeczy.
Kiedyś koligacono małżeństwa i rzadko były to małżeństwa z miłości.
Ważniejsze było urodzenie, posiadany majątek. Miłość to była fanaberia.
Oczywiście nie jestem za tym modelem postępowania. To tylko taka mała dygresja ![]()
Małżeństwa z rozsądku to nie jest wynalazek naszych czasów. Seriale, feminizm czy pop-kultura nie mają tu nic do rzeczy.
Kiedyś koligacono małżeństwa i rzadko były to małżeństwa z miłości.
Ważniejsze było urodzenie, posiadany majątek. Miłość to była fanaberia.Oczywiście nie jestem za tym modelem postępowania. To tylko taka mała dygresja
Monia masz rację. Problem jest bardziej w tym, że łatwo przychodzi nam krytykowanie tego, co nie mieści w zakresie zasad, którymi kierujemy się w życiu. Dlatego też tak łatwo krytykować powody, dla których ludzie się wiążą. Jeśli tak chcą, to niech tak żyją.
Osobiście nie wyobrażam sobie tego, ale (jak już się nie raz przekonałam) - to co mi nie odpowiada, innym może dać szczęście.
Problem tego, że zdaniem niektórych kobiety zwracają uwagę tylko na pieniądze u facetów był już do znudzenia wałkowany na tym forum. Skoro jest oczywiste, że odsetek kobiet, które szukają mężczyzny, który by je utrzymywał jest niewielki, to skąd to przekonanie u facetów, że wszystkie takie jesteśmy, albo większość z nas? Czyżbyście drodzy koledzy próbowali w ten sposób wytłumaczyć sobie jakieś swoje niepowodzenia w związkach?
Z resztą, jak zauważyła Iceni. Mężczyźni przecież głównie kierują się urodą kobiet, charakter jest mniej ważny, więc o co kruszyć kopie?
Zauważyłam, że wielu mężczyzn chciałoby być z kobietą o oszałamiającej urodzie, lecz większość nie ma szans u takiej królewny. Może więc myślą, że pieniądze pozwoliłyby ją kupić? I może stąd to przekonanie, że kobiety są przekupne?
skąd to przekonanie u facetów, że wszystkie takie jesteśmy, albo większość z nas?
A ktoś tak tu pisał czy skądinąd taka teza zaczerpnięta?
Bo ja tak nie twierdze, aczkolwiek jakiś % takich kobiet jest.
Czyżbyście drodzy koledzy próbowali w ten sposób wytłumaczyć sobie jakieś swoje niepowodzenia w związkach?
Absolutnie, ja sobie nic nie tłumacze tylko obserwacje głównie tego co sie dzieje ![]()
Mi się po prostu wydaje że takie dziewczyny szukają wygodnego życia..
By się nie meczyć i nie przepracować
Jeśli obie strony są tego świadome i to akceptują to co w tym złego?
Wg mnie nic
mało kto lubi się zamartwiać w życiu ...
Wg mnie też nic. Co mnie obchodzi co kto robi. Jak chcą niech robią.
A ja zapytam nieco przekornie: chcecie miec zawsze piekne, zawsze mlode I zawsze szczuple kobiety? To zapoznajcie sie z cennikami luksusowych kosmetykow, markowych ubran, zabiegow upiekrzajacych I operacji plastycznych, a potem zastanowcie sie, czy Was na takie kobiety stac. Bo ja sie szczerze powiedziawszy nie dziwie niektorym dziewczynom, ktore chca bogatych mezow.
Tylko czemu szukać w tym zawsze drugiego dna? Czemu powodem podejścia kobiet musi być mężczyzna? Czyżby ta lecąca na kasę robi to dla NIEGO? Chce być dla niego piękna, więc wymaga od niego kasy? Serio? Wspaniałomyślna i dbająca...
Powodem zdrady tez jest mężczyzna. W ogole wszystkiemu jest winien zawsze ;d
thepass, ja na to patrze w inny sposob. Skoro zostalo naukowo udowodnione, ze dla mezczyzny najbardziej liczy sie wyglad kobiety, a dla kobiety character I status spoleczny faceta, to niby dlaczego tylko facet ma prawo wymagac? Zwroc uwage na zony piosenkarzy, pilkarzy I celebrytow, ktore same nie robia kariery. Sa piekne, sliczne, szczuplutkie. Bo dzieki mezowi stac je na osobistego trenera, dietetyka, cotygodniowe odsynanie tluszczu, najlepszych fryzjerow I kosmetyki, ktore sa w stanie zatuszowac wszelkie niedoskonalosci cery. Gdyby byle one zonami przecietnego Polaka, to nie wygladalyby tak samo.
Wymagac kazdy ma prawo, ale niech to będzie kwestia egoizmu a nie "winy" kogoś innego. Lece na kase, bo lubie kasę, bo chce sie podobać itd a nie dlatego, że faceci lecą na wygląd. Nie mozna tak mowic kiedy kobiety na ten wygląd też lecą i jest bardzo ważny dla nich. A kasa jest wazna tylko dla pewnej grupy ludzi.
Wyglad dla kobiet jest mniej wazny. Mysle, ze wiele kobiet majac do wyboru bezrobotnego przystojniaka na zasilku I mniej przystojnego goscia ktoy zarabia 20 000 miesiecznie, jednak wybierze tego drugiego.
I nie chodzi mi o szukanie winnego. Kazda kobieta wie, ze jesli bedzie piekna, to uwiedzie wplywowego mezczyzne, zrobi kariere, dostanie dobrze platna prace (nawet, jesli jej kwalifikacje nie beda zbyt wysokie), zawojuje swiat I przezyje przygode. Facet bedacy bogatym sponsorem jest nierzadko jedyna mozliwoscia spelnienia ich marzen, dlatego dziewczyny maja takie parcie na celebrytow I majac 20 lat sa w stanie zwiazac sie z 50-latkiem, ktorego jedyna zaleta jest to, ze jest slawny I bogaty.
Uczucia nie są kwestią wyboru
Podstawisz dwóch różnych typów i to że wybrałabys tego racjonalnie "lepszego" nie zmieni uczuć do niego.
Nie mam pojęcia jak mozna zracjonalizować sobie miłosc w sposob "zakochuje sie tylko w bogatych". To jest chyba wciaz fantazja, ze ten bogaty to zapewni jej syte zycie i przypisze mu inne dobre dla niej cechy. Chyba ze tu rozmawiamy o zwiazkach bez uczuc, to tak jak napisała wczesniej loveaellie. Najlepiej gej by jej nie chciał tykać, ale przyjaciel, bogaty, przystojny itd. Wszystko dla wygody.
thepass, ale ja sie z Toba zgodze, ze to sa zwiazki bez uczuc. Taka dziewczyna najwyzej znajdzie sobie pozniej kochanka, czasami nawet za przyzwoleniem bogatego meza, ktory nie bedzie chcial z niej rezygnowac, bo jest zbyt ladna I kumple za bardzo zazdroszcza, fajnie jest sie pokazac. Tutaj obie strony niejako schodza sie ze soba z rozsadku, a nie z milosci.
prekvapenie... czy kolejność ma znaczenie?
ten taniec taki ważny?
Kolejność przypadkowa
a co, nie lubisz tańczyć?
Tylko jeden z moich facetów potrafił tańczyć. Pozostali propozycję tańca potraktowaliby jak osobistą obrazę.
Czytam tak sobie i dochodzę do wniosku, że niektórzy walą takimi stereotypami jakby kobiety znali tylko z onetu...
Niespodzianka... lubię ![]()
Tylko jeden z moich facetów potrafił tańczyć. Pozostali propozycję tańca potraktowaliby jak osobistą obrazę.
Czytam tak sobie i dochodzę do wniosku, że niektórzy walą takimi stereotypami jakby kobiety znali tylko z onetu...
Czy to do mnie? ![]()
Iceni napisał/a:Tylko jeden z moich facetów potrafił tańczyć. Pozostali propozycję tańca potraktowaliby jak osobistą obrazę.
Czytam tak sobie i dochodzę do wniosku, że niektórzy walą takimi stereotypami jakby kobiety znali tylko z onetu...
Czy to do mnie?
Tylko pierwsze zdanie. Drugie to już takie ogólne wrażenie.
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Szukam chłopaka bogatego który zapewni mi wygodne życie
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024